snajper55
14.09.10, 15:41
Skojarzenia same się nasuwają i nie sposób ich odpędzić. Marsze z pochodniami, obywatel Wódz na czele pokazujący kierunek ku świetlanej przyszłości, wskazujący palcem kto ma zniknąć z politycznej sceny... Co będzie dalej - zależy od nas.
Płoną pochodnie, a oni idą.
Jeden z różańcem, a drugi z dzidą.
Ten ma transparent, tamten krzyż targa
I imię wodza na wszystkich wargach.
Ciemno, pochodnie, zacięte oczy.
Takim bojówkom nikt nie podskoczy.
Idą przez miasto. Ktoś wściekle wyje:
Niech żyje wódz nasz! Niech sto lat żyje!
Tutaj jest Polska! Wódz nas prowadzi!
Kto nie jest z nami, tego się zgładzi!
Weźmiem za mordy, weźmiem za pyski!
Już dla was, zdrajcy, koniec jest bliski!
I prysną szyby, auta zapłoną,
ulice spłyną znów krwią czerwoną.
I krzyż się zagnie. Ciut się go zmieni.
Resztki myślenia stąd się wypleni!
[Znalezione w sieci
za: hardy1
forum.gazeta.pl/forum/w,13,116475999,116475999,Znalezione_w_necie_.html]
S.