Dodaj do ulubionych

Finał sprawy nożyka z Tesco

IP: 212.122.214.* 07.01.04, 17:12
TO CO DZIEJE SIE W MARKETACH TO SKANDAL-CZY OCHRONA MA SIE ZA
BOGA DO CHOLERY NIE MOZNA Z TYM NIC ZROBIC. OSTATNIO WIDZIALAM W
TELEWIZJA JAK GOSCIA KTORY RZEKOMO COS UKRADL ROZEBRALI DO
MAJTEK. NIECH OCHRONA MOZE PILNUJE RZECZY W DEPOZYTACH
POZOSTAWIONYCH PRZEZ KLIENTOW BO ZNIKAJA JAKIMS CUDEM.MOZE SAMA
JE KRADNIE .JEDNYM SLOWEM SKANDAL
Obserwuj wątek
    • Gość: Sędzia Re: Finał sprawy nożyka z Tesco IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 07.01.04, 17:17
      Myślę ze to jej wina. Powinna być za to ukarana. Dlaczego ja
      jako następny klient mam kupić nożyk w rozwalonym pudełku. Sama
      zepsuła więc sama powinna go kupić a nie wymieniać na inny
      egzemplarz. Z tego wynika że możemy teraz normalnie niszczyć
      takie opakowania i nikt nam nic nie zrobi :) jak fajowo no
      nie ?? hehe
      • Gość: Leon Re: Finał sprawy nożyka z Tesco IP: 212.127.77.* 07.01.04, 17:36
        Dokładnie o to chodziło .
        Szkoda że to nie ona zapłaciła za koszty postępowania .
        Wchodzi bydło rozpasane do wielkiego sklepu i grzebie ,przewraca ,udaje jeszcze
        bardziej inwantylnych niż jest w rzeczywistości ,ale po co ? przecież nie ma
        takiej potrzeby ,sąd to doskonale rozumie a my zapłacimy .
        • Gość: swiet Re: Finał sprawy nożyka z Tesco IP: *.client.comcast.net 07.01.04, 17:45
          ja uwazam, ze pani nie jest winna. Nozyk nie powinnien byc w takim opakowaniu
          ktore lamie sie po otwarciu. Ty, jako nastepny klient nie musisz kupowac tego
          akurat egzemplarza (nie wierze, ze nozyki znikaja z polek jak swieze
          buleczki).Ochrona postapila jak w rzezni. W Polsce zawsze tak sie zachowuje
          ochrona. Mieszkam za granica od kilku lat i jeszcze nigdy nie widzialam takiej
          akcji. Wstyd i zenada. Na pol godziny zamknac klientke i wezwac policje? Czy
          byla kiedys jakakolwiek sprawa w Polsce, zeby ochroniarze postapili podobnie z
          prawdziwymi zlodziejami? Nie, zawsze to normlani ludzie ktorzy tak naprawde
          nie zrobili nic wielkiego. Szkoda gadac.
          • Gość: frey Jak zniszczyłas trzeba było zapłacić, babo!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.04, 01:08
            Jestem klientem Tesco. To bardzo dobra sieć handlowa.
            Najtańsza - polecam raport "Polityki"
            Najbardziej miła i kompetentna obsługa

            Widze ile ludzie niszczą mienia w marketach, dziwie sie ze ktos
            broni babsztyla. Szkoda ze nie rzuciła TV i nie wziela drugiego
            G... mnie obchodzi czy cos konsztowalo 5 czy 500zł, kradzież
            (zniszczenie i ucieczka to prawie to samo) zalezy od wartości?
            Moge sąsiadowi wybic okno i OK? Bo przeciez nie ukladlem a
            wartosc, marne pare stów

            Głupia wiedzmo 5zł to 5 bochenkow chleba

            Nie dziwie sie sie wycofali sprawe, unikają takich pierdól - ma
            szczeście ze to nei Francuzi: Geant albo Carreofur juz by ja
            urządzili na cacy a ochroniarze obili facjate.
            A to ze ją wylali to nie wina marketu - szef znalazl pretekst
            zeby sie w koncu pozbyć babsztyle
            Babo, zniszczyłas trzeba było wziąc i kupic. Pewnie chodzisz po
            marketach i zresz slodycze a potem "uszkodzone" opakowanie
            odkladasz a do domu bierzerz "całe"

            Do pługa z nią
            • Gość: :) Re: Jak zniszczyłas trzeba było zapłacić, babo!!! IP: *.pl 08.01.04, 07:51
              Zgadzam się z przedmówcą!
              • Gość: maruda Re: Jak zniszczyłas trzeba było zapłacić, babo!!! IP: *.gdynia.mm.pl 08.01.04, 11:11
                Gość portalu: :) napisał(a):

                > Zgadzam się z przedmówcą!

                Przecież nie idzie o opakowanie, tylko o to, że nożyk był tępy.
                Gdyby więc otworzyła opakowanie za kasą, to musiałaby go
                zareklamować. A więc opakowanie i tak byłoby zniszczone.

                Jedyne, co można jej zarzucić, to to że nie powiadomiła obsługi
                sklepu, że nożyk na który się zdecydowała jest tępy.

            • Gość: x Ja tam zawsze podzeram suszone sliwki w Tesco... IP: boxy:* 08.01.04, 10:35
              ... i jakos nikt sie nie przyczepil.
            • Gość: kate Re: Jak zniszczyłas trzeba było zapłacić, babo!!! IP: *.sympatico.ca 08.01.04, 16:39
              prostacki jezyk, prostackie podejscie do wszystkiego i wszystkich,prostackie
              wychowanie
      • Gość: anke Re: Finał sprawy nożyka z Tesco IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 07.01.04, 17:43
        Jakim jesteś sędzią? Chyba piłkarskim? Nie popełnia wykroczenia
        sprawca czynu zabronionego, jeżeli nie można mu przypisać winy w
        czasie czynu. Wykroczeniem zresztą jest tylko umyślne
        zniszczenie rzeczy. Oczywiście, kobieta powinna zapłacić za
        zniszczony przedmiot, ale tylko na drodze cywilnej.
        • Gość: lolo Re: Finał sprawy nożyka z Tesco IP: *.gemini.net.pl / *.gemini.net.pl 07.01.04, 18:15
          Gość portalu: anke napisał(a):

          > Jakim jesteś sędzią? Chyba piłkarskim? Nie popełnia wykroczenia
          > sprawca czynu zabronionego, jeżeli nie można mu przypisać winy w
          > czasie czynu.

          Owszem - art. 1 k.w. I co z tego? Jaka tutaj zachodziła - Twoim zdaniem -
          okolicznośc wyłączająca zawinienie?

          > Wykroczeniem zresztą jest tylko umyślne
          > zniszczenie rzeczy.

          A co, tu było nieumyślne???

          > Oczywiście, kobieta powinna zapłacić za
          > zniszczony przedmiot, ale tylko na drodze cywilnej.

          Też.
          • Gość: implant Re: Finał sprawy nożyka z Tesco IP: *. / *.OS1.srv.t-online.de 07.01.04, 19:21
            Boze! Czytam i w ogole nie moge uwierzyc, ze o taka duperele- robicie az taki krzyk. Coz sie wielkiego stalo??Towar, czy jego opakowanie bylo wadliwe i kobitka
            wziela inny nozyk. Czy ktos moze powiedziec ze 100% pewnoscia ze ona ( ta kobieta) niszczyla opakowania z premedytacja??? A na marginesie dziwi mnie to, ze
            nasi rodacy pozwalaja ochroniarzom na wszystko!!! Ludzie!!! zachowajcie godnosc i nie dajcie aby postepowali z Wami jak z owcami.
            • Gość: lolo Re: Finał sprawy nożyka z Tesco IP: *.gemini.net.pl / *.gemini.net.pl 07.01.04, 19:26
              Gość portalu: implant napisał(a):

              > Boze! Czytam i w ogole nie moge uwierzyc, ze o taka duperele- robicie az taki
              k
              > rzyk. Coz sie wielkiego stalo??Towar, czy jego opakowanie bylo wadliwe i
              kobitk
              > a
              > wziela inny nozyk. Czy ktos moze powiedziec ze 100% pewnoscia ze ona ( ta kobi
              > eta) niszczyla opakowania z premedytacja???

              Jeśli dobrze rozumiem - sama to powiedziała. Przecież nie zniszczyła opakowania
              przypadkiem, tylko świadomie o celowo otwarła, żeby obejrzeć zawartość. O co Ci
              chodzi???
              • Gość: lola Re: Finał sprawy nożyka z Tesco IP: *.dip0.t-ipconnect.de 07.01.04, 19:57
                Lolo,
                z ta mentalnoscia nadajesz na druga strone Europy, czyli na Bialorus. Takich
                jaj, jakie dzieja sie w supermarketach w Polsce, nie ma nigdzie - oczywiscie
                poza wschodnia strona Europy. Klient zawsze i wszedzie ma prawo obejrzec i
                dotknac to co zamierza kupic, bez przymusu zakupienia tego cos.
                Jezeli spieprzylo sie opakowanie, to zapewne nie doprowadzi to do plajty tesco
                (ktore notabene nie placi w tym pieknym nadwislanskim kraju zadnych podatkow),
                bo wpisze sobie to w straty. Podejrzewam, ze w te straty wpisuje znacznie
                wiecej, bo niewykluczone ze koledzy ochraniarze tez czasami sie gratis
                obsluguja.
                A zatem po co ta HISTERIA.
                • Gość: lolo Re: Finał sprawy nożyka z Tesco IP: *.gemini.net.pl / *.gemini.net.pl 07.01.04, 20:17
                  Gość portalu: lola napisał(a):

                  > Lolo,
                  > z ta mentalnoscia nadajesz na druga strone Europy, czyli na Bialorus. Takich
                  > jaj, jakie dzieja sie w supermarketach w Polsce, nie ma nigdzie - oczywiscie
                  > poza wschodnia strona Europy. Klient zawsze i wszedzie ma prawo obejrzec i
                  > dotknac to co zamierza kupic, bez przymusu zakupienia tego cos.

                  ŁĄcznie ze świadomym i celowym zniszczeniem opakowania? Jakaś nowość.

                  > Jezeli spieprzylo sie opakowanie, to zapewne nie doprowadzi to do plajty
                  tesco

                  W kryminologii nazywa się to uczenie jedną z technik neutralizacji -
                  standardowych wymówek sprawców. W tym wypadku "na biednego nie trafiło".

                  > A zatem po co ta HISTERIA.

                  Pokrzywdzony (w tym wyopadku Tesco) miał prawo żądać ścigania sprawczyni i z
                  tego skorzystał. Obowiązkiem sądu było się tym zająć. I tyle.
                  Gdy Ciebie okreadną i pierwsza myśl każe Ci iść na policję - powiedz sobie: po
                  co ta histeria.


                  • Gość: implant Re: Finał sprawy nożyka z Tesco IP: *. / *.OS1.srv.t-online.de 07.01.04, 21:40
                    Drogi lolo! Tesco za wadliwy towar, czy opakowanie nie placi NIC, tylko odsyla do producenta!- Tak odbywa sie to na Swiecie. Kliet ma PRAWO zobaczyc NA CO
                    wydaje swoje pieniadze i jezeli opakowanie takiego "podgladania" nie wytrzymuje- to Wybacz jest do d... ale nie jest to wina kupujacego.
                    • Gość: lolo Re: Finał sprawy nożyka z Tesco IP: *.gemini.net.pl / *.gemini.net.pl 07.01.04, 21:46
                      Gość portalu: implant napisał(a):

                      > Drogi lolo! Tesco za wadliwy towar, czy opakowanie nie placi NIC, tylko
                      odsyla
                      > do producenta!-

                      Nie dostrzegasz różnicy między wadliwym i zniszczonym przez klienta?
                      To, co Tesco robi ze zniszczonymi egzemplarzami nie ma niestety nic do rzeczy.
                      Są poszkodowani. Inna sprawa, czy ma sens zgłaszanie takich wykroczeń organom
                      ścigania. Zwolennicy hasła "zero tolerancji" uważają że tak, ja tak nie uważam.
                      Faktem jest, że musieli być zdesperowani, przeciez takich przypadków jest
                      sporo.
                      • Gość: implant Re: Finał sprawy nożyka z Tesco IP: *. / *.OS1.srv.t-online.de 07.01.04, 22:00
                        Dobrze, Wygrales! Mieszkam dlugo poza Polska i Daj wiare NIKT nie obwinialby CIEBIE za to, ze jakas czesc opakowania nie wytrzymala- wszystko powinno byc
                        zrobione tak, aby konsument nie mial z produktem zadnych klopotow, ani trudnosci- Dobrze, ze ta kobitka nie skaleczyla sie tym opakowaniem- co byloby wtedy? Czy
                        Tesco policzyloby jej zaczyszczenie i dezynfekcje podlogi?? Pomysl!!! Klient ma pieniadze, a Tesco to tylko sprzedawcy!!
                • Gość: paciorek Re: Finał sprawy nożyka z Tesco IP: *.trentn01.nj.comcast.net 08.01.04, 04:05
                  bardzo trafna opinia
              • Gość: kate Re: Finał sprawy nożyka z Tesco IP: *.sympatico.ca 08.01.04, 16:43

                Gość portalu: lolo napisał(a):

                > Jeśli dobrze rozumiem - sama to powiedziała. Przecież nie zniszczyła opakowania
                >
                > przypadkiem, tylko świadomie o celowo otwarła, żeby obejrzeć zawartość. O co Ci
                >
                > chodzi???

                Ok otworzyla celowo , ale nieumyslnie zniszvczyla opakowanie.Jakby opakowanie
                bylo porzadnie zrobione to po otwarciu nie rozwaliloby sie.Poza tym nie uwazasz
                ze powinna byc mozliwosc sprawdzenia towaru - np jeden egzemplarz do wgladu?
      • Gość: Toni Re: Finał sprawy nożyka z Tesco IP: *.telia.com 08.01.04, 14:10
        Nie kupuje się kota w worku ! Jeden egzemplarz towaru powinien być dostępny
        dla oceny przez klienta ! Towary cenne udostępnione [rzez obsługę na żądanie
        klinta. Tak jest na świecie. Równaj w górę, nie w dół.
      • Gość: sic Re: Finał sprawy nożyka z Tesco IP: 212.160.72.* 08.01.04, 15:17
        ale opakowania są niszczone może nie zauważyłeś ale w takim
        tesco raczej trudno o całe opakowanie co z tego że sprzęt jeden
        jest wystawiony na wierzchu nieważne polak musi wyciągnąć ten co
        jest na samym dole sterty rozerwać nie otworzyć wyciągnąć
        wszystko potem włożyć to źle i zgubić pare rzeczy a na koniec
        nie kupić bo mu się nie podoba kolor... z tym nożykiem to było
        przegięcie mogli kazać jej kupić na zasadzie towar macany towar
        kupiony miałaby dwa nożyki tylko zastanawia mnie czym one się
        różniły od siebie
      • Gość: kate Re: Finał sprawy nożyka z Tesco IP: *.sympatico.ca 08.01.04, 16:36
        Ty Sedzia powiedz mi dlaczego kobita ma zaplacic za bubel ktory tesco
        sprowadzilo na polki?W normalnych sklepach w normalnych krajach mozesz zobaczyc
        co kupujesz.Nie ma problemow z oddaniem wadliwego produktu.Ale nie w Polsce.W
        Polsce dostaniesz predzej zawalu niz oddasz wadliwy towar, ze nie wspomne ze juz
        z cudem graniczy oddanie towaru bo sie rozmysliles, bo gdzies innedziej
        zobaczyles lepszy.
        Kretynskei tlumaczenia ze nie przyjmie mi zniszczonego towaru bo ma kase
        fiskalna rozsmiesza mnie.Szybko kasjerka jak i pseudokierownik stoiska zmienia
        zdanie jak sie chce rozmawiac z ich przelozonym.Mialam taka sprawe - nie chcieli
        mi w SOLPOLU we Wrocku przyjac rekawiczek ktore rozeszly sie w szwach w 5 min po
        zakupie po wlozeniu na reke.Nie uwazasz ze to przesada?
        I jeszcze raz dlaczego klienci maja placic za buble w sklepie?
    • Gość: Darek Re: BOJKOT TESCO IP: *.lubin.dialog.net.pl 07.01.04, 17:38
      Proponuję zbojkotowć TESCO - kto jest za ?
      • Gość: paciorek Re: BOJKOT TESCO IP: *.trentn01.nj.comcast.net 08.01.04, 04:09
        absolutnie nie
    • Gość: klient Re: Finał sprawy nożyka z Tesco IP: *.sylaba.tpnet.pl 07.01.04, 17:41
      Rację moim zdaniem ma "sędzia" twierdząc,że klientka powinna
      kupić rozpakowany przez siebie towar bo przynajmnie wie co jest
      w opakowaniu ale z drugiej strony w marketach powinien być
      jeden egemparz danego towaru rozpakowany aby klient mógł
      obejrzeć to co chce kupić a nie kupować kota w worku.Np na taki
      nożyk nie ma gwarancji i po rozpakowaniu w domu gdy okaże się ,
      że to coś jest uszkodzone nikt nie uwzględni reklamacji.A
      takich ochroniarzy wylałbym z pracy na zbity pysk bo to jest
      zajęcie dla personelu sklepowego a oni mają pilnować przed
      złodziejami.Nie widzę tutaj ani cech przestępstwa ani
      wykroczenia.Zarówno postępowanie policji jak i sądu oceniam na
      mniej niż zero.
      • Gość: swiet Re: Finał sprawy nożyka z Tesco IP: *.client.comcast.net 07.01.04, 17:47
        zgadzam sie, swieta racja. ponizej krytyki.
      • Gość: ANGEL Re: Finał sprawy nożyka z Tesco IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.04, 18:22
        Ludzie na jakim świecie wy żyjecie? Rozprawę zrobić za
        zniszczenie opakowania "cudownego" nożyka za niecałe 5 zł? I wy
        uważacie, że to jest ok? Nie raz kupowałam w Tesco i miałam
        potem problemy z zareklamowaniem wadliwych wyrobów. Przyjmujący
        reklamację zawsze robili wielką łaskę przyjmując towar do
        reklamacji. Nie dziwię się, że ta kobieta sprawdzić chciała czy
        wybrany przez nią towar ją zadawala. A poza tym czy nie kupiłbyś
        wyrobu dobrego nawet jak nie miałby opakowania? Ja bym kupiła.
        No bez przesady - nożyk za niecałe 5 zeta można kupić bez
        opakowania i na tym się świat nie zawali. Jak nie kupisz tego ty
        to kupi go inny klient. Tesco w każdym bądź razie nie będzie
        miało żadnej straty.
        I jeszcze jedno - nie mówcie (nie piszcie) ja nigdy nie otwieram
        z opakowań w marketach proponowanych tam wyrobów lub ja nigdy
        bym tego nie zrobił. Bo sami wiecie, że to nieprawda. Klient,
        który zainteresuje się danym produktem zawsze chce go zobaczyć z
        bliska, dotchnąć a czasami nawt wypróbować.
        Tym co twierdzą inaczej życzę podobne sytuacji, którą przeżyła
        ta Pani.
    • henrykkreuz co najmniej dożywocie 07.01.04, 18:00
      powinna dostać, bo przecież jak złodzieji miliardów nie każe się, zdrajców
      którzy sprzedali cały kraj za łapówki nie każe się, to kogoś trzeba dla
      przykładu solidnie ukarać. Niech ludzie wiedzą, że takie przestępstwo nie
      popłaca i porządek musi być.
      • henrykkreuz Re: co najmniej dożywocie 07.01.04, 18:05
        No i dla mnie też, za błędy.
      • Gość: lolo Re: co najmniej dożywocie IP: *.gemini.net.pl / *.gemini.net.pl 07.01.04, 18:18
        enrykkreuz napisał:

        > Niech ludzie wiedzą, że takie przestępstwo nie
        > popłaca i porządek musi być.

        Ktoś twierdził, że to było przestęstwo? Jakie? Może kradziez z włamaniem :)))
        Gdzie Ty takie sensacje wyczytałeś?
        • henrykkreuz trochę oleum w głowie wystarczy 07.01.04, 19:57
          Gość portalu: lolo napisał(a):

          > enrykkreuz napisał:
          >
          > > Niech ludzie wiedzą, że takie przestępstwo nie
          > > popłaca i porządek musi być.
          >
          > Ktoś twierdził, że to było przestęstwo? Jakie? Może kradziez z włamaniem :)))
          > Gdzie Ty takie sensacje wyczytałeś?

          Nie musi być napisane aby wiedzieć, trochę oleum w głowie wystarczy.
          Sprawa wpłynęła do sądu karnego, a tam zajmują się tylko sprawami karnymi.
          • Gość: lolo nie, potrzeba jeszcze elementarnej wiedzy IP: *.gemini.net.pl / *.gemini.net.pl 07.01.04, 20:13
            henrykkreuz napisał:

            > Gość portalu: lolo napisał(a):
            >
            > > enrykkreuz napisał:
            > >
            > > > Niech ludzie wiedzą, że takie przestępstwo nie
            > > > popłaca i porządek musi być.
            > >
            > > Ktoś twierdził, że to było przestęstwo? Jakie? Może kradziez z włamaniem :
            > )))
            > > Gdzie Ty takie sensacje wyczytałeś?
            >
            > Nie musi być napisane aby wiedzieć, trochę oleum w głowie wystarczy.
            > Sprawa wpłynęła do sądu karnego, a tam zajmują się tylko sprawami karnymi.

            Nie. Wartość zniszczonego przedmiotu pokazuje, że nie było to przestęstwo, lecz
            wykroczenie (konkretnie art. 124 k.w.). Sprawę rozpoznawał sąd grodzki, co
            jasno wynika z tekstu (oskarżycielem była Policja).
            Nie wystarczy oleum w głowie - potrzeba jeszcze trochę elementarnej wiedzy.

        • Gość: kum z Antałówki Re: co najmniej dożywocie za kupowanie w TESCO! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.04, 21:52
          Gość portalu: lolo napisał(a):
          > ...Ktoś twierdził, że to było przestęstwo? Jakie?
          > Może kradziez z włamaniem :)))

          No nie, kradziezy nie było, ale włamanie do opakowania od nożyka - było!!!
          Nożyk w opakowaniu = 5 zł, nożyk bez opakowania = 5 zł, ale trudniej
          sprzedać. Zrobiła wiec stratę o wartości = 0 zł, ale wkurzyła personel TESCO.
          I za to ją przetrzymali, zrobili doniesienie do policji. A baba straciła
          pracę. Po cholerę chodziła do TESCO? Nie ma innych sklepów i supermarketów?
          Taki sam nożyk na stoisku ulicznym kupiłaby taniej i mogłaby go sobie obejrzeć
          bez żadnych przeszkód, wykręcania rąk, rewizji, policji i sądu...
    • Gość: Kamila Powinni ją ukarać. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 07.01.04, 19:06
      Dlaczego nie chciała nożyka z uszkodzonym opakowaniem tylko wzięła cały?
      Myślała, że następny klient bedzie wolał uszkodzony? Polka to dziki kraj. Co z
      tego, że nożyk kosztował 4,99? Gdyby kosztował 50 zł to by nie było wolno psuć
      opakowania? A już tekst, że baba pozwie Tesco to szczyt bezczelności! Za to
      Tesco powinno ją pozwać i nie ustępować aż sąd ją ukarze! Tesco, trzymaj się!
      Trzymajcie się wszyscy poszkodowani, okradzeni tak, że była to "znikoma
      szkodliwość czynu"!
      • janosik6 oczywiscie kamila ze masz racje 07.01.04, 19:37
        co to znaczy takie rozpieprzanie opakowania.
        Jak 5/ 10 dziennie bedzie rozpieprzalo towary z
        opakowan co wtedy bedzie ?
        Czy ty obronco tej pieprznietej i to zdrowo baby kupisz ten nozyk
        z rozwalonym pudelkiem ?
        Nie wierze ze bys kupil , gdyz pomyslisz ze ktos go uzyl.
        Tesco dalo dupy ze zrezygnowalo ze sprawy.
        Tu nie chodzi o te 5 zl, ale teraz bydlo bedzie mialo wolna reke
        do rozpierdalanie towarow.
        • Gość: emerytka W TESCO powinni ogłosić:"ubogim wstęp wzbroniony" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.04, 22:06
          Mnie obrobili mieszkanie na 15 tysiecy zł. Wiadomo kto. Prokuratura
          postepowanie umorzyła. Tylko dlatego, że ja jestem zwykła baba a nie TESCO.
          Nie mam ochroniarzy, prawników na etacie, płacę podatki (małe, bo i emerytura
          niewielka - ale za to co miesiąc i w Polsce). Bo ja jako uboga obywatelka w
          tym rzadzonym przez komuchów kapitaliżmie jestem nikim. Nawet łapówki nie mam
          z czego dać. Do piachu ze mną i zaorać!
      • Gość: tres Re: Powinni ją ukarać. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.04, 01:21
        Gość portalu: Kamila napisał(a):

        > Dlaczego nie chciała nożyka z uszkodzonym opakowaniem tylko
        wzięła cały?
        > Myślała, że następny klient bedzie wolał uszkodzony? Polka to
        dziki kraj. Co z
        > tego, że nożyk kosztował 4,99? Gdyby kosztował 50 zł to by nie
        było wolno psuć
        > opakowania? A już tekst, że baba pozwie Tesco to szczyt
        bezczelności! Za to
        > Tesco powinno ją pozwać i nie ustępować aż sąd ją ukarze!
        Tesco, trzymaj się!
        > Trzymajcie się wszyscy poszkodowani, okradzeni tak, że była to
        "znikoma
        > szkodliwość czynu"!

        Popieram w całej rozciągłości
        Bezczelne babsko
        A dodam do powyższych mądrych słow jeszcze: po co jej było całe
        opakowanie? Skoro kupowala to co za róznica jakie opakowanie, tym
        bardziej ze sama zniszczyła.
        Pracodawcy w ZG uwazajcie, krązy bezrobotne wredne babsko
      • Gość: JBS - Canada Ty glupia sikso. IP: 199.243.5.* 08.01.04, 03:05
        Nie znasz powiedzenia, ze klient ma zawsze racje? Wy tam w Polsce zupelnie na
        glowe upadliscie. Kwachowa na prezydenta RP!
        Wszedzie na swiecie taki sklep zaplacilby tej pani ciezkie odszkodowanie! A o
        towar sie nie martw. To nie komuna, nie zabraknie.
        • Gość: :) TY GŁUPI SZCZYLU! IP: *.pl 08.01.04, 07:54
          Tu nie o towar chodzi lecz o zasady. Widzę, że ta "komuna" to w
          twojej krwi płynie bo patrzysz na problem pod kątem "to nie moje
          to można psuć". Przez takich właśnie ludzi jest jak jest.
    • Gość: Krzych Re: Swiry IP: *.adsl.highway.telekom.at 07.01.04, 23:08
      Klient to klient.Trzeba sie cieszyc ze przychodzi. Sklep
      samoobslugowy zaoszczedza krocie na braku personelu ktory gdzie
      indziej pokazuje i doradza.Uszkodzone czy ukradzione odlicza
      sie przy remanencie. Cena zakupu takiego nozyka to dla Tesco
      max.50 groszy.Zarobek na tym ktory klientka kupila 2-3
      zl.Zreszta to typowe zgraja przekupnych "prawnikow" na kazdym
      kroku umarzajacych "klopotliwe" sprawy -ostatni przyklad
      Jaskiernia czy pani prokurator od afery mostowej.Popisywanie
      zaczyna sie gdy zlapia w rece biedna kobiete .Gdy naprzeciw
      stanie chocby drobny / jeszcze/ gangster to ich odwaga opuszcza
      i brak dowodow albo "on sie chcial tym samochodem tylko
      przejechac".
      • Gość: rej Re: Swiry IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.04, 01:24
        Co za palant
        • Gość: :) Re: Swiry IP: *.pl 08.01.04, 07:56
          Pewnie syn tej z TESCO!
    • Gość: wert Re: Finał sprawy nożyka z Tesco IP: *.chello.pl 08.01.04, 00:12
      A ja w księgarni rozerwałem zafoliowaną książkę, żeby ją sobie dokładnie
      obejrzeć. Obejrzałem i nie kupiłem. I co? Do więzienia czy tylko w zawieszeniu?
    • Gość: wert Re: Finał sprawy nożyka z Tesco IP: *.chello.pl 08.01.04, 00:14
      I tak na marginesie. Skoro nożyk kosztował 5 zł, to opakowanie pewnie z 50 gr.
      Pozdrowienia dla dyrektora Tesco i sędziego.
      • Gość: Realista Re: Finał sprawy nożyka z Tesco IP: 213.25.29.* 08.01.04, 16:22
        Gość portalu: wert napisał(a):

        > I tak na marginesie. Skoro nożyk kosztował 5 zł, to opakowanie pewnie z 50
        gr.
        > Pozdrowienia dla dyrektora Tesco i sędziego.

        Jeżeli Ci ktoś ukradnie sam panel od radioodtwarzacza samochodowego, to swoją
        stratę obliczasz według wartości samego panela, czy całości?
        Pozdrowienia dla lekko bezmyślnego werta.
    • Gość: JBS - Canada Nie! Nie! To nie koniec!!!!!! IP: 199.243.5.* 08.01.04, 02:57
      Kochacie w Polsce Ameryke? No to posluchajcie.
      Tu w USA lub Kanadzie w podobnej sytuacji ta kobieta oskazylaby sklep i
      ochroniarzy w przynajmniej 2 oddzielnych procesach. Sklep o odszkodowanie za
      straty moralne (szok, strach, mogl widziec ktos znajomy albo wspolpracownik), a
      ochroniarzy za napad natury seksualnej. Kazdy z pozwow przynajmniej na milion
      dolarow! Po kilku latach przepychanek doszloby do ugody w ramach ktorej
      dostalaby ok. $500 tysiecy.
      Slyszalem, ze w Polsce w supermarketach kaza kasjerkom zakladac pieluchy aby
      nie lataly za potrzeba. Czy to prawda? Jezeli takie sa stosunki, to tym
      bardziej podalbym ta sprawe do sadu. Niech placa parchy!!!
      • Gość: :) Wybacz kochany... IP: *.pl 08.01.04, 08:03
        ... ale akurat USA to raczej nie jest dobry przykład na
        praworządność i morale. Dla mnie to najbardziech chyba zakłamany
        i zdemoralizowany kraj. Pod hasłem demokracji każdy palant może
        oskarżyć innego człowieka o co chce. U nas myjesz dziecko - tam
        to się nazywa molestowanie, skarcisz - znęcanie. Bardziej
        popieprzonego narodu to chyba nie ma. Slowo wolność to fikcja.
        Masz kasę to się z tobą liczą. Ni masz lub masz za mało to cię
        gnoją udając, że się opiekują. ISTNY MATRIX!
        • Gość: tubylec Re: Wybacz kochany... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.04, 22:23
          No pewnie, my Polacy jesteśmy genialni, Szopen, Kopernik, Curie-Skłodowska i
          jeden taki Łukasiewicz wynalazł lampę naftową!
          Amerykanie mieli supermarkety, baranie, kiedy u nas, żeby kupić mięso albo
          buty - trzeba było mieć kartki. Wolność, to oni mieli wtedy, kiedy o nas za
          samo mówienie o wolności można było trafić do ciurmy lub na Sybir.
          Oczywiście - jest tam dużo chamstwa i łobuzerii. Nawet na tym portalu można
          poczytać takie głosy z USA, ale teraz wprowadzają obostrzenia wizowe, więc
          może się i pod tym wzgledem zacznie poprawiać...
    • Gość: :) I DOBRZE JEJ TAK IP: *.pl 08.01.04, 07:49
      No może nie aż taka kara (myślę o pracy) się należała ale szlag
      mnie trafia na takich ludzi! Przyjdzie, otworzy, nadgryzie i jak
      pasuje to bierze inny egzemplarz a jak niepasuje to rzuca gdzie
      popadnie! Chołota!
      • Gość: Karlo Re: I DOBRZE JEJ TAK IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 08.01.04, 11:40
        to jednak prawda, ze im glupszy ochroniarz tym lepszy
    • Gość: rock Klient Tesco to taki złodziej, który ma mniej praw IP: *.starnettelecom.pl 08.01.04, 09:02
      Zwykły złodziej, na ulicy, taki np. kieszonkowiec, odpowiada, kiedy ukradnie na
      min. 200 zł. Z tej całej rozprawy wynika, że w hipermarkecie ten limit jest
      zmniejszony na pewno do 4,99 zł. A być może nawet mniej, bo 4,99 jest ceną
      nożyka z opakowaniem, a zniszczeniu uległo samo opakowanie..

      Z tego wynika kolejny wniosek: w hipermarketach nie ma kieszonkowców.
    • Gość: maruda Zabolało IP: *.gdynia.mm.pl 08.01.04, 11:18
      Widocznie Tesco już odczuło dezaprobatę klientów, skoro się
      przestało upierać.

      Powtórze swoją opinię:

      Nie chodzi o opakowanie, tylko o to, że nożyk był tępy.
      Gdyby więc otworzyła opakowanie za kasą, to musiałaby go
      zareklamować. A więc opakowanie i tak byłoby zniszczone.

      Jedyne, co można jej zarzucić, to to że nie powiadomiła obsługi
      sklepu, że nożyk na który się zdecydowała jest tępy.
      • Gość: res Re: Zabolało IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.04, 12:24
        Pewnie chodzisz i otwierasz konserwy, dzemy, prujesz opakowania prózniowe - po czym stwierdzasz - nieświeze, nei biore
        Zero poszanowania wartości

        SZKODNIKOM PRECZ!!!
        • Gość: Realista PARÓWKOWYM SKRYTOŻERCOM MÓWIMY NIE! IP: 213.25.29.* 08.01.04, 16:47
          Gość portalu: res napisał(a):

          > Pewnie chodzisz i otwierasz konserwy, dzemy, prujesz opakowania prózniowe -
          po
          > czym stwierdzasz - nieświeze, nei biore
          > Zero poszanowania wartości
          >
          > SZKODNIKOM PRECZ!!!

          PARÓWKOWYM SKRYTOŻERCOM MÓWIMY NIE!

          A na poważnie: zniszczyła cudze mienie - o wartości tak małej, że nie było to
          przestępstwo tylko wykroczenie. Pokrzywdzony (Tesco) postanowił ścigać - pewnie
          mieli dość podobnych sytuacji. Z czego tu robić taką sensację? Każdego snia z
          tego przepisu kodeksu wykroczeń jest ileś tam spraw w całej Polsce. Niektórzy w
          tej dyskusji są przeniknięci myśleniem z czasów komuny - coś sobie lezy w
          sklepie samoobsługowym to znaczy - niczyje. Otóż nie niczyje - ma konkretnego
          właścicela. Cudzej rzeczy się nie niszczy. Kup - będziesz mógł zrobić co
          chcesz.
      • Gość: Rysiek Re: Zabolało IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.04, 22:50
        Mój uncle z San Diego uczył mnie, kiedy u niego byłem na wakacjach, żeby z
        salesmanami w HMarkcie nie rozmawiać, bo oni są głupi. Jakby byli madrzy to by
        nie byli salesmanami w HMarkcie. Rozmawiać trzeba tylko z managerem.
    • Gość: Toni Re: Finał sprawy nożyka z Tesco IP: *.telia.com 08.01.04, 14:18
      Ludziska nie dajcie się ogłupić ! Sprzedawca powinien tak zorganizować
      sprzedaż, aby klient był zadowolony. Wy płacicie prawdziwe pieniądze i macie
      prawo do prawdziwej obsługi, tak jak to jest na całym świecie ! W tym także do
      bezpośredniego dostępy do towaru. Czasy kiedy "macany towar należy do macacza"
      się skończyły.
    • Gość: mała Re: Finał sprawy nożyka z Tesco IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.01.04, 14:40
      Niedawno był reportaż w TV na temat odpakowania produktów w supermarketach w
      celu sprawdzenia jakości. Z komentarzy i policji i prawników wynika, że jeżeli
      nie jest dostępny produkt rozpakowany to klient ma prawo do rozpakowania
      towaru, koniec i kropka. A ochronie nie należy pozwalać na rewizje i takie tam
      podobne, bo nie mają do tego prawa.
    • Gość: wert Re: Finał sprawy nożyka z Tesco IP: *.chello.pl 08.01.04, 22:30
      Do realisty i nie tylko. Porównujecie kobietę do złodzieja (przykład z panelem
      radia w samochodzie głupiutki). A mówimy o relacjach klient-sprzedawca. Czasy,
      że brało się bez patrzenia to co akurat rzucili, minęły 15 lat temu. Klient ma
      prawo poznać dokładnie co kupuje. I cena nie ma znaczenia. Kupując lodówkę
      najpierw oglądasz egzemplarz wystawowy, kupując telewizor - to samo. Compact z
      muzyką? Sprzedawca rozpakuje, żebyś mógł posłuchać. Na zachodzie osoba, która
      kupuje winogrona, bez skrępowania próbuje jedno. I jakoś nikomu nie przychodzi
      do głowy oskarżyć ją o kradzież. Komuna minęła ale w głowach niektórych siedzi
      do dziś.
      • Gość: lolo Re: Finał sprawy nożyka z Tesco IP: *.gemini.net.pl / *.gemini.net.pl 09.01.04, 15:41
        Gość portalu: wert napisał(a):

        > Do realisty i nie tylko. Porównujecie kobietę do złodzieja (przykład z
        panelem
        > radia w samochodzie głupiutki). A mówimy o relacjach klient-sprzedawca.

        Twój błąd polega na tym, że patrzysz na sprawę WYŁĄCZNIE przez pryzmat tej
        relacji, a jest to spojrzenie jednostronne. Tesco jest również właścicielem
        wyłożonych towarów. Jeżeli towar jest zapakowany w sposób wykluczający jego
        rozpakowanie przed kupieniem, a klient mimo to towar rozpakowuje, niszcząc
        opakowanie, to jest to zniszczenie cudzego mienia, czy nam się to podoba, czy
        nie. Inną sprawą jest sensowność ścigania w takich wypadkach przez Tesco.
        Jeśli dobrze rozumiem - przykład podany przez Realistę służył pokazaniu, że
        wartośc takiego towaru ocenia się całościowo, więc głupiutki wcale nie jest.

        > Klient ma
        > prawo poznać dokładnie co kupuje.

        Jest jednak faktem, że niektóre towary są zapakowane w sposób
        nieprzewidujący "macania". Na przykład przepisy sanitarne wymagają, żeby
        pieczywo było zapakowane. Czy jeśli ktoś rozpakuje taki chlebek, to go
        pochwalisz? Ja wiem - tu ratio legis jest zupełnie inne - chodzi o względy
        higieny. Ale wspólne dla obu przypadków jest opakowanie w sposób zakładający
        niewyjmowanie zawartości przed zakupem.

        > Na zachodzie osoba, która
        > kupuje winogrona, bez skrępowania próbuje jedno.

        Ja też :)) Nawet dwa. Tak powonno być. Ale w tym wypadku założenia były jednak
        inne, a ta Pani się nie dostosowała.

        > Komuna minęła ale w głowach niektórych siedzi
        > do dziś.

        W głowach managerów brytyjskiego chain-store'u? Mnie się wydaje, że raczej w
        głowach tych wszystkich, którzy swoją mniej lub bardziej uzasadnioną niechęć do
        Tesco wylewają na ustrój, Polskę w ogóle, sad, sędziego, policję i tak dalej.

        Pozdrawiam
        lolo
        • Gość: wert Re: Finał sprawy nożyka z Tesco IP: *.gdansk.agora.pl 09.01.04, 17:51
          Powoli zmierzamy w dobrym kierunku. Pani w Tesco i ochroniarz nie przestrzegali
          nazwijmy to obyczajów handlowych. Jak już rozerwała to nieszczęsne opakowanie i
          zdecydowała się na kupno to powinna wziąć rozerwane. Ochroniarz, który to
          zauważył powinien zwrócić jej uwagę, a nie przymierzać się do rozstrzelania na
          miejscu. Nie widzę tu mimo wszystko miejsca na policję, sąd, przetrzymywanie
          itp. A przykład z odtwarzaczem to manipulacja. Z jednej strony pokazuje, że
          wartością jest komplet, z drugiej działa na podświadomość, że rozpakowanie
          nożyka za 5 pln w sklepie to takie samo przestępstwo jak kradzież odtwarzacza
          za 1500 pln w samochodzie.
          • Gość: lolo Re: Finał sprawy nożyka z Tesco IP: *.gemini.net.pl / *.gemini.net.pl 10.01.04, 12:47
            Gość portalu: wert napisał(a):

            > Powoli zmierzamy w dobrym kierunku. Pani w Tesco i ochroniarz nie
            przestrzegali
            > nazwijmy to obyczajów handlowych. Jak już rozerwała to nieszczęsne opakowanie
            i
            > zdecydowała się na kupno to powinna wziąć rozerwane.

            To chyba zupełnie jasne!

            > Ochroniarz, który to
            > zauważył powinien zwrócić jej uwagę, a nie przymierzać się do rozstrzelania
            na
            > miejscu.

            O takich jego przymiarkach nic mi nie wiadomo. A sądowe dochodzenie roszczeń
            między innymi po to zostało wymyślone przez różne społeczeństwa, żeby nie było
            rozstrzeliwania na miejscu.

            > Nie widzę tu mimo wszystko miejsca na policję, sąd, przetrzymywanie
            > itp. A przykład z odtwarzaczem to manipulacja. Z jednej strony pokazuje, że
            > wartością jest komplet, z drugiej działa na podświadomość, że rozpakowanie
            > nożyka za 5 pln w sklepie to takie samo przestępstwo jak kradzież odtwarzacza
            > za 1500 pln w samochodzie.

            W ogóle nie odniosłem takiego wrażenia. Tym bardziej, że to w ogóle nie jest
            przestępstwo a tylko wykroczenie. Pewnie moja podswiadomość jest mniej wrażliwa
            (albo jest jeszcze bardziej "pod" i nie jestem jej świadom :)).

            Pozdrawiam
            lolo
            • Gość: Realista Re: Finał sprawy nożyka z Tesco IP: 213.25.29.* 14.01.04, 22:26

              Uprzejmie informuję, że nie zamierzałem niczym manipulować. Cała sprawa powinna
              być przemyślana przez zwolenników zasady "zero tolerancji" oraz przez tych,
              którym do niedawna się wydawało, że są jej zwolennikami.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka