Dodaj do ulubionych

O sprawie płk Ryszarda Kuklińskiego pisze Adam ...

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.04, 14:34
Według p.Michnika nie można go porównywać z Lukasińskim,Wysockim czy
Trauguttem, ponieważ rzecz nie polega na stosunku do formalnej przysięgi, ale
rzecz polega na szpiegowaniu dla OBCEGO mocarstwa(..)
Co to znaczy obce mocarstwo?! Które mocarstwo było "nasze", a które "obce"-
czy ZSRR czy USA ?
Obserwuj wątek
    • Gość: Miki Plk. Kuklinski IP: *.dip.t-dialin.net 11.02.04, 14:38
      Co mozna powiedziec o czlowieku ktory zdradzil zdrajcow?
      Czesc Jego pamieci.Niech spoczywa w spokoju.
      • Gość: mk Czesc Jego pamieci! IP: *.twcny.rr.com 12.02.04, 03:54
        Dobrze przysluzyl sie Ojczyznie.
    • Gość: klops zupelne rozczarowanie p. Michnikiem... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.02.04, 14:44
      poza tym bez komentarza...
      • Gość: kk redaktorowi M poza rozsądkiem zabrakło też taktu IP: *.szuwarowa.krakow.pl 11.02.04, 22:48
        Nie wiem co gościa napadło żeby w dniu śmierci Kuklińskigo przypominać swój
        krytyczny a miejscami zjadliwy artykuł sprzed lat o zmarłym;
        a tak poza tym to nie bardzo rozumiem dlaczego akurat w zawodzie szpiega (bo
        czymże innym jest to zajęcie jeżeli nie jedną z profesji) miało by z definicji
        być coś złego lub niemoralnego; praca jak każda inna, wymaga pewnych
        specyficznych cech osobowości i tyle; pozyskiwanie niedostępnych oficjalnie
        informacji w niekonwencjonalny sposób jest wpisane w wiele zawodów w tym i
        dziennikarza (!); a jeżeli przekazywanie tajnych informacji z bloku sowieckiego
        dla drugiej strony z czasów zimnej wojny ktoś nazywa zdradą Polski na rzecz USA
        to albo jest głupcem, o co nie podejrzewam red. Michnika, albo zamiast
        rozsądkiem kieruje się emocjami, co wydaje mi się ma miejsce w komentowanym
        artykule. Być może amerykańscy szpiedzy nacisnęli A. Michnikowi w więzieniu na
        odcisk ale nie upoważnia go to oskarżania Kuklińskiego o zdradę ani do
        uogólnień na temat szpiegostwa.
        A tak by the way to oskarżanie o mentorstwo i pouczanie brzmi w ustach red.
        Michnika co najmniej śmiesznie
        • Gość: mk co muchnik ma do powiedzenia o swym bracie z UB ? IP: *.twcny.rr.com 12.02.04, 04:00
          Ciekawi mnie co muchnik, ktory tak ocenia patriotyzm Plk. Kuklinskiego, ma wiec
          do powiedzenia na temat patriotyzmu swojego brata stefana ktory skazywal na
          smierc w procesach AKowcow? A obecnie przebywa w Szwecji na emeryturze po
          karierze bibliotekarskiej na uniwersytecie w Uppsali. Czy tacy jak on kiedys
          odpowiedza za zbrodnie komunistyczne?
        • Gość: mk co muchnik ma do powiedzenia o swym bracie z UB? IP: *.twcny.rr.com 12.02.04, 04:04
          Ciekawe co muchnik ma do powiedzenia w takim razie o partiotyzmie swojego brata
          stefana ktory skazywal na smierc w procesach AKowskich. A obecnie przebywa
          na 'zasluzonej' emeryturze po karierze bibliotekarskiej na uniwersytecie w
          Uppsali. Kiedy tacy ludzie jak stefan muchnik, jaruzel i inni odpowiedza za
          zbrodnie komunistyczne na narodzie polskim?
          • Gość: mk jak muchnik ocenia siebie w czerwonej mlodziezy? IP: *.twcny.rr.com 12.02.04, 04:19
            Ponadto, chce wiedziec jak muchnik ocenia swoj patriotyzm i swoja dzialalnosc w
            szeregach czerwonej mlodziezy komunistycznej w l.50/60 oraz swoja pozycje i
            warunki mieszkaniowe (w okolicy UB) z tytulu komunistycznych zaslug swoich
            rodzicow? Jesli porownac to jak traktowano reszte spoleczenstwa, czesc ktorego
            tych lat nie przezyla po wyrokach lub doznala trwalego uszczerbku na zdrowiu po
            latach wiezien?
      • Gość: airwalk Re: zupelne rozczarowanie p. Michnikiem... IP: *.adslplus.ch 12.02.04, 12:21
        Tez jestem rozczarowany. Czy to znaczy P. Michnik ze zatem nalezy podawac reke
        Kiszczakowi, Jaruzelskiemu, Kwasniewskiemu itd.? Czy tzn. ze PL nie powinna
        miec wlasnego wywiadu bo to ochydne? Jak PL ma zatem przetrwac? To raczej
        podstawowy instrument Panstwa.
        Kazdy ma swoj sposob na walke z wrogiem a Plk Kuklinski mial swoj sposob.
        Szanuje go za to co zrobil bo walczyl z wrogiem.
        A mial sie zdemaskowac i powiedziec w 68r: Stop bo to jest BEEEE? Zaras by go
        odstrzelili!!!!
        P. Michnik byc moze ze Pan ma zaslugi ale niestety stwierdzam ze smutkiem ze
        chyba Panu sie troche pozmienialo w glowie. Szanuje Pana za prace w PRL-u ale
        za obecna podstawe nie mam do Pana szacunku.
        Dlaczego Pan wogole tak ostro broni Millera, Kwasniewskiego w sprawie Rywina?
        Po co Panu to?
    • Gość: seangrayw Jedna niepokojąca myśl... IP: *.chello.pl 11.02.04, 14:48
      Super. Tylko jak te wszystkie słowa mają się do Irakijczyków,
      współpracujących z U.S.A (z Wojskiem Polskim też)? Czy też nie powinni, bo to
      zdrada państwa - Iraku, jaki by nie był? Czy to znaczy, że obalenie Saddama
      było błędem, bo trzeba go było krytykować jako wewnętrzna opozycja (na pewno
      by pozwolił), ale bronić jego państwa (dosłownie jego) przed Koalicją?
      Szkoda, że mi na te pytania autor artykułu nie odpowie... W jednym się
      zgadzamy: nie ma jednoznacznej oceny tej sytuacji... Tylko moim zdaniem,
      każdy walczy o swoje przekonania, ideały, państwo, niepodległość tak, jak
      pozwala na to dana sytuacja, nawet jeśli po latach okazuje się, że była to
      głupota wybierając taki sposób walki (vide polskie powstania). Tyle.
      • Gość: wartburg Re: Jedna niepokojąca myśl... IP: *.b.dial.de.ignite.net 11.02.04, 14:56

        Gość portalu: seangrayw napisał(a):

        > Czy to znaczy, że obalenie Saddama
        > było błędem, bo trzeba go było krytykować jako wewnętrzna opozycja (na pewno
        > by pozwolił), ale bronić jego państwa (dosłownie jego) przed Koalicją?
        > Szkoda, że mi na te pytania autor artykułu nie odpowie...

        Autor artykułu zdaje się mocno uwarunkowany. Też przczytałem to dopiero
        dzisiaj i osłupiałem. Nie miałem okazji w 1998...
        • Gość: Abi Re: Jedna niepokojąca myśl... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.04, 17:05
          Gość portalu: wartburg napisał(a):

          >
          > Gość portalu: seangrayw napisał(a):
          >
          > > Czy to znaczy, że obalenie Saddama
          > > było błędem, bo trzeba go było krytykować jako wewnętrzna opozycja (na pew
          > no
          > > by pozwolił), ale bronić jego państwa (dosłownie jego) przed Koalicją?
          > > Szkoda, że mi na te pytania autor artykułu nie odpowie...
          >
          > Autor artykułu zdaje się mocno uwarunkowany. Też przczytałem to dopiero
          > dzisiaj i osłupiałem. Nie miałem okazji w 1998...

          A co tu jest niepokojącego? I o jaką "myśl" tu chodzi? O te chore analogie
          między Polską a Irakiem?
          Osłupiałeś, bo ci do glowy nie przyszło, że można brać pod uwagę argumenty
          jakie wymienia Michnik. Rozumiem, nie ty pierwszy. Dla ciebie sprawa jest
          jasna, prawda? Był przeciwko komunie to jest w porządku! A był przeciwko
          napewno? A może nie tyle przeciwko, co za ? Za amerykańskimi dolarami, lepszymi
          od polskiej złotówki. Kosztem nas wszystkich, także twoim kosztem, głupcze,
          kosztem twojego bezpieczeństwa i godności. Jeżeli w ogóle rozumiesz o czym
          mówię.
      • heretykkk Re: Jedna niepokojąca myśl... 11.02.04, 17:48
        tej sytuacji... Tylko moim zdaniem,
        > każdy walczy o swoje przekonania, ideały, państwo, niepodległość tak, jak
        > pozwala na to dana sytuacja, nawet jeśli po latach okazuje się, że była to
        > głupota wybierając taki sposób walki (vide polskie powstania). Tyle.

        Michnik właśnie się zastanawia, o co walczył Kuklinski, bo to własnie nie jest
        jasne. To tylko twoja (i moja też) dobra wola sprawiają, że wierzymy, że
        walczył o Polskę i niepodległość, a nie np. o to, o co zazwyczaj walczą
        szpiedzy, czyli forsę.
      • eddy46 Re: Jedna niepokojąca myśl... 12.02.04, 01:03
        Durniu Wy jestescie okupanci.A oni zdrajcy!Ile polakow wspolpracowalo z Niemcami
        w czasie wojny!Nie ze swojej woli.Administracja musiala funkcjonowac.A jak
        nazywali takich co szpiegowali rodakow?Autor artykulu nie pisze o Iraku ale
        gdzie mozna usprawiedliwiac zabijanie tysiecy niewinnych ludzi za jednego
        czlowieka!BMR tam nie bylo!!!Czy to twoje idealy okupacja kraju ktory ci nic
        nie zrobil.Polskie Powstania to jak wiesz dzialaly na szkode krajowi i nie
        mialy poparcia spoleczenstwa (Chlopi,mieszczanie)Kongres wiedenski dal Polsce
        Krolestwo Kongresowe przez Cara Alexandra i Kraj sie nazywal Cesarstwo Rosyjskie
        i Krolestwa Polskiego a powstanie listopadowe zrobilo priwislianski kraj.Wiec
        nie mow o powstaniach.Podobny twor po roku 1848 nazywal sie Austro-Wengry i
        przetrwal dlugo:A Wegrzy byli zadowoleni!Brawo autor zdrajca jest tylko
        zdrajca!!!
    • douglasmclloyd Re: O sprawie płk Ryszarda Kuklińskiego pisze Ada 11.02.04, 17:19
      "Jeśli przyjąć, że Kukliński działał w stanie "wyższej konieczności", podejmując
      współpracę z CIA, to trudno już zgodzić się z tezą, że to on obronił ludzkość
      przed III wojną światową. Czy Zbigniew Brzeziński wierzy, że w epoce
      prezydentury Cartera Breżniew szykował inwazję na Europę Zachodnią? Brzmi to jak
      nonsens."

      To na jakiego ch... CIA był potrzebny szpieg, który przesłał 35,000 stron
      dokumentów? Ktoś w Washingtonie powiedział kiedyś, że nikt nie wyrządził
      większej szkody Moskwie niż Kukliński. Nie bez powodu KGB zamordowała jego synów.
    • heretykkk Wschodząca gwiazda gen. Jaruzelskiego 11.02.04, 17:44
      "Czy płk Kukliński uratował Polskę przed sowiecką inwazją? Więcej danych
      przemawia za tezą, że jeśli ktoś realnie ocalił Polskę od katastrofy takiej
      inwazji zimą 1981-82, to były to dwa inne czynniki......
      Drugi to polityka ekipy Jaruzelskiego, która nie dążyła do krwawej rozprawy i
      nie prowokowała krwawych reakcji odwetowych. Podczas stanu wojennego zginęło
      znacznie mniej osób niż np. w czasie zamachu majowego w 1926 r. Również to
      odsunęło problem sowieckiej interwencji".

      KOMENTARZ I
      Szkoda, że Józef Beck nie miał pańskiej logiki i w 1939 r. nie oddał Hitlerowi
      Polski za darmo, uchroniłby może wielu ludzi od śmierci.

      KOMENTARZ II

      Też jestem zwolennikiem opcji zerowej. Zaczekać, aż zamilkną dzisiejsze elity,
      a potem budować je od nowa. Dopóki takie miernoty będą wyznaczały poziom
      intelektualny w Polsce, zawsze będziemy drugorzędnym upodlonym narodem.
      • heretykkk dla porządku 11.02.04, 17:51
        "KOMENTARZ I
        Szkoda, że Józef Beck nie miał pańskiej logiki i w 1939 r. nie oddał Hitlerowi
        Polski za darmo, uchroniłby może wielu ludzi od śmierci."


        Oczywiscie, ten komentarz dotyczy Michnikowej oceny Jaruzelskiego, w żaden
        sposób nie odnoszę się do sprawy Kuklińskiego.
        • ponury.zniwiarz Re: dla porządku 11.02.04, 18:21
          heretykkk napisała:

          > "KOMENTARZ I
          > Szkoda, że Józef Beck nie miał pańskiej logiki i w 1939 r. nie oddał
          Hitlerowi
          > Polski za darmo, uchroniłby może wielu ludzi od śmierci."
          >
          >
          > Oczywiscie, ten komentarz dotyczy Michnikowej oceny Jaruzelskiego, w żaden
          > sposób nie odnoszę się do sprawy Kuklińskiego.

          nie pierwszy to raz i pewnie nie ostatni kiedy to Adam Najpierwszy w sposob
          conajmniej dziwny traktuje jaruzela
    • Gość: Obserwator Dziwny dylemat ... IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 11.02.04, 18:19
      Zdrajca czy bohater ? Kryterium jest bardzo proste, niestety nie wszyscy dziś
      potrafią rostrzygnąć oczywiste kwestie, z panem Michnikiem na czele (jemu misja
      Kuklińskiego wydaje się - jak napisał - dwuznaczna). Tymczasem większość
      wysyłanych na zachód dokumentow to dokumenty w języku rosyjskim. Większośc z
      nich nie dotyczyła obronności niepodległej Polski tylko bloku sowieckiego. Czy
      zatem Kukliński zdradził Polskę ? Kukliński zdradził związek sowiecki, a więc
      okupanta. Nie Polskę, tylko sowietow, i to najbardziej przeszkadza poniektorym,
      zwłaszcza tym, ktorzy do niedawna lizali dupy Breżniewowi, a teraz ośmieszają
      się pozując na przyjaciół USA i obrońców demokracji w ogole.
      Kukliński zdradził ZSRR ale nie Polaków - I dlatego jest PATRIOTĄ a nie
      zdrajcą. To jest święty człowiek.
      Dziwna natura Polaka: ktoś, kto współpracował z hitlerowcami to "be" (zresztą
      słusznie), ten kto zdradził okupanta sowieckiego z drugiej strony (ktora
      wymordowała jeszcze więcej ludzi niż hitlerowcy) to "postać conajmniej
      dwuznaczna". Głupota polska znowu sięgnęła zenitu .
      • ponury.zniwiarz Re: Dziwny dylemat ... 11.02.04, 18:23
        Gość portalu: Obserwator napisał(a):

        > Zdrajca czy bohater ? Kryterium jest bardzo proste, niestety nie wszyscy dziś
        > potrafią rostrzygnąć oczywiste kwestie, z panem Michnikiem na czele (jemu
        misja
        >
        > Kuklińskiego wydaje się - jak napisał - dwuznaczna). Tymczasem większość
        > wysyłanych na zachód dokumentow to dokumenty w języku rosyjskim. Większośc z
        > nich nie dotyczyła obronności niepodległej Polski tylko bloku sowieckiego.
        Czy
        > zatem Kukliński zdradził Polskę ? Kukliński zdradził związek sowiecki, a więc
        > okupanta. Nie Polskę, tylko sowietow, i to najbardziej przeszkadza
        poniektorym,
        >
        > zwłaszcza tym, ktorzy do niedawna lizali dupy Breżniewowi, a teraz ośmieszają
        > się pozując na przyjaciół USA i obrońców demokracji w ogole.
        > Kukliński zdradził ZSRR ale nie Polaków - I dlatego jest PATRIOTĄ a nie
        > zdrajcą. To jest święty człowiek.
        > Dziwna natura Polaka: ktoś, kto współpracował z hitlerowcami to "be" (zresztą
        > słusznie), ten kto zdradził okupanta sowieckiego z drugiej strony (ktora
        > wymordowała jeszcze więcej ludzi niż hitlerowcy) to "postać conajmniej
        > dwuznaczna". Głupota polska znowu sięgnęła zenitu .

        poza ostatnim zdaniem, pelna zgoda.
        moim zdaniem to nie glupota polska, to jest przedziwna po raz kolejny ocena
        moralnosci wedlug adama michnika. adama radosnie calujacego sie z millerem:-)
        • heretykkk ja tak nie uważam 11.02.04, 18:38
          ew. zastanowiłbym sie nad ostatnim zdaniem.

          Ocena K. wcale nie jest jednoznaczna. A juz trzeba byc skonczona poczciwiną,
          żeby nazywać go świętym człowiekiem.
          Interesy Polski (nie mówię o PRL-u) i ZSRR oczywiście nie były takie same, ale
          też nie sądzę, że interesy USA i Polski były tożsame.
          W pierwszej kolejności K. działał zgodnie z interesem Stanów. Czy działał dla
          Polski? - tego nie wiem, ale może ważną wskazówką jest ta, że info o stanie
          wojennym przekazał CIA, a nie "Solidarności".
          • ponury.zniwiarz Re: ja tak nie uważam 11.02.04, 18:58
            heretykkk napisała:

            > ew. zastanowiłbym sie nad ostatnim zdaniem.
            >
            > Ocena K. wcale nie jest jednoznaczna. A juz trzeba byc skonczona poczciwiną,
            > żeby nazywać go świętym człowiekiem.
            > Interesy Polski (nie mówię o PRL-u) i ZSRR oczywiście nie były takie same,
            ale
            > też nie sądzę, że interesy USA i Polski były tożsame.
            > W pierwszej kolejności K. działał zgodnie z interesem Stanów. Czy działał dla
            > Polski? - tego nie wiem, ale może ważną wskazówką jest ta, że info o stanie
            > wojennym przekazał CIA, a nie "Solidarności".

            trzeba byc wariatem, zeby twoerdzic ze interesy Usa i Polski sa lub byly
            tozsame. wtedy byly zbierzne w temacie wyzwolenia sie spod jarzma cccp
            (przynajmniej dla czesci niekomuszej Polakow) i na tej plaszczyznie wydaje mi
            sie, ze powinno sie oceniac dzialanosc w tamtym okresie K.
            • heretykkk Ministerstwo Pokoju, czyli Wojny 11.02.04, 19:30
              ...wtedy byly zbierzne w temacie wyzwolenia sie spod jarzma cccp

              Własnie tu jest problem. Otóż ja sądze, że Amerykanie mieli w dupie nasze
              wyzwolenie sie spod jarzma CCCP. Ich historia nie pokazuje, żeby kiedykolwiek
              szczególnie im zależało na wyzwalaniu jakiegos kraju.
              Ich interesem było obalić czy zmniejszyć potęgę CCCP, owszem. To jednak co
              innego.
              Ten sam Reagan, który tak wspierał polską "Solidarność", rozprawiał się bez
              wahania z własnymi związkami zawodowymi.
              Ten sam Reagan, który "walczył o wolność Polaków", obcinał pomoc dla plemion
              indiańskich we własnym kraju (pomoc, która wynikała z zapisów traktatowych, a
              nie z jakiegoś domniemanego poczucia sprawiedliwości społecznej), a one i tak
              stanowiły najuboższe grupy w USA.

              Wszystko jest kwestią strategii, taktyki i odpowiedniego opakowania. Reaganowi
              udało się strategię "dokopać kacapom" opakować w hasło "Pomagam ciemiężonym
              narodom". Spójrz, oni wciąż robią to samo: Dubya rozpoczął wojnę, żeby dać
              Irakowi demokrację, chociaż nikt w Iraku nigdy o niej nie słyszał, a więc i nie
              bardzo jak miał o niej marzyć.
              U Orwella w "Roku 1984" jedno z ministwerstw Oceanii nazywało się Ministerstwo
              Pokoju, zajmowało się... wojną.
              • Gość: 3xtak Re: Ministerstwo Pokoju, czyli Wojny IP: 81.210.16.* 11.02.04, 19:55
                > Własnie tu jest problem. Otóż ja sądze, że Amerykanie mieli w dupie nasze
                > wyzwolenie sie spod jarzma CCCP. Ich historia nie pokazuje, żeby kiedykolwiek
                > szczególnie im zależało na wyzwalaniu jakiegos kraju.
                > Ich interesem było obalić czy zmniejszyć potęgę CCCP, owszem. To jednak co
                > innego.

                Jej, to polityka, nie szkółka niedzielna. Co za różnica jakie motywacje
                miało USA? Takie czy innne, osłabianie ZSRR było na naszą korzyść, czyż nie?
                • heretykkk o interesach 11.02.04, 20:08
                  Naprawde nie kumasz? Różnica jest zasadnicza: jeżeli zgadzasz się, że motywacje
                  były różne, to powinieneś zgodzic sie, że adekwatnie do motywacji dobiera sie
                  działania. W jednej sprawie działania mogą byc zbiezne, w innych nie. Kukliński
                  został szpiegiem na dobre i na złe, nie pytał się (bo to do szpiego nie
                  należy), które informacje jak zostaną wykorzystane. Jakby CIA posłało go np.
                  do Ameryki Łacińskiej, to musiałby lecieć. jakby mu kazano wspierać różnych
                  generałów-faszystów, to by wspierał. Bo szpieg nie wybiera sobie zadań.
                  Zresztą kto wie? Może Kukliński był w Ameryce Łacińskiej z tajną misją... ;)



                  p.s. Czemu zmieniłeś nicka? Wstydzisz się?

                  • Gość: 3xtak Re: o interesach IP: 81.210.16.* 11.02.04, 21:08
                    Powiem więcej, one musiały być różne, gdyby USA miało na celu robienie
                    nam dobrze, to dopiero byłb powód do zmartwień: co oni tak naprawdę
                    chcą osiągnąć? :)

                    Dalej, nie wiemy (chyba, ja nie wiem) czy zgodził się "na dobre i złe"
                    i czy pojechałby (miałby taki obowiązek) z jakąś misją gdzieś indziej.
                    Jest to tylko hipotetyzowanie i domysły (w tym przypadku na niekorzyść
                    Kuklińskiego).

                    Zresztą, czy forma współpracy ma tu decydujące znaczenie? Nie
                    odniosłeś się do tego co napisałem: działalność Kuklińskiego
                    była (pośrednio) działalnością przeciw Sowietom, a więc była
                    szkodzeniem naszym de-facto okupantom. Jeżeli zgodzić się co
                    do powyższego, to dyrdymały o zdradzie (no chyba, że ZSRR :),
                    chęci zysku, etc, są li tylko dyrdymałami właśnie :-)

                    Tak już na marginesie, moim skromnym zdaniem, człowiek
                    ten miał duużo więcej do stracenia, niż do zyskania
                    (w 1970 był dość wysoko postawionym oficerem), a mimo
                    to zdecydował się zadrzeć z KGB. I jakoś jest dla mnie
                    bardziej wiarygodny od naszych półinteligentnych elit
                    wrośniętych mentalnie w ZSRR i obściskujących się
                    z Jaruzelskim i Kiszczakiem :-)

                    PS. Nie zmieniłem nicka, a tylko wtrąciłem się w dyskusję :)
                    Piszę tu od wielkiego dzwonu.


                    • Gość: airwalk Re: o interesach IP: *.adslplus.ch 12.02.04, 12:33
                      :-) Masz racje chlopie! Wlasnie kto tutaj sciska sie z Jaruzelskim i
                      Kiszczakiem? Michnik to jednak ochydny Neofita...oczywiscie szanujac go za
                      podstawe w PRL-u ale ostatnio (czytaj sprawa Rywina) cos mu sie w glowce
                      poprzewracalo. AAAAAAAdas cooooo ciiii ssisisisie stttatatataatllllooooooo?????
            • heretykkk dla jasności 11.02.04, 19:33
              na samą mysl o PRL-u dostaje drgawek, tak samo gdy słyszę, że Wojciech J. jest
              bohaterem, bo wyprowadził czołgi przeciwko własnemu narodowi.
              Ale to nie znaczy, że na inne sprawy musze patrzeć w sposób naiwny. Nie kocham,
              dajmy na to, CIA czy FBI tylko dlatego, że w którymś momencie ich interesy
              mogły być przypadkowo zbieżne z interesami Polski.
          • Gość: Iza Kuklinski wiedział że Wałesa to "Bolek" co KABLUJE IP: *.twmi.rr.com 12.02.04, 07:42
            i wspólpracuje z UB.

            Gdyby Kuklinski poinformował "Bolka" to "Bolek" by zaraz wszytko
            przkazał "faji" Geremkowi" lub Mazowieckiemu, a wtedy za chwile już wszysko by
            wiedzieli w KGB i na Kremlu o Kuklinskim.

            Kuklinski przecież wiedzaił doskonale jakich Wałesa znalazł sobie "doradców"
            tzw. "komandosów" synusiów tzw. "puławian" czyli żydowskiej frakcji PZPR-u,
            która rozgonił Gomułka.
            Wczesniej żydo-komunisci "puławianie" wsadzili do wiezienia Gomułkę, którego
            wypuscili gdy zdechł Stalin. Gomułka za swoje wiezienia ODEGRAŁ się w 1968
            roku.

            NIE NALEŻY zapominać tego, że najbliższy "doradca" Wałesy, T.Mazowiecki jeszcze
            1989 roku OFICJALNIE powtarzał przy wielu okazjach "że Armia Czerwona powinna
            pozostać na ternie Polski, aby GWARANTOWALA bezpieczenstwo Polski".

            BLAZEN Mazowiecki w dniu 25 marca 1990 roku był w USA, ale już jako 1-szy
            premier 3 RP kazal zoorganizowac w New Yorku konferencje prasowa z
            dzienikarzami.
            Pracownicy konsulatu RP w New Yorku przed wejsciem do kosulatu rozdali coś w
            rodzaju aplikacji z rzadaniem wypelnienia danych personalnych oraz napisaniem
            pytania, ktore bedzie zadane Premierowi.

            Pytanie jednego z dzienikarzy dotyczylo WYPOWIEDZI "premiera" Mazowieckiego,
            że "Armia Czerwona powinna pozostac na ternie Polski, aby GWARANTOWALA
            bezpieczenstwo Polski.

            Tego dzienikarza, ktory napisał to pytanie NIE wpuszczono do kosulatu RP, aby
            publicznie nie zadał tego „niewygodnego” pytania Mazowieckiemu.

            Kuklinski przecież DOSKONALE wiedzał, kto stoi za plecami NAIWNEGO Wałesy,
            dlatego nigdy nie wspólpracował z KAPUSIAMI z "Solidarnosci".

            Na temat Michnika to szkoda słow, przecież to NAJWIEKSZY HIPOKRYTA w Polsce, o
            czym wszyscy wiedzą a jego opinie to można powiesić w sraczu publicznym.

            Martyrologia Michnika jest fałszywa jak cały Michnik. On przecież w
            tych "wiezienach" miał wszystko jak w domu. Gdyby Michnik dostał by w dupe jak
            inni autentyczni dzałacze z Solidarnosci, to by swoich "opraców" tak nie
            całował jak całował.

            Michnik to KOLABORANT żałosny taki sam jak Mazowiecki.
    • Gość: Henryk Re: O sprawie płk Ryszarda Kuklińskiego pisze Ada IP: 82.160.16.* 11.02.04, 18:30
      No nareszcie Panie Adamie, w tej rangi sprawach, , Pański głos jest potrzebny. Zdecydowanie podzielam pański punkt widzenia-

      -* Jestem zwolennikiem opcji zerowej. Niczego nie zapominając, myślę, że czas zrozumieć, iż zawsze będą w Polsce ludzie, którzy będą uważali Kuklińskiego za bohatera, i tacy, którzy za bohatera uznają gen. Jaruzelskiego. I z tym musimy żyć.*
    • pastoris Re: O sprawie płk Ryszarda Kuklińskiego pisze Ada 11.02.04, 19:48
      Mądry artykuł, wyważający racje stron. Trudny do przyjęcia dla operujących
      czarno-białą paletą, dla myślących w kategoriach "kto nie ze mną, ten mój
      wróg".
      Michnik dla wielu znowu okaże się może nie aż "komuchem" ale z
      pewnością "różowym".
      • Gość: 3xtak Re: O sprawie płk Ryszarda Kuklińskiego pisze Ada IP: 81.210.16.* 11.02.04, 19:58
        > Michnik dla wielu znowu okaże się może nie aż "komuchem"
        > ale z pewnością "różowym"

        Z pewnością jest zręcznym manipulatorem-hipokrytą
        ćwierć-inteligentów made in PRL :)


    • Gość: jkmjkm Adam,a może coś napisanego dziś,z nie tekst z 1998 IP: *.spray.net.pl / *.spray.net.pl 11.02.04, 20:23
      Nie masz czasu-bo biesiadujesz z Urbanem,czy wydzwaniasz do Leszka?
      A poza tym może by tak trochę przejrzeć swój tekst ,bo "zachowywał się w sposób
      dla mnie zaskakujący.Występował jako mentor,ktoś kto poucza i karci"-
      w Adamowych ustach brzmi to co najmniej groteskowo.
    • Gość: Joaaa Re: O sprawie płk Ryszarda Kuklińskiego pisze Ada IP: *.chello.pl 11.02.04, 20:24
      Żydzi,żydzi,żydzi!!!
    • Gość: ech Re: O sprawie płk Ryszarda Kuklińskiego pisze Ada IP: 61.145.231.* 11.02.04, 20:45
      Ponieważ umarli nie mogą się bronić, zacytuję Zmarłego:

      "Do matactw i inwektyw Adama Michnika nie bede sie ustosunkowywal, bo one nic
      o mnie nie mowia. Swiadcza jedynie o tym, ze dusza tego moralisty blizsza
      jest porucznikowi Stefanowi Michnikowi, ktory jako sedzia sadu wojewodzkiego
      w pazdzierniku 1953 r. w mokotwoskim wiezieniu, nadzowrowal wykonanie
      politycznego morderstwa na Andrzeju Czaykowskim, bohareskim dowodcy AK
      z czasow Powstania Warszawskiego, niz Maurycemu Mochnackiemu, na ktorego
      sili sie pozowac."

      9 grudnia 1994 r.

      Polecam: www.videofact.com/mark/Kuklinski/
      • Gość: mak Re: O sprawie płk Ryszarda Kuklińskiego pisze Ada IP: *.proxy.aol.com 11.02.04, 21:10
        Kuklinski byl szpiegiem,dostawal za to dwie kasy w Polsce w zlotowkach i
        amerykanskie dolary,czyli wiodlo mu sie dobrze,nawet po jego zrehabilitowaniu
        nie wrocil do swojej ukochanej Ojczyzny,za szpiegostwo jest kara,w stanach
        bedac oficerem wojska dostalby za swoja dzialalnosc minimum dozywocie,a w
        Polsce nie wiadomo co by go czekalo po powrocie,a osad czy byl zdrajca
        pozostawiam innym.
        • Gość: ech Re: O sprawie płk Ryszarda Kuklińskiego pisze Ada IP: 61.145.231.* 11.02.04, 21:28
          A tak logicznie i na temat potrafiłbyś? Tak na początek,
          źródło informaacji, że dostawał od CIA pieniądze za szpiegowanie
          przeciw Układowi Warszawskiemu.
        • Gość: pawd totalne zniesmaczenie p Michnikiem IP: *.aster.pl / *.acn.pl 11.02.04, 22:33
          Gdy w grę wchodzi zycie milionów ludzi
          warto sprzymierzyć się choćby z diabłem.

          Dziś w wolniej Polsce tez współpracujemy z CIA w sprawie terrorystów czy Iraku.
          Wtedy mieliśmy Sowietów - pańswo terrorystyczne na nieporównywalnie wielką
          skalę. Pan Michnik walczył komuną środkami politycznymi i ryzykował najwyżej
          więzieniem. Kukliński był zołnierzem i skuteczne uderzył w samo jądro systemu
          opartegio na sile i przemocy (bo to za sprawą armii rozwiązywało się problemy
          polityczne - p. Gdańsk, Czechosłowacja, Węgry).
          Na pana miejscu p. Michnik radziłbym poczekać z ferowaniem takich sądów
          do odtajnienia archiwów.
          Bardzo mi przykro że blizej Panu do Kiszczaka i Jaruzelskiego (których sam nie
          oceniam jednoznacznie negatywnie) niz do osoby która poswieciła całe zycie
          walce ze zbrodniczym systemem.

          • Gość: Cc Re: totalne zniesmaczenie p Michnikiem IP: *.daxnet.no 11.02.04, 23:11
            Heroizm Michnika siegnal szczytu gdy nagral na tasme wynurzenia swego kumpla
            Rywina. Szczery i prawy czlowiek, walczacy z otwarta przylbica oslaniajac sie
            jedynie tarcza tajemnicy dziennikarskiej.Czlowiek wysokiej klasy - politycznej,
            fuj!
    • ccod Re: O sprawie płk Ryszarda Kuklińskiego pisze Ada 12.02.04, 00:40
      Dlaczego redaktor Michnik mial tyle do powiedzenia w sprawie p. Kuklinskiego, a
      nie skomentowal sprawy swojego przyjaciela "ketmana" Maleszki?
    • Gość: Wawuszek Re: O sprawie płk Ryszarda Kuklińskiego pisze Ada IP: *.aster.pl / *.acn.pl 12.02.04, 06:18
      Teraz już na 100 procent wiem kim Pan jest p. Michnik
    • Gość: J-23 Re: O sprawie płk Ryszarda Kuklińskiego pisze Ada IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 12.02.04, 06:49
      Myslę ,że Pan Michnik bardzo trafnie opisał całe zagadnienie .Rosjanie
      umieszczajac Kuklińskiego w Sztabie Generalnym przekazywali te
      wiadomości ,które miały trafić do amerykanów .Ludzie - aby przekazać kilka
      tysięcy stron trzeba mieć cały sztab ludzi do pisania i pomniejszych
      pisarzy .Płk Kukliński odszedł, a pisarze zostali i pisza dalej ....
    • Gość: SABAŁA OPINIA PRYWATNA PANA REDAKTORA MICHNIKA IP: 68.147.188.* 12.02.04, 06:52
      SZANOWNY PANIE NACZELNY REDAKTORZE, OCZYWIŚCIE, MA PAN PRAWO MIEĆ SWOJĄ OPINIE.
      JEDNAK TA OPINIA, SFORMUŁOWANA CHOĆBY TYLKO WE WSTĘPIE DO ARTYKUŁU, USTAWIA
      PANA PO PRZECIWNEJ STRONIE BARYKADY, W STOSUNKU DO WIĘKSZOŚCI POLAKÓW.
      MIMOCHODEM MA PAN RACJE,ŻE PORÓWNYWANIE PUŁKOWNIKA KUKLIŃSKIEGO Z TRAUGUTTEM,
      WYBICKIM CZY ŁUKASIŃSKIM NIE MA SENSU. PRZECIEŻ TO INNA EPOKA I INNE METODY
      WALKI. POWINIEN PAN JEDNAK ZAUWAŻYĆ, ŻE PUŁKOWNIK KUKLIŃSKI, GDYBY ZASTOSOWAĆ
      JAKIEŚ KRYTERIA LOGICZNE, ZASŁUGUJE NA SZACUNEK WIĘKSZY NIŻ TAMCI BOJOWNICY
      DZIEWIĘTNASTOWIECZNI . CHOĆBY TYLKO DLATEGO, ŻE PUŁKOWNIK KUKLIŃSKI BYŁ
      SKUTECZNY. PAN OSOBIŚCIE WINIEN JEST MU WDZIĘCZNOŚĆ, BO NIE MUSI PAN DZIŚ
      SIEDZIEĆ W PRL-OWSKICH PIERDLACH, TYLKO REDAGUJE PAN DOBRĄ GAZETĘ. NIE JEST PAN
      UPRZEJMY PAMIĘTAĆ O TYM. ZAPEWNIAM PANA, ŻE ZA NIEDŁUGI CZAS, BĘDĄ
      PUŁKOWNIKOWI KUKLIŃSKIEMU STAWIANE W POLSCE POMNIKI.
    • zen16 Świetny artykuł. Przekonywujące argumenty. 12.02.04, 10:23
      Nie potępiam Kuklińskiego, ale nigdy go nie gloryfikowałem. Przydałoby się
      trochę obiektywizmu na tym forum
      • Gość: airwalk Re: Świetny artykuł. Przekonywujące argumenty. IP: *.adslplus.ch 12.02.04, 12:37
        Jesli uwazasz ze swietny art. to powiedz mi czy tyz neofita z ciebie? Jaka to
        konsekwencja zyciowa u Michnika jesli w PRL byl antykomuchem a nagle w IIIRP
        sciska sie serdecznie z Jaruzelskim i Kiszczakiem jakby nigdy nic?
        AAADDDDAAAASSSSSSSSioosssswwwiii siisisissisiissisieeeee
        trrrooooosszzzkekekekkeeee pooojjjjjjeeejejejejejjebbalo
        • Gość: Iza Jednakowa filozofia polityczna Michnika i Jaruzela IP: *.twmi.rr.com 12.02.04, 19:19
          Michnik jest TYPOWYM reprezentantem żydów pochodzenia polskiego i ZAWSZE
          walczył o to, aby ta właśnie grupa miała CAŁKOWITĄ władze oraz zdominowała
          życie polityczne w Polsce. Polska Racja Stanu jego nigdy nie interesowała o
          czym wszyscy wiedzą.

          Jaruzelski jest z koleji typowym zsubordynowanym typem POZBAWINYM tożsamosci
          narodowej, który całe życie SUMIENIE służył władzom PRL-u, która była dyktaturą
          podległą Moskwie czyli obcemu mocarstwowi WROGIEMU POLAKOM.

          Michnik i Jaruzelski stali i stoją do DNIA DZISIEJSZEGO na JEDNAKOWEJ
          płaszczyźnie politycznej, którą jest to, że NIE DZAŁALI i NIE DZAŁAJĄ w
          INTERESIE NARODU POLSKIEGO.

          Michnik walczył i walczy o WŁADZE dla mniejszości żydowskiej w Polsce, która to
          mniejszość chce kożystać ze wszystkich PRZYWILEJÓW posiadanej władzy (i jej
          NADUŻYWAĆ) z POMINIECIEM intersu NARODOWEGO rdzennych Polaków . Jesli ktoś ma
          obywatelstwo polskie to NIE jest odrazu automatycznie Polakiem, ale jest
          narodowości tej z którą się utożsamia i autentycznie pochodzi - w wypadku
          Michnika z żydowskiej.

          Jaruzelski walczył ZAWSZE, aby wladzę w Polsce mieli ci OBOJNACY lub
          PRZEKUPIENI obywatele w PRL-u, którzy reprezentowali dyktaturę rosyjską z
          Moskwy i tym sposobem utrzymywali się przy władzy kożystając ze WSZYSTKICH
          przywilejów władzy, ale niestety też z POMINIĘCIEM iteresów Polaków, którzy
          utorzsamiają sie w 100% z Polską Racja Stanu.

          Własnie Jaruzelskiegi i Michnika łaczy JEDNAKOWA filozofia w której sie zawsze
          popierali tzn. NIE UTOŻSAMIALI się z interesem Polaków, lecz tylko walczyli ze
          sobą o władze w Polsce, aby czerpać zyski z posiadania tej władzy. Polska Racja
          Stanu ich NIGDY NIE OBCHODZIŁA.

          Michnik w latach 1970-tych, latach 1980-tych walczył, TYLKO o to aby
          zrobić "PRZESIADKĘ" z obozu "pokrzywdzonych – co nie mają władzy" do
          obozu "uprzywilejowanych – co mają władze" a NIE tam jakieś interesy Polski
          jako państwa czy Polaków.

          Kuklinski ZDRADZIŁ dyktaurę moskiewską w Polsce i wszystkich tych co walczyli o
          przywileje posiadania władzy w Polsce co nie utożsamiali sie z polskoscią ,
          dlatego Michnik czuje sie też zdradzony pisząc:

          "...Kuklińskim, który na własną rekę zdecydował się szpiegować i wszystko, co
          robił, robił na polecenie CIA, bez żadnej próby "podmiotowego" ujawnienia się i
          nawiązania kontaktu z "Solidarnością", Kościołem czy opozycją, wydaje mi się
          dziwaczne...."

          Kuklinski przecież DOSKONALE wiedział tak samo jak Jaruzelski że
          najważniejsi "doradzy" jak T. Mazowiecki, Geremek, Michnik jeszcze w 1989r
          wierzyli bardzo głeboko i GŁOŚNO WYPOWIADALI OPINĘ: "że Armia Czerwona powinna
          pozostać na ternie Polski, aby GWARANTOWALA bezpieczenstwo Polski".

          Czyli "dzałacze" Solidarnosci, którzy byli czołowymi "doradcami" Wałesy chcieli
          TYLKO przejąć władze w Polsce dla własnych prywatnych KOŻYSCI zgadzając sie
          DALEJ BYĆ MOCODAWCAMI DYKTATURY MOSKIEWSKIEJ lub KAŻDEJ INNEJ która gwarantuje
          im posiadanie władzy.

          Kuklinski wierzył w amerykanską wyimaginowaną "demokrację" i jak wiemy NIE
          NAWIDZIŁ dyktatury moskiewskiej i dlatego robił wszystko, aby tą DYKTATURĘ
          MOSKIEWSKA ZLIKWIDOWAĆ w Warszawie i wszedzie gdzie ona była.

          Michnik z UW której organem prasowym była jest GW, oraz cała granda, która chce
          mieć TYLKO WLADZE w Polsce, aby KOŻYSTAĆ z przywilejów władzy, a Polskę i
          Polaków ma głeboko w d...e, bo NIGDY NIE MIŁA i MIEĆ NIE BEDZIE tożsamosci
          polskiej, gdyż MA INNĄ o czym możecie się przekonać czytając CODZIENNIE GW
          wyśmiewajacą się ze WSZYSTKIEGO w Polsce.

          Michnik , jego poplecznicy z ich GW konsekwentnie dąży się do zakompleksienia
          Polaków, sącząc ideologię ukrytego narodowego masochizmu i nihilizmu,
          przekonywania, że Polak nic nie potrafi i powinien być uległym wobec
          obcych "adwokatów", mentorów i protektorów.

          Ale zobaczie co napisał Michnik w swim artykule o żydzie polskiego pochodzenia:

          "....Jan Nowak-Jeziorański był przez lata szefem Radia Wolna Europa. Z wielkim
          pożytkiem, pracowitością, talentem, zaangażowaniem służył sprawie polskiej.
          Doszedł do przekonania, że droga do niepodległej Polski prowadzi przez Stany
          Zjednoczone...."

          Przecież Jan Nowak-Jezioranski prowadził SABOTAŻ reżimu komunistycznego w
          Polsce przez kilkadziesiat lat, za który to SABOTAŻ PŁACILI JEMU AMERYKANIE i
          też zaocznie był skazany na karę śmierci.
          Sabotaż Jana Nowaka-Jezioranskiego był skoncentrowany na promocję działanosci
          politycznej ale żydów zamieszakałych w Polsce i na doprowadzeniu do tego, aby
          władzę w Polsce wzieli w swoje rece ZNOWÓŻ żydzi pochodzenia polskiego ktoremu
          służyła Wolna Europa, ktorzy to żydzi częścowo utracili tą władzę za czasów
          Gomułki.

          Albo nastepny cytat Michnika:

          „......Natomiast Kukliński cały czas działał na własną rękę albo na polecenie
          swych amerykańskich przełożonych ....”

          Michnik, a na czyją reką działał Jan Nowak- Jezioranski ? Przecież na
          zamówienie też amerykanskich przełożonych, którzy jemu własnie za to PŁACILI !
          Michnik nie udawaj głupka.

          A oto inny cytat Michnika z jego wypocinach to taki:

          „.....że pracował [ tzn. Kuklinski ] na tyle dobrze, że awansował do bardzo
          wysokich stanowisk w wojsku. Zapomina się, że był w armii w marcu 1968 roku,
          kiedy się działy rzeczy nikczemne ....”

          Tak, wg Michnika to rzeczy nikczemne, gdyż wyżucono z Ludowego Wojska Polskiego
          TYLKO około 450 oficerów pochodzenia żydowskiego, trzonu KBW co wyłapywał zaraz
          po wojnie żołnierzy podziemia polskiego z AK lub ZWZ, a potem ich mordował.
          Aparat KBW z LWP przyczynił się do zamordowania ok. 200 tysiecy najwiernijszych
          synów Narodu Polskiego co walczyli w podziemiu z Hitleryzmem.

          ZAPAMIETAJCIE SOBIE JEDNO:
          Wszystko co robi żyd jest dobrym, postepowym, kulturalnym. To samo zaś jesli
          robią przeciwnicy żydów w walce politycznej o władze jest wedłuk ich legendy
          złe, haniebne, "nie patrotyczne" co własnie chciał napisać Michnik.
          • Gość: AIRWALK Re: Jednakowa filozofia polityczna Michnika i Jar IP: *.adslplus.ch 13.02.04, 10:06
            Witam!
            No powiem ze niezla ta twoja sposcizna.
            Masz duzo racji w tym co piszesz, ale:
            1. czy to co Michnik mowi i robi jest ugruntowane w zydowstwie tego ja nie wiem
            i tez nie chce sie w to platac. Nie chce przekraczac granicy do antysemityzmu.
            2. Natomiast masz racje ze cos sie Michnikowi pokrecilo...
            3. Michnik moze i ma jakies tam zaslugi ale to co dzis wyprawia to jest
            karygodne bo broni ludzi ktorzy sa zamieszani w najwieksza afere III RP i TO
            JEST PRZYKRE

            Pozdr.
    • Gość: ja Re: O sprawie płk Ryszarda Kuklińskiego pisze Ada IP: *.arkonskie.v.pl 12.02.04, 13:12
      Kiedy wczoraj usłyszałam w radiu o śmierci Kuklińskiego nie wiedziałam co mam o
      tym sądzić i przypomniały mi się dyskusje podczas jego wizyty w Polsce w 1998
      r.,prowadzone na łamach prasy i w gronie znajomych. Chyba jednak nie podałam
      się entuzjazmowi jaki wtedy wśród wielu ludzi zapanował i wynoszeniem go do
      rangi bohatera.Dlatego dziś byłam bardzo ciekawa opini wielu autorytetów
      politycznych i naprawdę jestem szczerze zadowolona, że nie zawiodłam się na
      Panu Michniku. Tragiczne życie Kuklińskiego to fakt ,któremu nie da się
      zaprzeczyć, ale dokonał tego wyboru sam przez nikogo nie zmuszany. Zrobił to z
      pobudek patriotycznych? Dobrze. Ale nie zapominajmy o tych<którzy walczyli w
      Polsce na miejscu tych okropnych zdarzeń i nie uciekali się do zdrady.A
      tłumaczenie,że uchronił nas przed III wojną światową jest moim zdaniem nie na
      miejscu ponieważ dla Amerykanów to kolejne miejsce bitwy oddalone na tyle, że
      nie stanowiące bezpośredniego zagrożenia. Amerykanie rzeczywiście sporo nam
      pomogli, ale nie bądźmy w stosunku do nich tak bezkrytyczni bo oni dają nam
      tylko tyle ile chcą nam dać, czyli tylko tyle aby było to w ich dobrze pojętym
      interesie.
      • Gość: airwalk Re: O sprawie płk Ryszarda Kuklińskiego pisze Ada IP: *.adslplus.ch 12.02.04, 15:42
        Moja droga:
        1. Kazdy ma swoj sposob na walke z wrogiem! Czy zatem Papiez tez jest zdrajca
        bo przekazywal tajne dokumenty O PRL Prezydentowi R. Reganowi? Chyba nie ...
        2. Pan Michnik zatem dzis podaje reke tym (Jaruzelski, Kiszczak) ktorzy
        popelnili zbrodnie wobec wlasnego narodu.
        3. Z tego wszystkiego co Michnik pisze mozna wywnioskowac ze zdrada Plk. K.
        bylo czyms zlym skoro zdradzil wlasny Kraj blablabla...a przepraszam co robil
        Michnik nie dzialal na niekorzysc PRLu?
        Reasumujac: Jakby ta walka sie nie toczyla, jakimi instrumentami: Byla forma
        protestu wobec dyktatury PRL. PRL to byl system nie popieranym przez narod
        dlatego jakakolwiek forma walki byla legalna.
    • tees1 jak widac, Michnik Kuklinskiemu nie wybaczy 12.02.04, 13:56
      ale najpewniej tylko tego, ze ten "zachowywal sie jak mentor, ktos kto naucza i
      karci". No jak mozna, to niewybaczalne!, mentor, to jest, Michnik jest tylko
      jeden.

      A poza tym, jak obserwuje, Michnik staje sie coraz bardziej obrzydly i pod tym
      wzgledem steruje w strone Urbana. No, ale kto z kim przestaje...
    • Gość: obywatel Re: O sprawie płk Ryszarda Kuklińskiego pisze Ada IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 12.02.04, 16:44
      Sprzedawczyk za $$$... reszta to literatura.
    • Gość: mat Mysłowice Re: O sprawie płk Ryszarda Kuklińskiego pisze Ada IP: 62.89.80.* 12.02.04, 20:44
      Jestem po raz kolejny rozczarowany pisaniną red. Michnika. Po raz kolejny
      udowodnił, że jest śmieciem, a gazeta wyborcza niewarta złamanego grosza.
    • Gość: Patriota Zdrajcą jest michnik!! IP: *.ruda-slaska.sdi.tpnet.pl 12.02.04, 21:55
      Wałęsa=michnik=Jaruzelski=Kiszczak - wszystko jedna krew każdy znich był
      zdrajcą Polski - jaruzelski+wałęsa+kiszczak = KGB - michnik - MOSSAD, i kto tu
      chce osądzać Kukilńskiego który walczył o prawdziwie wolną i demokratyczną
      Polskę.
      Mam nadzieję, że żyd michnik odpowie jeszcze za aferę łapówkarską Rywina,
      wpierw sam chciał dać a teraz udawa jak zawsze greka (czytaj: żyda)precz z
      obłudą i oszczercami z gazety (mojej byłej ukochanej)!!!
      • Gość: M28 Re: Zdrajcą jest michnik!! IP: 62.233.164.* 13.02.04, 00:19
        Z tego co obserwuje gw i red. michnika musze stwierdzic, ze bardziej zaklamanej
        i dwulicowej gazety i osoby nie poznalem w swoim zyciu. Michnik z jednej strony
        pokazuje sie w telewizji jako czlowiek z majacy idee a z drugiej spotyka sie w
        kawiarniach z jakubowska, czy urbanem (serdecznym przyjacielem) lub dzwoni
        sobie do leszka. Chce abys wiedzial klamco, ze jestes dla mnie i coraz wiekszej
        czesci moich znajomych UPADŁĄ (czyt. psem) postacia dzisiejszych czasow.
        Jaki trzeba miec tupet by wypowiadac sie w ten sposob na temat plk
        Kuklinskiego, ktory tyle poswieci- stracil dla spraw tak dla nas istotnych.
        Wyborcza juz dawno sie sprzedala a michnik stal sie dupolizem czerwonych tylko
        po to by dbac o wlasne interesy. Drodzy Czytelnicy, agora teraz robi brutalny
        biznes, dywersufikuje przychody, przejmuje tytuly i robi wszystko by nikt nie
        zalamal rosnacego imperium. Az strach pomyslec, ze tyle ludzi (naszczescie
        coraz mniej - spada ilosc czytelnikow tej szmatlawej gazety z roku na rok)
        czyta te swinskie kawalki. Powinniscie zamknac redakcje i isc kopac doly lub
        sprzatac ulice.... a wtedy jest jakas szansa, ze zrobicie cos konkretnego dla
        naszego kraju.
        Juz dawno nie kupuje gw. Mam dosc tego dwulicowego tytulu. Przestancie zawracac
        sobie glowe tym co on napisal. To nie jest warte naszego czasu.
    • Gość: Tomek Jak pogonić kundla Michnika? IP: *.chello.pl 12.02.04, 22:30
      Beszczelny koleżka z tego Michnika. Jak kamyczek po kamyczku rozebrać jego
      psiarnię, żeby nie wyszczekiwała takich bredni? Jego zakrapiane mydlenie oczu
      Polakom jest karygodne. Paszoł won!
    • Gość: mm michnik po raz kolejny okazał sie dwulicowy IP: 217.153.119.* 13.02.04, 10:33
      kto jak kto ale osoba spotykajaca sie (prywatnie: urban i inne gnidy) z
      pacholkami ruskich nie powinna wypowiadac sie temat osob, ktore tak daly
      popalic sowietom. Caly art. jest tendencyjny i nie ma nakmniejszego sensu.
      Michnik na transformacji stal sie redaktorem szmatlwca, ktory tylko pozornie ma
      jakies idee a PŁK Kukliński poświęcił wszystko co miał. michnik teraz dba o
      wlasne i interesy (jezdzi na kolacyjki z czerwonymi, z wiekszoscia jest na ty,
      lize tylki jaruzelowi - najwiekszemy pacholkowi rosji) Jak mozna byc tak
      beznadziejnym. Panie michnik troche wstydu !!!
    • Gość: Janek Głupi artykuł IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 13.02.04, 11:23
      1)"Porównywanie Łukasińskiego, Wysockiego, Traugutta, którzy zawiązywali spiski
      niepodległościowe, z Kuklińskim, który na własną rękę zdecydował się szpiegować
      i wszystko, co robił, robił na polecenie CIA, wydaje mi się dziwaczne."

      ----NIEPRAWDA: Dziwaczne wydaje mi się powyższe zdanie Michnika. Takiej odwagi
      za dolary się nie kupi. Potrzebna jest wola wynikająca z głębokiego partiotyzmu
      i obowiązku wobec Ojczyzny.

      2)"Cała ta legenda tworzona wokół osoby Kuklińskiego jest niestosowna i
      żenująca."

      ----ZENUJĄCA jest powyższa wypowiedź. Legendy dla Kuklińskiego nikt nie musi
      tworzyć. Jego odwaga i partiotyzm budzi zdumienie, podziw i szacunek.

      3)" A już przyrównywanie jego wizyty do pielgrzymki Papieża uważam za nonsens."

      ----SŁUSZNIE

      4)"O tej sprawie niełatwo pisać, gdyż pułkownik Kukliński nie jest polityczną
      abstrakcją, lecz człowiekiem z krwi i kości, który przeżył niemało, długo
      egzystował w ukryciu z wyrokiem śmierci, utracił dwóch synów. Już choćby to
      nakazuje powściągliwość i umiar w formułowaniu opinii.

      ----NIEPOROZUMIENIE. Postać tak wybitna i zasłużona dla Polski, że aż się chce
      pisać i łatwo pisać.

      5)"Podczas wizyty pułkownika Ryszarda Kuklińskiego stało się oczywiste, że dla
      setek tysięcy ludzi jest on bohaterem narodowym; dla innych setek tysięcy
      natomiast pozostaje zdrajcą, który złamał przysięgę. Kim jest w
      rzeczywistości )"Wiktor Woroszylski był pisarzem całkowicie wolnym od
      zacietrzewienia skrajnej prawicy antykomunistycznej, a jego głos nie był
      odosobniony. Takich opinii nie wolno lekceważyćRyszard Kukliński? Nie wiem.
      Wiem natomiast, że jego przypadek daleki jest od jednoznaczności."

      ----JEST jednoznacznie BOHATEREM w sercach wszystkich tych co cenią wolność i
      niepodległość Ojczyzny..

      6)"Nikt jeszcze nie wzbudził tyle entuzjazmu w środowiskach prawicy i na jej
      obrzeżach, co Kukliński podczas swego triumfalnego objazdu Polski. Jego
      przyjazd porównywano do pielgrzymek papieża Jana Pawła II, a samego
      Kuklińskiego - do Waleriana Łukasińskiego, Piotra Wysockiego, Romualda
      Traugutta czy Józefa Piłsudskiego.
      Warto tedy przypomnieć, że ten niezwykły festiwal prawica i Kukliński
      zawdzięczają dwóm polskim politykom: Aleksandrowi Kwaśniewskiemu i Leszkowi
      Millerowi, którzy - według świadectwa Zbigniewa Brzezińskiego - przyczynili się
      w decydujący sposób do decyzji o prokuratorskim oczyszczeniu płk. Kuklińskiego
      z zarzutu zdrady głównej. Decyzję tę wsparł wtedy - jesienią ubiegłego roku -
      szef postkomunistycznej "Trybuny" Janusz Rolicki. Dopiero dzięki akcji
      polityków z kręgów SLD stał się możliwy triumfalny przyjazd Kuklińskiego i jego
      polityczna beatyfikacja. Można być tym faktem zażenowanym, ale nie należy go
      przemilczać."

      ----ODWRACANIE KOTA OGONEM. Kukliński zdobył w Polsce uznanie, pamięć i
      szacunek za to co dla Polski uczynił. Przeszedł do panteonu największych
      Polaków w historii Polski. Komunistyczne władze w Polsce nikomu łaski nie
      robiły. Nie mogły dalej być politycznymij schizofrenikami. Chciały czy nie
      chciały, nie miały innego wyjścia i musiały Kuklińskiego politycznie
      beatyfikować.

      7)"Przed sześciu laty Wiktor Woroszylski, człowiek mądry i przenikliwy, pisał o
      pułkowniku: "Jestem po stronie Kuklińskiego, bo wydaje mi się, że potrafię
      zrozumieć jego drogę życiową, od szesnastoletniego członka PPR i żołnierza,
      zapewne entuzjasty, choć - być może - jednocześnie ambicjonera, rozpieranego
      młodzieńczą energią i zachłannością wobec pokus czynnego życia, w sposób
      naturalny robiącego następnie karierę na obranym polu, z biegiem lat dopiero
      nabierającego nieufności do współtworzonego przez siebie świata, wreszcie
      definitywnie doń zbrzydzonego i podejmującego niebezpieczną decyzję
      wypowiedzenia mu potajemnej wojny. To jeden z polskich losów naszej epoki,
      losów pokolenia, bardziej jaskrawy od innych, ale nie pozbawiony zbieżności i z
      mniej barwnymi, więc - dajmy sobie na razie spokój z wallenrodyczną czy
      jakąkolwiek symboliką i ujrzyjmy to życie w jego ludzkich, samych przez się
      wystarczająco dramatycznych wymiarach. Wiktor Woroszylski był pisarzem
      całkowicie wolnym od zacietrzewienia skrajnej prawicy antykomunistycznej, a
      jego głos nie był odosobniony. Takich opinii nie wolno lekceważyć."

      ----BARDZO CIENIUTKI TEN WOROSZYLSKI.

      8)"Ale i innych opinii lekceważyć nie wolno. Znam wielu ludzi, którzy byli
      przez wiele lat w integralnej opozycji wobec reżimu komunistycznego i zapłacili
      za to wysoką cenę: wielu lat więzienia i szykan; ludzi, których życiu
      wielokrotnie zagrażało niebezpieczeństwo. Ale wszyscy oni byli zgodni co do
      jednego: najbardziej nawet totalna opozycja wobec władz PRL, którą uważali za
      dyktaturę podległą Moskwie, nie może prowadzić do współpracy ze służbami obcego
      wywiadu. W tym momencie bowiem kończy się lojalność wobec własnego państwa -
      choćby było ono niedemokratyczne i niesuwerenne - a zaczyna się lojalność wobec
      państwa obcego, choćby było ono demokratyczne i sprzymierzone z wartościami, o
      które chciało się walczyć."

      ----NIEPRAWDA. Współpraca z aliantami przeciwko sowieckim okupantom byłą
      chwalebna. Była to walka o wolność i niepodległość Ojczyzny.

      9)"Tym różniła się filozofia polskiej opozycji demokratycznej, która była
      proamerykańska, od służby amerykańskiemu wywiadowi. Oskarżenia propagandy stanu
      wojennego, że my, ludzie "Solidarności", pracujemy dla obcych wywiadów, a nie
      dla Polski, odbierałem jako podłe oszczerstwo. Uważałem, że pracuję dla Polski,
      a właśnie nasi antagoniści bronią sowieckiego stanu posiadania w tej części
      Europy. Była nieprzekraczalna granica, która oddzielała działalność
      demokratycznej opozycji na rzecz niepodległości od pracy dla obcego wywiadu.
      Wielu wybitnych emigrantów przestrzegało mnie przed kontaktami, a cóż dopiero
      współpracą z obcym wywiadem. Nie spotkałem nikogo, kto by uważał, że podziemie
      solidarnościowe powinno podjąć tego typu współpracę. Pamiętam raczej, że
      wszystkie te zarzuty komunistycznej propagandy były odpierane z pogardą."

      ----NIE KAŻDEGO BYŁO STAĆ NA TAKĄ odwagę na jaką sie zdobył Kukliński. Stąd
      głównie wynikała odmienność myslenia i działania ludzi, którzy przeciwstawiali
      się władzy prosowieckiej w Polsce. Stąd wynikały nieprzekraczalne granice,
      które jeden przekroczyć umiał a drugiego na to noie było stać. Wszystko zależy
      od patriotyzmu, woli i odwagi danego człowieka.


      10)"Wywiad jest wywiadem, szpiegostwo - szpiegostwem. Także amerykańskie służ10)
      by specjalne posługiwały się metodami niekoniecznie eleganckimi: intrygą,
      szantażem, przekupstwem, a nawet skrytobójstwem. W Stanach Zjednoczonych
      istnieje pokaźna literatura na ten temat. Nam, ludziom opozycji demokratycznej,
      którzy stawali z otwartą przyłbicą przeciw dyktaturze, te metody wydawały się
      brzydkie i niemoralne. Pisał swego czasu Josif Brodski: "Zawsze uważałem
      szpiegostwo za najpodlejsze ludzkie zajęcie, głównie chyba dlatego, że wyrosłem
      w kraju, w którym rozwój zdarzeń był nie do ogarnięcia przez rodowitych
      mieszkańców. (...) Zapewne dlatego ten kraj tak się szczycił swoimi gliniarzami
      oraz tajnymi agentami". Rozumiem Brodskiego. Zawsze brzydziły mnie książki o
      bohaterskich agentach pisane przez bezpieczniaków w rodzaju Mariana Reniaka,
      Kudasia-Bronisławskiego, kpt. Czechowicza czy gen. Pożogi. "Wstręt do szpiegów -
      pisał Brodski - bierze się nie tyle stąd, że zajmują niski szczebel na
      drabinie ewolucyjnej, ile stąd, że zdrada skłania człowieka do obsuwania się w
      dół. Wiktor Woroszylski próbował dojrzeć w biografii Ryszarda Kuklińskiego
      jakiś inny wariant własnego losu: od ideowej fascynacji komunizmem do totalnego
      zerwania. Josif Brodski mógłby mu odpowiedzieć, że każdy, kto podążył drogą
      szpiegostwa, "spośród możliwości dostępnych człowiekowi."

      ----BANIALUKI. Haniebna była zdrada niektórych członków Solidarności, którzy
      pracowali na usługach SB i KGB. Haniebne było szpie
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka