pamparampa
29.03.04, 15:41
Jestem z przekonania konserwatystą i uważam, że społeczeństwo powinno być
zhierarchizowane. Jednak nie zgadzam się na takie elity !
Czasami myślę o rewolucji, która mogłaby zniszczyć tę pseudoelitę, ale taka
nagła zmiana wyniesie do władzy nowe jednostki, które mogą być jeszcze gorsze
niż przedstawiciele poprzednich zamkniętych kręgów.
I w jaki sposób połączyć konserwatywne poglądy z myślami o rewolucji ?
Przecież rewolucja to chaos, krew i wielka tragedia dla szarych obywateli.
Może to demokracja jest złą formą sprawowania rządów ?
Jestem w kropce dziejów...
Rozgoryczenie społeczeństwa ciągle narasta, wiec nie dziwmy się poparciu dla
Leppera, którego osobiście nie znoszę i uważam za obłudnego populistę.
Gwarancje, jakie daje rzeszy odtrąconych przez władzę, sprawiają, że ma coraz
większą liczbę zwolenników.
Jednak Samoobrona i jej duce, to temat dla osobnego wątku : )
Irytuje mnie ośmieszanie wszelkich nowych inicjatyw obywatelskich takich jak
zaprezentowany projekt reform systemu podatkowego Centrum im. Adama Smitha. A
wszelkie przedreferendalne prośby o KONSEKWENTNE I RZETELNE przedstawienie
dobrych i złych stron integracji z UE zostały skwitowane pogardliwym
uśmieszkiem ludzi z kręgów władzy.
Boicie się, elity, o swoje czerwone dupy ?
I w jaki sposób ułożyć sobie życie w takim schizoidalnym otoczeniu ?