Dodaj do ulubionych

Panie premierze, ani mru mru

12.01.04, 10:51
za rzepą:


Wata szklana - okiem T. Vidza
Miller jak Podbipięta

Pretensje do premiera o to, że nic nie powiedział w sobotnim wystąpieniu
telewizyjnym, uważam za całkowicie nieuzasadnione. Po pierwsze, to prawdziwy
majstersztyk mówić 8 minut i nic nie powiedzieć. Politycy na całym świecie
ćwiczą się w tym latami, a my mamy perfekcjonistę. Po drugie, i znacznie
ważniejsze, po szpitalnych rozmowach szefa rządu z prezydentem i liderami
SLD dżentelmeni - jak wieść niesie - złożyli śluby, że na ich temat nie
pisną ani słowa. Przyrzeczenie dane kolegom jest oczywiście ważniejsze niż
tłumaczenie miejscowej ludności, o co w tym wszystkim chodzi.

Przypomniał mi się Longinus Podbipięta, ten Don Kichot litewski, który też
ślubował, że pewnych rzeczy nie będzie robił, zanim nie zetnie trzech głów.
Leszek Miller również ma do ścięcia paru facetów, co zapewne stanie się w
tym tygodniu i dopiero wtedy - miejmy nadzieję - odzyska głos. Bo byłoby
fatalnie, gdyby do problemów całej lewicowej formacji z ideowym kręgosłupem
doszły zaburzenia mowy.

Trop interpretacyjny sobotniego wystąpienia prezesa Rady Ministrów podsunął
niezastąpiony Józef Oleksy, który w Radiu Zet powiedział, iż było
to "sygnalne przypomnienie najważniejszych spraw dla Polski". Święta prawda,
ludziom się przypomina, a kolegom ślubuje. Panie premierze, ani mru mru.

Jacek Lutomski
Obserwuj wątek
    • basia.basia Re: Panie premierze, ani mru mru 12.01.04, 10:53
      za rmf:

      Śpiewak: Państwo przestało pełnić swoją rolę
      Poniedziałek, 12 stycznia 2004
      Następna kampania wyborcza i debata polityczna w Polsce będzie debatą o stanie
      państwa. Przestało ono pełnić swoją funkcję, zżera olbrzymie pieniędze, jest
      nieefektywne i nieskuteczne – mówi gość "Faktów" RMF, profesor Paweł Śpiewak.


      Tomasz Skory: Panie profesorze widzi pan w polskiej polityce, w klatce
      politycznej kogoś, kto mógłby zwalczyć Leszka Millera?

      Paweł Śpiewak: Oczywiście, że widzę. To jest Jan Maria Rokita. Do tej roli on
      niech się przeznacza i chyba jest do tej roli przeznaczony w tej chwili.

      Tomasz Skory: Ale na razie do takiego bezpośredniego starcia nie dochodzi.

      Paweł Śpiewak: Nie dochodzi, bo nie ma okazji, ale myślę, że te wybory
      parlamentarne będą do tego okazją.

      Tomasz Skory: Ale wybory dopiero za półtora roku.

      Paweł Śpiewak: Niestety, za półtora roku. Bardzo dużo złych rzeczy może się
      stać w tym czasie i tym gorzej oczywiście będzie dla następnej ekipy, bo
      wydobycie państwa z tego błota będzie zadaniem naprawdę potwornie trudnym.

      Tomasz Skory: Ależ nic złego się nie stanie. Słyszałem, Leszek Miller mówił w
      sobotę w telewizji, że nic złego się nie stanie, przeciwnie będą same dobre
      rzeczy.

      Paweł Śpiewak: No tak. Jak się dowiedziałem - będziemy walczyli z korupcją, z
      medykami, którzy nieuczciwie walczą z NFZ. Nie będziemy podsłuchiwali
      podsłuchiwaczy, przepowiadaczy, co zrobić z Narodowym Funduszem Zdrowia itd.
      Było to przemówienie majstersztyk, przypominało mi późnego Gierka, albo
      późnego Gomułkę, w którym właściwie cały fetysz najważniejszy to był fetysz
      wzrostu gospodarczego. Rozwijamy się tzn. że jest dobrze. Wszystkie inne
      czynniki tam były nieobecne w myśleniu premiera Leszka Millera i ten język
      zresztą, jak i język komunikatów spotkań prezydenta z premierem, spotkań
      sekretarzy Komitetu Centralnego, czyli tych wiceprzewodniczących partii żywcem
      przypominał komunikaty "Trybuny Ludu", tzn. był to drewniany, ogólnikowy,
      beztreściowy język. Nie jest to na pewno sposób na komunikację ze
      społeczeństwem i na pewno nie jest to język na nowe otwarcie SLD.

      Tomasz Skory: Ale panie profesorze, czy pan należał do naiwniaków, którzy
      spodziewali się, że premier wyciągnie jakieś wnioski ze swojej sytuacji, czy
      do realistów, którzy wiedzą, że Leszek Miller nie ustąpi nigdy, nigdzie, w
      żadnych okolicznościach?

      Paweł Śpiewak: Ja sobie wyobrażam, że jest jeden czynnik taki, który wziąłbym
      pod uwagę. Tzn., że niezależnie od tego, czy premier jest zły, czy dobry, to
      sobie zawsze myślałem, że premier myśli nie tylko w kategoriach partyjnych,
      ale w kategoriach pamięci ludzkiej, że jest taki wymiar, który w polityce
      nazywa się wymiarem nieśmiertelności i że Leszek Miller będzie oceniany przez
      swoich wnuków, przez następne pokolenia i że musi to również wziąć pod uwagę.
      Innymi słowy, nie liczyłem że on dokona spektakularnych, radykalnych zmian...

      Tomasz Skory: Ale mała samokrytyczka się przytrafiła...

      Paweł Śpiewak: ...tu nie chodzi o zmiany personalne, ale o radykalne
      stwierdzenie: oto otwieramy się na przedsiębiorców np., otwieramy się na plan
      Hausnera, radykalnie uruchamiamy możliwości ludzi w dziedzinie działalności
      ekonomicznej, wzmacniamy instytucje sądu i jakiś rodzaj programu, który by za
      tym stał, jawny i programu, wedle którego premiera będzie się rozliczało za
      półtora roku. Na to powieniem był liczyć i dlatego uważam, że to jest blamaż.
      To przemówienie jest blamażem.

      Tomasz Skory: Blamażem? Przecież premier coś takiego powiedział, tyle że
      wysoko ogólnikowo.

      Paweł Śpiewak: Nie. Nic nie powiedział. Że będą walczyli z korupcją. Oni od
      początku walczą z korupcją, tylko że im się to nie udaje. Nie ma żadnego
      programu, jeśli chodzi o konkret polityczny. Była mowa o tym, że plan Hausnera
      będzie tym nowym otwarciem dla SLD. Tam się nie pojawiło słowo, które by się
      odnosiło jakkolwiek do tego wymiaru. Klęska NFZ – okazuje się, że to nie on
      jest winny, nikt właściwie nie jest winny...

      Tomasz Skory: Częściowo jest winny. Tu muszę premiera bronić, była samokrytyka.

      Paweł Śpiewak: Tak, tylko częściowo ja jestem winny, tylko ktoś mi
      podpowiedział. Jak to jest możliwe w gruncie rzeczy? Przecież ten człowiek
      ponosi odpowiedzialność. To była jedna z fundamentalnych spraw SLD. Okazało
      się, że oni nawet tę fundamentalną sprawę przegrali. Jest to jakoś
      kompromitujące dla premiera, a w każdym razie pokazuje, że – dlaczego mówię
      późny Gierek, czy Gomułka – to samo odklejanie od rzeczywistości. Właściwie to
      jest człowiek, który mówi o świecie jakby w nim nie mieszkał. Kompromitujące
      jest zdanie, w którym premier mówi, że rozumie problemy służby zdrowia wtedy,
      kiedy znalazł się w szpitalu. Przepraszam, jeżeli ja czytałem informację na
      jednym z portali i wszyscy mówią „Jak to? Ja czekałem dwa lata na operację, a
      premier ma ją w ciągu pół godziny?” to jest absolutnie niemożliwe, to jest
      zupełna nierówność dostępu do służby zdrowia. To wywołuje nie śmiech, tylko
      politowanie.

      Tomasz Skory: A czy również politowanie wywołuje – czy może jakąś nadzieję -
      zdanie, że wrogiem jest wszystko to, co zniechęca do państwa. To było uczciwe
      postawienie sprawy.

      Paweł Śpiewak: Oczywiście, że tak. Tylko że być może tym pierwszym wrogiem,
      wiemy kto jest, co powoduje zniechęcenie do państwa. Myślę, że następna
      kampania wyborcza i debata polityczna w Polsce przedwyborcza będzie debatą o
      stanie państwa. To jest sprawa najważniejsza. Mam wrażenie, że polskie państwo
      przestało pełnić swoją funkcję – zżera olbrzymią ilość pieniędzy, jest
      nieefektywne, jest nieskuteczne, kompletnie nieprzejrzyste. Ta sprawa odbudowy
      relacji między obywatelem i państwem, między instytucjami państwa to jest
      przyszłość dla Polski, to jest decydujące dla naszego kraju. Np. kwestia UE to
      jest taki dramat, że okazuje się, że jesteśmy bardzo źle oceniani. Znowu
      Miller na ten temat nie miał nic do powiedzenia.

      Tomasz Skory: Dziękuje za rozmowę.
      • Gość: ks Aaa, pogadali buce dwa IP: *.sawan.com.pl 12.01.04, 11:50
    • basia.basia Re: Panie premierze, ani mru mru 12.01.04, 10:56
      Cytat z Rokity:

      "Facet, którego miałem ochotę ostatnio zdzielić,
      jeszcze rządzi Polską."
      • uriel1 Wybacz Basiu... 12.01.04, 11:00
        Wiem, że to paskudna cecha dopisywać się w wątku na inny temat, ale mam do
        Ciebie pytanie. Jesteś tu bywalcem. Miałem czasową przerwę w czytaniu Forum
        Kraj. Czy pisuje tu jeszcze kataryna, bo jakoś nie widzę jej nicka. Jeśli
        mogłabyć odpowiedzięć - dziekuję.
        U.
      • wyskota Do Pani Basi i nie tylko 12.01.04, 12:41
        Pani Basiu
        Od czasu do czasu „podglądam” Waszą wymianę zdań. Nie można nie zauważyć Pani
        zdeterminowania w zwalczaniu miłościwie nam panujących, ze szczególnym
        uwzględnieniem L. Millera. Rozumiem Pani pobudki natury etyczno-estetycznej.
        Lecz gdzie pragmatyka?
        Załóżmy, że Pani życzenie spełnia się: premier podaje się do dymisji. Co by to
        zmieniło? Nie zaprzeczy Pani, że w aktualnej sytuacji nie ma wielkiego wyboru.
        Millera zastąpiłby jemu podobny Janik, Szmajdziński, Oleksy lub inny Jaskiernia.
        W związku z tym uważam, że Pani oddanie się bez reszty walce słownej jest
        bezowocne. Jest po prostu stratą czasu.
        Czyż nie lepiej czas ten poświęcić budowie programu pozytywnego? Programu, jaki
        nam się marzy w IV RP.
        Niemal zawsze, co widoczne jest również na tym forum, przedkładamy spory
        personalne nad merytoryczną dyskusję programową. Uważam, że jest to jeden z
        naszych narodowych kardynalnych błędów. Jestem gdzieś tam wewnątrz przekonany,
        że te spory są nam podsuwane celowo, jako swoiste tematy zastępcze. Tak
        naprawdę nie ma o kogo się spierać. Elita polityczna w znaczeniu pozytywnym nie
        istnieje. To co obserwujemy zasługuje co najwyżej na miano popłuczyn.
        Pozdrawiam i życzę wszystkim twórczego niepokoju.

        • basia.basia Re: Do Pani Basi i nie tylko 12.01.04, 13:46
          wyskota napisał:

          > Pani Basiu
          > Od czasu do czasu „podglądam” Waszą wymianę zdań. Nie można nie zau
          > ważyć Pani
          > zdeterminowania w zwalczaniu miłościwie nam panujących, ze szczególnym
          > uwzględnieniem L. Millera. Rozumiem Pani pobudki natury etyczno-estetycznej.
          > Lecz gdzie pragmatyka?

          Miller w moim mniemaniu uosabia całe zło foramacji, której przewodniczy.
          On jest ich złym duchem, nadaje ton. Wszelka krytyka, nieśmiałe próby
          reformy są z góry skazane na niepowodzenie. Pragmatyka? Społeczeństwo
          dwa lata temu dokonało takiego właśnie wyboru - rządzi sld. To nie był
          mój wybór ale ja się dostosowałam i naiwnie wierzyłam, że oni dadzą z
          siebie wszystko by udowodnić, że prawdą jest co mówili o swoich intencjach.
          Mówili, że są lepsi, że na każde stanowisko państwowe mają kilku ludzi
          lepszych od tych z AWS. Miało być normalnie, miało być profesjonalnie,
          miało być lepiej.

          To Miller decyduje o obsadzie każdego stanowiska, to on otoczył się
          Wagnerami, Sobotkami, Jaskierniami itd. To on ma najgorsze notowania
          ze wszystkich premierów RP. Wiemy z historii, że jeden człowiek
          potrafi doprowadzić do zguby swój naród. To się mu nie uda ale
          napsuł już dość i niech sczeźnie!


          > Załóżmy, że Pani życzenie spełnia się: premier podaje się do dymisji. Co by
          to
          > zmieniło?

          Klęska Millera będzie klęską całego sld. Chciałabym, żeby w tym roku
          odbyły się wybory i by władzę przejęło PO i PiS. Uważam, że te właśnie
          ugrupowania stwarzają realną szansę na uzdrowienie państwa.

          Nie zaprzeczy Pani, że w aktualnej sytuacji nie ma wielkiego wyboru.
          > Millera zastąpiłby jemu podobny Janik, Szmajdziński, Oleksy lub inny
          Jaskiernia
          > .
          > W związku z tym uważam, że Pani oddanie się bez reszty walce słownej jest
          > bezowocne. Jest po prostu stratą czasu.
          > Czyż nie lepiej czas ten poświęcić budowie programu pozytywnego? Programu,
          > jaki nam się marzy w IV RP.

          Takie osoby jak ja nie są od budowania programu a od tego by wybierać
          wśród tych, które nam zaproponują partie szykujące się do startu
          w przyszłych wyborach.

          > Niemal zawsze, co widoczne jest również na tym forum, przedkładamy spory
          > personalne nad merytoryczną dyskusję programową. Uważam, że jest to jeden z
          > naszych narodowych kardynalnych błędów.

          "Merytoryczna dyskusja programowa." Cóż z tego, że się będzie dyskutować
          tu i ówdzie kiedy się to nie przekłada na język zrozumiały dla społeczeństwa,
          które idzie do urn licząc na gruszki na wierzbie. Społeczeństwo jest
          ogłupiałe, marnie wykształcone a wiedzę swoją czerpie głównie z tuby
          propagandowej. Trzeba wielu lat pracy by wykształcić świadome społeczeństwo.

          Jestem gdzieś tam wewnątrz przekonany,
          > że te spory są nam podsuwane celowo, jako swoiste tematy zastępcze. Tak
          > naprawdę nie ma o kogo się spierać. Elita polityczna w znaczeniu pozytywnym
          nie
          >
          > istnieje. To co obserwujemy zasługuje co najwyżej na miano popłuczyn.

          Nie jest tak źle, moim zdaniem. Są jeszcze ludzie, którym o coś chodzi,
          czegoś chcą i wiedzą jak to przeprowadzić.

          A czego ja chcę? Jaki program wybiorę? Spróbuję napisać co powinien
          zawierać program, który poprę. Ale najpierw uwaga ogólna: należy wykorzystać
          doświadczenia krajów, które zrobiły gospodarczy skok do przodu i poprostu
          skopiować ich pomysły - Irlandia, Portugalia, Korea itd.

          1. Gospodarka. Usunąć wszystko to co dławi przedsiębiorczość. Temat jest jak
          rzeka, co należy zrobić - wiadomo od dawna.
          2. Korupcja. Też ma niebagatelny wpływ na duszenie gospodarki ale doszła do
          takiego stopnia, że stała się dolegliwa dla każdego obywatela. Czytałam, że
          ostatnie badania są dla nas druzgocące - wyprzedziliśmy Białoruś! Nasłuchałam
          się ostatnio jak są marnotrawione unijne pieniądze. Zgroza.
          3. Organizacja państwa. Tu trzeba dokonać rewolucji. Nasze państwo zajmuje się
          dławieniem wszelkiej inicjatywy obywatelskiej, wręcz utrudnia nam codzienne
          zmagania z rzeczywistością - na każdym kroku.
          Te funkcje, które państwo musi spełniać: ochrona zdrowia, zapewnienie porządku,
          ściganie przestępców, sądownictwo, komunikacja, edukacja, obronność, ściąganie
          podatków - wszystko to wymaga radykalnych zmian.
          4. Standardy życia publicznego, niewyłączając polityki - nie ma czegoś takiego
          lub są negatywne. Nikt za nic nie odpowiada. Osoby skompromitowane, wszelkiej
          maści krętacze, kombinatorzy, wszelkie oszołomstwo powinno być napiętnowane,
          odsunięte, ośmieszone, odsunięte z życia publicznego. To jest rola mediów ale
          najważniejsze z nich stwarza właśnie negatywne standardy. To jest jedna z
          najważniejszych spraw do załatwienia - zwrócenie społeczeństwu publicznej
          telewizji. Tak by mogła pełnić rolę edukacyjną, opinotwórczą, kulturalną,
          informacyjną. Edukacyjną rolę uważam za najważniejszą. Bo jak mamy takie
          społeczeństwo jakie mamy to należy wszystkie siły skupić na tym, by je
          nauczyć, że gruszki na wierzbie nie rosną i wpoić mu podstawowe rzeczy
          jak np. tę, że wybierają pomiędzy przyszłą pracą dla swoich dzieci a zasiłkiem
          dla bezrobotnych dla tych dzieci. Albo wybierają posła po to by się cieszył z
          łatwej, przyjemnej pracy za ich pieniądze czy po to by pracował na ich rzecz
          i współtworzył ustawodawstwo, które przyniesie im i nam wszystkim korzyści.

          cdn.
          :)))

          > Pozdrawiam i życzę wszystkim twórczego niepokoju.
          >

          Nawzajem:)))
          • wyskota Nadzieja 14.01.04, 05:47
            Czytając Pani post powiało optymizmem. Wierzę, że nie wszystko stracone. Naród
            wstaje z klęczek bez wątpliwej pomocy "elit". Zaczynamy samodzielnie formułować
            nasze myśli, pragnienia, wizję państwa służącego każdemu obywatelowi. Nie
            liczmy, że za nas uczynią to ludzie uwikłani w wielką politykę i wielkie
            interesy. Oni mogą nas tylko zwieść i oszukać. Czekam na ciąg dalszy i
            pozdrawiam.
            P.s.
            Kiedyś, dawno temu też czekałem. Bez skutku.
          • wieslaw.rewerski Do Pani Basi 14.01.04, 08:51
            basia.basia napisała:

            > cdn.

            Czekamy, Basiu! :)))
            • wyskota Czekamy cierpliwie. 16.01.04, 05:33
              wieslaw.rewerski napisał:

              > basia.basia napisała:
              >
              > > cdn.
              >
              > Czekamy, Basiu! :)))
              >
        • wieslaw.rewerski Re: Do Pani Basi i nie tylko 14.01.04, 08:43
          wyskota napisał:

          > Pani Basiu
          > (...) Nie można nie zauważyć Pani
          > zdeterminowania w zwalczaniu miłościwie nam panujących, ze szczególnym
          > uwzględnieniem L. Millera. (...) gdzie pragmatyka?
          > Załóżmy, że Pani życzenie spełnia się: premier podaje się do dymisji. Co by
          > to zmieniło? Nie zaprzeczy Pani, że w aktualnej sytuacji nie ma wielkiego
          > wyboru.
          > Millera zastąpiłby jemu podobny Janik, Szmajdziński, Oleksy lub inny
          > Jaskiernia.
          > W związku z tym uważam, że Pani oddanie się bez reszty walce słownej jest
          > bezowocne. Jest po prostu stratą czasu.

          Moim zdaniem nawoływanie do zdymisjonowania Leszka Millera nie musi mieć na
          celu wyłącznie natychmiastową zmianę na stanowisku premiera. W pełni zgadzam
          się, że wśród tej hołoty, którą okazała się góra SLD, nie ma nikogo nadającego
          się do powierzenia mu tego urzędu. Mimo to należy przy każdej okazji domagać
          się ustąpienia Leszka Millera, traktując to jako wyraz krańcowej dezaprobaty i
          dla niego osobiście, i dla całej formacji, której przewodzi. W tym sensie nie
          jest to strata czasu.

          > Czyż nie lepiej czas ten poświęcić budowie programu pozytywnego? Programu,
          > jaki nam się marzy w IV RP.
          > Niemal zawsze, co widoczne jest również na tym forum, przedkładamy spory
          > personalne nad merytoryczną dyskusję programową. Uważam, że jest to jeden z
          > naszych narodowych kardynalnych błędów.

          Dyskusja programowa jest bardzo potrzebna i rzeczywiście nie ma jej. Myślę
          jednak, że to nie jest skutek przedkładania sporów personalnych ponad program.
          My po prostu dyskusji programowej nie potrafimy prowadzić. A inna sprawa, że na
          dobrą sprawę nie ma i nad czym debatować... Gdzież te programy, których
          zwolennicy mieliby merytorycznie się ścierać? Bardzo szanuję zdanie Basi, ale
          bynajmniej nie uważam, że PO lub PiS mają jakiś program, który zasługiwałby na
          to miano. W ogóle jedyną partią mającą rzeczywiście _program_ jest moja
          Inicjatywa dla Polski (jestem członkiem tej partii). To "rzeczywiście" oznacza,
          że program przedstawia zbilansowane wobec siebie cele, wszystko jest policzone
          z uwzględnieniem współzależności zjawisk gospodarczych oraz określono sposoby
          osiągania celów. Ale taki _program_ jest tylko jeden i szkoda, bo wobec braku
          innych niemożliwe jest porównawcze przedyskutowanie przyjętych rozwiązań.
          Szkoda, bo najlepsze pomysły kształtują się w ogniu dyskusji właśnie...

          > Jestem gdzieś tam wewnątrz jaki przekonany,
          > że te spory są nam podsuwane celowo, jako swoiste tematy zastępcze. Tak
          > naprawdę nie ma o kogo się spierać. Elita polityczna w znaczeniu pozytywnym
          > nie istnieje. To co obserwujemy zasługuje co najwyżej na miano popłuczyn.

          Zgadzam się co do nieistnienia elit. Tzw. klasa polityczna jest elitą
          samozwańczą. Tak naprawdę przez ostatnie kilkanaście lat pokazała, że nie
          zasługuje na to miano i że jako naród mamy poważne zadanie: stworzyć elity.
          Wymaga to od nas wzmożonej aktywności obywatelskiej. Moim zdaniem dyskusje
          inicjowane przez Basię i te, w których ona uczestniczy, są jednym z przejawów
          tej jakże potrzebnej aktywności. I bez znaczenia jest to, że akurat z Basią
          różnię się w ocenie PO czy PiS...

          A Panu gratuluję celności i wagi postawionych pytań. Podczas dyskusji to
          pytania przecież są narzędziem jej prowadzenia.
          • wyskota Re: Do Pani Basi i nie tylko 14.01.04, 18:07
            wieslaw.rewerski napisał:

            > Moim zdaniem nawoływanie do zdymisjonowania Leszka Millera nie musi mieć na
            > celu wyłącznie natychmiastową zmianę na stanowisku premiera. W pełni zgadzam
            > się, że wśród tej hołoty, którą okazała się góra SLD, nie ma nikogo
            nadającego
            > się do powierzenia mu tego urzędu. Mimo to należy przy każdej okazji domagać
            > się ustąpienia Leszka Millera, traktując to jako wyraz krańcowej dezaprobaty
            i
            > dla niego osobiście, i dla całej formacji, której przewodzi. W tym sensie nie
            > jest to strata czasu.

            Witam.
            Raczej powinniśmy domagać się ustąpienia całej skompromitowanej formacji. Jeśli
            uparcie będziemy domagać się jedynie głowy Millera, to ją w końcu dostaniemy. W
            efekcie pozwolimy im na częściowe uwiarygodnienie oraz damy im co najmniej
            kilka miesięcy "oddechu", jak to zwykle bywa przy zmianie "warty". Chyba nie o
            to nam chodzi. Czasu naprawdę nie mamy wiele.

            > Dyskusja programowa jest bardzo potrzebna i rzeczywiście nie ma jej. Myślę
            > jednak, że to nie jest skutek przedkładania sporów personalnych ponad
            program.
            > My po prostu dyskusji programowej nie potrafimy prowadzić.

            Wykorzystajmy dostępne możliwości i uczmy się w praktyce prowadzić dyskusję
            trzymając się meritum, bez obraźliwych wycieczek personalnych.

            > A inna sprawa, że na dobrą sprawę nie ma i nad czym debatować...
            > Gdzież te programy, których zwolennicy mieliby merytorycznie się ścierać?

            Zgadzam się z Panem. Stąd mój apel o budowę przynajmniej zrębów programu. Wiem,
            że to trudne zadanie. Trzeba zacząć od tych elementów, które będą łączyć
            większość i które będą dla wszystkich zrozumiałe.

            > Bardzo szanuję zdanie Basi, ale
            > bynajmniej nie uważam, że PO lub PiS mają jakiś program, który zasługiwałby
            > na to miano.

            Pani Basia jest doskonałym przykładem osoby, która odbyła daleką podróż w
            krótkim czasie. Wystarczy porównać jej posty sprzed kilku miesięcy. Takich osób
            jest wiele. Dla mnie to główna przesłanka do wzrostu optymizmu. Wierzę, że w
            krótkim czasie, jako naród, jesteśmy w stanie stać się podmiotem
            państwowotwórczym. Wbrew utartym opiniom nagłaśnianym przez szeroko rozumianą
            GTW - społeczeństwo polskie wcale nie jest do cna zepsute, pomimo, że jest
            rządzone przez ludzi zdemoralizowanych. Ono ma dość sił, aby rozpocząć proces
            samouzdrawiania.

            > W ogóle jedyną partią mającą rzeczywiście _program_ jest moja
            > Inicjatywa dla Polski (jestem członkiem tej partii). To "rzeczywiście"
            > oznacza, że program przedstawia zbilansowane wobec siebie cele, wszystko jest
            > policzone z uwzględnieniem współzależności zjawisk gospodarczych oraz
            > określono sposoby osiągania celów. Ale taki _program_ jest tylko jeden i
            > szkoda, bo wobec braku innych niemożliwe jest porównawcze przedyskutowanie
            > przyjętych rozwiązań.

            Nie wypowiadam się, bo nie znam szczegółów dotyczących programu tej partii.
            Chciałbym tylko zauważyć, że moim zdaniem, szczegóły programowe dotyczące
            kwestii gospodarczych nie są najważniejszymi. To jest domena wąskiej grupy
            specjalistów, przy czym niemal każdy z nich różni się w proponowanych
            rozwiązaniach szczegółowych. Jest to poważny problem. Każemy wyborcom wybierać
            między programami gospodarczymi, których oni tak naprawdę nie rozumieją.
            Skończy się na osławionych "gruszkach na wierzbie".

            > Szkoda, bo najlepsze pomysły kształtują się w ogniu dyskusji właśnie...

            Nic nie stoi na przeszkodzie, abyśmy taką dyskusję rozpoczęli. Myślę, że nas
            nie wytną, bo sami są ciekawi, co w tych sprawach mają do powiedzenia
            tzw. "doły".

            > Zgadzam się co do nieistnienia elit. Tzw. klasa polityczna jest elitą
            > samozwańczą. Tak naprawdę przez ostatnie kilkanaście lat pokazała, że nie
            > zasługuje na to miano i że jako naród mamy poważne zadanie: stworzyć elity.

            Stworzeniem nowej elity może zająć się dopiero IV RP. My jedynie możemy
            określić oczekiwane cechy nowych elit, których spełnienie jest konieczne, aby
            nie dopuścić w przyszłości do sytuacji obecnie obserwowanej: całkowitej
            alienacji "klasy politycznej".

            > Wymaga to od nas wzmożonej aktywności obywatelskiej. Moim zdaniem dyskusje
            > inicjowane przez Basię i te, w których ona uczestniczy, są jednym z przejawów
            > tej jakże potrzebnej aktywności. I bez znaczenia jest to, że akurat z Basią
            > różnię się w ocenie PO czy PiS...

            Pełna zgoda.

            > A Panu gratuluję celności i wagi postawionych pytań. Podczas dyskusji to
            > pytania przecież są narzędziem jej prowadzenia.

            Nie pisałem dla gratulacji. Wolałbym doczekać w niedalekiej przyszłości takiego
            momentu, w którym społeczeństwo gratulować będzie sobie nawzajem właściwych
            wyborów.

          • basia.basia do Wyskoty i W. R.:) 17.01.04, 01:40
            wieslaw.rewerski napisał:

            > wyskota napisał:

            > > Nie zaprzeczy Pani, że w aktualnej sytuacji nie ma wielkiego
            > > wyboru.
            > > Millera zastąpiłby jemu podobny Janik, Szmajdziński, Oleksy lub inny
            > > Jaskiernia.

            Ja patrzę na to inaczej. Ktokolwiek zastąpiłby Millera niczego to nie zmieni.
            Niczego nam od tego nie przybędzie, nic się nie poprawi, odejdą pretorianie
            Millera a zastąpią ich np. Oleksowi. Chwilowo nastroje się poprawią ale po
            paru miesiącach byłoby jasne, że to jest zmiana kosmetyczna, nic więcej.
            Efekt byłby wzmocniony. To jest formacja nieudaczników i tyle. Upadek byłby
            szybszy. Chciałabym, żeby Miller odszedł teraz, bo szkoda czasu:)

            > Mimo to należy przy każdej okazji domagać
            > się ustąpienia Leszka Millera, traktując to jako wyraz krańcowej dezaprobaty
            > i dla niego osobiście, i dla całej formacji, której przewodzi. W tym sensie
            > nie jest to strata czasu.

            To też prawda. Tak jak Lepper powtarza "Balcerowicz musi odejść" tak my
            powtarzajmy "Miller musi odejść a z nim całe sld:)

            > > Czyż nie lepiej czas ten poświęcić budowie programu pozytywnego? Programu,
            > > jaki nam się marzy w IV RP.

            Co się komu marzy:) Uważam, że w sytuacji w jakiej jesteśmy należy zejść na
            ziemię i zastanowić się nad tym czego społeczeństwo oczekuje - jakie ma
            uświadomione oczekiwania oraz jakie by one były, gdybyśmy mieli społeczeństwo
            prawdziwie obywatelskie, świadome swoich praw i obowiązków. I to jest może
            ważniejsze. Dam przykład z prokuratorem generalnym. Jak ma być taka instytucja
            umocowana - jako podlegająca ministrowi sprawiedliwości (premierowi) czy jako
            zupełnie niezależny organ z prokuratorem wybieralnym i przez kogo? To jest
            kwestia zupełnie fundamentalna a decydować o tym będzie ten sejm:) A ja
            uważam, że o tym wszyscy powinniśmy decydować tylko, że większość nie zdaje
            sobie sprawy z różnicy. Podobnie jest ze służbą zdrowia. Wszyscy płacą składkę
            na NFZ a jest coraz gorzej. Ta sprawa została rozwiązana w innych krajach.
            Wybierzmy system najbardziej odpowiadający naszej sytuacji. Ale żeby wybierać
            musimy wiedzieć jak jest gdzie indziej. Kto powinien wybrać?


            > My po prostu dyskusji programowej nie potrafimy prowadzić.

            Nie powiedziałabym. Sądzę, że takie dyskusje są prowadzone ale w wąskich
            kręgach i nie docierają do społeczeństa. I jak przychodzi do wyborów to
            tuba propagandowa wykorzystuje słabą świadomość oraz marne wykształcenie
            społeczeństwa i mąci ludziom w głowach. No i ordynacja, taka jaka jest też
            w tym nie pomaga.

            A inna sprawa, że na dobrą sprawę nie ma i nad czym debatować... Gdzież te
            programy, których
            > zwolennicy mieliby merytorycznie się ścierać? Bardzo szanuję zdanie Basi,
            ale
            > bynajmniej nie uważam, że PO lub PiS mają jakiś program, który zasługiwałby
            na
            > to miano.

            Po prawdzie nie czytałam czegoś takiego jak program PO:)

            W ogóle jedyną partią mającą rzeczywiście _program_ jest moja
            > Inicjatywa dla Polski (jestem członkiem tej partii).

            Wierzę ale jak mam się z nim zapoznać kiedy o tej partii słyszałam
            tylko raz i to przy okazji kongresu założycielskiego a potem cisza.
            Jest to zresztą skandal! Wygląda to na zmowę milczenia mediów.

            > Ale taki _program_ jest tylko jeden i szkoda, bo wobec braku
            > innych niemożliwe jest porównawcze przedyskutowanie przyjętych rozwiązań.
            > Szkoda, bo najlepsze pomysły kształtują się w ogniu dyskusji właśnie...

            To prawda. Najlepiej by dyskusja była publiczna i prezentowana w mediach
            w taki sposób, by była zrozumiała dla jak największej części społeczeństwa.
            Niestety tego się nie da zrobić. Tuba to uniemożliwi:(

            cdn.:)
            (Jestem zmęczona)

            A tak w ogóle to możemy tutaj spróbować. Wyobrażam to sobie w ten sposób:
            ustalamy newralgiczne punkty - pola dyskusji, omawiamy stan obecny, wywracamy
            na nice, by znaleźć negatywy no i szukamy środków zaradczych w celu ...

            Parę tematów równocześnie lub po kolei.

            W moim poście, gdzie próbowałam najważniejsze sprawy wypunktować, zabrakło
            rolnictwa a to jest bardzo ważne!!! I mam tu coś do powiedzenia:)

            A czy Wam tam niczego nie brakuje? Co pominęłam?

            Pozdrawiam

            B.

            • wieslaw.rewerski IDP a media 18.01.04, 13:13
              basia.basia napisała:

              > wieslaw.rewerski napisał:
              >
              > > W ogóle jedyną partią mającą rzeczywiście _program_ jest moja
              > > Inicjatywa dla Polski (jestem członkiem tej partii).
              >
              > Wierzę ale jak mam się z nim zapoznać kiedy o tej partii słyszałam
              > tylko raz i to przy okazji kongresu założycielskiego a potem cisza.
              > Jest to zresztą skandal! Wygląda to na zmowę milczenia mediów.

              Z programem możesz zapoznać się na stronie internetowej IDP pod adresem
              www.idp.org.pl/ - byle nie dziś, bo coś nawaliło i nie można pobrać
              programu w całości. Z kilkudziesięciu stron dostępne jest tylko jednostronicowe
              omówienie. Myślę, że informatycy jutro usuną przyczynę.

              Co do mediów zgadzam się, że wygląda to nieciekawie. Centralne ignorują
              istnienie IDP lub informują, manipulując faktami. Tak np. zrobiła "Gazeta
              Wyborcza", wybiórczo informując o naszych kandydatach do Parlamentu
              Europejskiego. Lepiej jest z mediami regionalnymi, które informują o nas i
              częściej, i rzetelniej. Przeszkodą jednak jest ich trudna do ogarnięcia
              wielość...

              Dochodzi do tego jeszcze wykorzystywanie sondaży opinii do urabiania wyborców.
              Mało kto zdaje sobie sprawę z tego, jakie i jak poważne błędy metodologiczne są
              popełniane we _wszystkich_ sondażach. Ja je widzę z racji wykształcenia
              socjologicznego i jestem świadom tego, że ogłaszane i z namaszczeniem
              komentowane bezwartościowe wyniki zaczynają pełnić rolę samosprawdzającego się
              proroctwa...

              Ale... użyję słów mojego antyidola: i tak damy radę! :)
              • rolotomasi Re: IDP a media 18.01.04, 13:30
                beło " Ale... użyję słów mojego antyidola: i tak damy radę! :)"

                WR << należy się sznaps !
    • kataryna.kataryna Trochę nie na temat 12.01.04, 11:00
      Opatrzność chyba straciła nadzieję, że komisja śledcza będzie w stanie ukarać
      GTW za aferę Rywina i wzięła sprawy w swoje ręce:
      - Jakubowska w szpitalu
      - Miller w szpitalu (na coraz bardziej chwiejącym się stołku)
      - Czarzasty z nogą w gipsie
      - Kwiatkowski za burtą konkursu na prezesa TVP

      A to jeszcze nie koniec!

      • uriel1 ha ha 12.01.04, 11:01
        witaj kataryno, wlaśnie Cię szukalem. Miłego dnia.
        • kataryna.kataryna Re: ha ha 12.01.04, 11:20
          uriel1 napisała:

          > witaj kataryno, wlaśnie Cię szukalem. Miłego dnia.


          No widzisz jak wyczułam :) Miłego dnia :)
          • lupus.lupus Re: ha ha 12.01.04, 11:36
            Hej Kataryna :) Nawet nie wiesz jak miło Cię widzieć.
            • basia.basia Ave Lupus! 12.01.04, 11:39
              lupus.lupus napisał:

              > Hej Kataryna :) Nawet nie wiesz jak miło Cię widzieć.

              Ciebie też długo nie było:)
              • lupus.lupus :) 12.01.04, 11:46
                Witaj Basiu,
                Zarządziłem sobie chwilową kwarantannę. Muszę oczyscić się z szalejącego
                a'bsurdu.

                PS. Podpisuję się obiema łapami pod Twoim apelem o ustąpienie Ostatniego Dona.
            • kataryna.kataryna Re: ha ha 12.01.04, 14:52
              lupus.lupus napisał:

              > Hej Kataryna :) Nawet nie wiesz jak miło Cię widzieć.


              Cześć Lupus :) Ciebie też miło :) A kwarantannę sobie odpuść :)
              • lupus.lupus Re: ha ha 12.01.04, 15:04
                Jestem bardzo ciekawy czy świętowałaś w jakiś szczególny sposób decyzję
                Roberta :)
                Może wzorem Tomasza Burka zacznę pisać "Dziennik kwarantanny"
                Kasiu, jeśli będziesz miała trochę wolnego czasu i wpadnie Ci w ręce bardzo ją
                polecam.
                • kataryna.kataryna Re: ha ha 12.01.04, 15:26
                  lupus.lupus napisał:
                  > Jestem bardzo ciekawy czy świętowałaś w jakiś szczególny sposób decyzję
                  > Roberta :)


                  No właśnie nie, bo to było takie bardzo kwiatkowskie zejście, że mnie raczej
                  zniesmaczyło niż ucieszyło. Zorientował się, że nie ma szans i pod pretekstem,
                  że nie będzie wybrany jednogłośnie (he, he, jakby liczył, że w ogóle będzie
                  wybrany, no i jakby nie zauważał, że już co najmniej od roku nie cieszy się
                  jednomyślnym poparciem w Radzie) i zszedł jak tchórz przed końcem, żeby nie
                  dostać lania (bo pewnie do finału by nie wszedł). Cały Robert. A tak się dobrze
                  zapowiadało, dziewięciostronicowy list do komisji, myslałam, że powalczy z
                  zaszczuwaniem człowieka a tu takie coś.


                  > Może wzorem Tomasza Burka zacznę pisać "Dziennik kwarantanny"
                  > Kasiu, jeśli będziesz miała trochę wolnego czasu i wpadnie Ci w ręce bardzo

                  > polecam.



                  Nie czytałam. Długo myślałam nawet, że go znam ale się okazało, że to jego
                  bratanek o tym samym imieniu i nazwisku.
                  • lupus.lupus Re: ha ha 12.01.04, 15:41
                    Czytałem, że ten cały start Roberta to tylko odzwierciedlenie bizantyjskiego
                    sposobu sprawowania władzy w TVP. Robert wiedział, że nie zostanie wybrany,
                    jednak startował tylko po to by pracownicy nie zaczęli jawnie go lekceważyć. No
                    wiesz, król umarł, niech żyje król.
                    Ja natomiast jestem całkowicie zniesmaczony poparciem jakie udzielił
                    Zielińskiemu bp. Sławoj Leszek Głódź. Pisemne poparcie takiej kreaturze!!! Sama
                    wiesz jaką opinię ma Wielbiciel MI.

                    Bratanek Burka, ciekawe..
                    Oczarował mnie swoimi felietonami w "Gazecie Polskiej" Zostały wydane w
                    polecanej przeze mnie książce.
      • basia.basia Witaj:))) 12.01.04, 11:07
        kataryna.kataryna napisała:

        > Opatrzność chyba straciła nadzieję, że komisja śledcza będzie w stanie
        ukarać
        > GTW za aferę Rywina i wzięła sprawy w swoje ręce:
        > - Jakubowska w szpitalu
        > - Miller w szpitalu (na coraz bardziej chwiejącym się stołku)
        > - Czarzasty z nogą w gipsie
        > - Kwiatkowski za burtą konkursu na prezesa TVP
        >
        > A to jeszcze nie koniec!
        >

        Może hibernacja?
        Codziennie go troszeczkę podmrażają
        w komorze kriogenicznej:)
        • kataryna.kataryna Re: Witaj:))) 12.01.04, 11:24
          basia.basia napisała:

          > kataryna.kataryna napisała:
          >
          > > Opatrzność chyba straciła nadzieję, że komisja śledcza będzie w stanie
          > ukarać
          > > GTW za aferę Rywina i wzięła sprawy w swoje ręce:
          > > - Jakubowska w szpitalu
          > > - Miller w szpitalu (na coraz bardziej chwiejącym się stołku)
          > > - Czarzasty z nogą w gipsie
          > > - Kwiatkowski za burtą konkursu na prezesa TVP
          > >
          > > A to jeszcze nie koniec!
          > >
          >
          > Może hibernacja?
          > Codziennie go troszeczkę podmrażają
          > w komorze kriogenicznej:)



          Coś mi mówi, że teraz czas na dużopałacową odnogę GTW. Ciekawe jakie kary dla
          nich przewidziano.
          • Gość: franek Re: Witaj:))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.04, 14:35
            Masz coś konkretnego na myśli? Może Siwiec do reszty osiwieje, ja już bym dawno
            był siwy, gdyby tak nieśmiało, ale jednak permanentnie o moich z Rywinem
            układzikach szeptano..

            Na coś poważniejszego chyba jednak ciężko liczyć, nie?
            • kataryna.kataryna Re: Witaj:))) 12.01.04, 14:50
              Gość portalu: franek napisał(a):

              > Masz coś konkretnego na myśli? Może Siwiec do reszty osiwieje, ja już bym
              dawno
              >
              > był siwy, gdyby tak nieśmiało, ale jednak permanentnie o moich z Rywinem
              > układzikach szeptano..
              >
              > Na coś poważniejszego chyba jednak ciężko liczyć, nie?



              Nie doceniasz Opatrzności. Zobaczysz co się na Siwca szykuje. Oraz na
              Nikolskiego.
              • Gość: franek Re: Witaj:))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.04, 14:54
                No no, bo na krześle nie usiedzę, mówże prędko! Ty coś wiesz, czy to tylko
                intuicja?
              • Gość: franek Re: Witaj:))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.04, 10:41
                Kataryna, no nie bądź taka! Mnie już od wczoraj ciekawość zżera, nóżkami
                przebieram, usiedzieć nie mogę... - coż to za jakieś fantastyczne informacje?
                Ty coś wiesz, czy przypuszczasz, czy jak to jest??
                • kataryna.kataryna Re: Witaj:))) 13.01.04, 10:51
                  Gość portalu: franek napisał(a):

                  > Kataryna, no nie bądź taka! Mnie już od wczoraj ciekawość zżera, nóżkami
                  > przebieram, usiedzieć nie mogę... - coż to za jakieś fantastyczne informacje?
                  > Ty coś wiesz, czy przypuszczasz, czy jak to jest??


                  Chyba Ci namieszałam, przepraszam bardzo.
                  Nic nie wiem i nic nie przypuszczam, mam po prostu wrażenie, że los się dość
                  metodycznie rozprawia z kolejnymi osobami uwikłanymi w aferę więc i na Siwca z
                  Goofim przyjdzie kolej.
      • Gość: franek Re: Trochę nie na temat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.04, 14:32
        Na Roberta to ja bym jednak wciąż uważał, on jeszcze nie raz nas zadziwi, coś
        mi tak podpowiada..
        • rolotomasi Re: Trochę na temat Leszek Co Ma Pusty Mieszek 12.01.04, 16:41
          Solidarnie z innymi pacjentami

          www.per.ry.pl/fotki/polskigollum.jpg
        • Gość: Wiktor Wymiatacz Re: Trochę nie na temat IP: *.biaman.pl 14.01.04, 18:57
          Gość portalu: franek napisał(a):

          > Na Roberta to ja bym jednak wciąż uważał, on jeszcze nie raz nas zadziwi, coś
          > mi tak podpowiada..

          Nie coś, tylko ktoś. To musi być Jagnieszka, którą niniejszym pozdrawiam :)
      • rolotomasi Re: Trochę nie na temat>> wrzut z autu >PoOrędzie 18.01.04, 02:35
        PoOrędzie
        ~~
        Cel prosty:
        Drogą hossy,

        Nam wzrosty
        Jemu zrosty,

        Onemu felczery
        Lud w gejzery,

        My do Europy
        Jemu wykopy,

        On w psubraty
        Ja w etaty
        .
    • basia.basia Do Wyskoty i nie tylko! 15.01.04, 02:42
      Opisałam się przed chwilą na temat braku elit,
      braku umiejetnosci dyskusji o programach itp.
      ale długo to trwało, system mnie wylogował
      i zjadł mi posta przy okazji:( Nie mam siły
      odtwarzać teraz, noc nastała, pora spać.
      Jutro spróbuję:)

      pzdr
      B.
      • wyskota Wiem jak to boli! 15.01.04, 03:07
        basia.basia napisała:

        > Opisałam się przed chwilą na temat braku elit,
        > braku umiejetnosci dyskusji o programach itp.
        > ale długo to trwało, system mnie wylogował
        > i zjadł mi posta przy okazji:( Nie mam siły
        > odtwarzać teraz, noc nastała, pora spać.
        > Jutro spróbuję:)
        >
        > pzdr
        > B.
        Wczoraj przytrafiło mi się to samo. Nie usprawiedliwiałem się, aby ktoś nie
        pomyślał, żem fajtłapa. Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło.
        Życzę spokojnej nocy.

      • rolotomasi Re: Do BB i tylko! 15.01.04, 03:14
        ^^
        Chyba nie ten kątek, i nici z jątek.
        Ale uprzejmie donoszę że przenoszę.
        • rolotomasi Re: Na uśmiech i dnia początek < > miliMiler 15.01.04, 03:28
          fanfm.strefa.pl/fakty/cargo/888.mp3
          www.per.ry.pl/fotki/polskigollum.jpg

          --
          już> Dajemy radę
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka