Gość: listonosz
IP: *.utaonline.at
13.01.04, 22:24
Zawsze byłem za udzieleniem pomocy tym, którzy jej autentycznie potrzebują.
Sam do roku 1999 czynnie włączałem się do akcji WOŚP. Jako były pracownik
szpitala widziałem, jakim specjalistycznym sprzętem medycznym dysponują
szpitale. Wysłużony kilkunastoletni sprzęt, często awaryjny, a utrzymywany
w ruchu wysiłkiem graniczącym niemal z cudem przez bardzo zdolnych polskich
fachowców, - pochłaniał znaczne środki finansowe. W końcu musiał być poddany
kasacji, gdyż niejednokrotnie naprawy przekraczały koszty zakupu.
A także przyznać trzeba, iż w dobie telefonii komórkowej i medialnych
urządzeń
teletransmisyjnych do przekazów cyfrowych, - sprzęt ten nie był
w stu procentach odporny na zakłócenia pochodzące od w/w urządzeń,
więc bardzo często nie funkcjonował jak powinien, a wyniki badań zawierały
błędy pochodzące od artefaktów.
Powyższe szczególnie dotyczy:
- aparatów EEG, USG, RTG, EKG, kardiomonitorów, kardiotokografów,
respiratorów,
elektroskalpeli, rezonatorów magnetycznych, spektrofotometrów, cieplarek
dla wcześniaków (inkubatorów) i wiele innych, jakże potrzebnych urządzeń.
Sektor ówczesnego Ministerstwa Zdrowia i Opieki Społecznej „miał w głębokim
poważaniu” rozwiązanie problemów związanych z wyposażeniem placówek w
niezbędny
sprzęt. Zawsze szpitale w Polsce miały potężne problemy z zabezpieczeniem
środków na zakup nowoczesnego sprzętu wysokiej jakości.
Jest to wynik celowej, złej gospodarki budżetem RP.
I oto lukę tę „wypełniać” zaczął J. Owsiak, który oczywiście nie działał
sam.
Nie chodzi mi o ... tzw. Sztab WOŚP. Rozwinął tę akcję wg scenariusza
i reżyserii ludzi o stokroć mądrzejszych od siebie. Co to za ludzie? Ano jak
zwykle! Tam, gdzie pieniądze, - tam naród wybrany!
I nie miałem nic przeciwko tej charytatywnej akcji, - aż do roku 1999,
gdy zaczęły być aż nadto widoczne – nazwę to „nieczyste zagrania”.
Najpierw z dokładnym zliczeniem zebranych pieniędzy, a w dalszej kolejności
organizowanie masowych imprez typu Woodstock.
Pojechałem na Woodstock w roku 2002 jako obserwator i ......o zgrozo!
To, co tam zobaczyłem,długo po przyjeździe śniło mi się jako koszmar!!!
Gdyby moje dzieci wybierały się na tę masową imprezę, nigdy nie wyraziłbym
zgody. Takiego rozpasania, takiej „wolności”, takiego „luziku” jak na tej
imprezie, próżno szukać nawet w szmirowatych filmach amerykańskich, - z taką
lubością kupowanych za nasze pieniądze przez „nowoczesnych Europejczyków”
z TVP.
Wszechobecne narkotyki, alkohol (piwo lało się niemal strugami!), a puszka
piwa w ręku 13-letniej dziewczyny była „normalnym” obrazkiem. Przewracający
się
o własne nogi i upaprani w błocie nastoletni, na pół roznegliżowani
młodzieńcy
i dziewczyny - stanowiło „normę”. Pomijam już jakość muzyki, która
pozbawiona
była cech normalnej muzyki, za to charakteryzowała się rytmem (tzw.
młotkowym) -
świetnie wprowadzającym młodzież w trans, szczegól-nie po wypaleniu
tzw. „jonta” (skręta z marihuany). A wśród młodych ludzi znalazła się i taka
dziewczyna, która proponowała uprawianie seksu za ... 5 PLN ! (słownie: pięć
złotych, gdyż chciała się napić piwa!!!). Szok!!!
A kropkę nad „i” J. Owsiak postawił wtedy, gdy placówki lecznictwa
zamkniętego
zaczęły otrzymywać sprzęt dopiero po około 10 miesiącach od finału WOŚP,
tj. w październiku i listopadzie.
Wtedy zaczęły się przetargi na zakup sprzętu. Mam bardzo dobrą orientację,
jak wątpliwej jakości był to sprzęt. Często nie nowy i przeważnie
nie nowoczesny. Stanowiło to problem dla służb technicznych szpitali,
by utrzymać go w ruchu (drogie części zamienne, brak pieniędzy).
Jaki zatem był „los” tej kasy przez ten czas? Odsetki od depozytu na lokacie
terminowej? Czyją kieszeń „zasiliły”? Świetna sprawa, wszak dodatkowe
pieniądze
nie śmierdzą.
W roku 2002 z akcji WOŚP 10% zostało przeznaczone na działalność statutową,
a była to kwota nie mała – równa 3 mln PLN.
I nie piszę tego z zazdrości, że „Owsiakowi udało się zrobić kasę”,
ale piszę dlatego, iż jest to wykorzystywanie naiwności wszystkich tych
osób,
które wrzucając monetę do puszki sądzą, że Owsiak pomoże chorym dzieciom!!!
Nic bardziej błędnego!!!
Tenże „filantrop” oficjalnie w mediach deklarował się jako zwolennik
zabijania
dzieci poczętych!
Więc jak to jest? Z jednej strony chce ratować życie noworodkom, a z drugiej
strony jest za ich zabijaniem? Przecież to hipokryzja dużego formatu!!!
Chociaż najtrafniejszym określeniem by-łoby tu słowo „oszustwo”!!!
Dlatego też jeśli mam ochotę pomóc, - pomagam bezpośrednio chorym
i potrzebującym pomocy, ale bez „pośredników” typu Owsiak & Spółka.
Panie Jazon!!
Jak zwykle zionie Pan ogniem w kierunku TV Trwam.
Dlaczego się Panu nie podobał materiał z Woodstock, który TV Trwam pokazała
w niedzielę?
Czyżby TV Trwam pokazała zmanipulowany obraz tej imprezy?
A pokazała go między innymi dlatego, by społeczeństwo zobaczyło,
na co częściowo Owsiak przeznaczy pieniądze ze zbiórki do puszek WOŚP.
Czy społeczeństwo nie ma wg Pana prawa dowiedzieć się tej prawdy?
A’propos: Czy Pan wysłałby swoje dzieci na taką imprezę?
Pozdrawiam wszystkich,
którzy nie poddali się sugestii największego hipokryty III RP – J. Owsiaka
-----------------------------------------------------------------------------
---