antykagan
14.03.04, 03:57
....wiem, ze to beznadziejne, dawno, dawno temu probowalem polemizowac z toba
merytorycznie, ale nie odpowiadales i zakladales nowy watek o tym samym obok,
bo nie jestes zdolny do samodzielnego myslenia, potrafisz belkotac wyuczone
frazesy jak mantry bez ich zadnego zrozumienia, ale... jestem ciekaw, co ty
na to. Drzecie mordy na temat wyprzedazy majatku narodowego za bezcen, o
oddawaniu w obce rece zakladow przemyslowych.. niszczeniu PGR i takie tam
rozne brednie, ostatnio lamentowales na temat sprzedazy hut. Wiec powiedz mi,
co sadzisz o takiej sytuacji (liczby sa wziete troche z sufitu, moga sie
roznic od rzeczywistych, ale chodzi o mechanizm).
Otoz np. jakas huta zbudowana 40-50 lat temu w oparciu o sowieckie
technologie, przestarzale juz wowczas, po rozpadzie bloku produkuje te same
prymitywne cwierc wyroby, wymagajace dalszej zmudnej obrobki. Zuzycie energii
na 1 tone tych prywmitywnych zasiarczonych, zanieczyszczonych najrozniejszymi
odpadkami (ze wzgledu na potwornie przestarzala technologie i zuzycie
urzadzen) odlewow hutniczych jest 5-20 razy wieksze niz w nowoczesnych hutach
zachodnich, wydajnosc pracy na jednego ztrudnionego w takiej hucie jest 10-30
razy mniejsza niz np. w RPA, USA, a nawet nowoczesnych hutach indyjskich,
przerosty zatrudnienia sa gigantyczne, w zwiazku z czym i koszt produkcji
takiego produktu pseudofinalnego dziesiatki razy wiekszy. Nikt nie chce
kupowac tych "wyrobow", bo sa potwornie drogie, katastrofalnej jakosci i
wymagaja dalszej, kosztownej obrobki. Kiedys mozna je bylo upchnac w
Rumunii, w ZSRR dla jakiejs prymitywnej produkcji wojskowej, moze wymienic
na cukier porzemyslowy na Kubie.
Ale czasy sie zmienily i teraz nikt takiego gowna nie kupi. Zwiazki zawodowe
nie chca slyszec o zadnej restrukturyzacji, bo wiazaloby sie to ze
zwolnieniami i ograniczeniem ich roli. Huta przynosi starty idace w setki
milionow zlotych rocznie i z ekonomicznego punktu widzenia nalezaloby ja
zamknac. Ale u nas kopalnie, huty PKP itp. sa rodzajem zakladow opieki
socjalnej, wiec huty nie mozna zamknac. Przestaje ona placic za prad, wegiel,
ZUS i jej pracownicy przechodza na utrzymanie podatnikow, takich, jak ja.
Sytuacja jest bez wyjscia, bo modernizacja huty, zeby byla konkurencyjna,
wymaga inwestycji rzedu co najmniej kilkuset milionow dolarow i oczywiscie w
zwiazku z tym zwolnien, i to na duza skale - nowe, wydajne urzadzenia nie
wymagaja tylu pracownikow. A biedny budzet nie ma mozliwosci inwestycji kilku
miliardow zlotych w taka hute.
Rozumiesz to do tej pory oszolom, czy jest za trudne?
W koncu dlug huty jest juz tak katastrofalny, narasta lawinowo, ze cos z tym
trzeba zrobic - huta moze w koncu upasc, i wszyscy pojda na trawke. LPR,
Samoobrona i zwiazki zawodowe w takiej hucie dra mordy, przeciez zwalniac nie
mozna, chociaz ja i 95% spoleczenstwa nie ma zamiaru doplacac do 2-3 tysiecy
panow hutnikow. Nie widac zadnego wyjscia, az nagle jakis koncern zagraniczny
chce hute kupic, splacic czesciowo jej dlugi i postawic na nogi, czasem
kosztem czesciowych redukcji zatrudnionych - bo jest to nieuniknione.
I wtedy LPR, Samoobrona, i niestety demagodzy z PiS-u znowu dra mordy o
wyprzedazy za bezcen.. itd.
Wiec sie ciebie pytam, ignorancie ekonomiczny: czy lepiej sprzedac upadla de
facto hute zagranicznemu przedsiebiorcy, ktory ja zmodernizuje, postawi na
nogi zachowujaqc 60-70% miejsc pracy, placac podatki i nie obciazajac budzetu
tysiacami nowych bezrobotnych, nawet chocby kosztem redukcji czesci zalogi,
czy lepiej zeby taka huta upadla, wszyscy poszli na trawke i jej dlugi
przepadly bezpowrotnie?
Jeszcze dwa slowa o bankach: twoj idol zlodziej i debil Lepper krzyczy o
oddaniu bankow w obce rece.. szkoda slow
Czy wiesz, ile kosztuje komputeryzacja, siec bankomatow, nowoczesne linie
transmisji danych z zabezpieczeniami itd?
Kilkaset milionow dolarow w skali banku prowadzacego dzialalnosc
ogolnopolska. Dlatego m.in. trzeba bylo sprzedac udzialy w kilku duzych
bankach - dla porownania panstwowy bank PKO BP
jest katastrofalny i najgorszy, jezeli chodzi o obsluge klientow. Szczyci sie
on milionami rachunkow - tylko, ze sa to rachunki indywidualne, najczesciej
emerytow, ktorzy boja sie wszelkich nowosci, bo firmy duze i maly biznes
omijaja go z daleka - jeszcze niedawno w poszczegolnych oddzialach sprawdzano
telefonicznie stan konta, jezeli klient nie byl z tego oddzialu a mial kaprys
wyplacic w nim pieniadze. Trwalo to czasem i pol godziny, bo panienka nie
mogla sie polaczyc na przyklad, albo moze drugiej panience nie chcialo sie
odebrac telefonu, bo plotkowala.
Ja wiem, ze ty nie korzystasz z bankow, bo przeciez twoj pryncypal
specjalizowal sie w transferze pieniedzy przy pomocy reklamowek - po co mu
banki? Ale, jakbys nie wiedzial, to wlasnie koszmar systemu bankowego
odstraszal (i nadal odstrasza) od Polski wielu potencjalnych inwestorow.. Ale
durnie z LPR skad moga o tym wiedziec?
I tak mozna mnozyc w nieskonczonosc - FSO tez wedlug was zniszczono, a wiesz
glabie, ze produkowane tam samochody pochodzily z wczesnych lat 60-tych i
nikt ich juz nie chcial kupowac? A uruchomienie produkcji wlasnego samochodu
(o ile byloby w Polsce w ogole mozliwe) to naklady co najmniej 2-3 miliardy
dolarow. Kapujesz, ignorancie?
Daewoo spadlo wtedy jak z nieba, fakt, ze zle sie to skonczylo, ale kto mogl
przewidziec bankructwo tego koncernu?
Itd, itp.. mozna by tak pisac o 99,9% procenta sprzedanych zakladow, choc
pewnie jakies przekrety mogly sie zdarzyc, albo po prostu ktos nie docenil
polskich "radosnych" realiow i normalnie zbankrutrowal, kupujac jakis zaklad
w dobrej wierze. Normalne ryzyko biznesowe..
I co ty na to, oszolom?
Jezu..ile czasu stracilem na ciebie.. ai tak mi nie od[powiesz.. bo jesten na
to za cienki Bolek...