Gość: Kagan
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
01.02.04, 15:24
Gość portalu: Jerzy napisał: Czytajac wypowiedzi ateistow trudno sie oprzec
wrazeniu, ze uzywaja swego rozumu do walki ze swoim sumieniem, na kilka
sposobow.
C: Tylko religianci maja tzw. sumienie - niwierzacy mnaja zas swoj rozum...
J: powod jest jeden, zagluszyc glos sumienia, ktore mowi im o grzechu, z
ktorego beda musieli zdac rachunek przed Bogiem. ZATEM WALCZA ZE SWOIM
SUMIENIEM na rozne sposoby.
C: Najpierw musisz nam empirycznie udowodnic istnienie sumienia i Boga!
J: 1. zwalczaja kazda mysl i idee, ktora przypomina im o Bogu. Mysl o
napelnia ich strachem przed odpowiedzialnoscia. LEPIEJ zatem uprawiac
eskapizm psychiczny poprzez negujacje istnienia BOGA. Chwytaja sie kazdego
absurdu, ktory ma ich tym utwierdzic. Probuja odrzucic, osmieszyc, wydrwic,
kazda mysl o Bogu.
C: Niestety, Bog to byt nieistniejacy. A wiec tylko wierzacy moga sie go
bac, szczegolnie jesli wierza w okrutnego zydowskiego bozka Jehowe i jego
nieslubnego syna Jeszue ben Miram!
J: 2. ZWALCZAJA tych, ktoryz im o Bogu przypominaja, w rozny sposob, drwina,
kpina, szyderstwem insynuacja, itd. itp.
C: Ty bys z checia przywrocil Sw. Inkwizycje i stosy Kalwina, aby zagluszyc
glosy zdrowego rozsadku i krytyki...
J: 3. odrzucaja pojecie grzechu. W ICH JEZYKU NIE MA MIEJSCA DLA OKRESLENIA
GRZECH. Jesli nie ma grzechu, to sumienie wydaje sie spokojniejsze, nie
bedzie odpowiedzialnosci.
C: Grzech to wymysl zydoskich rabinow, przejety przez kler chrzescijanski,
aby trzymac swe stadko baranow w trwodze i przy okazji obrastac w dobrobyt...