plazzek
04.03.10, 12:34
Wróżę pojawienie się stanów depresyjnych u wielu osób wkrótce po wyborach
prezydenckich.
Albowiem widzę, że mnóstwo osób (czyli elektorat negatywny LK) żyje w ciągłym
napięciu... Odliczają dni i godziny do końca kadencji, urządzają grupowe
seanse nienawiści na forach, podtrzymują nadzieję na lepsze życie dla wszystkich.
Usunięcie przyczyny napięcia, czyli osoby LK ze stolca prezydenckiego, u wielu
osób, po chwilowej euforii, skończy się gwałtownym spadkiem nastroju. Aż do
głębokiej depresji... Medycyna notuje takie wypadki :D