Gość: Martens
IP: *.aster.pl
01.09.09, 12:29
Axel Witsel wykazał się wyjątkową głupota i złośliwością przy faulu.
Oczywiście, że nie chciał Marcinowi urywać nogi, ale nie chciał go
też nie faulować, wiedząc, że to będzie mocny faul. Jednym słowem
CHCIAŁ ZADAĆ BÓL Z PREMEDYTACJĄ, a teraz udaje, że taki faul nie był
jego zamiarem. Jeśli TAKICH "sportowców" nie będzie się karać z całą
surowością dyscyplinarną, a może nawet cywilno-prawną, to piłka
nożna zamieni się w rzeźnię. Pogróżki o śmierci są oczywiście głupie
i niebezpieczne, ale nie wiem, czy pan Witsel zdaje sobie w ogóle
sprawę z tego, co zrobił. Na jego twarzy nie było tego widać.
Ciekawe czy tak samo by się zachowywał gdyby to jego noga i cała
kariera sportowa były teraz w strzępach, tak jak dzieje się to teraz
w przypadku Marcina.