ziemski_mlynarz
11.08.10, 13:32
Naszła mnie taka refleksja w kontekście pomnika, który miałby stanąć przez pałacem prezydenckim w miejsce krzyża. Skoro pomnika miałoby nie być, bo Lech Kaczyński nie był wystarczająco wybitny, to dlaczego nikt nie protestuje przeciwko nazywaniu stadionu w Kołobrzego imieniem Sebastiana Karpiniuka? Przecież jedyną rzeczą, z której Karpiniuk był szerzej znany, były popisy kłotliwości, bezczelności i złośliwości, jakie dawał w "naciskowej" komisji śledczej. W polityce opórcz tego nie osiągnął absolutnie nic. Może mi ktoś wyjaśnić, czym konkretnie zasłużył Karpiniuk na te zaszczyty oprócz tego, że zginął w wypadku samolotowym? Najlepiej ktoś spośród przeciwników pochowania Kaczyńskich na Wawelu, stawiania krzyża, pomnika, tablicy upamiętniającej, w ogóle wszystkiego, co przypomina Kaczyńskiego - wszak wy jesteście tacy obiektywni :)