witek.bis
16.07.10, 21:52
Dzięki nieocenionemu panu senatorowi wiemy, że Kaczyński był w czasie kampanii
taki, jaki był, bo znajdował się w stanie traumy po stracie brata. Uważajcie
na swoich bliskich, bo gdyby - co nie daj Boże - coś im się stało, to
zapałacie krótkotrwałą miłością do Ruskich i całej ludzkości, włożycie
okulary, usiądziecie przy pianinie i zaczniecie z łezką w oku wspominać wujka
Edka. Z wypowiedzi Romaszewskiego wynika, że ludzie rozdarci bólem tak właśnie
robią. Jedynym pocieszeniem jest to, że kiedy kończy się kampania wyborcza, to
ten ból natychmiast ustępuje.