Pałac pamięci (metoda loci, rzymski pokój, system miejsc) — system polegający na kojarzeniu obrazów z miejscami w znanym, rzeczywistym lub wyimaginowanym otoczeniu.
Rozpoczynam cykl, w którym zapraszam Was do zwiedzania i komentowania mojego pałacu. Dziś polskie seriale związane z II wojną światową.
Czterej pancerni i pies
Wielu mówi, że to nachalna sowiecka propaganda. Cóż — z pewnością. Dla nas to była opowieść o ludziach wrzuconych w piekło wojny, korzystających z każdej okazji, by dokopać okupantowi. Dobrze sfilmowana. Ba, mamy też wątek romantyczny Janka Kosa (młodziutki Janusz Gajos) z Marusią (Pola Raksa) zwaną oryginalnie Ogoniok = ognik/iskierka. Bo ruda była. Stąd też Rudy 102. A później utwór Perfectu (Autobiografia) z tekstem „za jej Poli Raksy twarz każdy by się zabić dał”.
Stawka większa niż życie
Cóż, kompletnie luźna opowieść szpiegowska bez większego sensu w odniesieniu do realiów całego systemu nazistowskiego. Najlepiej o tym świadczy ówczesne powiedzenie. Jakbyśmy mieli jeszcze jednego takiego Klossa, to sami byśmy wojnę wygrali. Równocześnie ostrzegam: w 2012 powstał odprysk Hans Kloss -Stawka większa niż śmierć. Nie oglądać. Za „rekomendację” wystarczy chyba nazwisko Patryk Vega. Tudzież za Wikipedią: Film zdobył tzw. Węża, czyli prześmiewczą nagrodę krytyków filmowych dla najgorszych polskich filmów za rok 2012 w ramach kategorii Aktorka oraz trzy nominacje do nagród w kategoriach: najgorsza reżyseria, duet na ekranie oraz najgorszy efekt specjalny.
Polskie drogi
Tym razem już na poważnie. Wielka opowieść — nie sposób w krótkim wpisie poruszyć wszystkich wątków. Skupię się na postaci Leona Kurasia. Jest oportunistą – nie w pejoratywnym sensie, na nikogo nie donosi. Stara się „po cichu” przeżyć okupację dbając o rodzinę. Jednak gdy jego przyjaciel Władysław Niwiński zostaje aresztowany – nie waha się wydać oszczędności życia na łapówkę.
Dom
Zaczyna się tuż po wojnie – ludzie wracają „na stare śmieci”, do kamienicy przy ulicy Złotej w Warszawie. Szukają znajomych, sąsiadów. Próbują powoli odbudować własne życie. Szybko widzimy różnice między braćmi Talarami (czyżby odwołanie do przypowieści o talentach — które kiedyś przecież też były środkiem płatniczym?). Są „socjalistami”, należą do partii. Andrzej (Tomasz Borkowy), inżynier – jest uczciwy – chce odbudowy kraju dla dobra zwykłych ludzi. Bronek (Krzysztof Pieczyński) to już typowy karierowicz, za wyrabianie „300%” normy zostaje kierownikiem budowy – do czego nie ma żadnych kwalifikacji. Najmłodszy Leszek (Tomasz Mędrzak) jest w tym pogubiony.