wilk.podhalanski
10.04.10, 17:16
Wąteczek wyleciał, nie dziwi mnie.
Może jednak zdążę rzucić nieco PRAWDY.
Najdelikatniej, jak potrafiłem, wyraziłem swój dystans do tragedii,
która rzeczywiście jest niezwykle przejmująca. A jednak nie umiem
się pogrążyć jednostajnie w żałobie "za całość". Nie zrobię tego na
niewidzialną komendę.
I za kilka dni na tym forum będzie furczało od najbardziej
wściekłych jazd, których ja nie zamierzam uprawiać - a wtedy nikt
ich nie wywali.
Co mam zrobić z faktem, że zrobiło mi się przykro na wieść, że
zginęli Wypych i pani Maria, a na wieść, że zginął Wasserman i
Gosiewski nie zrobiło mi się już tak strasznie?
Co zrobię, że mam pamięć dobrą i pamiętam niektórych z nich -
kłamców, jątrzących, łamiących prawo, budujących w narodzie psychozę
strachu, że ludzie się bali rozmawiać prezez komórki? Mam udawać?
Dla fałszywych dobrych manier powinienem się teraz wić z bólu?
Nie wiję się z bólu za wszystkimi. Nie zmienia to faktu, że bliskim
ich rodzin współczuję, bo każdy pragnie szczęścia swojej rodziny.
Jako ludzi mi ich żal, co do jednego. Umiem sobie wyobrazić ostatnie
chwile tego lotu i ogarnia mnie bezsilność i przerażenie.
Ale chwię później patrzę w przeszłość i kojarzę, jak bardzo żal mi
było też zaszczuwanych lekarzy, ich pacjentów co nie doczekali
transplantacji, pani Blidy i jej rodziny, ludzi łowionych na pułapki
agenta Tomka, teczek fruwających w powietrzu, narodu wprawionego w
wir bratobójczego kąsania.
Więc nie o sobie pisze, moi ciency rozmówcy, ale o tym co się
naprawdę dzisiaj stało. Poza faktem rozbicia samolotu i śmierci
kilkudziesięciu ludzi stała się jakaś sytuacja w plityce, w
naszymkraju. Ni eudawajmy, że nie/ W innych wątkach ludzie jadą po
Kaczyńskich jak po łysych koniach - ja tego nie zrobię. Ale
niestety, nie ma we mnie plemiennych odczuć w stosunku do wszystkich
ludzi polskiej polityki, równo, jak leci. Jedni nas zbawiali, inni
nas krzywdzili. Żal mi wszystkich ludzi świata, ale jednych mi żal z
bólem w sercu, a innych tylko kurtuazyjnie.
Trudno.
Wilk
PS
I to miałem na myśli pisząc, że wiek uodparnia, doświadczenia
również i świadomość - paniali?