Historia "Krzyku" której nie znałam. I wychodzi na to, że tego obrazu nie rozumiałam. Bo to nie człowiek krzyczy, a wszystko wokół niego. On się od tego krzyku próbuje odgrodzić, zasłonić przed nim... Być może wydaje przy tym wrzask udręki. Więc podwójny krzyk. Krzyk urojony i krzyk z urojenia. Bo tak chyba wygląda szaleństwo: my widzimy kogoś, kto wrzeszczy, a on tylko broni się przed hałasem, który słyszy jako jedyny na całym świecie. A tak poza tym to pojadłam za dużo i mnie wzdęło