rickky
13.01.10, 20:29
bo żona wygoniła mnie sprzed telewizora, nie pozwalając na oglądanie polityki, ale odniosłem wrażenie, ze Gilowska na Komisji była strasznie zdenerwowana i czegoś się boi.
To z pewnością nie była ta Zyta, którą znaliśmy jako minister finansów.
Czyżby odpowiedzialność przed komisją i "śliskość" tematu tak ją odmieniły?