Dodaj do ulubionych

W ekstraklasie na kibolach nie zarobisz

    • allures W ekstraklasie na kibolach nie zarobisz 11.10.08, 12:34
      Niestety przecietny człowiek chodzacy na mecz od czasu do czasu na
      tak zwany piknik jak to zostało ujęte w artykule nie jest
      kibicem.Jego motywajca do wyjscia na mecz jest miejsce w tabeli
      druzyny,pogoda za oknem,brak innej rozrywki w danym dniu.Gdy druzyna
      przezywa kryzys pozostaja tkz "kibole".To oni jezdza za druzyna w
      kazdym meczu bez wzgledu na miejsce w tabeli,pogode,miejsce
      meczu.Dla wielu tych ludzi to sposob na zycie.Niestety ale tak zwani
      kibice , o ktorych domaga sie autor w duzym przypadku sa na meczach
      przypadkowo,w wielu przypadkach nie majac pojecia kto wystepuje w
      swojej druzynie.To ma byc kibic?Kibol nie znaczy chuligan,choc osoba
      silnie zwiazana z swoja druzyna jest w stanie zrobic wiele dla
      swojej druzyny.Bluzgi ,bijatyki sa na całym swiecie.Nie uwazam ,ze
      mamy sie z tym pogodzic.Od kiedy kibole to ludzie wylacznie bez
      wyksztalcenia?:)Nigdy nie slyszano o zamknieciach chuliganow
      bankowcach,lekarzach,pracownikow uczelni?:)Gwarantuje ,ze jest ich
      wielu baardzo wielu.Fanatyzm niesie dwa oblicza.To sie nie zmieni.
      "Kibol"GKS-u Katowice
    • Gość: l nie, ale w którym miejscu ten koleś nie ma racji? IP: *.chello.pl 11.10.08, 12:37
      że na naszych stadionach zamiast normalnych wygodnych ubikacji są
      toitoie? sam pamiętam, w jakich warunkach załatwiałem się na
      Łazienkowskiej kilka lat temu

      że ci co przychodzą na mecz często samym wyglądem odstraszają
      normalnych kibiców? reakcja kolegów, którzy pierwszy raz w życiu
      byli na Legii "boże jakie zakazane mordy tam przychodzą, kryminał i
      recydywa, bałbym się takiego spotkać w autobusie nocnym"

      czy że na kibolach właśnie nie da się zarobić, a pewno da się
      zarobić mniej - przecież to chyba jedyny możliwy wniosek. a
      pieniądze to podstawa do dalszego odnoszenia sukcesów

      przytoczona anegdota z zajętym miejscem przez jakiegoś karka i
      kpiącą reakcją "stewarda" - wypisz wymaluj atmosfera na meczach,
      pełna samowolka i chamstwo
    • Gość: student 24 lata W ekstraklasie na kibolach nie zarobisz IP: *.elektron.ds.polsl.pl 11.10.08, 12:40
      Zgadzam się. Jestem fanem footballu. Mieszkam na Śląsku i nie jestem kibicem
      konkretnego klubu. Chętnie bym się zjawił na meczach ale sam fakt obecności
      takiej liczby uzbrojonej policji, ludziach w dresach itp. Mnie odstrasza.
      Druga sprawa to z miejscami. Byłem na meczu Polska-Belgia. Był to pierwszy
      taki duży mecz na jakim byłem i oczywiście tak jak pan opisuje miałem dobre
      miejsce. Zachodzę a tam grupka kilku koleszków. Nawet nie wiadomo czy można im
      zwrócić uwagę. Lekko mnie to zraziło. Inna sprawą jest, że w domu mogę sobie
      oglądać mecze siedząc wygodnie. Idę na stadion gdzie są krzesełka. Ale po co
      one są skoro cały mecz muszę na nich stać :( Można by tak wymieniać i
      wymieniać. Mam nadzieję, że jak będę miał dzieci to może się to zmieni :)
      Pozdrawiam
      • Gość: losiu Re: W ekstraklasie na kibolach nie zarobisz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.10.08, 12:51
        Kibic typu kibol GKS to kibic ktory krzyczy GKS to MY. GKS to pilkarze. Oni bez
        was moga grac a wy bez nich mozecie sobie najwyzej twarze obijac. wybaczcie, nie
        mam polskich znakow.
        • Gość: WKS Re: W ekstraklasie na kibolach nie zarobisz IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.10.08, 15:54
          nie będzie kibiców nie będzie sianka nie będzie granka...
    • Gość: Leon W ekstraklasie na kibolach nie zarobisz IP: *.chello.pl 11.10.08, 12:47
      No a wydawać mogło by się, że Deloitte to poważne instytucja... Człowiek chyba
      ani razu nie był na meczu piłkarskim i nie zna zjawiska, a chce je komentować.
    • Gość: Piotr Autor ma 100% racji IP: *.acn.waw.pl 11.10.08, 12:48
      Jestem zdecydowanie przeciwny proponowanej przez miasto Warszawa
      rozbudowie stadionu Legii przy Lazienkowskiej.


      Owszem sport (praktycznie w kazdej postaci) nalezy promowac. Owszem
      Legia Warszawa moze poszczycic sie wspanialymi osiagnieciami
      sportowymi oraz imponujaca grupa wiernych jej kibicow. (nie mylic z
      pseudokibicami)


      Nawet w najlepszej wierze nie mozna jednak projektowac czegokolwiek
      w oderwaniu od otaczajacej nas rzeczywistosci.


      A ta wcale nie wyglada rozowo. Budzet miasta Warszawy jest dosc
      ograniczony zas palacych problemow wymagajacych interwencji Ratusza
      niedaloby sie zliczyc na palcach obu rak. Pilnych remonotow wymaga
      zdecydowana wiekszosc warszawskich drog, stan wiekszosci
      podlegajacych miastu placowek ochrony zdrowia wola o pomste do
      nieba. Rozbudowa miejskiej infrastruktury komunikacyjnej (metro,
      tramwaje, autobusy) znajduje sie w powijakach.


      W tej sytuacji przeznaczenie podanej przez media sumy pieniedzy na
      rozbudowe stadionu (chocby i najlepszej druzyny) byloby zwykla
      niegospodarnoscia. Niegospodarnoscia tym wieksza, ze nawet gdyby
      polowe tej sumy przeznaczyc na rozwoj sportu w miescie (trudno
      zapomnijmy na chwile o koniecznosci remontu drog i szpitali)
      moznaby za nia wybudowac kilka, jesli nie kilkanascie, malych
      wieloprofilowych osiedlowych obiektow sportowych. Obiektow, ktore
      zdecydowanie lepiej przysluzylyby sie mieszkancom miasta niz stadion
      Legii. Stadion ktory wciaz niestety jest zdominowany przez
      pseudokibicow. Jest ich swojego rodzaju krolestwem. Krolestwem do
      ktorego miasto absolutnie nie powinno doplacac.


      Zdaje sobie sprawe, ze pilka nozna nie byla nigdy sportem dla
      grzecznych chlopcow. Nie oczekuje rowniez, aby kibice zaczeli nagle
      nosic biale koszule i krawaty. Chce jedynie ogladac mecze w poczuciu
      wlasnego bezpieczenstwa, traktujac to jako zdrowa rozrywke.


      Wiem, ze kibice Legii, wsrod ktorych z pewnoscia jest wiele
      wspanialych osob, moga poczuc sie urazeni tym co przed chwila
      napisalem. Jednak tak wlasnie wyglada rzeczywistosc oczami zwyklego
      obywatela. Mimo kilkuletnich protestow wielu srodowisk oraz wielu
      wplywowych osob, na Legii wciaz rzadza pseudokibice. Ze stadionu nie
      zniknely wulgarne i rasistowskie hasla. Wciaz strach jest wybrac sie
      na mecz z rodzina czy nawet z przyjaciolmi. Wciaz strach jest wybrac
      sie w okolice Lazienkowskiej w czasie gdy na stadionie jest
      rozgrywane spotkanie. Wciaz zal patrzec nastepnego dnia na
      zdemolowane przez pseudokibicow autobusy.


      Oczywiscie zdaje sobie sprawe z tego, ze pseudokibice to tylko
      niewielka garstka wszystkich kibicow. Jednak to wlasnie owa garstka
      jest najbardziej widoczna. I to ona buduje wizerunek Legii w oczach
      zwyklego obywatela, ktory choc lubi pilke nozna boi sie wybrac na
      mecz, zas Lazienkowska stara sie omijac szerokim lukiem.
      Zadziwiajaca w tym wszystkim jest postawa wladz klubu Legia oraz
      organizacji kibicow Legii. W chwili obecnej domagaja sie oni pilnej
      rozbudowy stadionu oraz pieniedzy od miasta na ten cal. Za to przez
      szereg lat nie potrafili oni skutecznie wyeliminowac problemu
      obecnosci pseudokibicow oraz obrazliwych hasel na stadionie i w jego
      okolicach. Do tej pory nie podjeli oni nawet zadnych widocznych
      krokow w tym kierunku. Przez pojecie 'widocznych' rozumiem
      skutecznych. Wywieszenie na stronie internetowej hasel typu 'Legia
      przeciw rasizmowi' w momencie gdy nie towarzszy temu zadne
      konkretne, widoczne dzialanie, nie jest w mojej skromnej
      opinii 'widocznym' krokiem w walce z pseudokibicami.


      Nawet jesli pominac fakt, ze kasa miasta nie moze pochwalic sie
      imponujaca iloscia zgromadzonych w niej srodkow, oraz ze na
      realizacje oczekuja duzo bardziej pilne i potrzebne spoleczenstwu
      inwestycje niz stadion (drogi, szpitale), to w mojej skromnej opinii
      w chwili obecnej Legia nie zasluguje na jakiekolwiek dofinansowanie
      ze strony miasta. I zaslugiwac nie bedzie poki nie powie
      jednoznacznego, wyraznego 'nie' wszelkiej masci
      pseudokibicom. 'Nie', ktore nie bedzie tylko kolejnym pieknym haslem
      na stronie internetowej stowarzyszenia kibicow, lecz ktoremu beda
      towarzyszyc jednoznaczne, zdecydowane kroki majace na celu
      definitywne wyeliminowanie pseudokibicow i obrazliwych hasel ze
      stadionu i okolic. Wtedy mozna bedzie powrocic do dyskusji o
      dofinansowaniu rozbudowy stadionu.

      Ostatnio podnosza sie coraz liczniejsze glosy mowiace, ze
      modernizacja stadionow w sposob znaczacy zredukuje liczbe
      pseudokibicow. Rzekomo pseudokibc, ktory wejdzie na nowoczesny i
      czysty stadion przeksztalci sie w kulturalnego kibica.


      Byc moze jest to prawda. Jednak wprowadzenie takiego rozwiazania w
      zycie byloby piekielnie drogie. Co wiecej byloby swojego rodzaju
      niezasluzonym prezentem dla wielu klubow oraz zrzeszen kibicow.
      Dlaczego organy miejskie czy nawet panstwowe maja wspierac w walce z
      pseudokibicami kluby, ktore same od lat nie robia w tym kierunku
      praktycznie nic. Uwazam, ze polskich miast nie stac na tego typu
      ekstrawagancje i gest wobec biernych i miernych wladz klubowych.


      Istnieja duzo bardziej skuteczne i duzo tansze formy walki z
      pseudokibicami.


      Wystarczyloby przestac rozpieszczac pilkarska wierchuszke oraz
      przestac tolerowac jej bierna postawe wobec pseudokibicow.


      Gdyby zostalo wprowadzone prawo mowiace o tym, ze po jakimkolwiek
      incydencie podczas meczu stadiony obu druzym zostawalyby (bez
      odwolania) zamkniete dla kibicow na trzy najblizsze mecze problem
      pseudokibicow szybko by sie rozwiazal.


      Wladze klubowe zrobilby w tej sytuacji wszystko aby incydenty na
      stadionie nie mialy miejsca. W koncu wplywy z biletow stanowia spora
      czesc klubowych budzetow. Nie mowiac juz o uraconej reputacji klubu
      w przypadku zamkniecia stadionu.


      Kibice rowniez staraliby sie wszeklimi mozliwymi srodkami nie
      dopuscic do incydentow. Prawdziwy kibic (nie mylic z pseudokibicem)
      woli obejrzec spotkanie na stadionie niz nawet w najlepszej TV.


      Rozwiazanie tanie i skuteczne.


      Niestety wladze w Polsce (tak lokalne jak i Panstwowe) boja sie
      podjac radyklanych dzialan dazacych do uzdrowienia sytuacji na
      stadionach. Zamiast tego wola rozpieszczac kluby, przypadkiem nie
      narazajac sie przy tym bardzo wplywowym (niestety) grupom
      pseudokibicow.


      I tak po raz kolejny klub oraz kibice (przy okazji rowniez
      pseudokibice) dostana od Miasta Stoleczngo Warszawy niesasluzony
      prezent w postaci polmiliarda zlotych polskich na rozbudowe stadionu
      przy Lazienkowskiej.


      Stadionu, ktory po rozbudowie bedzie nadal sluzyl tak prawdziwym
      kibicom jak i pseudokibicom. Wladze klubu zas nadal beda wykazywac
      bierna postawe wobec ekscesow na stadionie. Bo niby czemu mialoby
      byc inaczej.


      Wszystko zostanie po staremu. Tylko tych polmiliarda zlotych bedzie
      zal.

      fotki01.blox.pl/html


    • Gość: Michał Szcześniak A wy byliście kiedykolwiek na meczu? IP: *.aster.pl 11.10.08, 12:48
      Ja chodzę z dziewczyną na Legię.
      I jestem z tzw. wyższej klasy średniej.
      Moja dziewczyna berze koleżanki też z klasy średniej. I jesteśmy jednością z
      tymi, którzy dla was są jak rozumiem- są gorsi, z klasą niższą niż średnia.
      Nie- przepraszam już nie chodzimy, bo Walter wypowiedział nam wojnę. Dlaczego?
      Bo takie atrykuły dają mu prawo gardzić wiernym kibicem i szukać innych
      możliwości zarabiania na stadionie,- nie licząc się z legendą Legii.
    • Gość: Q W ekstraklasie na kibolach nie zarobisz IP: 88.156.66.* 11.10.08, 12:53
      "Toż to bzdur stek, ja nie słyszałem gorszych"
    • Gość: M W ekstraklasie na kibolach nie zarobisz IP: *.nsm.pl 11.10.08, 12:59
      100% racji!
    • Gość: Ktoś W ekstraklasie na kibolach nie zarobisz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.10.08, 13:02
      Na nędznym poziomie polskiej ligi nie zarobisz. W sumie gdyby nie jak niektórzy określają 'kibole' nie byyliby na meczach, to byłyby pustki, ale atmosfera jak w Anglii. Wzorce powinniśmy brać nie z Anglii, a Niemiec gdzie są i tłumy ludzi i DOPING. Tak, są ultrasi (nie kibole), którzy odpowiadają za doping, oprawę, sprawiając jest ciekawszy. Nie wierzę, że jakby pozbyć się tych 'kiboli' ze słabego klubu Ekstraklasy to nie wiem czy 'pikniki' przyszłyby na mecz, bo po co jak nie dość że nie umią sklecić parę celnych podań to jeszcze przegrywa drużyna, na dodatek nie z ekstraklasową potęgą tylko średniakiem. Nie tędy droga.
      • Gość: Ktoś Re: W ekstraklasie na kibolach nie zarobisz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.10.08, 13:04
        sry za budowe zdan ale sie spieszylem
    • Gość: luoki Ogólnie pierdze na kiboli i ten cały biznes IP: *.lodz.mm.pl 11.10.08, 13:25
    • Gość: LECH W ekstraklasie na kibolach nie zarobisz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.08, 13:29
      Pamiętam czasy,gdy LECH grał w II lidze i walczył z dobrym skutkiem o awans do
      pierwszej ligi to na stadion im.22 lipca w Poznaniu przychodziło ponad 60
      tysięcy kibiców i też społeczeństwo było biedne./mecze z ROW i Zawiszą
      obejrzało 65 tysięcy osób/
    • Gość: niezly_typ ale bzdury IP: *.zax.pl 11.10.08, 13:32
      facet chyba fakt cytuje i sam jest abonentem canal+ , bo jest prawdziwym
      kibicem i się boi... przecież tzw "młyn" nie zajmuje wszystkich miejsc na
      wszystkich sektorach. młyn jest na jednym sektorze(trybunie) a wiekszość
      stadionow ma ich kilka. jeżeli ktoś nie chce spiewac i dopingowac to moze
      wybrać inna trybunę(sektor). poza tym nigdzie nie jest tak bezpiecznie jak na
      młynie... pozdro dla dziennikarzyny
    • Gość: Krytyk Dużo gadania mało rozwiązania... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.08, 13:45
      Jak przeczytałem, odniosłem wrażenie, że jest to żalenie się małego chłopca.
      Praktycznie nie znalazłem żadnego meritum, rozwiązania problemu. Ani jednego
      konkretnego przykładu. Jeżeli dalej ludzie będą mieli takie podejście jak
      autor tekstu to długo, długo nic się nie zmieni. Polska - Żenada, 0:1
    • jusup Jest prooste wyjście... 11.10.08, 13:47
      Rozdzielić światowy futbol na dwie federacje i dwa różne właściwie sporty...
      Jeden - ten dla dzisiejszych bywalców supermarketów... Oni na ogół są otwarci na
      zmiany, nie przywiązują się do zaściankowych zwyczajów, nie przeszkadzają im
      zmiany barw, herbów, przenosiny drużyn z miasta do miasta (nie piszę tego jakoś
      ze złośliwości, analizuję przeszłe wydarzenia) - stworzyć dla nich nowe kluby z
      nowoczesnymi stadionami, z elektronicznie wyposażonymi toaletami, z biletami po
      200 zł (ktoś tu si tego domagał). Coś w rodzaju NBA - jakieś Syreny Warszawa,
      Smoki Kraków, Koziołki Poznań itd.... (ostatecznie Sirens, Dragons, Bucks... -
      albo zmieniać co kilka lat, by nowe gadżety sprzedawać). Stadiony tych klubów
      byłyby w pełni monitorowane, ,zakazane byłyby tam przekleństwa, można byłoby tam
      zakupy zrobić (atrakcyjne wyprzedaże) i place zabaw dla dzieci.... Kibice
      mogliby w audiotele decydować, czy był spalony czy nie.... Albo zmieniać zasady
      gry.... A na boisku biegałyby gwiazdy... Beckham, Ronaldinho,, Roger
      A dotychczasowe polskie siermiężne kluby grałyby własną ligę - na stadionach
      można byłoby stać, przeklinać, odpalać race... Itd

      I wilk byłby syty, i owca cała....
    • Gość: LEGIA AŻ DO KOŃCA nie dla pieniedzy, tylko dla wspomnien IP: *.generacja.pl 11.10.08, 13:49
      heh psy szczekaja karawana jedzie dalej
      wogole to gitara, ze powstal taki raport. teraz potencjalni
      wlasciele klubow/sponsorzy wiedza jaka publika ma byc targetem i
      dzieki heroicznej walce pismakow z gw zaczna powstawac w Polsce jak
      grzyby po deszczu nowe man u/chelsea/barcelony.... ciekawe czemu do
      tej pory pieniadze szly za kibicem do takich klubow jak
      Lech/Legia/Wisla/Gornik/Ruch, skoro z tego wywiadu jasno wynika, ze
      te ww zespoly sa siedliskiem bandtyzmu i wszystkiego co najgorsze....
      generalnie, to dla mnie tacy pseudokibice, jak wiekszosc paziow co
      sie tutaj wypisuja, powinno dostac zakaz stadionowy za te glupoty co
      tutaj wypisuja. wszyscy na necie tacy zarobienie zeby nawet 1k pln
      na bilety dali tylko im holota i margines przeszkadza. macie
      przeciez zuzel/siatkowke/pilke reczne/hokej, a takze otwarte granice
      za 200pln to przy odpowiednim kombinowaniu polecisz do amsterdamu i
      kupisz sobie bilet na ajax (tylko uwazajcie akurat pobratymcy
      michnika i waltera z amsterdamu lubuja sie w ostrych sprzetach i
      koktajlach molotowa, wiec zeby wam wasze wysublimowane serducha nie
      stanely)
      wielcy netowi znawcy, w co drugim poscie blad merytoryczny, ale co
      sie dziwic skoro nigdy nie byli na meczu. na hodowli pomidorow tez
      sie tak wszyscy znacie??
      ps. tak bardzo boli, ze ci wielcy kibice od podstawowki wyrywali wam
      laski i zabierali wam kanapki, tak ze teraz wylewa sie z was zolc i
      nienawisc??sadze, ze skoro gazietka tak walczy o kulturem, to
      moglaby zainteresowac sie poziomem dyskusji na wlasnej stronie-
      przeciez w koncu panuje teraz polityka milosci
      ps2. z niecierpliwoscia czekam na kolejny wywiad, tym razem z
      miklasem, pamietajcie zeby sie spytac czy mu torcik smakowal.
      • guru133 Pieniążki szły, ale już nie pójdą. Żaden szanujący 11.10.08, 14:56
        się sponsor nie będzie dofinansowywał chuligańskich wybryków. To se juz ne wrati
        milanku.
        • Gość: Id Re: Pieniążki szły, ale już nie pójdą. Żaden szan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.08, 15:51
          póki co to to likwidują kluby koszykówki bez tego strasznego kibolstwa, a nie
          klub piłki nożnej z ligii pełnej chuliganów
    • kubust2 Do wszystkich ktorzy mysla ze wiedza cos o pilce.. 11.10.08, 13:54
      ... a nigdy nie byli na meczu. Cala nagonka na kibicow ktora czytamy
      w mediach jest po prostu skandaliczna. Czy ktos widzial chociazby
      ostatnie mecze pucharowe Lecha( wybaczcie ze bede pisal o Lechu ale
      realia tego stadionu znam najlepiej ) 25 tysiecy ludzi ktorzy
      stworzyli wspaniala atmosfere. Pelno kobiet, dzieci, rodzin. I to
      jest tylko na Pucharze UEFA. Tak po prostu w Poznaniu jest. Pewnie
      ze zdarzy sie czasem ktos pijany(choc jest to systematycznie
      zwalczane przez duza czesc aktywnych kibicow). Ale czy to znaczy ze
      mozna chodzic tylko do opery czy do teatru ? Kto to sa kibole ?
      Ciagle tylko czytam o kibolach i kibolach a nie wiem co to znaczy?
      Kibol to ktos kto na meczu podskakuje i spiewa a kibic to ten ktory
      siedzi i je kielbase? O taka atmosfera na trybunach Wam chodzi. Co z
      tego ze w Szwajcari jest porzadek a kibice Lecha tymczasem pojechali
      tam w 1500 osob i bylo ich wiecej 1000km od Poznania. W Austri
      zrobili z nas bandytow i wszystkich przeszuwali (samochody itp ) a
      tymczasem to kibice Austri rzucali w naszego bramkarza. I to oni sa
      kibicami a nasi kibice hołotą. Naprawde kazdego kto uwaza ze Polscy
      kibice sa kibolami jakkolwiek sie tego nie rozumie to zapraszam na
      mecz Lecha. Nie doprowadzmy do tego by w Polsce jak w Niemczech
      jedzono tylko kielbaski a na mecze chodzila tylko"wyzsza klasa
      srednia" w garniturach a na stadionie w czasie meczu byla puszczana
      muzyka.
      • Gość: muniek Gadasz nie na temat, chłopie!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.08, 14:36
        Wkurza mnie to, że Polak jak zabiera głos to często robi to tylko po
        to, że uważa, że ma racje i musi to wywrzeszczeć! CzłOWIEKU NO MASZ
        RACJE PRZYZNAJE CI. ALE ROZPIE...SZ CAŁY SENS TEGO ARTYKUŁu i
        ważnego tematu, Ty i Tobie podobni. Chodzi przecież tylko o to by na
        piłke nożną chodzili kibice tacy jak choćby na siatkówke i twożyli
        taką atmosfere jak chodźby na Lechu. Ale Lech to obecnie jeden z
        wyjątków i tylko wyjątków. A i tak z samych biletów nie wyżyje.
        Chyba, że chce to robić na poziomie tylko przeciętnej polskiej ligi.
        Chcesz lepszych pikarzy to potrzebne są dużo większe pieniądze.
        Trzeba, żeby cała liga taka była i dlatego potrzebne są zmiany, nowe
        stadiony i cała ta otoczka. Bo kluby muszą zarabiać a będą mogły to
        robić z kibicami, którzy chętnie wydadzą więcej pieniędzy niż tylko
        za bilet wstępu. Z poważaniem.
    • Gość: willy Ja nie znam nikogo kto by chodzil ne mecze IP: *.pools.arcor-ip.net 11.10.08, 13:55
      i glownym powodem jest opinia ze to lumpen-proletariacka rozrywka w
      ktora wpisane sa bojki, chamstwo i pijanstwo.

      Bylem na kilku meczech w USA i w Niemczech - niebo a ziemia. W
      Polsce to jest tak jak na Ukrainie albo w Rosji.
    • Gość: Droopi Kłamstwa!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.08, 13:59
      Na stadionach europejskich, gdzie przychodzi po 50-60 tyś ludzi i więcej też
      słychać przekleństwa i przejawy szowinizmu! Niech autor artykułu nie przytacza
      przykładów skoro nie wie jak jest! Ot takie przykłady pierwsze z brzegu: Celtic
      - Rangers tam nie ma sielanki na stadionie, Milan - Juve, czy też Barca - Real
      itd. Jakoś ludzie tam przychodzą całymi rodzinami i nikt się nie przejmuje
      epitetami lecącymi z trybun. Prawda też jest taka,że idąc w Polsce z rodziną na
      mecz, jeżeli nie chcesz to krzywda się Tobie nie stanie!!!
      • Gość: muniek Kuku na muniu! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.08, 14:38
        Wkurza mnie to, że Polak jak zabiera głos to często robi to tylko po
        to, że uważa, że ma racje i musi to wywrzeszczeć! CzłOWIEKU NO MASZ
        RACJE PRZYZNAJE CI. ALE ROZPIE...SZ CAŁY SENS TEGO ARTYKUŁu i
        ważnego tematu, Ty i Tobie podobni. Chodzi przecież tylko o to by na
        piłke nożną chodzili kibice tacy jak choćby na siatkówke i twożyli
        taką atmosfere jak chodźby na Lechu. Ale Lech to obecnie jeden z
        wyjątków i tylko wyjątków. A i tak z samych biletów nie wyżyje.
        Chyba, że chce to robić na poziomie tylko przeciętnej polskiej ligi.
        Chcesz lepszych pikarzy to potrzebne są dużo większe pieniądze.
        Trzeba, żeby cała liga taka była i dlatego potrzebne są zmiany, nowe
        stadiony i cała ta otoczka. Bo kluby muszą zarabiać a będą mogły to
        robić z kibicami, którzy chętnie wydadzą więcej pieniędzy niż tylko
        za bilet wstępu. Z poważaniem.
    • karolinamarcin W ekstraklasie na kibolach nie zarobisz 11.10.08, 14:03
      No nareszcie Ktoś napisał prawdę. Niestety z dzisiejszym zarządem
      PZPN-u nie da sie zarobić na piłce. Z przyjemnością zabrałbym
      rodzine na mecz piłki nożnej,nawet tej lichej,ale jest właśnie to
      ale... PZPN i ich ,,działacze'' nie są zainteresowani zarabianiem.
      Wolą wpuścić na stadion tę dzicz tzw ,,kibicami'', wolą zdemolowane
      stadiony, które dziś wyglądem przypominają chlew. Jeżeli na
      stadionie będzie bezpiecznie, bedą odpowiednie warunki sanitarne,
      przystowaowanie dla rodzin z dziećmi, to wierzcie mi pójdziemy na
      stadiony. Niestety nasze stadiony są jak beton z PZPN-u. Po co
      inwestować w stadiony skoro mecze można po prostu kupić?
    • Gość: Lechita Gazeto, zwolnij z pracy tego chama! IP: *.icpnet.pl 11.10.08, 14:07
      Uwłaczające jest twierdzenie, że WL jest środowiskiem kiboli. Ten
      człowiek nie ma pojęcia o czym mówi. Lech został obrażony,
      Bandrowski i nie tylko on po chamsku sfaulowany, Rengifo uderzony w
      twarz a wy obstajecie przy obronie Bąka? Paru zafrasowanych facetów
      powiedziało Bąkowi co na ten temat myśli i zaatakowało go po
      oczywiście burzliwej wymianie zdań sokiem a wy nazywacie to
      chuligaństwem? Niesmaczne jest naigrywanie się z Bąka, który napluł
      kibicom poznańskim w twarz? Nie mamy prawa nie lubić warszawskiej
      Legii i samej Warszawy? Jeśli PKiN, Most Świętokrzyski i Rotunda
      zostały zburzone w Powstaniu'44 to łżecie. DOŚĆ. Jestem związany ze
      środowiskiem Gazety od 1989 roku i zawsze przed kolegami z WL was
      tłumaczę. Zachowujecie się teraz jak zwykłe warszawskie chamy.
      Poznański Lech osiągnął to o czym wy możecie pomarzyć. Na stadion
      chodzą rodziny, na stadion chodzą dziewczyny. Chodzą do kotła jak
      chcą drzeć się na całe gardło przez cały mecz (i są tam bezpieczni)
      albo na inne sektory. Macie kompleks hołoto. Zazdrość was zżera.
      Polska, a przynajmniej Wielkopolska byłaby zasobniejasza i lepiej
      zorganizowana gdybyśmy na was się nie oglądali. Na wschód od Konina
      Azja się zaczyna.
      • Gość: ludzie ! Re: Gazeto, zwolnij z pracy tego chama! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.10.08, 14:15
        zgadzam sie w 100 %. ten człowiek z tej firemki nie wie co pisze. Po prostu
        realizuje pewne zlecenie wisując sie w trend obrażania . Musi napisac pare
        bzdur. Zreszta praca w tej firmie to porazka. Mam lepszą jestem mlodym mecenasem
        • guru133 Re: Gazeto, zwolnij z pracy tego chama! 11.10.08, 14:54
          Gość portalu: ludzie ! napisał(a):

          > zgadzam sie w 100 %. ten człowiek z tej firemki nie wie co pisze. Po prostu
          > realizuje pewne zlecenie wisując sie w trend obrażania . Musi napisac pare
          > bzdur. Zreszta praca w tej firmie to porazka. Mam lepszą jestem mlodym mecenase
          > m
          Taki z ciebie mecenas jak z koziej d..y trąba, no chyba że jesteś jednym z tych
          niedouków, którzy nie potrafili napisać ostatniego państwowego egzaminu:))
      • guru133 Po pierwsze chuliganie nie ty jesteś od 11.10.08, 14:51
        wymierzania sprawiedliwości, po drugie materiały pirotechniczne to możesz sobie
        rzucać u siebie na podwórku o ile cię cieć miotłą nie przegoni, bo używanie ich
        na stadionie jest przestępstwem a jak tego nie rozumiesz to wróć do przedszkola
        żeby cię wreszcie ktoś kultury osobistej nauczył.
        • Gość: Lechita Żenujesz mnie IP: *.icpnet.pl 11.10.08, 16:12
          Pierwszy raz w życiu jakiś idiota nazwał mnie chuliganem. Nie dziwię
          się bo nie masz bladego pojęcia o czym mówisz a twoje wyobrażenia nt
          kibiców Lecha biorą się m.in. z takich arytkułów. Chuligana takiego
          zatem spotkasz na premierze sztuki Szkotaka w Teatrze Polskim, na
          dyskusjach akademickich i wykładach UAM, spacerującego z dziewczyną
          po Parku Sołackim. Protest przeciw zakazowi używania środków
          pirotechnicznych jest obywatelskim nieposłuszeństwem. Byle student I
          roku prawa zapoznał się z tym terminem na wykładach profesor
          Wronkowskiej. Jeśli argumentem przeciw jest troska o bezpiezeństwo
          widzów to powinna być zabroniona również w cyrkach, na koncertach i
          innego rodzaju imprezach masowych. WL jest przeszkolona i potrafi
          stworzyć przy tym niebywałe widowisko. Byle zaś student II roku
          prawa wie czym jest czyn zabroniony, czym jest przestępstwo a czym
          wykroczenie. Nie mędrkuj dyletancie. W języku ludzi kulturalnych
          trudno jest znaleźć odpowiednie słowo na określenie twojego baranie
          sposobu myślenia i wysławiania się. A Gazeta, jeśli nie przeprosi za
          te sformułowania doczeka się pozwu od WL z art.43 KC.
    • Gość: kibic W ekstraklasie na kibolach nie zarobisz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.08, 14:21
      autor-głąb, rozmówca-totalny głąb.
      to przez takich debili jak wy stadiony są puste. Jak na stadionach jest masa ludzi,świetne oprawy do wy marne pismaki nie widzicie w tym nic ciekawego. Tylko rozróba jest dobrym niusem. Jak kibic walczy o swoje prawa to nagle dla prasy jest kibolem. żenada.
      Od 15 lat chodzę na Legię (ostatnio także z dzieckiem) i wiem że jedynym niebezpieczeństwem na stadionie lub w pobliżu jest ochrona i prowokacje policji. A rozróby? owszem zdarzają się (tak samo jak pod wiejskimi dyskotekami czy podczas manifestacji górników)ale to w ostatnich latach margines nie dotyczący postronnych widzów.
      • guru133 Koleś przestań truć pierdoły. Zarząd i sponsor 11.10.08, 14:59
        Legii mają już dość tobie podobnej chuliganerii a bajeczki o twoim dziecku na
        stadionie to wieczorem babci przy kominku opowidaj.
    • Gość: Adas W ekstraklasie na kibolach nie zarobisz IP: *.adsl.inetia.pl 11.10.08, 14:31
      Nędzny ten artykuł.
      • guru133 Boli że prawdę o kibolach napisano? 11.10.08, 15:01
        <
        • Gość: krzysiek Re: Boli że prawdę o kibolach napisano? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.08, 00:46
          G...o wiesz, to sięnie wypowiadaj. Nie martw się, będziesz mógł pokibicować, niedługo Małysz sięzaczyna XD
    • Gość: RASTAman W ekstraklasie na kibolach nie zarobisz IP: 92.9.45.* 11.10.08, 14:37
      hahahaha a moze pan zapomnial ze prze ostatnie kilkadziesiat lat
      ogladanie polskiej pilki noznej w wydaniu ligowym bardziej niz
      angielska wloska czy niemiecka lige przypominalo ogladanie rozgrywki
      w 3 karty. poziom emocji podobny a jak sie komus cos nie podobalo
      mozna bylo dostac jeszcze po mordzie.
      Kibice na wyspach sa zainteresowani FUTBOLEM a nie czyms innym. Ci
      ktorzy mieli inne zainteresowania przy obecnym prawie czasie
      oczekiwania na karnet cenach biletow wszelkie wiesci o ukochanej
      druzynie czerpia z Daily Sport :D gdzie o sporcie jest moze 3 strony
      w 20 stronnicowej gazecie a reszte zajmuja cycki.Stac ich tez
      jedynie na koszulke klubowej druzyny za 34.99 . Skad to wiem hmm
      probujcie kupic bilety na mecz Utd Liverpoolu itd itp na
      emocjonujace mecze ..w wolnej sprzedazy sa dostepne pojedyncze
      egzemplarze.
      Infrastruktura hmm 15 lat temu mielismy najgorsze plyty w Europie
      teraz mamy podobno jedne z najlepszych tak samo bedzie ze stadionami
      Lubin Kielce Lech itp itd
    • Gość: grzesiek W ekstraklasie na kibolach nie zarobisz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.08, 14:39
      na siatkówce nie ma bydła, sa tylko wspaniali kibice i przychodzi po
      kilka tysięcy widzów. Bydlęta na stadionach, fatalna organizacja
      widowisk zniechęca normalnych ludzi do chodzenia na piłke ligową.
    • Gość: rsc W ekstraklasie na kibolach nie zarobisz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.08, 14:52
      artykuł - święta racja. Kibole won. Najlepiej pod betonową ścianę i rozwalić dla przykładu na pierwszych trzech meczach. Założę się, że po ostatnim z tych trzech meczów kiboli już u nas nie będzie. A ja wezmę dzieci i bez obaw pójdę pokazać im mecz, zjeść lody w barze stadionowym, wypić kawę... i wywalić kasę tam, a nie w parku na watę cukrową.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka