Dodaj do ulubionych

Prezydent Kwaśniewski nielegalnym imigrantem ...

IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.01.04, 23:18
Prezydent Kwaśniewski nielegalnym imigrantem
Prezydent Aleksander Kwaśniewski podsumowując na konferencji prasowej swój
pobyt w Stanach Zjednoczonych, podczas którego m.in. mowa była o złagodzeniu
amerykańskiego prawa wizowego, opowiedział o niespodziewanym międzylądowaniu
na lotnisku w St. John's w Kanadzie. Samolot prezydenta lądował w Kanadzie z
powodu bardzo złych warunków atmosferycznych. Lądowanie zaskoczyło
kanadyjskie służby do tego stopnia, że jak mówił Kwaśniewski, wszyscy
pasażerowie prezydenckiego samolotu zostali stłoczeni na trzy godziny w
jednym pomieszczeniu. Nie wolno im się było oddalać. Prezydent Kwaśniewski
podkreślał, że czuł się jak nielegalny imigrant, nie mógł wytłumaczyć
odpowiednim służbom, że jest prezydentem Polski. Kanadyjczycy podkreślają, że
służby lotniskowe zabrały pasażerów polskiego samolotu do strefy tranzytowej,
aby sprawdzić, czy nie należy im przyznać wiz czasowych na wypadek, gdyby
mieli oni spędzić noc na lotnisku.
Obserwuj wątek
    • Gość: TexasBoy Prezydent niemiłym gościem IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.01.04, 23:30
      Prezydent niemiłym gościem

      Według prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego, zaskoczony niespodziewanym
      międzylądowaniem personel kanadyjskiego lotniska St. John's potraktował go
      jak "kandydata na nielegalnego imigranta".


      Samolot powracający z USA z Kwaśniewskim na pokładzie miał odbyć rutynowe
      międzylądowanie na lotnisku w Gander w Nowej Fundlandii. Złe warunki pogodowe
      sprawiły, że maszyna ostatecznie zatrzymała się na pobliskim lotnisku St.
      John's. Tamtejsze służby były zaskoczone niespodziewaną wizytą gości z Polski.

      - Zobaczyliśmy, co to znaczy, gdy przybywa niespodziewany gość, który od
      początku jest traktowany jak kandydat na nielegalnego imigranta. Prowadzono nas
      w otoczeniu odpowiednich służb, nie mogliśmy wyjść, pasażerowie mojego samolotu
      zostali stłoczeni w jednym miejscu - opowiadał prezydent Kwaśniewski na
      konferencji w Warszawie.

      Prezydent żalił się, że nie był traktowany z szacunkiem należnym głowie
      państwa. - Wytłumaczenie w St John's, że jestem prezydentem Polski, nie jest
      zadaniem łatwym. Moja pozycja w wśród pilnujących nas osób wzrosła, gdy
      spotkaliśmy pięciu polskich marynarzy, który z radością rzucili mi się na szyję
      i prosili o autografy - mówił.

      - Nawet przez chwilę nie podejrzewaliśmy prezydenta Kwaśniewskiego, że jest
      nielegalnym imigrantem - twierdzi rzeczniczka kanadyjskiego MSZ Kimberly
      Phillips.
      • Gość: wartburg nawalony Kwaśniewski IP: *.b.dial.de.ignite.net 29.01.04, 23:45
        "Prezydent Kwaśniewski podkreślał, że czuł się jak nielegalny imigrant, nie
        mógł wytłumaczyć odpowiednim służbom, że jest prezydentem Polski."

        Czyżby był aż tak nawalony?
        • Gość: bolek Re: nawalony Kwaśniewski IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 29.01.04, 23:56
          A czy ktoś ma jakieś wątpliwości? Może to zakąski...?
          • Gość: wartburg zakąski IP: *.b.dial.de.ignite.net 30.01.04, 00:01
            Teraz rozumiem. To dlatego się awanturował... Że nie mieli zakąsek!
            • goniacy.pielegniarz Re: zakąski 30.01.04, 00:05
              Bo Siwca nie było. To on według relacji Kwaśniewskiej zawsze pije z jej
              małżonkiem. Dlatego, gdyby Siwiec był, to pewnie znalazłyby się zakąski w
              postaci przynajmniej dwóch słoików kiszonych ogórków i Kwaśniewski nawet by nie
              pamiętał tej krótkiej przerwy w Kanadzie.
              • Gość: wartburg bez Siwca IP: *.b.dial.de.ignite.net 30.01.04, 00:14

                goniacy.pielegniarz napisał:

                > Bo Siwca nie było. To on według relacji Kwaśniewskiej zawsze pije z jej
                > małżonkiem. Dlatego, gdyby Siwiec był, to pewnie znalazłyby się zakąski w
                > postaci przynajmniej dwóch słoików kiszonych ogórków i Kwaśniewski nawet by
                nie
                >
                > pamiętał tej krótkiej przerwy w Kanadzie.

                Cholera, na to bym nie wpadł... Ale gdyby był Siwiec, to by Kwacha w Kanadzie
                za Ojca Świętego wzięli i do zadrażnień dyplomatyczynych żadnych by nie doszło.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka