Dodaj do ulubionych

Nowo wybrany przewodniczący episkopatu powinien

IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 17.03.04, 17:21

Nowo wybrany przewodniczący episkopatu powinien ...

Według prymasa Glempa „powinien kochać ojczyznę, Kościół i ludzi”.
I jak tu takiego znaleźć, który spełniałby kryteria ustępującego
przewodniczącego?

O jaką ojczyznę mu chodzi, Polskę czy państwo kościelne?
I jaki Kościół mu chodzi, czy ten, którego głową jest Jezus, czy Rzymsko
Katolicki z głową w Rzymie.

Gdyby do tego dołożyć biblijne kryteria na biskupa, to żaden z biskupów ich
nie spełnia.

1Tym 3,2 Biskup zaś ma być nienaganny, mąż jednej żony, trzeźwy,
umiarkowany, przyzwoity, gościnny, dobry nauczyciel,
3,3 nie oddający się pijaństwu, nie zadzierzysty, lecz łagodny, nie
swarliwy, nie chciwy na grosz,
3,4 który by własnym domem dobrze zarządzał, dzieci trzymał w
posłuszeństwie i wszelkiej uczciwości,
3,5 bo jeżeli ktoś nie potrafi własnym domem zarządzać, jakże będzie
mógł mieć na pieczy Kościół Boży?

Prymas Glemp nawet nie proponuje, aby przewodniczący kochał Jezusa, bo tego
kryterium też żaden z kandydatów nie spełnia. Gdyby je spełnił, to musiałby
się rozstać z KK. Dlaczego?
A to dlatego, że jeśli miłowałby Jezusa, to musiałby przestrzegać nauki
Jezusa choćby w kilku kwestiach.

Jan
4,13 I o cokolwiek prosić będziecie w imieniu moim, to uczynię, aby
Ojciec był uwielbiony w Synu.
14,14 Jeśli o co prosić będziecie w imieniu moim, spełnię to.
14,15 Jeśli mnie miłujecie, przykazań moich przestrzegać będziecie.

1. Musiałby uznać, że modlić się można tylko w imieniu Jezusa. Musiałby
zatem odrzucić nauczanie KK o pośrednictwie Maryji i świętych
A ponadto,
2. Aby być jedno z Jezusem, musiałby uznać Ojcem Świętym jest tylko Bóg
Ojciec.

Jan 17,11 I już nie jestem na świecie, lecz oni są na świecie, a Ja do
ciebie idę. Ojcze święty, zachowaj w imieniu twoim tych, których mi dałeś,
aby byli jedno, jak my.

Tych warunków żaden z kandydatów nie spełnia.

Obserwuj wątek
    • Gość: Jerzy Czy będzie przyjacielem Jezusa? IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 18.03.04, 08:35
      Czy nowo wybrany przewodniczący będzie przyjacielem Jezusa?
      Pan Jezus powiedział do swoich uczniów:

      Jan 15,14 Jesteście przyjaciółmi moimi, jeśli czynić będziecie, co wam
      przykazuję.

      A co Pan Jezus przykazał?
      Choćby takie drobne przykazanie, że mamy modlić się do Ojca Świętego w niebie
      tylko w jego imieniu.

      Jan
      > 4,13 I o cokolwiek prosić będziecie w imieniu moim, to uczynię, aby
      > Ojciec był uwielbiony w Synu.
      > 14,14 Jeśli o co prosić będziecie w imieniu moim, spełnię to.
      > 14,15 Jeśli mnie miłujecie, przykazań moich przestrzegać będziecie.

      Musiałby uznać, że modlić się można tylko w imieniu Jezusa. Musiałby
      zatem odrzucić nauczanie KK o pośrednictwie Maryji i świętych

      Jeśli przewodniczący episkopatu będzie nauczał, że do Pana Boga można przyjść
      przez Marię czy świetych, nie będzie posłuszny nauczaniu Jezusa, a tym samym
      nie będzie jego przyjacielem. Więcej, pokaże, że nie miłuje Jezusa.



      • homosovieticus Re: Czy będzie przyjacielem Jezusa? 18.03.04, 09:25
        Gość portalu: Jerzy napisał(a):

        > Czy nowo wybrany przewodniczący będzie przyjacielem Jezusa?
        > Pan Jezus powiedział do swoich uczniów:
        >
        > Jan 15,14 Jesteście przyjaciółmi moimi, jeśli czynić będziecie, co wam
        > przykazuję.
        >
        > A co Pan Jezus przykazał?
        > Choćby takie drobne przykazanie, że mamy modlić się do Ojca Świętego w niebie
        > tylko w jego imieniu.
        >
        > Jan
        > > 4,13 I o cokolwiek prosić będziecie w imieniu moim, to uczynię, aby
        > > Ojciec był uwielbiony w Synu.
        > > 14,14 Jeśli o co prosić będziecie w imieniu moim, spełnię to.
        > > 14,15 Jeśli mnie miłujecie, przykazań moich przestrzegać będziecie.
        >
        > Musiałby uznać, że modlić się można tylko w imieniu Jezusa. Musiałby
        > zatem odrzucić nauczanie KK o pośrednictwie Maryji i świętych
        >
        > Jeśli przewodniczący episkopatu będzie nauczał, że do Pana Boga można przyjść
        > przez Marię czy świetych, nie będzie posłuszny nauczaniu Jezusa, a tym samym
        > nie będzie jego przyjacielem. Więcej, pokaże, że nie miłuje Jezusa.
        >
        >
        >
        Jerzy masz nieść przesłanie miłosci.A Ty cały czas dziecinnie pokazujesz ,jezyk
        KK.Jeśli chcesz jako osoba swiecka przyczynić się do wywołania zmian w KK to
        powiedz jakie zmiany uwazasz za pozyteczne.Jesli natomiast należysz do Swiadków
        Jehowy to uszanuj Tych , którzy z Pismem Świetym chodzą już prawie 2000 lat i
        dzięki którym trzymasz je w reku. Śmiesznie wyglada jak uczeń pierwszej klasy
        stara się zabierać głoś w sprawach o których dorosli rozmawiają.Tak to widzę.
        • Gość: Jerzy O kryteriach miłości i przyjaźni wobec Jezusa IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 18.03.04, 09:57

          > Jerzy masz nieść przesłanie miłosci.A Ty cały czas dziecinnie
          pokazujesz ,jezyk KK.Jeśli chcesz jako osoba swiecka przyczynić się do
          wywołania zmian w KK to
          > powiedz jakie zmiany uwazasz za pozyteczne.Jesli natomiast należysz do
          Swiadków
          > Jehowy to uszanuj Tych , którzy z Pismem Świetym chodzą już prawie 2000 lat i
          > dzięki którym trzymasz je w reku. Śmiesznie wyglada jak uczeń pierwszej klasy
          > stara się zabierać głoś w sprawach o których dorosli rozmawiają.Tak to widzę.


          Drogi homosovieticusie,
          Nie wiedząc gdzie mnie zaszeregować na podstawie tego co piszę, dowodzi, że nie
          masz pojęcia o Biblii ani o tym, czego nauczają poszczególne kościoły czy
          ugrupowania religijne.
          A staram się pisać maksymalnie prosto, bo yntelygencja polska nie za bardzo zna
          Pismo Świete i zakłada, że biskupi czy księża KK je znają.
          W głowie im się nie może pomieścić, kiedy ktoś kilkoma wersetami podważa
          podstawowe 'pewniki' katolicyzmu.

          Masz jakiś rzeczowy argument przeciwko temu, co napisałem odnośnie kryteriów
          miłości i przyjaźni względem Jezusa
      • Gość: Palnick Re: Czy będzie przyjacielem Gargamela? IP: *.stenaline.com 18.03.04, 11:04
        Gość portalu: Jerzy mógłby równie dobrze napisać:

        Musiałby uznać, że modlić się można tylko w imieniu Gargamela. Musiałby
        zatem odrzucić nauczanie KK o pośrednictwie Sierotki Marysi i krasnoludków.

        Jeśli przewodniczący episkopatu będzie nauczał, że do Papy Smerfa można przyjść
        przez Sierotkę Marysię czy krasnali, nie będzie posłuszny nauczaniu Gargamela,
        a tym samym nie będzie jego przyjacielem. Więcej, pokaże, że nie miłuje
        Gargamela.

        I brzmiałoby to równie idiotycznie jak to co naprawdę napisał ;)
        • Gość: Jerzy Palnick w roli obrońcy hierarchów KK IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 18.03.04, 11:22
          Drogi Palnicku,
          Kiedy proste teksty biblijne podważają nauczanie KK, nie pozostaje nic innego
          jak tylko je wydrwić i wyszydzić.
          Nie wiedziałem, że pracujesz jako obrońca hierarchii KK.

          • Gość: Palnick Jestem przyjacielem Gargamela? IP: *.stenaline.com 18.03.04, 14:05
            Gość portalu: Jerzy mógłby równie dobrze napisać:

            Musiałby uznać, że modlić się można tylko w imieniu Gargamela. Musiałby
            zatem odrzucić nauczanie KK o pośrednictwie Sierotki Marysi i krasnoludków.

            Jeśli przewodniczący episkopatu będzie nauczał, że do Papy Smerfa można przyjść
            przez Sierotkę Marysię czy krasnali, nie będzie posłuszny nauczaniu Gargamela,
            a tym samym nie będzie jego przyjacielem. Więcej, pokaże, że nie miłuje
            Gargamela.

            I brzmiałoby to równie idiotycznie jak to co naprawdę napisał ;)
            --------------
            Później Gość portalu: Jerzy napisał(a):

            > Drogi Palnicku,
            > Kiedy proste teksty biblijne podważają nauczanie KK, nie pozostaje nic innego
            > jak tylko je wydrwić i wyszydzić.
            > Nie wiedziałem, że pracujesz jako obrońca hierarchii KK.
            ===============
            Drogi Jerzy,
            Jak wiesz nie wzruszają mnie nadmiernie teksty baśni ;)
            Jestem natomiast znajomym prymasa kościoła Gargamela. Funkcjonuje identycznie
            jak KK, również w oparciu o baśnie; tyle, że sympatyczniejsze, nie ociekające
            krwią i okrucieństwem.
            Co do hierarchii KK moje zdanie jest Ci doskonale znane. Wybór prymasa, choć
            ważny bo wskazujący osobę sprawującą niepodzielną władzę w RP III na najbliższe
            5 lat - jest mi obojętny ponieważ nie ma w gronie episkopatu osoby godnej
            szacunku. Kogo więc nie wybiorą - mogą wybrać źle, beznadziejnie lub
            katastrofalnie.
            Żaden z nich nie zrobi tego co powinien czyli nie bedzie sobie zaprzątał głowy
            biednymi, nie zrezygnuje z luksusów, nie odrzuci faktycznej bezkarności
            kleru...itd, itp.
            Pozdrawiam,
            P.
            • Gość: Jerzy Chyba jesteś przyjacielem antrychrysta IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 18.03.04, 23:08
              Drogi Palnicku,
              Jeśli wybór przewodniczącego episkopatu jest ci obojętny, to nie rozumiem
              dlaczego próbujesz wydrwić przedstawione przeze mnie biblijne kryteria miłości
              i przyjaźni wobec Jezusa, a które odniosłem do hierarchów KK.
              Kryteria te dotyczą nie tylko hierarchów KK, ale każdego człowieka, w tymi
              ciebie.

              Powtórzę:
              jesli miłujemy Jezusa, to przychodzimy do Boga tylko przez niego;
              Jesli chcemy być jedno z Jezusem, to jedynym Ojcem Świętym jest Bóg Ojciec.

              Aby te prawdy zaakceptować, trzeba narodzić się na nowo,
              czyli się upamiętać i zawierzyć swoje życie Jezusowi.
              Nie słyszałem jeszcze, aby jakiś hierarcha KK, włącznie z JP2 złożył świadectwo
              swego nawrócenia i zawierzenia swego życia Jezusowi.


              Atakujesz bądź drwisz z wszystkiego, co dotyczy Jezusa. Jesteś przyjacielem
              antychrysta. Jesteś po tej samej stronie frontu duchowego co ci, którzy uczą
              ludzi, że do Pana Boga można przez kogoś innego niż Jezus.

              • Gość: CGN Powinnosci biskupa IP: *.sienna14.enetwork.pl 19.03.04, 11:20
                Zgoda Jerzyku! Biskup powinien miec zone i najlepiej jeszcze dzieci (nie za
                duzo, ale tak 1-2) i nie powinien publicznie pic alkoholu w swiatyni! ;)
                Pozdr.
                CGN
                • Gość: Jerzy Re: Powinnosci biskupa IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 19.03.04, 16:58
                  Jestem pod wrażeniem, zaakceptowałeś biblijne kryterium odnośnie biskupa.

                  Zaakceptuj tez inne zalecenia Biblii, jak choćby odnośnie metanoi.

                  • Gość: CGN Re: Powinnosci biskupa IP: 213.199.192.* 20.03.04, 13:54
                    Akceptuje w Biblii to wszystko, co ma sens. Np. Dekalog. A ty nie, Jerzyku, bo
                    wyznajesz innego Boga niz Jahwe, Boga ktory przekazal Mojzeszowi owe X
                    Przykazan... :( Niestety, Jerzyku, ale skonczysz w piekle, jak Michalik, Glemp,
                    Wojtyla itp. bluzniercy-poganie, co nie przestrzegaja Dekalogu i oddaja czesc
                    falszywym idolom typu bekarta zydowskiego Jeszui i jego mamusi, czyli zwyklym
                    smiertelnikom... :( Opamietaj sie Jerzy, bo jutro moze byc za pozno (terrorysci
                    moga cie dorwac i w Polsce, i w RFN)... :(
                    • Gość: Jerzy Re: Powinnosci biskupa IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 20.03.04, 23:41
                      A co z przykazaniem - nie mów fałszywego świadectwa ...

                      Cały czas bluźnisz o Jezusie, Zbawicielu zapowiadanym przez Mojżesza.
                      Trwasz w uporze i źle mówisz o Jezusie ...

                      CGNie, a co z pierwszym przykazaniem - Jam jest Pan Bóg twój.
                      Ty wierzysz w Boga?

                      Albo, nie cudzołóż - to przykazanie też przestrzegasz?

                      A co, jeśli któreś przykazanie dekalogu złamałeś?
                      Wiesz co ci grozi? Wieczne potepienie.
                      Potrzebujesz kogoś, kto by się za tobą wstawił u Boga.
                      • Gość: CGN Re: Powinnosci biskupa IP: 217.153.143.* 21.03.04, 10:13
                        Gość portalu: Jerzy napisał(a): A co z przykazaniem - nie mów fałszywego
                        świadectwa ...
                        - Pisze prawde: Bog nie ma poczatku ani konca, i na pewno nie moze sie urodzic
                        z jawnogrzesznicy-smiertelenicy... To ty dajesz Bogu falszywe swiadectwo,
                        wmawiajac mu, ze mial On poczatek... :(

                        J: Cały czas bluźnisz o Jezusie, Zbawicielu zapowiadanym przez Mojżesza.
                        Trwasz w uporze i źle mówisz o Jezusie ...
                        - Pokaz mi, gdzie Mojzesz napisal o Jeszui ben Miriam? O ile wiem, to zaden ze
                        znaych mi biblistow czy rabinow nic takiego w Starym Testamencie nie znalazl. A
                        przyjscie prawdziwego Mesjasza to tak wazne wydarzenie, ze musialoby byc o nim
                        napisane wyraznie w ST!

                        J: CGNie, a co z pierwszym przykazaniem - Jam jest Pan Bóg twój.
                        Ty wierzysz w Boga?
                        - To ma osobista sprawa, i nic ci do tego! I ten Bog o ktorym mowisz, to nie
                        twoj falszywy bozek Jeszua ben Miriam, a Jahwe, okrutny Bog Izraelitow, a ty
                        chyba Izraelita nie jestes, wiec czemu chcesz im ukrasc ich Boga?

                        J: Albo, nie cudzołóż - to przykazanie też przestrzegasz?
                        - Zawsze staram sie spac w moim lozku, albo jak w hotelu to wynajac je od
                        wlasciciela, czyli spac jak w swoim...

                        J: A co, jeśli któreś przykazanie dekalogu złamałeś?
                        - Bog jest ponad takie drobiazgi, Jerzyku! Nie sadz Go wlasna, skonczona
                        miara... :)

                        J: Wiesz co ci grozi? Wieczne potepienie.
                        - A to niby czemu? Jak smiesz imputowac panu Bogu, ze jest zawistnym
                        okrutnikiem, a nie nieskonczona dobrocia?

                        J: Potrzebujesz kogoś, kto by się za tobą wstawił u Boga.
                        - Ktorego? Mam nadzieje, ze nie tego zydowskiego bekarta Jeszui ben Miriam... :(



                        --------------------------------------------------------------------------------
    • Gość: Jerzy Nie powinien być ani złodziejem ani zbójcą IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 19.03.04, 10:35

      W greckim tekscie Jana 10 mamy uzyte dwa ciekawe terminy
      złodziej - kleptes - taki który kradnie potajemnie; odtego słowa mamy
      kleptomana;
      zbójca - leptes - taki, który kradnie gwałtemi przemocą.

      Pan Jezus odniósł te postawy wobec tych, którzy chcieliby przychodzić do Boga
      nie przez niego, innymi sposobami, przez innych pośredników.

      Niestety nauczyciele KK podlegają tym terminom, gdyż uczą, że do Pana Boga
      można przyjść przez Marię czy świętych.

      Jeśli nowo wybrany przewodniczący nie chce byc ani kleptesem ani leptesem, to
      powinien nauczać ludzi, że do Pana Boga przychodzi sie tylko przez Jezusa.


      Jan 10,1 Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam, kto nie wchodzi przez drzwi
      do owczarni, lecz w inny sposób się tam dostaje, ten jest złodziejem i zbójcą.
      10,2 Kto zaś wchodzi przez drzwi, jest pasterzem owiec.
      10,3 Temu odźwierny otwiera i owce słuchają jego głosu, i po imieniu woła
      owce swoje, i wyprowadza je.
      10,4 Gdy wszystkie swoje wypuści, idzie przed nimi, owce zaś idą za nim,
      gdyż znają jego głos.
      10,5 Za obcym natomiast nie pójdą, lecz uciekną od niego, ponieważ nie
      znają głosu obcych.
      10,6 Tę przypowieść powiedział im Jezus, lecz oni nie zrozumieli tego, co
      im mówił.
      10,7 Wtedy Jezus znowu powiedział: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam, Ja
      jestem drzwiami dla owiec.
      10,8 Wszyscy, ilu przede mną przyszło, to złodzieje i zbójcy, lecz owce nie
      słuchały ich.
      10,9 Ja jestem drzwiami; jeśli kto przeze mnie wejdzie, zbawiony będzie i
      wejdzie, i wyjdzie, i pastwisko znajdzie.
      10,10 Złodziej przychodzi tylko po to, by kraść, zarzynać i wytracać. Ja
      przyszedłem, aby miały życie i obfitowały.
      10,11 Ja jestem dobry pasterz. Dobry pasterz życie swoje kładzie za owce.
      10,12 Najemnik, który nie jest pasterzem, do którego owce nie należą, widząc
      wilka nadchodzącego, porzuca owce i ucieka, a wilk porywa je i rozprasza,
      10,13 ponieważ jest najemnikiem i nie zależy mu na owcach.
      10,14 Ja jestem dobry pasterz i znam swoje owce, i moje mnie znają.
      10,15 Jak Ojciec mnie zna i Ja znam Ojca, i życie swoje kładę za owce.
      10,16 Mam i inne owce, które nie są z tej owczarni; również i te muszę
      przyprowadzić, i głosu mojego słuchać będą, i będzie jedna owczarnia i jeden
      pasterz.
    • Gość: CGN Nowo wybrany przewodniczący episkopatu powinien IP: *.sienna14.enetwork.pl 19.03.04, 11:17
      Jerzy: 1Tym 3,2 Biskup zaś ma być nienaganny, mąż jednej żony, trzeźwy,
      umiarkowany, przyzwoity, gościnny, dobry nauczyciel,
      3,3 nie oddający się pijaństwu, nie zadzierzysty, lecz łagodny, nie
      swarliwy, nie chciwy na grosz,
      3,4 który by własnym domem dobrze zarządzał, dzieci trzymał w
      posłuszeństwie i wszelkiej uczciwości,
      3,5 bo jeżeli ktoś nie potrafi własnym domem zarządzać, jakże będzie
      mógł mieć na pieczy Kościół Boży?
      - Tu ZGODA! Powinien sie ozenic i nie pic publicznie alkoholu w kosciele!
    • Gość: Jasiek Przezabawne:)) IP: *.w193-251.abo.wanadoo.fr 19.03.04, 21:48
      Co jakis czas, zwykle co pare miesiecy, zagladam na forum
      Kraj. I ZAWSZE znajduje jakas nowa krucjate Jerzego,
      wymierzona oczywiscie w 'KK'... Stale ta sama metoda,
      jak i argumenty...
      On jest zupelnie nieprzemakalny, he, he...
      pozdrawiam Wszystkich, ktorzy probuja cos mowic
      do Jerzego... bo 'rozmowa' w zaden sposob nie da sie
      tego nazwac...
      j
      • Gość: Jerzy Re: Przezabawne:)) - raczej tragikomiczne IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 20.03.04, 10:27

        Witam Jaśku,

        Gość portalu: Jasiek napisał(a):

        > Co jakis czas, zwykle co pare miesiecy, zagladam na forum
        > Kraj. I ZAWSZE znajduje jakas nowa krucjate Jerzego,
        > wymierzona oczywiscie w 'KK'... Stale ta sama metoda,
        > jak i argumenty...

        Tak się składa, że miszkam w kraju, gdzie umysły ludzi są spaczone i zniewolone
        nauczaniem KK. Metoda na wyzwolenie narodu jest jedna - pokazywac co mówi
        Biblia. Argumenty biblijne się nie zmieniają, Słowo Boże (czyli Biblia i nic
        więcej) się nie zmienia.
        Smutne jest natomiast to, że zatwardziałość serc i umysłów takich ludzi jak ty,
        tez się nie zmienia.

        > On jest zupelnie nieprzemakalny, he, he...

        Kiedy nie ma argumentów, pozostaje drwina. Jaśku, czy masz jakiś jeden argument
        przeciwko temu co napisałem, że miarą miłości do Jezusa jest posłuszeństwo
        wobec jego nauki? A Jezus uczył, że mamy prosić w jego imieniu. Ty zdajesie
        byłeś zwolennikiem proszenia w imieniu ojca Pio. Kiedy to czynisz i innych
        nauczasz modlitwu do Pio czy przez Pio, nie tylko nie podporządkowujsze się
        nauce Jezusa, ale zwodzisz innych do odstępstwa wobec Boga. I to nie jest
        zabawne.

        > pozdrawiam Wszystkich, ktorzy probuja cos mowic
        > do Jerzego... bo 'rozmowa' w zaden sposob nie da sie
        > tego nazwac...

        Pokaż mi tego, który próbuje rozmawaić ze mną na argumenty. Ty ich nie masz,
        redukujesz się do drwin i szyderstw, to samo zresztą robią bezbożnicy, którym
        moje pisanie nie odpowiada, gdyż wzywa ich do upamiętania, czego uczynic nie
        chcą.
        A katolicy nie chcą z kolei odwrócić się od kultu papieża, Marii, świętych,
        obrazów, czyśćca, itp, i wszystkich innych komicznych absurdów, w które wierzą.
        Ponieważ nie mają biblijnych argumentów aby te nauki uzasadnić, pozostaje im
        więc drwina z Jerzego i tego co pisze.

        Jaśku, czy ty kochasz Jezusa?

        Jan 14,14 Jeśli o co prosić będziecie w imieniu moim, spełnię to.
        14,15 Jeśli mnie miłujecie, przykazań moich przestrzegać będziecie.


    • Gość: Jerzy Czy katolicy kochają Jezusa IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 22.03.04, 10:10
      Według Jezusa, kryterium na miłość doniego jest posłuszeństwo wobec jego
      przykazań.

      Jan 4,13 I o cokolwiek prosić będziecie w imieniu moim, to uczynię, aby
      Ojciec był uwielbiony w Synu.
      14,14 Jeśli o co prosić będziecie w imieniu moim, spełnię to.
      14,15 Jeśli mnie miłujecie, przykazań moich przestrzegać będziecie.

      A kontekst jest taki, że Pan Jezus mówi, że prosić - modlic się - należy
      tylko w jego imieniu.

      Czy katolicy, którzy modlą się do Marii i świetych, kochają Jezusa?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka