Dodaj do ulubionych

A jednak Jarosław Kaczyński nie kłamał :-)

05.09.10, 19:54
Jarosław Kaczyński wspominając rangę udziału Lecha Kaczyńskiego jako doradcy MKS w sierpniu
1980 roku miał rację.


Następnego dnia po przybyciu na strajk tzw. "doradców warszawskich" prof. Jadwiga Staniszkis
na niejawnym spotkaniu
wyjaśniła nam rolę jaką mają do spełnienia owi doradcy.
Zrozumieliśmy, że w zasadzie są oni emisariuszami komunistycznej władzy. Ich podstawowym
zadaniem miało być przekonanie nas do rezygnacji z postulatu dot. Wolnych Związków
Zawodowych.


Na tym spotkaniu rozważaliśmy możliwość zrezygnowania z ich "doradczych" usług ale został już
opublikowany komunikat i nie chcieliśmy mieszać ludziom w umysłach. W gronie członków
prezydium MKS związanych z WZZ Wybrzeża zdecydowaliśmy, że naszymi doradcami do których
mamy zaufanie pozostanie: Jadwiga Staniszkis, Lech Kaczyński i Jan Olszewski. Od tego momentu
moje zaufanie do doradców warszawskich było równe zaufaniu do komisji rządowej.

swkatowice.mojeforum.net/temat-vt10136.html

Obserwuj wątek
    • indeeed.4 Kim jest Andrzej Kołodziej, autor listu : 05.09.10, 19:56
      www.encyklopedia-solidarnosci.pl/wiki/index.php?title=Andrzej_Ko%C5%82odziej
    • witek.bis Re: A jednak Jarosław Kaczyński nie kłamał :-) 05.09.10, 20:49
      Czego to niby dowodzi? Że Kaczyński miał rację? To Kaczyński mówił o tym, że
      Jadwiga Staniszkis starała się zdyskredytować doradców? Czyli robiła dokładnie
      to samo, co ówczesna komunistyczna propaganda? I co w związku z tym? Czyżby
      Kaczyński sugerował, że należy jeszcze raz zastanowić się nad obecnością Jadwigi
      Staniszkis na liście Wildsteina?
      • indeed4 Re: A jednak Jarosław Kaczyński nie kłamał :-) 05.09.10, 21:38
        witek - przeczytałeś link ?
        • ave.duce Re: A jednak Jarosław Kaczyński nie kłamał :-) 05.09.10, 21:51
          Ja przeczytałam. Kołodziej i Morawiecki. Mam jasność.
          • indeed4 No i co ? 06.09.10, 12:47
            Z czym masz dalej problem :-)

            wyborcza.pl/1,93887,2847506.html
          • indeed4 Re: A jednak Jarosław Kaczyński nie kłamał :-) 06.09.10, 12:59
            www.sw.org.pl/newsweek.html

            Kołodziejski & Morawiecki - i już .... "jest jasność" :-)
            Piękny przykład braków elementarnej wiedzy i jednoczesnego bezmyślnego podporządkowywania się powszechnym stereotypom :->
            • witek.bis Re: A jednak Jarosław Kaczyński nie kłamał :-) 06.09.10, 13:05
              Kołodziejski? A jaki znowu Kołodziejski?
              • indeed4 Re: A jednak Jarosław Kaczyński nie kłamał :-) 06.09.10, 13:08
                Kołodziej :-)

                Też cię tak rzuca z tego powodu, że były wiceprzewodniczący MKS w Gdańsku znał Morawieckiego i nawet siedział z nim w jednej celi na Rakowieckiej w W-wie ?
                • witek.bis Re: A jednak Jarosław Kaczyński nie kłamał :-) 06.09.10, 13:12
                  Nic a nic mnie nie rzuca :-) Śmieszy mnie za to, że autor zalinkowanego przez Ciebie tekstu twierdzi, że siedzieli w osobnych celach, a Ty utrzymujesz, że siedzieli w tej samej. Nie ufasz temu Wilczakowi, czy z czytaniem coś nie ten-teges?
                  • indeed4 Re: A jednak Jarosław Kaczyński nie kłamał :-) 06.09.10, 13:17
                    Aha - no, rzeczywiście to ogromna, fundamentalna różnica - to widzę, że jestes precyzyjny bardzo
                    :-)

                    Czy ta precyzja czasem nie znikna, jeśli chodzi o zyciorys H. Krzywonos ? :-)
                    • witek.bis Re: A jednak Jarosław Kaczyński nie kłamał :-) 06.09.10, 13:22
                      Żeby mieć szansę na zrozumienie tekstu, trzeba uważnie ten tekst przeczytać. Całe życie hołduję tej staroświeckiej zasadzie i to już się chyba nie zmieni. :-)
                      • indeed4 Aha. 06.09.10, 13:25
                        To rozumiem, że równie uważnie przestudiowałeś równiez ten tekst :-)


                        Dlaczego pani Henryka karmi siebie i innych historią o zatrzymaniu tramwaju nie dziwi. Lepiej być bohaterem niż łamistrajkiem. Pozostaje jednak pytanie, czemu dziennikarze umacniają fałszywa legendę, skoro dotrzeć do prawdy nie jest trudnym zadaniem?


                        www.pardon.pl/artykul/12389/prawda_o_henryce_krzywonos_nie_bohaterka_a
                        • witek.bis Re: Aha. 06.09.10, 13:36
                          Szczerze mówiąc, to wisi mi, kto zatrzymał gdańską komunikację. Chętnych do tytułu inicjatora strajku jest jak zwykle bardzo wielu. I niech się o to żrą między sobą. Natomiast nieudolne i żenujące próby zdyskredytowania tej kobiety przez gostka esbeckimi pączkami karmionego to tylko kolejny dowód na to, z której półki jest ten dupek.
                          • indeed4 A już wiesz, kto i kiedy zatrzymał tranwaje ? 06.09.10, 16:45
                            czy dalej z całą resztą antypisowskiej ciemnoty zamierzasz gęgać, że zrobił to
                            ówczesny łamistrajk, a obecnie armatnie mięso antypisowskich talibów, H. Krzywonos - co ?
                        • ayran Re: Aha. 06.09.10, 15:49
                          Szczerze mówiąc, nie zauważylem, by pani Krzywonos z jakąś szczególną intensywnością karmila otoczenie, czy też szerszą publiczność opowieściami o swoim bohaterstwie. Przeciwnie - widac niezwykłą zawziętość tych, którzy za wszelką cenę starają się jej dokonaniom - prawdziwym, przesadzonym, czy zmyślonym - zaprzeczyć. I to nie dlatego, by prawda historyczna o tym, kto personalnie zatrzymał komunikację miejską w Gdańsku / głowny problem bierze się stąd, że pani Krzywonos dała do wiwatu prezesowi, stąd zrobienie z niej uzurpatorki, pijaczki czy łamistrajka jest patriotycznym obowiązkiem.
                          • indeed4 Nie. 06.09.10, 18:08
                            Kaczyński powiedział co powiedział - i na tym zakończył ; natomiast temat błyskawicznie medialnie podgrzali inni zarzucając mu publicznie kłamstwo ; wystąpienie związanej ze środowiskami lewicowymi Krzywonos w tym kontekście to rzecz trzeciorzędna.

                            • indeed4 Tematem jest prawda o roli Geremka i Mazowieckiego 06.09.10, 18:13
                              w wydarzeniach sierpnia 1980, sprawa H. Krzywonos jest wątkiem pobocznym - choć jak się okazuje, prezes PiS w tym wypadku również nie skłamał, a jedynie sprostował dziennikarskie łgarstwa.
                              • simera16 Re: Tematem jest prawda o roli Geremka i Mazowiec 06.09.10, 18:16
                                indeed4 napisał:

                                > w wydarzeniach sierpnia 1980, sprawa H. Krzywonos jest wątkiem pobocznym - choć
                                > jak się okazuje, prezes PiS w tym wypadku również nie skłamał, a jedynie spros
                                > tował dziennikarskie łgarstwa.

                                www.youtube.com/watch?v=_5pU5tcfw1w
                            • ayran Re: Nie. 06.09.10, 18:17

                              Oczywiście, że Krzywonos ma znaczenie niepierwszorzędne, choć nazywanie jej rzeczą jest co najmniej niegrzeczne. Ale nie jest tak, że Jarosław powiedzial co powiedział, bo po tym, jak został zboksowany przez p. Krzywonos, zadał sobie trochę trudu tak on, jak i jego przyboczni, żeby zasługi, czy też rolę tejże Krzywonos możliwie zdeprecjonować. Jesli tego nie zauwazyłeś, toś mało spostrzegawczy
                              • indeed4 Re: Nie. 06.09.10, 18:28
                                ayran napisał:

                                Dalej nic nie rozumiecie :-D

                                Pytam po raz setny - nie dociera do was fakt oczywisty, że w rzeczywistości H. Krzywonos nie zatrzymała tramwajów i nie rozpoczęła strajku, wręcz przeciwnie - była łamistrajkiem ; nie odegrała też w czasie tamtych wydarzeń żadnej ważnej roli - o czym świadczy fakt, że została
                                z MKS została wyrzucona już po kilka dniach i zastąpiona bardziej odpowiednią osobą ?

                                Link do artykułu n/t masz pod nosem - tak ciężko posiąść chociaż ogólnikową wiedzę w temacie o którym się pisze ?
                                • woda_woda Re: Nie. 06.09.10, 18:33
                                  indeed4 napisał:
                                  > Krzywonos nie odegrała też w czasie tamtych wydarzeń żadnej ważnej
                                  > roli

                                  Jasne. Nie reprezentowała w stoczni tramwajarzy, nie była jedna z tych osób, dzięki którym strajk był kontunuowany ani nie była sygnatariuszką porozumień sierpniowych

                                  A poza tym wszyscy zdrowi?
                                  • indeed4 Tu : 06.09.10, 18:41
                                    forum.gazeta.pl/forum/w,28,116138920,116138920,H_Krzywonos_jednak_byla_lamistrajkiem_odc_43.html

                                    i tu :

                                    leszek.sopot.salon24.pl/223769,strajk-komunikacji-miejskiej-w-sierpniu-1980-r

                                    Jak juz się doinformujesz należycie - daj znać.


                                    • woda_woda Re: Tu : 06.09.10, 18:46
                                      indeed4 napisał:

                                      > Jak juz się doinformujesz należycie - daj znać.

                                      Jestem wystarczająco doinformowana.

                                      A możesz, z łaski swojej odpowiedzieć na zadane pytania:

                                      Nie reprezentowała w stoczni tramwajarzy, nie była jedna z tych osób, dzięki którym strajk był kontunuowany ani nie była sygnatariuszką porozumień sierpniowych ?

                                      Czy jak zwykle się wymigasz?
                                      • indeed4 " Kobieta, która wstrzymała tramwaje " :-D 06.09.10, 18:59
                                        wyborcza.pl/1,75515,6745381,Kobieta__ktora_wstrzymala_tramwaje.html

                                        Powtarzam jeszcze raz - przeczytaj i doinformuj się, czy na pewno " wstrzymała tramwaje", , jak i dlaczego "prezentowała" w stoczni tramwajarzy i czy na pewno aby była jedną z tych kobiet, które przy bramie powstrzymywały wychodzących ze stoczni mężczyzn - osoby, które były na miejscu pamiętają te zdarzenia zgoła inaczej, niż to wynika z relacji pani H.K. :-D

                                        Potem ewentualnie możemy porozmawiać :-)

                                        Na razie.
                                        • woda_woda Czy ty rozumiesz, co czytasz, indeed4? 06.09.10, 19:05
                                          Przypominam ci, o czym rozmawiamy:

                                          indeed4 napisał:
                                          > Krzywonos nie odegrała też w czasie tamtych wydarzeń żadnej ważnej
                                          > roli

                                          Jasne. Nie reprezentowała w stoczni tramwajarzy, nie była jedna z tych osób, dzięki którym strajk był kontunuowany ani nie była sygnatariuszką porozumień sierpniowych ?

                                          no więc jak?
                                          nie odegrała też w czasie tamtych wydarzeń żadnej ważnej
                                          roli, jak twierdziłeś?
                                          • indeed4 B/o 06.09.10, 19:11
                                            • woda_woda Rejterujesz, jak zwykle? :) 06.09.10, 19:17
                                              Taki juz los tanich propagandzistów, że w konfrontacji z faktami rejterują.
                                              • indeed4 Tak - nie znoszę głupoty :-) 06.09.10, 19:19
                                                • woda_woda To musisz strasznie nie lubić siebie :) 06.09.10, 19:21
                                                  • witek.bis Re: To musisz strasznie nie lubić siebie :) 06.09.10, 19:24
                                                    Skoro sam do siebie pisze "b/o", to chyba rzeczywiście się nie lubi. ;-)
                                                  • wos9 Re: To musisz strasznie nie lubić siebie :) 06.09.10, 19:29
                                                    witek.bis napisał:

                                                    > Skoro sam do siebie pisze "b/o", to chyba rzeczywiście się nie lubi. ;-)

                                                    Albo rozdyma swój wątek, na wzór rozdętego ego Jarka.
                                                  • indeed4 Zabolało ? 06.09.10, 19:33
                                                    forum.gazeta.pl/forum/w,28,116159331,116196000,Re_Juz_o_tym_pisalem_.html

                                                    Przykro mi bardzo :-)
                                                  • woda_woda Re: To musisz strasznie nie lubić siebie :) 06.09.10, 19:30
                                                    witek.bis napisał:

                                                    > Skoro sam do siebie pisze "b/o", to chyba rzeczywiście się nie lubi. ;-)

                                                    A może tylko nie lubi z sobą rozmawiać? Nie dziwię się :)
                                                  • indeed4 O - jakie fajne :-) 06.09.10, 19:32
                                                    No to mamy już dwa teksty z poradnika dla gimnazjalistów " jak kończyć dyskusję, nie tracąc przy tym honoru i twarzy" :-)
                                                    Kontynuujcie, nie przeszkadzajcie sobie - proszę :-)

                                                  • witek.bis Re: O - jakie fajne :-) 06.09.10, 19:37
                                                    To raczej Ty wymigujesz się od dyskusji. Wkleiłem Ci wypowiedź Aliny Pieńkowskiej, która wyraźnie mówi, kto zmobilizował ją do powstrzymania wychodzących stoczniowców, i co? Niby słuchasz, a nic nie słyszysz. W dalszym ciągu uważasz, że Krzywonos nie odegrała w stoczni żadnej roli?
                                                  • indeed4 Re: O - jakie fajne :-) 06.09.10, 19:51
                                                    Krzywonos nawoływała do strajku, ale nie było jej przy bramach i nie zatrzymywała stoczniowców - jak konfabuluje w swoich relacjach - tak ciężko załapać róznicę ?

                                                    Potwierdza to też inna uczestniczka zdarzeń :

                                                    forum.gazeta.pl/forum/w,28,116138920,116156377,c_d_.html

                                                    Coś jeszcze ?
                                        • witek.bis Re: " Kobieta, która wstrzymała tramwaje " :-D 06.09.10, 19:12
                                          Oto, jak w praktyce wygląda "czepianie się tramwaju" :-)))

                                          A co do roli Krzywonos w stoczni, to chyba będziesz musiał trochę opluskwić Alinę Pieńkowską, bo ona pamięta to tak:

                                          Trzeciego dnia strajku stoczniowców w sierpniu 1980 roku w Sali BHP komitet strajkowy podpisał porozumienie z dyrekcją. Gwarantowało podwyżkę o półtora tysiąca złotych i przywrócenie do pracy Anny Walentynowicz, działaczki WZZ. Do tłumu obok bramy nr 2 wyszedł Lech Wałęsa. Powiedział, że już koniec strajku. - Zdrada! - krzyknęła stojąca obok dziewczyna. Z tłumu rozległ się niski, ochrypły głos kobiety: - A co z nami? Jak nas porzucicie, będziemy zgubieni. Tramwaje nie zwyciężą czołgów.

                                          Historia mówi, że to Alina Pieńkowska uratowała sierpniowy strajk. Pojechała wózkiem akumulatorowym na bramę nr 3, krzyczała do robotników, kilkuset ulękło się krzyku drobniutkiej pielęgniarki, zostali w stoczni.

                                          - To słowa Henryki spowodowały, że pojechałam na bramę nr 3 - opowiada Pieńkowska. - Wiedziałam, że gdy stoczniowcy ustąpią, wtedy nas, członków wolnych związków pozamykają, a strajkujących w innych zakładach rozpędzą na cztery wiatry.

                                          Więcej... wyborcza.pl/1,75402,8316944,Henia_tamta___ta.html#ixzz0ylpHFwtx
                                          • indeed4 No i co tam :-) 06.09.10, 19:14
                                            O co chodzi ?

                                            Czego nie rozumiesz, słucham :-)
                                            • witek.bis Re: No i co tam :-) 06.09.10, 19:20
                                              :-)))
                                              Teraz wreszcie rozumiem, dlaczego do Ciebie nic nie dociera. Okazało się, że ty słuchasz zamiast czytać :-)))
                                              • indeed4 Re: No i co tam :-) 06.09.10, 19:29
                                                Aha :-)

                                                I cóż to jeszcze takiego się okazało ? Słucham :-)
                                                • witek.bis Re: No i co tam :-) 06.09.10, 19:32
                                                  To słuchaj sobie dalej, jak nie masz nic lepszego do roboty :-)))
                                                  • indeed4 Re: No i co tam :-) 06.09.10, 19:35
                                                    Dobra - to nadawaj, a ja sobie w międzyczasie zrobię herbatki :-)
                                                  • witek.bis Re: No i co tam :-) 06.09.10, 19:40
                                                    Od początku rozmowy powinieneś popijać herbatkę, a nie jakieś wynalazki. Może wtedy coś by do Ciebie docierało.
                                          • witek.bis Re: " Kobieta, która wstrzymała tramwaje " :-D 06.09.10, 19:17
                                            Krótko mówiąc - kiedy po trzech dniach strajku podpisywano porozumienie, nie znalazł się żaden Rejtan-Kaczyński, który ległby w bramie stoczni, nawoływał do strajku solidarnościowego i wysunął postulat utworzenia wolnych związków zawodowych. Czyżby znowu zaspał? Tym razem aż trzy dni?
                                            • indeed4 Nie. 06.09.10, 19:26
                                              Za to znależli się tam inni " Rejtani" - z Warszawy, a konkretnie dwóch - ze zgoła "nnymi"
                                              propozycjami odnośnie wolnych związków zawodowych.

                                              Na szczęście Wałęsa i prosty stoczniowy lud wybił im to skutecznie z głowy :-)
                                              Szkoda, wózkiem za bramę powinno się to - to wywieźć ; genialnych doradzaczy z warszawskiego, lewicowego, tchórzliwego desantu.
                                              • woda_woda Pisz, indeed4, pisz :) 06.09.10, 19:29
                                                Internet cierpliwy, kazdą głupotę wytrzyma :)))
                                                • indeed4 [...] 06.09.10, 19:34
                                                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                                  • wos9 Tak samo zwrócił się pisowski poseł do Krzywonos. 06.09.10, 19:49

                                              • wos9 Słowa Aliny Pieńkowskiej cię nie przekonują? 06.09.10, 19:35
                                                Czemu wierzysz wyłącznie Jarkowi, którego tam w ogóle nie było?

                                                indeed4 napisał:

                                                > Za to znależli się tam inni " Rejtani" - z Warszawy, a konkretnie dwóch - ze zg
                                                > oła "nnymi"
                                                > propozycjami odnośnie wolnych związków zawodowych.
                                                >
                                                > Na szczęście Wałęsa i prosty stoczniowy lud wybił im to skutecznie z głowy :-)
                                                > Szkoda, wózkiem za bramę powinno się to - to wywieźć ; genialnych doradzaczy z
                                                > warszawskiego, lewicowego, tchórzliwego desantu.
                                                • indeed4 Czy wy potraficie myśleć ? 06.09.10, 19:44
                                                  A co ma ten tekst do sprawy Mazowieckiego i Geremka ??
                                                  • woda_woda Przeczytaj sobie, indeed4, książkę. 06.09.10, 19:50
                                                    Timothy Garton Ash, 'Polska rewolucja: "Solidarność" 1980-1982".

                                                    Potem porozmawiamy.
                                                  • indeed4 Nie wiesz, znam lepszą lekturę :-D 06.09.10, 20:30
                                                    ... rzecz dotyczy " kobiety, która wstrzymała tramwaje" :-)))))))))))


                                                    sklep.krytykapolityczna.pl/sklep/catalog/product_info.php?products_id=212&osCsid=eb5ca49d33f521c71b45419001e9c544

                                                    I nie gniewaj się, ale odnośnie faktycznego przebiegu tych wydarzeń tu na miejscu mam jednak ciut lepszych i wiarygodnych informatorów niż T. G. Ash, którego nawiasem mówiąc lubię i cenię :-)
                                                  • wos9 Re: Czy wy potraficie myśleć ? 06.09.10, 19:51
                                                    indeed4 napisał:

                                                    > A co ma ten tekst do sprawy Mazowieckiego i Geremka ??

                                                    Ma - do wyjaśnienia sprawy.
                                                  • ploniekocica A czy Ty potrafisz czytać ze zrozumieniem? 06.09.10, 19:56
                                                    Jak Ci wiele osób w różny sposób powtarza, że gdyby nie "desant z Warszawy" nie byłoby Solidarności, bo strajk zakończyłby się podpisaniem postulatów ekonomicznych i tyle.
                                                    Można rozważać, czy uczciwe było wykorzystanie strajku ekonomicznego do celów politycznych, ale postulat wolnych związków zawodowych został dodany po rozmowach z doradcami z Warszawy.
                                                    Wszystko inne to są rozgrywki personalne pomiędzy członkami strajku, a ostatnio także pomiędzy tymi, co to nawet strajku tego nie widzieli z bliska.
                                                  • indeed4 Ło - matko ... :-) 06.09.10, 20:06
                                                    forum.gazeta.pl/forum/w,28,116159331,116194689,Juz_o_tym_pisalem_.html
                                                  • ploniekocica Re: Ło - matko ... :-) 06.09.10, 20:16
                                                    nie łomatkuj, bo Ty piszesz dokładnie coś przeciwnego niż ja i niż wszyscy. Przeczytaj raz jeszcze po prostu.


                                                    Jarosław Kaczyński to jedyny polityk, który ma wizję.
                                                    Fonię niestety też.
                                                  • indeed4 Re: Ło - matko ... :-) 06.09.10, 20:21
                                                    ploniekocica napisała:

                                                    > nie łomatkuj, bo Ty piszesz dokładnie coś przeciwnego niż ja i niż wszyscy

                                                    :-)

                                                    Dalej nie rozumiesz, że Geremek i Mazowiecki przyjechali do sztoczni po kilku dniach strajku, kiedy postulaty były już sformułowane i napisane - na czele z postulatem nr 1, czyli utworzeniem niezależnych ZZ ?
                                                  • indeed4 Tu : 06.09.10, 20:24
                                                    Nosz kurczę, dziesięć razy trzeba pisać, żeby załapali :-O

                                                    forum.gazeta.pl/forum/w,28,116159331,116192111,Czego_szukali_w_Gdansku_Mazowiecki_i_Geremek_.html
                                                  • ploniekocica Re: Ło - matko ... :-) 06.09.10, 20:26
                                                    A dlaczego Ty mi każesz rozumieć swoją wziętą nie wiadomo skąd interpretację tych wydarzeń, podczas gdy ja Ci napisałam, że ja to pamiętam. Dzień po dniu. Z Gdańska. Spod stoczni. Z lokalnego radia. A potem z wielu rozmów na ten temat toczonych w kręgach mocno tym zainteresowanych.
                                                    Sorki, ale nie przekonasz mnie, ze białe jest czarne.
                                                  • indeed4 Aha :-) 06.09.10, 20:41
                                                    To też " interpretacja" - co ?


                                                    www.wszechnica.solidarnosc.org.pl/index.php/home/history/10/3
                                                  • indeed4 Re: Aha :-) 06.09.10, 20:53
                                                    Masz tutaj : kiedy pojawili się w stoczni Mazowiecki i Geremek - przed sformułowaniem 21 postulatów czy po, co ?

                                                    Dwa dni później w stoczni pojawiła się delegacja innych strajkujących zakładów z Bogdanem Lisem i Andrzejem Gwiazdą. Powołano Międzyzakładowy Komitet Strajkowy (MKS) z Lechem Wałęsą na czele. 17 sierpnia przed bramą stoczni ksiądz Henryk Jankowski odprawił mszę. Na tej samej bramie zawieszono tablicę zawierającą 21 postulatów Komitetu Strajkowego. Następnego dnia w sali BHP pojawili się eksperci wywodzący się ze środowisk katolickich i KORu, którzy mieli doradzać robotnikom podczas rokowań z władzami. Przewodniczącym Komisji Ekspertów MKS został Tadeusz Mazowiecki, a w jej pracach udział wziął Bronisław Geremek.


                                                    pl.wikipedia.org/wiki/Niezale%C5%BCny_Samorz%C4%85dny_Zwi%C4%85zek_Zawodowy_%22Solidarno%C5%9B%C4%87%22
                                                  • wariant_b Re: Aha :-) 06.09.10, 21:09
                                                    indeed4 napisał:
                                                    > Masz tutaj : kiedy pojawili się w stoczni Mazowiecki i Geremek ...

                                                    No właśnie - Mazowiecki i Geremek. A gdzie o Kaczyńskich?
                                                    Nikt, poza tym kurduplem, nie neguje roli Mazowieckiego i Geremka.
                                                    I nikt, poza jego sługusami, nie dostrzega ważnej roli któregoś z braci.
                                                    Nawet Lech nie mieści się w pierwszej setce nazwisk. Jakieś dalekie zaplecze.

                                                    Intrygami, jako przydupasy Wałęsy, próbowali zająć miejsce Mazowieckiego i Geremka.
                                                    Ale nie dało się ukryć, że to nie ta liga i poza intrygami niewiele potrafią,
                                                    a poza własną władzą nie mają innej wizji państwa.
                                                  • indeed4 Re: Aha :-) 06.09.10, 21:26
                                                    wariant_b napisał:

                                                    > Nikt, poza tym kurduplem, nie neguje roli Mazowieckiego i Geremka.

                                                    Raczysz sobie żartować ;-)

                                                    A jaka to była rola, że tak znienacka zapytam ? :-) Chodzi o to, że dwaj lewicowi panowie M. i G. z Warszawy, z " listą poparcia" intelektualistów warszawskich w ręku tchórzliwie próbują przekonać stoczniowców, że oczekują od rządu zbyt wiele i dążą do tego aby wyeliminować z żądań strajkujących postulat nr 1. ?
                                        • wariant_b Re: " Kobieta, która wstrzymała tramwaje " :-D 06.09.10, 19:31
                                          indeed4 napisał:
                                          Powtarzam jeszcze raz - przeczytaj i doinformuj się, czy na pewno " wstrzymała tramwaje"

                                          Powtarzam jeszcze raz - przeczytaj i doinformuj się, czy któryś z Kaczyńskich
                                          podpisywał się pod Porozumieniami, ba, czy nawet uczestniczył w strajku.
                                          Nie - więc nie Jarka prawem jest wygłaszanie na rocznicy wydarzeń, w których
                                          nie brał udziału, prywatnych opinii dyskredytujących rolę faktycznych uczestników
                                          zdarzeń. Nie było żadnych podstaw, by uczestniczył w uroczystościach i nic nie
                                          dawało mu prawa głosu (poza skorumpowanymi przez PiS działaczami związku),
                                          a już zwłaszcza lansowania własnej wersji historii.

                                          Jedyny skutek jego obecności - to nieobecność Lecha Wałęsy, przez co całe
                                          obchody rocznicy Sierpnia są zakłamane i g... warte. Mam nadzieję, że ostatnie,
                                          jakie organizuje związek nawiązujący nazwą do dawnej "Solidarności".

                                          ---
                                          1. Zalegalizowanie niezależnych od partii i pracodawców związków zawodowych.
                                          • indeed4 Re: " Kobieta, która wstrzymała tramwaje " :-D 06.09.10, 19:39
                                            Znów nie o tym - spójrz na temat postu założycielskiego :-)

                                            Dywagujecie na dziesiątki pobocznych tematów, a potem macie pretensję, że wątek jest rozdęty.

                                            Kaczyński powiedział na zjeździe prawdę czy doradcach warszawskich - czy nie, i to jest meritum sprawy ; jeśli sobie przypomnisz, zarzucano mu że w tej sprawie kłamał .

                                • ayran Re: Nie. 06.09.10, 18:34
                                  Najwyraźniej do ciebie nie docoera to, co nei raz i nie dwa razy w tym wątku napisalem: to czy Krzywonos zatrzymała tramwaje, czy nie, nie mialoby najmniejszego znaczenia, gdyby nie ten drobiazg, że na spędzie 30 sierpnia w Gdańsku skradla show prezesowi, mówiąc mu kilka słów prawdy obiektywnej, niezależnej od własnej roli jej - Henryki Krzywonos.. To od tego momentu zaczęło się masowe dystrybuowanie dowodów na to, że była tak naprawdę łamistrajkiem (jeden z twoich bohaterów ze wspólnej/oddzielnej celi), pijaczką (Wyszkowski), czy też kobietą lekkich obyczajów. W czym sam ochodczo i bezrefleksyjnie bierzesz udział.


                                  Jaja w kraju niewyjęte - Solidarność dała ciała.

                                  Jacek Kaczmarski
                                  • indeed4 Re: Nie. 06.09.10, 18:37
                                    Prostowanie dziennikarskich bredni jesr deprecjonowaniem, tak ? No, to jeszcze opieprz gdański sąd, że zdeprecjonował Wałęsę, pozwalając Wyszkowskiemu i każdemu innemu obywatelowi RP nazywanie go " Bolkiem" :-D

                                    Chociaż ja w tym sensu nie widzę, był - ale tym co potem robił w zupełności się zrehabilitował ł ; tak samo jak Krzywonos, która po wyłączeniu łamistrajkom w trakcji prądu zorientowała się, że z obiecanej podwyżki pensji nici i biegiem pobiegła do stoczni udziałem w protestach ratować nadwątlony honor :-D
                                    • ayran Re: Nie. 06.09.10, 18:47
                                      Nie zrozumialeś ani wyroku sądu, ani tego co napisałem o Krzywonos.
                                      Wyrok sądu nie "pozwala każdemu obywatelowi Polski" nazwać Wałęsy Bolkiem.
                                      A to, co skloniło Krzywonos, żeby pobiec do stoczni jest kompletnie bez znaczenia - gdyby nie jej występ 30 sierpnia i związana z nim kompromitacja Jaroslawa - nikt (z tobą włącznie) nie zająknąłby się w jej sprawie ani słowem.
                                      • witek.bis Re: Nie. 06.09.10, 18:57
                                        A tak na marginesie - ciekawe, co kierowało Lechem Kaczyńskim, kiedy odznaczał łamistrajka Krzyżem Komandorskim OOP? Albo był zupełnie niezorientowany, albo naczytał się dziennikarskich bredni. Tak czy siak, dzisiejsi tropiciele podłości i małości Henryki Krzywonos chyba nie za bardzo cenią Lecha Kaczyńskiego.
                                        • wos9 Re: Nie. 06.09.10, 19:42
                                          witek.bis napisał:

                                          > A tak na marginesie - ciekawe, co kierowało Lechem Kaczyńskim, kiedy odznaczał
                                          > łamistrajka Krzyżem Komandorskim OOP? Albo był zupełnie niezorientowany, albo n
                                          > aczytał się dziennikarskich bredni. Tak czy siak, dzisiejsi tropiciele podłości
                                          > i małości Henryki Krzywonos chyba nie za bardzo cenią Lecha Kaczyńskiego.

                                          Podobnie, jak nie ceni go jego bliźniak, co mu zresztą właśnie Krzywonos wytknęła 30.09.
                                          • witek.bis Otóż to. n/t 06.09.10, 19:52

                                      • indeed4 Re: Nie. 06.09.10, 19:11
                                        Znów nie łapiesz :-D

                                        Powtarzam jeszcze raz - mnie sprawa wystąpienia Krzywonos obchodzi raczej średnio, ponieważ jest to casus typowej sezonowej "gwiazdki" lansowanej przez media za przyczyną jednokrotnego wystąpienia czy odważnego pokazania na gali kawałka gołego cycka czy pośladka - Krzywonos " heroicznie" zrobiła właśnie coś takiego ;-)

                                        Bardziej interesuje mnie sprawa sensowności decyzji Wałęsy o zaproszeniu Mazowieckiego i Geremka - czyli środowiska warszawskiej lewicy z " listem poparcia" od intelektualistów warszawskich :-D

                                        A nie można tego było mailem przesłać, panowie ? :->

                                        • ayran Re: Nie. 06.09.10, 19:16
                                          Jasne - i z tego właśnei powodu, że cię to prawie nie intersuje, zamieszczasz tu takie wpisy jak poniższy:

                                          Dlaczego pani Henryka karmi siebie i innych historią o zatrzymaniu tramwaju nie dziwi. Lepiej być bohaterem niż łamistrajkiem. Pozostaje jednak pytanie, czemu dziennikarze umacniają fałszywa legendę, skoro dotrzeć do prawdy nie jest trudnym zadaniem?
                                          • indeed4 Re: Nie. 06.09.10, 20:04
                                            A dlaczego przy okazji nie prostować ewidentnych kłamstw ? To nic nie kosztuje - a za to jak widać potrafi nieźle niektórych wkurzyć ;-D

                                            Nie widzę przeciwskazań :-)
                                            • ayran Re: Nie. 06.09.10, 20:34
                                              Biorc pod uwagę, ile energii temu poświęcasz, odnosze wrażenie, że jest to dla ciebie bardzo ważne, by wykazać, że kłamała Krzywonos, a prawdę mówił Jarosław. Dlaczego to takie ważne - pisałem wcześniej. Swoją drogą, porównując źródła, nie wiedzę powodu by - za Kołodziejem - uznać, że kłamie Krzywonos, a nie za Pieńkowską, że właśnie Krzywonos mówi prawdę.
                                              • indeed4 Re: Nie. 06.09.10, 20:45
                                                Masz złe wrażenie :-)

                                                A prawdę o Krzywonos masz tutaj - polecam zwrócić uwagę na relację rzeczywistego organizatora strajku komunikacji w Gdańsku ( a nie łamistrajka ) - Zenona Kwoki.

                                                forum.gazeta.pl/forum/w,28,116159331,116196853,Re_O_jakie_fajne_.html
                                                • ayran Re: Nie. 06.09.10, 21:08
                                                  Jak już wielokrotnie pisałem, nie chodzi o to, co Henryka Krzywonos robila w sierpniu 1980. Gdyby 30 sierpnia 2010 nie ośmieszyła prezesa, byłaby cisza na tenat watpliwości co do jej udziału w strajku. Ponieważ prezesa ośmieszyła, więc od tego momentu wszystkie siły i środki został skierowane na podważenie jej udzialu w strajku, ba, nie tylko udziału, ale i intencji - w tej chwili jest łamistrajkiem, który wyjechal w miasto mimo strajku, oraz pijaczką i osobą nienajcięższych obyczajów.
                                                  • indeed4 Re: Nie. 06.09.10, 21:19
                                                    ayran napisał:


                                                    > w tej chwili jest łamistrajkiem który wyjechal w miasto mimo strajku

                                                    A gdzie tu widzisz nieprawdę :-)

                                                    > oraz pijaczką i osobą nienajcięższych obyczajów.

                                                    Tak też było - ale nie uważam, że w dobrym guście jest publiczne nagłaśnianie tych spraw

                                                    Jeśli ktoś publicznie rzuca w kogoś kamieniem ( tak jak to zrobiła Krzywonos )
                                                    nie może zabronić sprawdzania, czy ma do tego moralne prawo - i sam jest bez grzechu :-)







                                                  • ayran Re: Nie. 06.09.10, 21:30
                                                    Pleciesz zwyczajnie.
                                                    Owo rzucenie kamieniem, było zwyczajną oceną tego, co Jarek mówi i robi dzisiaj.
                                                    I to zmobilizowało jego przybocznych - w tym ciebie - do atakow na Krzywonos.
                                                  • indeed4 Re: Nie. 06.09.10, 21:34
                                                    Och, wiesz Jarosław też wygłasza o pani Krzywonos jedynie " oceny" :-)

                                                    Masz jeszcze z czymś problem ?
                                                  • ayran Re: Nie. 06.09.10, 21:39
                                                    To nie ja mam problemy. To ty zakładałeś wątek.
                                                    Jarosłąw w ogóle nie interesowalby się losami pani Krzywonos sprzed 30 lat, gdyby pani Krzywonos nie ośmieszyla go dzisiaj.
                                                  • indeed4 Re: Nie. 06.09.10, 21:43
                                                    Ktoś taki jak H. Krzywonos nie miała i nie ma żadnego prawa krytkować kogokolwiek związanego z "S" - i powinna o tym pamiętać , a jak zapomni to należy jej o tym przypomnieć.
                                                  • indeed4 Re: Nie. 06.09.10, 21:43
                                                    I na tym pozwolisz zakończę.

                                                    Bye :-)
                                                  • simera16 Wreszcie... 06.09.10, 21:48
                                                    ...przestałeś mędzić indeed4 ...
                                                  • indeed4 Prawda według Krzywonos i Lisa :-D 06.09.10, 21:56
                                                    www.pardon.pl/artykul/12403/henka_przestan_klamac_prawda_wg_krzywonos_i_lisa
                                                  • ayran Re: Nie. 06.09.10, 21:57
                                                    Oczywiście. Ciekawe, jaki jest twój tytuł, żeby krytykować kogokolwiek związanego z "Solidarnością". Pewnie nie odpowiesz, bo się na wszelki wypadek wycofaleś.
    • witek.bis Re: A jednak Jarosław Kaczyński nie kłamał :-) 05.09.10, 21:49
      Po to, żeby wyczytać takie prawdy objawione, jak ta?

      To Michnik pierwszy wykorzystał symbol „S“ do uwiarygodnienia swojej
      prywatnej gazety a potem go odrzucił,


      Chyba każdy, kto w tamtym czasie był jako tako przytomny doskonale pamięta, że
      Michnik znaczka Solidarności nie odrzucił, tylko mu go odebrano. A może jednak
      się mylę?

      A słyszałeś może rozmowę Lisa z jednym z szefów dzisiejszej S, podczas której
      obaj panowie ustalili, że Kołodziej rozpowszechnia plotki, jakoby oni chcieli
      zaprosić Jaruzelskiego na 25-lecie S.?
      • iza.bella.iza Re: A jednak Jarosław Kaczyński nie kłamał :-) 06.09.10, 00:20
        Kuźwa! Ja pamiętam doskonale jak Wałęsą odbierał Michnikowi logo "Solidarności"
        i jak wtedy przy okazji sponiewierał śp. red. naczelnego "Tygodnika
        Powszechnego"! Pamiętam też doskonale kto wtedy dyszał za plecami Walesy!!!

        Zatem autorze wątku - wmawiaj dziecko w brzuch swojej babie, ale nie nam!
    • wariant_b Re: A jednak Jarosław Kaczyński nie kłamał :-) 06.09.10, 00:56
      Nie byłoby tego postulatu, gdyby nie "doradcy".
      Akurat związki zawodowe zwisały robotnikom.
      Chcieli podwyżek płac i wstrzymania podwyżek cen żywności.

      Aktualnie ok. 15% pracowników należy do związków.
      Gdyby za PRL można było zabrać ten jeden procent płac
      formalnie przeznaczonych na związki, byłoby podobnie.
      Do związków zawodowych nie należałoby prawie 100% pracujących.
      • czat_elnik Re: A jednak Jarosław Kaczyński nie kłamał :-) 06.09.10, 12:52
        Pocieszaj się... Boziu, co za tępota... Nawet twarde fakty was nie przekonają, że komuna spacyfikowała rękoma "doradców" i agentów największy zryw robotniczy.
        • witek.bis Re: A jednak Jarosław Kaczyński nie kłamał :-) 06.09.10, 12:58
          Właśnie - co za tępota! Widzę, że i Ty byłeś łaskaw całkowicie nie zrozumieć Prezesa. Spacyfikowałaby, ale nie spacyfikowała, dzięki bohaterskiej postawie Lecha K. Proszę uważniej wczytywać się w teksty Wodza, bo się trochę za śmiesznie robi.
          • indeed4 Po co Wałęsa w 1980 dokoptował "warszawkę" ? 06.09.10, 13:13
            Co mu strzeliło do głowy, żeby autentyczny robotniczy ruch wpakować w łapy " mądrych" lewicowych intelektualistów i całego tego środowiska, które potem tak pięknie potem zblatowało się z tymi, z którymi walczyli ; powiedzcie mi dobrzy ludzie - no po co :-)
            • witek.bis Re: Po co Wałęsa w 1980 dokoptował "warszawkę" ? 06.09.10, 13:17
              A któż ten "autentyczny robotniczy ruch" zaprzedał intelektualistom?! Śmiało i po nazwiskach! Zaraz rozliczymy tę burżuazyjną świnię!
              • indeed4 Re: Po co Wałęsa w 1980 dokoptował "warszawkę" ? 06.09.10, 13:19
                Nie umiesz czytać ? Przecież napisałem, kto o tym wtedy zdecydował :-)
                • indeed4 Ktokolwiek to był - ___po co____ to zrobił ? 06.09.10, 13:22
                  Gdańsk by sobie wtedy poradził świetnie sam - tak myślę.
                  • witek.bis Re: Ktokolwiek to był - ___po co____ to zrobił ? 06.09.10, 13:27
                    Prawdziwy z Ciebie rewolucjonista! Wszyscy wokół pieją, że fenomen Soildarności polegał między innymi na masowym charakterze ruchu i tym niespotykanym dotąd sojuszu robotników i inteligencji, a Indeed na to, że Gdańsk sam by sobie poradził i to bez pomocy tych, którzy umieli pisać i czytać. Gratuluję!
                    • indeed4 Re: Ktokolwiek to był - ___po co____ to zrobił ? 06.09.10, 13:31
                      witek.bis napisał:

                      > Wszyscy wokół pieją, że fenomen Soildarności polegał między innymi na masowym charakterze ruchu i tym niespotykanym dotąd sojuszu robotników i inteligencji


                      A witek pieje z nimi - widzę :-)

                      Wystarczyła inteligencja gdańska - nie byłoby potem tylu problemów.

                      I tyle - muszę lecieć ; na razie.
                      • witek.bis Re: Ktokolwiek to był - ___po co____ to zrobił ? 06.09.10, 13:38
                        Leć, leć :-) Tylko za wielu drzew po drodze nie skoś, bo się pokaleczysz.
                      • wos9 Wstarczyłaby inteligencja gdańska, czyli Lech K, 06.09.10, 14:06
                        który po 15 minutach, czy po pół godziny pobytu w stoczni załatwiłby wszystko?

                        indeed4 napisał:

                        > witek.bis napisał:
                        >
                        > > Wszyscy wokół pieją, że fenomen Soildarności polegał między innymi na mas
                        > owym charakterze ruchu i tym niespotykanym dotąd sojuszu robotników i inteli
                        > gencji

                        >
                        >
                        > A witek pieje z nimi - widzę :-)
                        >
                        > Wystarczyła inteligencja gdańska - nie byłoby potem tylu problemów.
                        >
                        > I tyle - muszę lecieć ; na razie.
                        • indeed4 Lech K. był jedynym inteligentem na tym strajku ? 06.09.10, 16:47
                          Kolejny dowód na to, jaką większość z was dysponuje "wiedzą" o tym, co się wtedy działo :-)
                          • wos9 Re: Lech K. był jedynym inteligentem na tym straj 06.09.10, 16:54
                            indeed4 napisał:

                            > Kolejny dowód na to, jaką większość z was dysponuje "wiedzą" o tym, co się wte
                            > dy działo :-)

                            Nie był jedynym gdańskim inteligentem w stoczni, ale właśnie z niego braciszek chciał zrobić bohatera. Tymczasem świadkowie mówią wprost, że Lech był w stoczni właśnie kilkanaście minut.
                            • indeed4 Re: Lech K. był jedynym inteligentem na tym straj 06.09.10, 17:07
                              na razie nie rozmawiamy o Lechu Kaczyńskim, tylko o tym, czy sensowne było ściągnięcie do Gdańska doradców z Warszawy, skoro dość było swoich na miejscu.

                              Pytam więc po raz drugi - czy L. Kaczyński był jedynym inteligentem na tym strajku ?
                              • ploniekocica Re: Lech K. był jedynym inteligentem na tym straj 06.09.10, 17:17
                                Po pierwsze jego czyli L.K tam w ogóle niemal nie było.
                                Po drugie strajk w stoczni był strajkiem ekonomicznym, a wymiaru politycznego nadali mu właśnie owi doradcy z Warszawy, którzy usiłowali wykorzystać słuszny gniew ludu także do celów wolnościowych.
                                Po trzecie wiem, co mówię, bo byłam wówczas tamże tzn. znaczy na zmianę pod bramą, albo w domu w Gdańsku z uchem przy radiu nadającym obrady. Mój osobisty tata strajkował w zakładzie pracy nieopodal stoczni, a ja byłam w liceum więc wszystko dokładnie rozumiałam i pamiętam.


                                Jarosław Kaczyński to jedyny polityk, który ma wizję.
                                Fonię niestety też.
                                • indeed4 Czego szukali w Gdańsku Mazowiecki i Geremek ? 06.09.10, 17:38
                                  Po kiego czorta ich tam ściągnąłeś, Wałęsa ?

                                  23 sierpnia przyjechali do stoczni Tadeusz Mazowiecki i Bronisław Geremek z listem poparcia warszawskich intelektualistów. Wałęsa poprosił ich, aby zostali i pomagali w negocjacjach z przedstawicielami władzy.

                                  www.kspr.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=114:strajk-w-stoczni-gdaskiej-w-sierpniu-1980-r&catid=1:aktualnoci&Itemid=6



                                  • indeed4 Re: Czego szukali w Gdańsku Mazowiecki i Geremek 06.09.10, 17:42

                                    Wspólnymi siłami wielu strajkujących zakładów pracy w Trójmieście postanowiono podjąć nowy strajk – o prawa dla wszystkich robotników. Powstał Międzyzakładowy Komitet Strajkowy (MKS) z siedzibą w Stoczni Gdańskiej. Na przewodniczącego MKS wybrano Lecha Wałęsę. Poza nim w skład Prezydium MKS weszli: Andrzej Kołodziej, wiceprzewodniczący – Stocznia im. Komuny Paryskiej (spawacz); Bogdan Lis, wiceprzewodniczący – Elmor (pracownik fizyczny); Lech Bądkowski – literat; Joanna Duda-Gwiazda – CETO (inżynier); Wojciech Gruszewski – Politechnika Gdańska (dr inż. chemik); Andrzej Gwiazda – Elmor (inżynier); Stefan Izdebski – Zarząd Portu Gdynia (doker); Lech Jendruszewski – Stocznia im. Komuny Paryskiej (monter); Jerzy Kmiecik – Stocznia Północna (kadłubowiec); Zdzisław Kobyliński – PKS O/Gdańsk (magazynier); Henryka Krzywonos – WPK (motorniczy); Stefan Lewandowski – Port Gdańsk (dźwigowy); Józef Przybylski – Budimor (ślusarz); Jerzy Sikorski – Stocznia Remontowa (monter); Lech Sobieszek – Siarkopol (ślusarz); Tadeusz Stanny – Rafineria Gdańska (technik chemik); Anna Walentynowicz – Stocznia Gdańska im. Lenina (suwnicowa); Florian Wiśniewski – Elektromontaż (elektryk).

                                    Spisano 21. postulatów, które dotyczyły wszystkich pracujących w PRL bez względu na miejsce zatrudnienia. Pierwszy z nich był najważniejszy: „Akceptacja niezależnych od partii i pracodawców wolnych związków zawodowych, wynikająca z ratyfikowanej przez PRL Konwencji nr 87 Międzynarodowej Organizacji Pracy dotyczącej wolności związkowych”.

                                    Po co tam przyjechali - nie byli tam mikomu potrzebni ; po to tylko, żeby odwodzić robotników od tego głównego postulatu, jak mówi w dzisiejszym WPROST Bogdan Lis ?
                                    • witek.bis Re: Czego szukali w Gdańsku Mazowiecki i Geremek 06.09.10, 17:49
                                      A co takiego powiedział Lis? Byłbyś uprzejmy zacytować?
                              • etta2 Re: Lech K. był jedynym inteligentem na tym straj 06.09.10, 17:27
                                "...czy sensowne było ściągnięcie do Gdańska doradców z Warszawy, ..."

                                Czywiście, że nie tylko sensowne, ale wręcz GENIALNE. Doradcy świetnie znający ówczesną sytuację polityczno-społeczną wiedzieli, że tylko ruch masowy jest w stanie uzyskać coś więcej niż podwyżka dla stoczniowców. Mieli wyczucie w negocjacjach, twardo trzymali się 1 zasadniczego punktu: powołania wolnych związków zawodowych (pierwszej niekomuszej organizacji w demoludach). A dowodem na to, że mieli rację jest fakt, że podpisano porozumienia i legalnie zarejestrowano "Solidarność". Nie zapominaj, że w Gdańsku doświadczono bardzo beleśnie strajkowania w pojedynkę: Grudzień '70 kosztował parę trupów. Dziwię się, że tak uparcie wykonujesz kacze zlecenie na dyskredytację autorów tamtych negocjacji i porozumień, przecieć WSZYSTKO WIDAĆ GOŁYM OKIEM. A może uważasz, że efekty działań doradców (Mazowieckiego i Geremka) są niezadawalające? Może zapoczątkowanie rozkładu komuny ci się nie podoba.....
                                • witek.bis Re: Lech K. był jedynym inteligentem na tym straj 06.09.10, 17:36
                                  Geograficzne i społeczne izolowanie strajku gdańskiego było wielkim i - na szczęście - niespełnionym marzeniem ówczesnej władzy i bezpieki. Kto by pomyślał, że po 30 latach usłyszymy dokładnie te same piosenki. Czyżby oni śpiewali z esbeckich partytur?
                                  • etta2 Re: Lech K. był jedynym inteligentem na tym straj 06.09.10, 17:43
                                    "...Kto by pomyślał, że po 30 latach usłyszymy dokładnie te same piosenki. Czyżby oni śpiewali z esbeckich partytur? ..."

                                    Dokładnie TAK! Odnoszę to samo wrażenie. Zastanawia w tym kontekście, jaką rolę NAPRAWDĘ spełnił kaczor? Podkulił ogon widząc beznadzieję swojej misji rozpirzenia strajku???
                              • wos9 Czytać nie umiesz? Napisałam, że Lech NIE 06.09.10, 18:29
                                był jedynym inteligentem w stoczni.
                                A teraz pora na MOJE pytanie: skąd czerpiesz tak niezachwiane przekonanie, że bez doradców z Warszawy "poradzilibyście sobie lepiej"?

                                indeed4 napisał:

                                > na razie nie rozmawiamy o Lechu Kaczyńskim, tylko o tym, czy sensowne było ścią
                                > gnięcie do Gdańska doradców z Warszawy, skoro dość było swoich na miejscu.
                                >
                                > Pytam więc po raz drugi - czy L. Kaczyński był jedynym inteligentem na tym s
                                > trajku ?
                                • indeed4 Już o tym pisałem : 06.09.10, 18:49
                                  forum.gazeta.pl/forum/w,28,116159331,116192111,Czego_szukali_w_Gdansku_Mazowiecki_i_Geremek_.html

                                  Prześledź kalendarium zdarzeń - Geremek i Mazowiecki ) przyjechali (cholera wie po co ! ) po kilku dniach strajku, kiedy już wszystko praktycznie było opracowane i dopięte - a jedyna ich rola polegała na tym, że kręcili nosem na postulat stoczniowców nr 1 - czyli prawo do wolnych związków zawodowych - i o tym właśnie w pełni zgodnie z prawdą mówił na zjeździe J. Kaczyński, potwierdzał to też A. Kołodziej.
                                  • wos9 Re: Już o tym pisałem : 06.09.10, 19:25
                                    indeed4 napisał:

                                    > forum.gazeta.pl/forum/w,28,116159331,116192111,Czego_szukali_w_Gdansku_Mazowiecki_i_Geremek_.html
                                    >
                                    > Prześledź kalendarium zdarzeń - Geremek i Mazowiecki ) przyjechali (cholera wie
                                    > po co ! ) po kilku dniach strajku, kiedy już wszystko praktycznie było opracow
                                    > ane i dopięte - a jedyna ich rola polegała na tym, że kręcili nosem na postulat
                                    > stoczniowców nr 1 - czyli prawo do wolnych związków zawodowych - i o tym właśn
                                    > ie w pełni zgodnie z prawdą mówił na zjeździe J. Kaczyński, potwierdzał
                                    > to też A. Kołodziej.

                                    Piszesz w kółko to samo.
                                    • indeed4 Re: Już o tym pisałem : 06.09.10, 19:28
                                      Pytasz w kółko o to samo, więc dostajesz tą samą odpowiedź :-)
                • witek.bis Re: Po co Wałęsa w 1980 dokoptował "warszawkę" ? 06.09.10, 13:23
                  A gdzie napisałeś, serdeńko, bo może któryś z Twoich wiekopomnych tekstów przeoczyłem?
                  • indeed4 Ślepy ? 06.09.10, 13:27
                    To twój problem.

                    B/o
        • zoil44elwer Re: A jednak Jarosław Kaczyński nie kłamał :-) 06.09.10, 13:07
          Szczecin-M Jurczyk,Gdańsk-L Walesa,Jastrzębie-J Sienkiewicz.Tylko w Jastrzębiu(G Śląsk) "robotniczy" przywódca przyznał się do bycia agentem SB.Pozostali dwaj idą w zaparte? Acha,z Regionu Mazowsze TW Boney M przyznał się ale dopiero w 2008!!
    • tristram.shandy01 Re: A jednak Jarosław Kaczyński nie kłamał :-) 06.09.10, 13:00
      To już wtedy babcia Staniszkis knuła i szczuła? Ale ma staż ta baba jadowita, no no.
    • iza.bella.iza Wcale nie chodzi o to czy Krzywonos była cacy! 06.09.10, 14:02
      Pisiorki kochane, to nie ma znaczenia czy pani Henia Krzywonos była taka cacy
      anno domini 1980 i czy zatrzymała ten tramwaj na własne życzenie, czy
      dlatego, że ktoś jej prąd wyłączył :)
      Chodzi o to, że prosta baba zmusiła Jarusia i jego popleczników do tłumaczenia
      się! Nie dość tego - ta niezbyt atrakcyjna kobiecina kłuje wszego prezia w
      oczy tym, że wychowała bez niczyjej łaski łaski gromadkę sierot, a wasz
      prezesunio wychował tylko kastrowanego kota Alika!
      I możecie sobie pluć ile wlezie, nic wam to nie pomoże! Na tle Henryki
      Krzywonos wasz idol wygląda na czuba, który nie ma pojęcia o tym , jak
      wygląda prawdziwe życie i prawdziwe uczucie!!!
    • wariant_b Re: A jednak Jarosław Kaczyński nie kłamał :-) 06.09.10, 14:45
      Wyobraź sobie, że Twoja szkoła urządziła zjazd absolwentów.
      I jakiś typek, co był z Tobą w klasie przez tydzień, a potem przenieśli
      go do innej szkoły zaczyna się mądrzyć i oceniać Twoich kolegów.
      Można go wyśmiać albo zjechać z góry na dół.
      Krzywonos zjechała Kaczora, bo widocznie śmiech nie byłby słyszany.

      A teraz wyobraź sobie, że ten dupek, co był w waszej klasie przez tydzień
      jest bardzo ważną osobą i nagle część osób z klasy zaczyna sobie przypominać,
      jaki to był fajny kumpel i jak to razem zdawaliście maturę.
      I co - śmiać się, czy płakać?
    • odnowiony_moralnie Dobrze że dałeś ten znaczek " :-) " 06.09.10, 16:53
      bo PiSiorki wzięli by to na poważnie i mogłoby dojść do zawałwó serca gdyby się wyjasniło.
    • retronick Ale za to konfabulował. 06.09.10, 17:10

    • zapijaczony_ryj Och, ze ty w mordę! 06.09.10, 19:23
      indeeed.4 napisał:
      > łonków
      > prezydium MKS związanych z WZZ Wybrzeża zdecydowaliśmy, że naszymi doradcami do
      > których
      > mamy zaufanie pozostanie: Jadwiga Staniszkis, Lech Kaczyński i Jan Olszewski. O
      > d tego momentu
      > moje zaufanie do doradców warszawskich było równe zaufaniu do komisji rządowej.
      >
      >
      > swkatowice.mojeforum.net/temat-vt10136.html
      >
    • witek.bis Wracając do pierwszego postu 06.09.10, 21:22
      Następnego dnia po przybyciu na strajk tzw. "doradców warszawskich" prof. Jadwiga Staniszkis na niejawnym spotkaniu wyjaśniła nam rolę jaką mają do spełnienia owi doradcy. Zrozumieliśmy, że w zasadzie są oni emisariuszami komunistycznej władzy

      Czy Jadwiga Staniszkis wypowiedziała się już na ten temat? Czy potwierdziła te rewelacje? Czy rzeczywiście odbywała jakieś niejawne spotkania, podczas których obrabiała dupy innych "doradców warszawskich"? (Piszę tak, bo sama Staniszkis nie była chyba doradcą wrocławskim albo rzeszowskim). Czy ktoś wie, gdzie można znaleźć jej relacje ze strajku?
      • indeed4 Na przykład pamiętnik Kuczyńskiego :-) 06.09.10, 21:39
        Otóż fakt, że dominująca grupa doradców w stoczni miała odmienne, dużo bardziej umiarkowane stanowisko niż przywódcy strajku, był powszechnie znany i opisany. Było to przyczyną wycofania się z ich grona Jadwigi Staniszkis. Doradcy m.in. naciskali z wszystkich sił, aby nie domagać się wypuszczenia więźniów politycznych uznając ten postulat za, w żadnej mierze, nie do przyjęcia przez władze. Do ich zdania przychylił się zresztą Lech Wałęsa, a stanowisko zmienił dopiero pod presją innych członków komitetu strajkowego. Waldemar Kuczyński w swoich pamiętnikach opisuje, że doradcy przygotowali również jako alternatywny plan propozycję rezygnacji z wolnych związków zawodowych (czyli późniejszej Solidarności) na rzecz reformy związków oficjalnych. Na marginesie Kuczyński wspomina także o poważnej roli jaką w strajku 1980 roku odegrał Lech Kaczyński. Dziś dziwnie o tym zapomniał.

        blog.rp.pl/wildstein/2010/09/05/zaglaskac-historie-na-smierc/
        • witek.bis Re: Na przykład pamiętnik Kuczyńskiego :-) 06.09.10, 21:46
          Czy ja mam przetłumaczyć swoje pytania na jakiś inny język? A może zadałem ich za dużo naraz? Przypominam, że pytałem nie o Kuczyńskiego i nie o innych doradców, tylko o Jadwigę Staniszkis. Czy Jadwiga Staniszkis, która zresztą przyjechała do Gdańska wcześniej niż inni doradcy, potwierdza, że odbywała ze strajkującymi niejawne spotkania, na których przekonywała, że pozostali doradcy są emisariuszami władzy?
          • indeed4 :-) 06.09.10, 21:50
            No, ale co - nie lubisz Kuczyńskiego ? :-O

            Ok - muszę lecieć :-P

            Na razie.


            • wos9 Re: :-) 06.09.10, 23:00
              indeed4 napisał:

              > No, ale co - nie lubisz Kuczyńskiego ? :-O
              >
              > Ok - muszę lecieć :-P
              >
              > Na razie.
              >
              > Lataj nisko i powoli.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka