a.adas
11.02.10, 13:21
Rzeczywiście, łatwo go rozjechać. Tu Bielan uderzył mocno, choć pewnie czeka
go teraz wizyta na sali sądowej. Ryzyko zawodowe. Rozjechać. Jako chama
prostaka cwaniaka. Chłopka roztropka, który wstrzelił w swoje miejsce i czas,
dorabiając się milionów. Pewnie w nie do końca jasnych okolicznościach.
Mam jednak dwie smutne wiadomości. Zwłaszcza dla polityków.
Pierwsze primo - to co nazywamy cudem gospodarczym po 89, to z czego
jesteśmy mimo wszystko dumni, w 90% robili właśnie tacy Sobiesiakowie. Jedni
się naumieli, utrzymali na rynku i ogładzili, inni nie. Postawię tezę, że w
Polsce nie ma firmy, od warzywniaka poczynając, która by była całkowicie
czysta. Po prostu tego się nie da zrobić.
[Gadomskim pojechałem? Proszę sobie wyobrazić, że tekst Witolda G. podpisał
JKM lub sam RAZ. Nadal śmieszny? Skandaliczny?]
I naprawdę, rozumiejąc moralną dwuznaczność i inne etyki, chyba mnie to
kombinowanie, czy bardziej: wola przetrwania, fascynuje, w tym naszym biednym
społeczeństwie, gdzie indziej Narodem zwanym.
Drugie primo - już widać, że PiS dostał prezent, i o ile komisji nie
odmienili Dwaj premierzy, to Sobiesiak może. Coś mi się wydaje, że w
Platformie będą prawybory, zorganizowane następnego dnia po zakończeniu prac
komisji.
Tylko proszę uważać. Bo coś mi się wydaje, że najmocniej krzyczeć o bucu
Sobiesiaku, będą właśnie ci politycy, którzy niecałą kadencję temu sekundowali
końcu Wersalu. Ja naprawdę pamiętam jak zaczynali swe wspaniałe kariery
najważniejsi dziś ludzie w państwie. W tych czterech partiach co się ostały.
To tylko PSL gustował w zielonych garniturach?