Dodaj do ulubionych

RPO rozważa kasację w sprawie dziennikarza z Po...

IP: *.aster.pl / *.aster.pl 08.03.04, 14:56
Czym różni się dziennikarz od szarego obywatela?
To znaczy dziennikarz skazany prawomocnym wyrokiem od szarego obywatela
skazanego prawomocnym wyrokiem?
Obserwuj wątek
    • Gość: MACIEJ Re: RPO rozważa kasację w sprawie dziennikarza z IP: *.ny325.east.verizon.net 08.03.04, 15:04
      Dziennikarz to waaaaaadza,a waaaaaadza powinna waaaaadze uniewinnic.
    • Gość: gorf Re: RPO rozważa kasację w sprawie dziennikarza z IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.04, 15:12
      Gość portalu: Jagnieszka napisał(a):

      > Czym różni się dziennikarz od szarego obywatela?
      > To znaczy dziennikarz skazany prawomocnym wyrokiem od szarego obywatela
      > skazanego prawomocnym wyrokiem?


      o to chodzi żę nie różni się niczym. i jeżeli jest skazany prawomocnym
      wyrokiem, ale wydanym z naruszeniem prawa, to ma prawo do kasacji. tak jak
      każdy obywatel.
    • Gość: xvart coś tu chyba za surowo IP: *.lubin.dialog.net.pl 08.03.04, 15:13
      Co do zasady jestem przeciwnikiem karania dziennikarzy na więzienie za to co
      napiszą. Katalog kar w kodeksie karnym obejmuje przecież ograniczenie wolności
      albo grzywnę. Myślę, że w tej sprawie zabrakło troszkę wyobraźni na temat
      możliwych skutków wyroku nieadekwatnych do wagi czynu. Czy zniesławienie
      rzeczywiście było aż tak poważne, że wymagało kary pozbawienia wolności?
      Ostatnio weszła ustawa o odpowiedzialności podmiotów zbiorowych. Czy nie lepiej
      by było ustalić winę dziennikarza, skazać go na łagodniejszą karę i otworzyć
      tym samym drogę pokrzywdzonemu do dochodzenia roszczeń finansowych wobec
      gazety? Czy czasem wydając wyrok Sąd nie uległ przeświadczeniu, tak
      powszechnemu obecnie, że przecież kara w zawiasach to żadna kara?
      Byłoby źle gdyby RPO albo Minister Sprawiedliwości zdecydowali się na kasację
      tylko i wyłącznie z powodu medialności sprawy. Dobrym rozwiązaniem moim zdaniem
      jest tu ułaskawienie, które może przecież oznaczać zamianę kary na
      łagodniejszą. Przecież właśnie po to istnieje ta instytucja - na wyjątkowe
      wypadki nie przewidziane w kodeksie, a nikt w kodeksie nie przewidział co robić
      z dziennikarzami, którzy dopuszczają się zniesławienia często działając w
      dobrych intencjach lub zwyczajnie padając ofiarą prowokacji.
      W ten sposób Państwo wysłałoby czytelny sygnał, że prawo jest równe dla
      wszystkich a jednocześnie nikt nie miałby wrażenia, że wyrok jest
      niesprawiedliwy.
      • Gość: ich1 No tak, ale... IP: *.ists.pl / *.crowley.pl 08.03.04, 15:32
        Niezbyt ten wyrok mi się podoba, ale trzeba zwrócić uwagę na drugą stronę
        medalu. Jeżeli dziennikarz skazany by został na karę grzywny i odmówił jej
        zapłacenia to - na podstawie przepisów kkw - również trafiłby do więzienia.
        Można przypuszczać, że nie zapłaciłby, bo czuje się niewinny i odmawia
        przeproszenia tamtego urzędnika. Skoro odmówił przeproszenia, to można
        przypuszczać, że odmówiłby wykonania jakichkolwiek nałożonych na nieg
        obowiązków np. w ramach kary ograniczenia wolności. Wniosek z tego, że sądy
        nie mogą karać dziennikarzy za przestępstwo z art. 213 lub 216 kk.
        Problem też jest taki, że każdego dnia zapada wiele głupich i niesprawiedliwcyh
        wyroków skazujących na karę pozbawienia wolności w zawieszeniu i nakładających
        dodatkowe obowiązki. Skazani też czują się niewinni, ale zaciskają zęby i
        wykonują te obowiązki, bo co mają robić. Czy dziennikarze zasługują na jakieś
        szczególne względy?
    • Gość: Tom() Re: RPO rozważa kasację w sprawie dziennikarza z IP: *.prokom.pl 08.03.04, 15:16
      Proponuję połączyć to z kasacją sędziego, który wydał ten wyrok.
    • Gość: Rydz Dziennikarz może więcej? Dlacego? IP: *.k.mcnet.pl 08.03.04, 15:27
      Najlepszą tarczą dziennikarza jest rzetelność. Jezeli zaczną pisać rzetelnie
      swoje artykuły Szpala i Fusiecki, to może będą mogli spać spokojnie, z czystym
      sumieniem.
    • Gość: babariba nie znasz lokalnych układów różnych... IP: *.sokolka.sdi.tpnet.pl 08.03.04, 15:33
      ...Jagnieszko.
      Układów, w których PAN SOND jest zakolegowany z urzędasem, który dużo może. I
      PAN SOND po prostu w ramach przysługującego mu prawa SWOBODNEJ OCENY DOWODÓW nie
      przyjmie do wiadomości dowodów przedstawianych przez osobę skonfliktowaną z
      PANEM URZĄDNIKIEM, a nawet jak (zdaje się było w tym przypadku) nie pozwoli
      świadkom na wypowiedzie, które by przeciwko PANU URZĄDNIKU świadczyły.
      Potem SOND WTÓREJ INSTANCJI, badają jedynie racje formalne orzeknie, że SOND
      PIERWSZY miał prawo swobodnej oceny dowodów i mógł orzec jak orzekł. I wyrok
      staje się PRAWOMOCNY.
      Efektem sa trzy miesiące aresztu (w tym przypadku).
      Ja bym na miejscu tego dziennikarza poszedł i odsiedział, a potem dopiero show
      zrobił silne.
      Pozdrowienia z Sokółki
      PS. Więcej na ten temat było napisane w portalu, który się nazywa wrotapomorza
      zachodniego, linku nie zapisałem sobie niestety, ale kto szuka - znajduje

      • basia.basia Re: nie znasz lokalnych układów różnych... 08.03.04, 15:48
        Gość portalu: babariba napisał(a):

        > ...Jagnieszko.
        > Układów, w których PAN SOND jest zakolegowany z urzędasem, który dużo może. I
        > PAN SOND po prostu w ramach przysługującego mu prawa SWOBODNEJ OCENY DOWODÓW
        ni
        > e
        > przyjmie do wiadomości dowodów przedstawianych przez osobę skonfliktowaną z
        > PANEM URZĄDNIKIEM, a nawet jak (zdaje się było w tym przypadku) nie pozwoli
        > świadkom na wypowiedzie, które by przeciwko PANU URZĄDNIKU świadczyły.
        > Potem SOND WTÓREJ INSTANCJI, badają jedynie racje formalne orzeknie, że SOND
        > PIERWSZY miał prawo swobodnej oceny dowodów i mógł orzec jak orzekł. I wyrok
        > staje się PRAWOMOCNY.
        > Efektem sa trzy miesiące aresztu (w tym przypadku).
        > Ja bym na miejscu tego dziennikarza poszedł i odsiedział, a potem dopiero show
        > zrobił silne.
        > Pozdrowienia z Sokółki
        > PS. Więcej na ten temat było napisane w portalu, który się nazywa wrotapomorza
        > zachodniego, linku nie zapisałem sobie niestety, ale kto szuka - znajduje
        >

        Czytałam to Babaribo. Wygląda na to, że ten SOND nie zachował
        bezstronności. O ile wiem, to prawo amerykańskie uniewinniłoby
        tego dziennikarza za samo to uchybienie.
        To jest sprawa żenująca również z wielu innych powodów ale dla
        mnie najważniejsze jest to, że sąd rozpoznający sprawę, który
        sam nie jest w zgodzie z prawem, nadaje się do rozgonienia.

        Pozdrawiam
        B.

        ps
        Myślę o konkretnych osobach w tym sądzie, rzecz jasna.
        • Gość: babariba cud się stał pewnego razu... IP: *.sokolka.sdi.tpnet.pl 09.03.04, 08:32
          i się basia.basia ze mną zgodziła, czyzby to z powodu Dnia Kobiet? :)))
          A poważnie, to jest tak, że jakby za takie 'przestępstwa' sądy różne skazywały
          dziennikarzy, to dzisiaj w pierdlu siedziałby całkiem sprawny zespół
          dziennikarski. Poczynając od urbanowców, poprzez dziennikarzy SE, Faktu, a i
          paru dziennikarzy 'Gazety' i Rzepy by się załapało.
          Co prawda niby obowiązuje zasada, że osobom publicznym w jakiś tam sposób
          przysługuje mniejsza niż zwykłemu Kowalskiemu ochrona dóbr osobistych, ale
          często ustępuje ona zasadzie innej - 'swobodnej oceny dowodów'.
          A w różnych układach lokalnych pracuje to osobliwie bardzo i ja się nie
          dziwię,że w różnych układach lokalnych ta zasada bierze górę.
          Dla mnie najbardziej wymownym przykładem takiego stanu rzeczy było skazanie
          kiedyś Aleksandra Małachowskiego przez białostockie sądy, za wyrażoną publicznie
          opinię, że machloje były przy jakimś tam losowaniu ze skrzynki robionym. Co
          prawda stwierdzono, że kandydatury różnych ugrupowań był składane na kartach
          specyficznie składanych i jeden sposób składania czegoś wygrał. Ale SOND orzekł
          jednocześnie, że publicznie wyrażona opinia p. Aleksandra 'mogła narazić...' itd.
          A poza tym pozdrowienia łączę i oczywiście toast: 'idaj boh, sztob nieposlednij'.
          A toast jak zwykle wznoszony jest ekologicznym napojem, który wyrasta wyłącznie
          w dziewiczych ostępach Puszczy Knyszyńskiej pod bacznym nadzorem miejscowej
          ludzkości.
          • Gość: lolo Re: cud się stał pewnego razu... IP: *.gemini.net.pl / *.gemini.net.pl 09.03.04, 14:49
            Gość portalu: babariba napisał(a):

            > i się basia.basia ze mną zgodziła, czyzby to z powodu Dnia Kobiet? :)))
            > A poważnie, to jest tak, że jakby za takie 'przestępstwa' sądy różne skazywały
            > dziennikarzy, to dzisiaj w pierdlu siedziałby całkiem sprawny zespół
            > dziennikarski. Poczynając od urbanowców, poprzez dziennikarzy SE, Faktu, a i
            > paru dziennikarzy 'Gazety' i Rzepy by się załapało.

            I Ty też nie odróżniasz przestępstw ściganych z oskarzenia prywatnego?

            > Co prawda niby obowiązuje zasada, że osobom publicznym w jakiś tam sposób
            > przysługuje mniejsza niż zwykłemu Kowalskiemu ochrona dóbr osobistych, ale
            > często ustępuje ona zasadzie innej - 'swobodnej oceny dowodów'.

            Zasada swobodnej oceny dowodów dotyczy oceny dowodów i zakresem ochrony nie ma
            nic wspólnego.

            > A w różnych układach lokalnych pracuje to osobliwie bardzo i ja się nie
            > dziwię,że w różnych układach lokalnych ta zasada bierze górę.
            > Dla mnie najbardziej wymownym przykładem takiego stanu rzeczy było skazanie
            > kiedyś Aleksandra Małachowskiego przez białostockie sądy, za wyrażoną
            publicznie
            > opinię, że machloje były przy jakimś tam losowaniu ze skrzynki robionym.

            To nie była żadna opinia tylko oszczrcze pomówienie bez podania jakichkolwiek
            dowodów.

            Co
            > prawda stwierdzono, że kandydatury różnych ugrupowań był składane na kartach
            > specyficznie składanych i jeden sposób składania czegoś wygrał.

            Tak stwierdził właśnie Małachowski, ale się to w żaden sposób nie potwierdziło.

            • Gość: babariba Re: cud się stał pewnego razu... IP: *.sokolka.sdi.tpnet.pl 09.03.04, 23:31
              akurat łaskawco, ZASADY obowiązujące SONDA są takie same w przypadku zarówno
              scigania z oskarżenia publicznego, jak i prywatnego. Czyli ZASADA prawa SONDA do
              swobodnej oceny dowodów i często (niestety w przypadku oskarżeń z art. 212 i
              nast. kk) zasada zbyt swobodnej oceny dowodów lub niedopuszczania niektórych
              dowodów, jak było w przypadku skazanego dziennikarza.
              Ten akurat dziennikarz jednoznacznie wykazał związek pomiędzy pełnieniem
              publicznej funkcji przez pewnego urzędasa, a urzędasa tego prywatnymi
              interesami. SOND postanowił bronić dobrego imienia urzędasa i skazał dziennikarza.
              Dla uzupełnienia tylko przypomnę, ze urzędas wkrótce potem został wypierdolony z
              pracy za nadużycia i sprzeniewierzenie się normom urzedniczym, które dziennikarz
              opisał...
              Co tu jeszcze dodawać?
              Podobnuie było ze skazaniem Małachowskiego, ale to temat na inną dyskusję, a
              przykładu uzyłem tylko jako przykładu na 'spolegliwość' niezawisłych SONDÓW
              wobec dominujących wymiarów rzeczywistości.
              Pozdrawiam
    • Gość: Andy Re: RPO rozważa kasację w sprawie dziennikarza z IP: *.dynacon.ca 08.03.04, 15:47
      Czym różni się dziennikarz od szarego obywatela?
      Odpowiedz: tym samym czym glupie pytanie rozni sie od madrego. Lub, tym samym
      czym sprawiedliwy prawomocny wyrok od niesprawiedliwego, w ktorym dziennikarz
      jest zapuszkowany, a zlodziej sie z tego smieje. Zeby zamykano dziennikarzy za
      to co pisza to szarzy obywatele, tacy jak ty cymbale, nie wiedzieliby kto ich
      tak rucha i na ile. Nie wiedzieliby, w jakim praworzadnym kraju zyja, w ktorym
      niewinnych sie zamyka, a zlodziei wypuszcza itd itp. Poniedzialek nie jest
      najlepszym dniem dla ciebie. Idz sie wysikac i przestan pisac.
    • Gość: breslauer a jednak się różni IP: *.magma / *.magma-net.pl 08.03.04, 16:02
      Tym się dziennikarz różni od szarego obywatela, że wolność prasy jest taką samą
      gwarancją demokracji w naszym państwie jak niezawisłość tego sądziego co go
      skazał. Pomijając to czy dziennikarz rzeczywiście dopuścił się zniesławienia (a
      to jest w tej sprawie co najmniej wątpliwe) to wyrok jest ewidentnie sprzeczny
      z obowiązującą w RP Europejską Konwencją o Ochronie Praw człowieka i
      Podstawowych Wolności. Polska podlega orzecznictwu Trybunału Strasburskiego,
      który wielokrotnie stwierdzał na podstawie art. 10 tej Konwencji, że
      funkcjonariusze publicznie powinni podlegać mniejszej (!!!) ochronie niż zwykli
      obywatele - to jest po prostu wpisane w charakter pełnionych przez nich funkcji
      publicznych. W znanej sprawie Oberschlick przeciwko Austrii Trybunał uznał
      nawet, że dziennikarz może nawet nazwać polityka idiotą... Tymczasem nasz
      kochany ustawodawca prezentuje stanowisko, że "wszelka władza pochodzi od
      Najwyższego i biada temu kto na nią podniesie rękę". Zwykłe znieważenie podlega
      tylko karze grzywny albo ograniczeniu wolności i jest ścigane z oskarżenia
      prywatnego, ale już znieważenie funkcjonariusza publicznego to przestępstwo
      ścigane z urzędu i zagrożone karą pozbawienia wolności do roku.
      Jestem przeciwny ułaskawieniu, bo to by oznaczało, że dziennikarz popełnił
      przestępstwo, tymczasem powinno się go po prostu uniewinnić - mając przede
      wszystkim na uwadze przepisy Konwencji i to, że ma ona pierwszeństwo w
      zastosowaniu przed ustawami.
    • Gość: ich1 Re: a jednak się różni IP: *.ists.pl / *.crowley.pl 08.03.04, 16:05
      > ale już znieważenie funkcjonariusza publicznego to przestępstwo
      > ścigane z urzędu

      Który przepis tak stanowi? Pyta, bo po prostu nie wiem i będę wdzięczny za
      odpowiedź.
      • hydy Re: a jednak się różni 10.03.04, 07:07
        kodeks karny:

        Art. 226. § 1. Kto znieważa funkcjonariusza publicznego albo osobę do pomocy mu
        przybraną podczas lub w związku z pełnieniem obowiązków służbowych,
        podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do
        roku.
        § 2. Przepis art. 222 § 2 stosuje się odpowiednio.
        § 3. Kto publicznie znieważa lub poniża konstytucyjny organ Rzeczypospolitej
        Polskiej,
        podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2

        Gość portalu: ich1 napisał(a):

        > > ale już znieważenie funkcjonariusza publicznego to przestępstwo
        > > ścigane z urzędu
        >
        > Który przepis tak stanowi? Pyta, bo po prostu nie wiem i będę wdzięczny za
        > odpowiedź.
    • Gość: Ken Re: RPO rozważa kasację w sprawie dziennikarza z IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.04, 16:23
      System sądowniczy w Polsce jest chory i skorumpowany. To kraj bezprawia, w
      którym przestępcy są chronieni, a niewinnych sadza się do więzienia.
    • ukos Fałszywa sugestia 08.03.04, 16:35
      Akurat pod tym względem dziennikarz niczym się od przeciętnego obywatela niczym
      nie różni. RPO niejednokrotnie występował o kasację różnych niesprawiedliwych
      wyroków dotyczących jak najzwyklejszych obywateli. Może szukaj nietykalnych
      kolesi eraczej wśród adwersarzy dziennikarza, bo to, co wygadujesz, to nie
      dość, że banialuki, to jeszcze i fałszywy trop.
    • Gość: lolo Re: RPO rozważa kasację w sprawie dziennikarza z IP: *.gemini.net.pl / *.gemini.net.pl 08.03.04, 20:20
      Gość portalu: Jagnieszka napisał(a):

      > Czym różni się dziennikarz od szarego obywatela?

      Tym, że za dziennikarzem stoi potężne lobby dziennikarskie, które w razie
      potrzeby wszczyna histeryczną kampanię w obronie rzekomo strasznie
      skrzywdzonego kumpla po fachu.
      Żeby było śmieszniej - pokrzywdzony w tej sprawie tez pracuje jako dziennikarz,
      ale widać jest mniej ustosunkowany.

      • Gość: zwykly lolo i mn7 IP: *.no.powertech.net 08.03.04, 23:42
        zblizamy sie do finalu sprawy!, cos nie po mysli ona idzie, rowniez Jakatemu z
        GW! Zmanipulowal i wyjal jedna poprzednia strone!
        Jeszcze lolo probuje walczyc, ale brak mi tutaj wiekszego, tego mn7!.
        Gdzie jestes wybitny prawniku z osr.....na dupa niemyta, byd.....ku opluwajacy
        i plugawiacy czlowieka, ktory bronil sie w sposob godny, nikogo nie obrazajacy,
        przed zwyrodnialymi, wypisanymi z rodziny ludzkiej sedziami w Polsce!
        Nazywales Go bezczelnym, ty chlystku z lysa glaca (przepraszam lysi), grozny
        porzadkowi ludzkiemu i boskiemu, odezwij sie krokodylu, ze smierdzacego szamba!

        A ty Jagnieszka pokaz jeszcze raz jak szczekasz!, bede wdzieczny.
    • Gość: xvart Re: RPO rozważa kasację w sprawie dziennikarza z IP: *.lubin.dialog.net.pl 09.03.04, 08:19
      Dziennikarze są czwartą władzą, ale wielu dziennikarzy jest skorumpowanych. Rak
      korupcji w Polsce sięga głeboko i dotyczy wszystkich grup zawodowych. Jakoś
      przycichła sprawa tego "dziennikarza" z TVN co to kilka lat przesiedział w
      więzieniu a potem zgodnie z tym co pisała Rzepa miał brać w łapę za milczenie w
      niektórych sprawach?
      Dziennikarze w sprawie z Polic i w innych sprawach wykazują cechy identyczne
      jak wszystkie inne korporacje zawodowe w Polsce. Jak skorumpowane sądy
      lekarskie, jak korporacje adwokatów, radców prawnych, notariuszy, które bronią
      dostępu do zawodu młodym prawnikom. Ktoś tu napisał, że w sumie nieważne czy
      Andrzej Marek popełnił zniesławienie (które przecież jest przestępstwem). Ważne
      jest to, że biją naszych. Precz z siepactwem. Chwała nam i naszym kolegom.
      Ch... precz! Skąd my to znamy?
      Tak długo, jak zdrowy rozsądek i uczciwość będą się kończyć na granicy
      interesów korporacyjnych Polska nie będzie uczciwym krajem.

      • Gość: lolo Nieporozumienie IP: *.gemini.net.pl / *.gemini.net.pl 09.03.04, 15:00

        Upartrywanie źródeł skorumpowania i poczucia bezkarności dziennikarzy w
        korporacyjnym charakterze tego zawodu jest kompletnym nieporozumieniem,
        poniewaz dziennikarze w ogóle nie tworzą korporacji!
        Dziennikarzem może być ktokolwiek, nie potrzeba do tego jakichkolwiek
        kwalifikacji - ani fachowych, ani etycznych. Co by złego mówić o adwokatach,
        czy notariuszach - korporacyjny charakter tych profesji umozliwia jakś tam
        kontrolę i odsiewanie szumowin. Niczego takiego nie ma u dziennikarzy. Na
        przykład ten skazany z Polic jest technikiem elektrykiem, który pewnego dnia
        usłyszał Głos i został dziennikarzem. Adwokatem czy radcą tak się po prostu nie
        da (i całe szczęście!).
        Aby nie było nieporozumień zastrzegam, że nie jestem za ograniczaniem ponad
        rozsądną potrzebę dopływu nowych ludzi do określonych zawodów, zgodzisz się
        jednak chyba, ze elementarna selekcja a potem uczciwie prowadzony nadzór
        wewnątrz korporacji pozwalają (powinny w kazdym razie) na utrzymanie jakiegoś
        poziomu etycznego. U dziennikarzy w ogóle czegoś takiego nie ma.
        • Gość: babariba a o mądrości SONDÓW i sensowności... IP: *.sokolka.sdi.tpnet.pl 10.03.04, 09:30
          ...sadowych wyroków, tu: serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,1957434.html
          sobie możesz poczytać.
          Tak dla przypomnienia tylko - KASACJA dotyczy wyroku PRAWOMOCNEGO, jest środkiem
          nadzwyczajnym, w sprawach, w których wszystkie kolejne instancje SONDOWE się
          wypowiedziały
          • Gość: lolo Re: a o mądrości SONDÓW i sensowności... IP: *.gemini.net.pl / *.gemini.net.pl 11.03.04, 20:07
            Gość portalu: babariba napisał(a):


            > Tak dla przypomnienia tylko - KASACJA dotyczy wyroku PRAWOMOCNEGO, jest
            środkiem
            > nadzwyczajnym, w sprawach, w których wszystkie kolejne instancje SONDOWE się
            > wypowiedziały

            Wszystkie dwie.
            Tylko co to ma do rzeczy? Czym jest kasacja akurat wiadomo dość powszechnie.

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka