borsuczyca.klusek
22.03.25, 15:27
Czyli prequel Breaking Bad, chociaż w sumie to preguel i sequel w jednym, bo kilka ostatnich odcinków dzieje się już po wydarzeniach w oryginalnej serii. Chronologicznie to trzeba by było obejrzeć Better Call Saul do 9 odcinka szóstego sezonu włącznie, potem całe Breaking Bad (+ jeszcze film El Camino) a na końcu wrócić na ostatnie 4 odcinki BCS. Ale już mniejsza z tym w jakiej kolejności kto i co będzie oglądał, bo serial jest przede wszystkim dobry a może nawet bardzo dobry.
Po pierwsze zdjęcia i narracja wizualna w tym serialu jest jak w topowych filmach. I to nie jedno czy dwa ujęcia na sezon a w każdym odcinku dostajemy prawdziwą ucztę dla oczu. Sam serial a przynajmniej jego początek ma ton raczej obyczajowy z elementami humorystycznymi, ale wszystko podszyte jest toksycznymi stosunkami rodzinnymi, które będą kłaść się cieniem na całe dalsze życie bohaterów. Bo głównie o tym jest ten serial o złych wyborach i o ludziach, którzy po prostu w genach mają coś takiego, że zawsze wybiorą źle. A jak wiadomo gena nie wydłubiesz...