Dodaj do ulubionych

Pasja Mela Gibsona jest filmem idiotycznym :)

IP: *.stenaline.com 13.04.04, 02:04
Jeżeli jej przesłaniem miałoby być obarczenie kogokolwiek (Judasza,
wszystkich Żydów, Piłata, Impreium Rzymskiego) winą za śmierć tej postaci.

Poświęcenie Chrystusa było początkiem chrześcijaństwa. Judasz powinien być
świętym razem z Piłatem i wszystkimi Żydami, którzy uczestniczyli w tamtych
wydarzeniach. (Piłat jest świętym kościoła Koptyjskiego)

Czgo chcą dziwacy czepiający się losu Jezusa?
Przecież sam zwyrodniały bóg biblijny postanowił zabić go aby przebłagać
samego siebie za grzech chęci poznania dobra i zła przez stworzone na swoje
podobieństwo istoty (Adam i Ewa). Na dokładkę Jezus stanowił 1/3 samego boga,
więc dla przebłagania siebie za własną nieudolność postanowił on zabić część
siebie samego? To jest całkowicie bez najmniejszego sensu!
Czy wy tego nie widzicie?
Co mają do tego Żydzi, Rzymianie, Judasz, rabi Joszua (zwany Jezusem - o ile
istniał taki jak przedstawia go św.Paweł)?

Bez Judasza, Piłata, Żydów nic by nie wypełniło proroctw! Ten święty człowiek
(Judasz), tak skandalicznie opluwany przez chrześcijan jest ojcem ich
basniowego oczadzenia ;)
Zastanówcie się jeszcze nad tym, czy on rzeczywiście musiał wskazywać
pocałunkiem Joszuę, który ponoć był tak znany jak Lepper w Polsce dzisiaj.Kto
by za coś takiego chciał dawać srebrniki :)
Wszystko co zwiazane jest z chrześcijaństwem na kilometr trąciniewyobrażalnym
idiotyzmem.
Jedynym plusem (w porównaniu do pozostałych 2 monoteizmów pustynnych) jest
wplecenie w tę bajkę o rabi Joszua, paru elementów filozofii Greckiej i
otarcie się o Buddyzm. Trudno nie zgodzić się z Wolterem, który uważał, że:

"Prawdziwe dzieje Jezusa to prawdopodobnie dzieje sprawiedliwego człowieka,
który potępił grzechy faryzeuszów i którego faryzeusze skazali na śmierć.
Potem zrobiono zeń proroka, a po trzech stuleciach - Boga: oto jak działa
ludzki rozum."

Biblia to najsprytniej wykorzystany baśniowy bełkot w historii ludzkości dla
miliardowych korzyści autorów manipulacji.

Co do epatowania okrucieństwem, Mel Gibson - zwolennik Lefebre'a, zanakomicie
wpisuje się w tradycję chrześcijańską. Nie wgłębiając się w szczegóły, czy
nie dziwi iż symbolem chrześcijaństwa są okrwawione zwłoki na krzyżu, które
podsuwa się pod nos dzieciom już w wieku przedszkolnym? Czy to nie okrutne?
Dlaczego nie wybrano na znak marketingowy KK, Miriam z dzieciątkiem u piersi?
Chyba dlatego, że dla chrześcijanina widok okrwawionych zwłok jest miły a
matka karmiąca dzieco odsłoniętą piersią to pornografia ;)))

Pozdr.
P.


Obserwuj wątek
    • Gość: gaucho Polityczna poprawność Palnicka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.04, 02:22
      Kościołowi zabroniono zabraniać, ale może pilnować, by wyznawcy nie przejęli
      się religijnym filmem
      Pozwólcie oglądać "Pasję"

      PIOTR ZAREMBA

      Jestem jednym z pierwszych polskich dziennikarzy, którzy stanęli - na
      łamach "Newsweeka" - w obronie filmu "Pasja" Mela Gibsona. Zrobiłem to
      spontanicznie, pod wpływem przeżycia, jakiego doświadczyłem w kinie, a nie
      poczucia przynależności do jakiejś grupy czy solidarności z opiniami jakiegoś
      autorytetu. Wtedy, gdy pisałem swój pierwszy tekst, debata nad tym filmem była
      dopiero w powijakach. Dziś usłyszeliśmy już prawie wszystko, co mogliśmy
      usłyszeć. Dlatego warto do tematu powrócić.

      W trakcie tej debaty wypowiedziano wiele zdań dziwnych. Oto Adam Hanuszkiewicz,
      wiekowy polski reżyser teatralny i aktor, uznał film Gibsona w rozmowie z
      dziennikarzem TVN 24 za "kicz", co było zabawne w ustach człowieka, którego
      prawie każda inscenizacja w teatrze była oskarżana o kiczowatość, schlebianie
      niskim gustom, upraszczanie i "popkulturyzowanie" przesłania. Tenże sam
      Hanuszkiewicz okazał się kandydatem na znawcę Nowego Testamentu, niestety
      niezbyt uważnym, skoro zżymał się na absurdalność sceny w Ogrójcu, podczas
      której filmowy Jezus boi się swoich oprawców. Hanuszkiewicz uznał to za
      prymitywne i wulgarne, gdy tymczasem dokładnie tak jest w Ewangelii - Jezus
      poci się krwią pod wpływem lęku. Przypomina się mimo woli stwierdzenie o
      chrześcijaństwie, które jest zgorszeniem dla żydów, a głupstwem dla pogan.
      Nowocześni poganie (pojęcie bynajmniej nietożsame z wyznawcami innych religii,
      wątpiącymi, a nawet niewierzącymi) nie tyle odrzucają, co próbują fryzować
      Pismo Święte na
      swój użytek.

      Opinia Hanuszkiewicza miała przynajmniej jedną zaletę - była jego indywidualnym
      sądem. Film "Pasja" stał się jednak przedmiotem sporu, który nabrał wyraźnych
      konturów ideologicznych, ba, politycznych. Ten jego wymiar dowiódł, że wbrew
      schematom ukazującym Polskę jako zaścianek, są sfery, w których możemy się
      uważać za bardziej subtelnych i skomplikowanych od znaczącej części elit
      niektórych krajów zachodnich. Tam bowiem polityczna poprawność zmieniła wiele
      dyskusji w mielenie banałów i wymachiwanie etykietkami, w dodatku pisanymi
      bardzo grubą krechą.

      • Gość: gaucho Re: Polityczna poprawność Palnicka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.04, 02:23
        Gibson faszystą

        Oto czytamy w "Rzeczpospolitej", że francuskie pismo "Liberation" uznało film
        Gibsona za wyraz poparcia dla agresywnej polityki Busha. Takiej wewnętrznie
        sprzecznej (film obwołano antysemickim, Busha oskarża się o proizraelskość), a
        przy tym budującej całkowicie wydumane analogie bzdury nie wydrukowałaby z
        pewnością "Gazeta Wyborcza", nazywana czasem polską "Liberation". Oto czytamy
        też, że pewien znany francuski producent nazwał film faszystowskim. I znów
        nawet najbardziej zaciekli krytycy tego filmu w Polsce nie wpadliby na coś
        takiego.

        Z opisu francuskich reakcji na film Gibsona wynika, że zwolennicy i przeciwnicy
        podzielili się tam według bardzo czytelnych podziałów: tradycjonaliści
        katoliccy za, reszta - przeciw lub raczej przeciw. W Polsce zaczątki podobnych
        stadnych odruchów też się pojawiły, było jednak dostatecznie dużo wyjątków, aby
        schemat nie miał pełnego zastosowania. Obrona tego filmu przez liberalnego
        publicystę Adama Szostkiewicza czy otwartego katolika Tadeusza Mazowieckiego
        świadczy o triumfie niezależnego myślenia nad potęgą stereotypu. Niby
        naturalne, ale jak się okazuje u nas, a nie we Francji.

        Chwytając byka za rogi warto już na wstępie przyznać, że znaczną część tej
        wrzawy wywołało przekonanie o antyżydowskim wydźwięku filmu. Kryje się ono
        również w podtekście wielu narzekań, że jest zbyt drastyczny czy
        niedostatecznie "ewangeliczny". Ludziom, którzy również w Polsce ulegają
        pokusie choć częściowego przyjęcia tego typu argumentacji, warto zadedykować
        stwierdzenie jednego z polskich biskupów. Powiedział on, że w takim razie
        antysemickie są również Ewangelie. Nie dlatego, że Gibson we wszystkim wiernie
        odwzorował ich treść, ale dlatego, że akurat w kwestii odpowiedzialności narodu
        żydowskiego za ukrzyżowanie Jezusa Chrystusa dokonał raczej złagodzeń, niż
        zaostrzeń wobec wymowy oryginału.

        Jak inaczej interpretować brak ewangelicznych słów: "Krew na nas i na syny
        nasze"? Albo scenę, w trakcie której Szymon z Cyreny przypłaca zapał, z jakim
        pomaga Jezusowi, brutalną agresją rzymskiego żołdaka, który woła do niego: "Ty
        Żydzie"!

        To, co bierze się za ośmieszanie Żydów przez twórcę "Pasji", jest w gruncie
        rzeczy próbą wiernego oddania ekspresyjnych zachowań ludzi Wschodu -
        charakterystycznych zarówno dla faryzeuszy i kapłanów czy tłumu
        żądającego: "ukrzyżuj!", jak i dla ludzi, którzy - jak święty Piotr czy
        Nikodem - Jezusa bronią. Tym zaś, którzy żądają ukazania racji religijnych i
        politycznych sanhedrynu podejmującego decyzję o skazaniu Mesjasza, warto
        przypomnieć, że film Gibsona jest tylko szczegółowym zapisem kilkunastu godzin
        Męki Pańskiej, więc nie miejsce tu na pogadanki wyjaśniające komplikacje tła.

        Pytanie o okrucieństwo

        Żądanie zakazu czy choćby jakiegoś definitywnego potępienia filmu, a takie
        pojawiały się w niektórych państwach zachodnich, to w gruncie rzeczy żądanie
        zakazu czy potępienia jakichkolwiek publicznych prezentacji ewangelicznego
        przekazu. Jeśli do tego już doszliśmy, miejmy odwagę powiedzieć to wprost.
        Rozumiem traumatyczne reakcje Żydów, dla których zasadnicze przesłanie
        chrześcijaństwa jawi się nie tylko jako zgorszenie dla ich wiary, ale również
        jako pośrednia, lecz dobitna zapowiedź wielu ich problemów, ba, tragedii na
        przestrzeni wieków. A zarazem trudno w ataku na to przesłanie, ubranym w postać
        ataku na ten film, a podchwytywanym przez część współczesnych liberalnych elit,
        nie dopatrywać się oczywistego dowodu, jak wybiórczo stosują one wynoszoną po
        wielekroć na piedestał zasadę wielokulturowości.

        Zacząłem od zarzutu antysemityzmu, bo mam wrażenie, że zwłaszcza na Zachodzie
        odegrał on większą rolę niż jakikolwiek inny wątek oceny tego filmu. Ale
        oczywiście pojawiły się i inne, których nie należy bagatelizować.

        Trudno prowadzić do końca racjonalną debatę o ludzkiej wrażliwości. Jednym
        dosłowność filmu, wysiłek, z jakim wraz z Jezusem przebywamy Drogę Krzyżową,
        wyda się oczyszczająca. Inni będą woleli wcześniejsze, oferowane przez książki
        i filmy o tematyce religijnej mniej dosłowne obrazy Męki Pańskiej. Nie
        lekceważę też pytań o okrucieństwo filmu, choć wolałbym, aby stawiali je
        zatroskani chrześcijańscy rodzice niż zblazowani nowojorscy (ba, nawet polscy)
        krytycy, którzy widzieli i zaakceptowali już wszystko poza tym jednym obrazem,
        który wydał im się nagle zbyt drastyczny. Nie zamierzam wreszcie kruszyć kopii
        o każdy szczegół artystycznych walorów dzieła Gibsona. Sceny piękne, szlachetne
        sąsiadują w nim z zabiegami rodem z hollywoodzkich superprodukcji.

        Jednak, gdy słyszę głosy kwestionujące w całości lub w części chrześcijański
        charakter tego filmu, coś się we mnie burzy. Nawet nie dlatego, że dywagują o
        tym francuski "Le Monde" i polska "Trybuna", organy nieco zabawne w roli
        sędziów tego, co ewangeliczne, a co nie. Nie dlatego, bo podobne wypowiedzi
        padają z ust niewątpliwych reprezentantów części katolickiej opinii publicznej,
        choćby francuskiego episkopatu czy naszego księdza Adama Bonieckiego. Widzę w
        nich paradoks.

        • Gość: gaucho Re: Polityczna poprawność Palnicka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.04, 02:28
          Głupstwo nie tylko dla pogan

          Pomysł ukazania Jezusa jako cierpiącego, obdartego z intymności człowieka
          jeszcze kilkadziesiąt lat temu wydawałby się bardzo nowoczesny, a niektórym
          tradycyjnym katolikom wręcz obrazoburczy. W tym sensie Mel Gibson nie jest ani
          przedsoborowy, ani integrystyczny - określenia tego typu to czczy frazes. Ale
          dziś jest na odwrót. Tradycyjni katolicy zwierają szeregi w obronie "Pasji"
          (często na zasadzie przekory wobec krytyków), podczas gdy francuscy biskupi
          stawiają nam za wzór ukazania Męki Pańskiej bizantyjskie ikony.

          O ile dobrze pamiętam, w tych ikonach człowieczeństwa cierpiącego Chrystusa
          było jak na lekarstwo. Przedstawiano go z reguły jako zawieszonego na krzyżu, a
          jednak panującego. Jako władcę, pantokratora. Jeśli dzisiejsi "katolicy
          otwarci" wolą takie wyobrażenie niż pasyjną surowość, to przecież nie dlatego,
          że bliska im jest wizja chrześcijaństwa triumfującego. Ono już dawno zostało
          odesłane do lamusa. Dlaczego więc bizantyjskie ikony miałyby być lepsze niż
          Gibson?

          Nie chcę nikogo obrazić pochopnymi domniemaniami. Motywy i niuanse postaw
          zapewne różnią się między sobą. Mam jednak wrażenie, że męcząca, trudna (nie w
          sensie filmowych środków, a w sensie przesłania) wizja jest głupstwem nie tylko
          dla współczesnych pogan. Mam wrażenie, że dla wielu znaczących przedstawicieli
          chrześcijańskiej opinii odwołująca się głównie do uczuć wizja Jezusa, który boi
          się i cierpi, to równocześnie za mało i za dużo. Za mało, bo ludzkie emocje
          wydają się być mniej bezpieczne niż zimny intelekt, spekulacja, ironia. Za
          dużo, gdyż wysiłek, jaki trzeba włożyć, aby obejrzeć "Pasję", drażni zapewne
          nie tylko Hanuszkiewicza.

          Pewnie upraszczam. Możliwe, że w teologicznych uzasadnieniach, po jakie sięgnął
          ksiądz Boniecki, żeby "Pasję" zwalczać, mieści się spory zasób wiedzy i dobrej
          woli. Mogę im przeciwstawić tylko gorącą prośbę Tadeusza Mazowieckiego:
          Pozwólcie nam oglądać "Pasję". Nie psujcie do końca jej odbioru - to już
          uzupełnienie ode mnie - pełnym wyniosłości mędrkowaniem. Kiedy w "Tygodniku
          Powszechnym" znajduję same listy na "nie", mam wrażenie, że w zacietrzewieniu,
          z jakim walczy się z wizją Gibsona, jest coś więcej niż sama tylko różnica
          wrażliwości. Gdy zaś pojawiają się wezwania do hierarchów czy duchownych, aby
          mocą swojego autorytetu położyli kres "Pasyjnym" fascynacjom, to mogę tylko
          uśmiechnąć się z zadumą. Oto Kościołowi katolickiemu zabroniono zabraniać,
          zabroniono mieć opinie w jakiejkolwiek sprawie, a w każdym razie manifestować
          ich zbyt natarczywie. Kościół może wszakże jedno - pilnować, aby wyznawcy nie
          przejęli się zbytnio religijnym filmem. Zabawne to i równocześnie głęboko
          smutne.

          Autor jest publicystą "Newsweeka"

          • Gość: Palnick Rodzina Addamsów...pardon - Gibsonów ;) IP: *.stenaline.com 13.04.04, 02:34
            www.abc.net.au/news/newsitems/s1048468.htm
        • Gość: Palnick Mel Gibson IP: *.stenaline.com 13.04.04, 02:38
          pasję nakręcił ze względu na własną pasję a nie dla szmalu.Tym różni się od
          innych producentów z Hollywood.
          Jeszcze niedawno groził mu cichy bojkot dystrybutorów.

          Jaki jest Gibson prywatnie:

          (timesonline, NN/13 września 2002 11:07)

          Mel Gibson, jeden z najbardziej konserwatywnych katolików w Hollywood,
          zaatakował Watykan.

          Aktor, który twierdzi, że jest "katolikiem w dawnym stylu", postrzegany jest
          przez przyjaciół jako bardziej ortodoksyjny niż katolicy w średniowieczu.
          Gibson zamierza także zająć się produkcją filmu "Passion" opowiadającym o
          życiu Chrystusa.

          46-letni aktor uczęszczał do katolickiej szkoły dla chłopców w Australii.
          Jest żonaty od ponad 20 lat, co na hollywoodzkie standardy jest swoistym
          rekordem. Chroni prywatność swojej rodziny (ma 7 dzieci). I jest szczęśliwy,
          że jego córka postanowiła zostać zakonnicą. W swoim domu w Malibu ma prywatną
          kaplicę, w której w każdą niedzielę odprawiana jest msza święta po łacinie.

          "Wierzę w Boga" – powiedział Gibson w wywiadzie dla czasopisma "Il
          Giornale". "Miłości do Boga nauczył mnie mój ojciec. Ale nigdy nie uwierzę w
          Kościół jako w instytucję" - dodał aktor.

          Gibson określił Watykan mianem "wilka w owczej skórze".
        • Gość: Palnick Recenzja w jednym zdaniu: IP: *.stenaline.com 13.04.04, 02:42

          "Długi, nudny film o zabijaniu nakręcony przez sadystę."

    • Gość: Palnick Dlaczego Mel ! ? IP: *.stenaline.com 13.04.04, 02:29
      Wyłuskał z ewangelii tylko tę Mateusza w której następuje ukoronowanie
      antyżydowskiego klimatu opisu procesu Jezusa (widocznego też u innych)?
      Powyzsza tendencja znajduje swoje zwieńczenie w nastepujacym zaraz po scenie
      oczyszczenia sie przez Pilata, a wystepujacemu jedynie u Mateusza,
      samoprzeklenstwu, jakie wypowiedzial narod zydowski, biorac na siebie wine
      za zamordowanie Jezusa.
      Mt 27 “(25) A cały lud (laos) zawołał: Krew Jego na nas i na dzieci nasze.”
      Używa tu slowa „laos” na okreslenie ludu zydowskiego a przyjelo sie uzywac
      slowa “laos” dla podkreslenia szczegolnej roli narodu zydowskiego jako ludu
      wybranego- uzycie tego slowa oznacza, ze caly Izrael, jako wybrany przez Boga
      lud, bierze na siebie I na przyszle generacje, wine za smierc Jezusa.
      I choc to Pilat wydal rozkaz o ukrzyzowaniu Jezusa, to wina spada wylacznie
      na Zydow, przez co traca oni bezpowrotnie swoja szczegolna, religijna role.
      Zydzi musza, wg. Mateusza, tej perspektywie przytaknac, poniewaz przekonani o
      winie Jezusa, wydali na siebie uwarunkowane przeklenstwo. Poniewaz jednak
      Jezus jest niewinny, musza oni w pelni odpowiedziec za skutki, a krew Jezusa
      spadnie na nich i na ich potomstwo- zgodnie z przeklenstwem, ktore
      wypowiedzieli w przekonaniu o winie Jezusa.(wartosc historyczna przekazu rowna
      zero)

      Zadne inne antyjudaistyczne sformuowanie w Nowym Testamencie nie spowodowalo
      tyle cierpienia i nedzy, nie bylo powodem tylu zbrodni, co wlasnie to.

      Dlaczego Mel powtarza właśnie tę skrajną Mateuszową wersję? Przypadkowo?

      • Gość: gaucho Re: Dlaczego Mel ! ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.04, 02:40
        Mel właśnie pod naciskiem środowisk żydowskich usunął ten fragment ewangelii.
        • Gość: Palnick Re: Dlaczego Mel ! ? IP: *.stenaline.com 13.04.04, 02:44
          Gość portalu: gaucho napisał(a):

          > Mel właśnie pod naciskiem środowisk żydowskich usunął ten fragment ewangelii.
          -----------------
          Nieprawda!
          Gibson usunał jedynie napisy z tłumaczeniem tej sekwencji.
          Aramejski orginał pozostał w filmie nie naruszony :) Ciekawe dlaczego? też
          przypadek ;)
          • Gość: gaucho Re: Dlaczego Mel ! ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.04, 02:45
            kiosk.onet.pl/art.asp?DB=162&ITEM=1152411&KAT=238
            • Gość: gaucho Re: Dlaczego Mel ! ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.04, 02:47
              kiosk.onet.pl/art.html?DB=162&ITEM=1156253
            • Gość: Palnick Re: Dlaczego Mel ! ? IP: *.stenaline.com 13.04.04, 02:49
              ć portalu: gaucho napisał(a):

              > kiosk.onet.pl/art.asp?DB=162&ITEM=1152411&KAT=238
              ------------------
              Nie wklejaj mi tu bzdur. Pójdź jeszcze raz na tę chałę i zobaczysz, że Gibson
              usunał jedynie napisy z tłumaczeniem tej sekwencji.
              Aramejski orginał pozostał w filmie nie naruszony :) Ciekawe dlaczego? też
              przypadek ;)
              • Gość: gaucho Re: Dlaczego Mel ! ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.04, 02:54
                Widzisz zaszczekałeś się na zabój;idź spać bo bredzisz.
                • Gość: Palnick Re: Dlaczego Mel ! ? IP: *.stenaline.com 13.04.04, 03:01
                  Gość portalu: gaucho napisał(a):

                  > Widzisz zaszczekałeś się na zabój;idź spać bo bredzisz.
                  --------------
                  Hycel jaki czy co ???!!!
      • douglasmclloyd Re: Dlaczego Mel ! ? 13.04.04, 05:44
        Gość portalu: Palnick napisał(a):

        > Dlaczego Mel powtarza właśnie tę skrajną Mateuszową wersję? Przypadkowo?

        Nie, to kaprys despoty ;)
    • Gość: Palnick W kwestii okrucieństwa okazanego Jezusowi..... IP: *.stenaline.com 13.04.04, 02:53
      w "Pasji" Gibsona.
      Rzymianie i Żydzi nie byli dziećmi miłosiernego boga.
      Bóg chrześcijan dla odmiany cały ponoć jest miłością!!!

      A oto jak postępowano z przeciwnikami (zwykle wydumanymi) kościoła naszego -
      krynicy miłosierdzia i opiekuna kultury europejskiej - pokazuje ponizszy tekst.
      Ileż w tym zestawieniu dowodów na dbałość KK o "osobę ludzką" ileż szacunku dla
      człowieczeństwa i życia ludzkiego! A ile precyzji godnej księgowego ;)

      Wygórowane opłaty, których domagali się kaci były solą w oku arcybiskupstw, do
      których obowiązków należało ich opłacanie, gdyż w nadmiernym stopniu
      uszczuplały majątek samych głównych duszpasterzy. Stąd zapewne ten ciekawy
      dokument, wydany przez Arcybiskupa Kolonii w roku 1757, którego obszerne
      fragmenty warto przytoczyć: Pomimo, że wcześniej Arcybiskup Kolonii zapisał
      wysokiemu egzekucjonerowi stały roczny dochód, a mianowicie: osiemdziesiąt
      talarów niemieckich, dwadzieścia albusów, dwanaście mendli ziarna i cztery sągi
      drzewa, okazało się jednak, że podczas i po wykonaniu egzekucji i innych
      czynności z nimi związanych, przedstawianych było tak wiele nierealnych i
      przesadzonych rachunków, że stało się to zbyt kosztowne dla szefa sądu Elektora
      Arcybiskupiego. Zatem urząd arcybiskupi w celu ułożenia spraw związanych z tymi
      żądaniami ustalił następujące reguły, według których każda pojedyncza operacja
      została oceniona; co się niezwłocznie ogłasza.

      CENNIK Talarów niemieckich Albusów
      1. Za rozrywanie i ćwiartowanie przez cztery konie 5 26
      3. Za potrzebne do tego sznury 1 0
      4. Za powieszenie czterech ćwiartek w czterech rogach; potrzebne do tego
      sznury, haki, łańcuchy i wliczając transport 5 26
      5. Za ścięcie głowy i spalenie; wszystko razem 5 26
      6. Za potrzebne do tego sznury oraz przygotowanie i podpalenie stosu 2 0
      9. Za spalenie żywcem 4 0
      10. Za potrzebne do tego sznury oraz przygotowanie i podpalenie stosu 2 0
      11. Za łamanie żywcem na kole 4 0
      12. Za sznur i łańcuchy do tej procedury 2 0
      13. Za zdjęcie ciała przywiązanego do koła 2 52
      16. Za wykopanie dołu i wrzucenie tam ciała 1 26
      19. za obcięcie dłoni lub kilku palców i ścięcie głowy; wszystko razem 3 26
      20. To samo: dodatek - przypalanie gorącym żelazem 1 26
      24. Za ścięcie głowy i przywiązanie ciała do koła oraz zatknięcie głowy na
      palu; wszystko razem 5 0
      26. Za powieszenie 2 26
      27. za sznur, gwoździe i łańcuch potrzebny do tego 2 52
      28. Przed przystąpieniem do egzekucji: za ściskanie delikwenta rozżarzonymi
      szczypcami, oprócz powyżej wzmiankowanej opłaty za powieszenie, za każdą osobę
      0 26
      29. za obcięcie całego języka albo jego części i później za wypalenie ust
      rozżarzonym żelazem 5 0
      30. za potrzebne zwykle do tej procedury: sznur, szczypce i nóż 2 0
      31. za przybicie do szubienicy odciętego języka albo odrąbanej dłoni 1 26
      32. Za każdego, kto się powiesił albo sam utopił lub w inny sposób odebrał
      sobie życie: za zdjęcie, usunięcie i wykopanie dołu do wrzucenia tam ciała 2 0
      33. za usunięcie osoby z miasta lub kraju 0 52
      34. Za wychłostanie w więzieniu, uwzględniając rózgi 1 0
      38. Za przywiązanie do pręgierza, wypalenie piętna i wychłostanie;
      uwzględniając węgiel, sznur, pręt oraz maść do piętnowania2 0
      39. za sprawdzenie więźnia po napiętnowaniu 0 20
      40. za przystawienie drabiny do szubienicy bez względu na to czy jedna osoba
      czy kilka będzie powieszonych tego samego dnia2 0 Odnośnie tortur
      41. za zastraszenie więźnia przez pokazanie instrumentów tortur 1 0
      42. za pierwszy stopień tortur 1 26
      43. za przygotowanie do zmiażdżenia kciuka w pierwszym stopniu tortur 0 26
      44. za drugi stopień tortur, uwzględniając nastawienie członków po fakcie i
      sprawdzenie więźnia 2 26
      46. za podróż i dzienne wydatki, za każdy dzień, wyłączając jednakże dni
      egzekucji lub tortur bez względu na to czy w te dni jeden czy kilku
      kryminalistów jest karanych 0 48
      47. Za dzienne wyżywienie 1 26
      48. Za każdego pomocnika 0 39
      49. Za wynajem konia, razem z paszą i utrzymaniem w stajni; dziennie 1 16
      55. Ponieważ było wiele skarg, iż podczas egzekucji, którym przewodniczyli
      przedstawiciele biskupstwa, kat domagał się dodatków do wyznaczonych cen, lub
      ważył się żądać wyznaczonej przez siebie sumy pieniędzy, zatem od kiedy takie
      żądania uznano za obrazę, są raz na zawsze zakazane. Nakazujemy zatem
      niniejszym, aby każdy przedstawiciel biskupstwa trzymał się ściśle wyżej
      wymienionych reguł i płacił egzekucjonerowi tylko sumy wyznaczone i nic więcej
      zawsze, gdy jest obecny przy egzekucji. Wszystkie rachunki należy potem
      przedstawić skarbnikowi Arcybiskupstwa. Dano w Bonn, 15 stycznia 1757.
      ---------------
      Może następny film według takiego scenariusza, panie Gibson? ;)

      • Gość: gaucho .Po prostu bełkoczesz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.04, 03:03
        Jesteś przedstawicielem pewnej odmiany iternetowego folkloru, eksponatem z
        muzeum osobliwości; psujesz urodę krajobrazu i zanieczyszczasz powietrze . Taka
        jest prawda o tobie i uświadom to sobie ; a jak nie to z ufnością oddaj się pod
        opiekę dobrego psychiatry.
        • Gość: Palnick Nareszcie coś logicznego! IP: *.stenaline.com 13.04.04, 03:08
          Gość portalu: gaucho napisał o sobie:)

          Jesteś przedstawicielem pewnej obleśnej odmiany iternetowej paranoi, eksponatem
          z zatęchłej kruchty; psujesz niewątpliwą urodę krajobrazu i zanieczyszczasz
          powietrze swoim oddechem. Taka jest jedyna prawda o tobie i uświadom to sobie
          skończony ośle, paranoiku, fundamentalistyczny pacanie;) a jak nie to z
          ufnością oddaj się pod opiekę dobrego psychiatry bo już więcej ci nie stanie :(
          • Gość: g Re:Na drzewo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.04, 03:14
            Synu Jeżowa czy innej Berii
          • Gość: gaucho Re: Nareszcie coś logicznego! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.04, 03:21
            okiem.boo.pl/okiem/index2.html?bog/inkwizycja.htm&3
            • Gość: Palnick Inkwizycja - generowanie okrucieństwa i głupoty. IP: *.stenaline.com 13.04.04, 03:26

              "Inkwizycja pontyfikalna "była najsroższą i najnielitościwszą. Kazała palić
              tysiącami Albigensów, Waldensów, franciszkanów, husytów, czarownice, szła
              poniżająco w służbę władz politycznych dla zadowolenia ich chciwości i
              mściwości, jak kiedy kazała spalić niewinnych templariuszów, niewinną Joannę
              d'Arc; niosła wszędzie zrozpaczenie i postrach aż dotąd, dopóki królowie,
              zbrzydziwszy sobie jej samowolne górne poczynania, potrochu zabronili jej
              dostępu do swych państw. Powstaje pytanie, jak podobne okropności mogły być
              znoszone przez część Europy w ciągu stuleci. To się tłomaczy pojęciem, które
              Kościół zakorzenił był głęboko w sercu ludów: herezja, zbrodnia przeciw Bogu,
              była najcięższą ze zbrodni i wystawiała miasto, prowincję, naród na gniew
              niebios, na morową zarazę, na głód, na powodzie, jeśli nie była niezwłocznie i
              bezlitośnie powściągniętą. Heretyk winien być traktowanym, jak zadżumiony, lub
              raczej, jak odzież zadżumionego, którą się rzuca w ogień bez skrupułu. Z
              drugiej strony, widowisko tych uroczystych egekucyj, tych krwawych jatek, na
              które zbiegano się, jak na święto, zatwardzało serca, budziło instynkty
              atawistyczne srogości i czyniło pospólstwo obojętnem na widok cierpień
              bliźniego. Prawdę mówiąc, nie trwanie właśnie instytucji inkwizytorskiej
              zadziwia, ale fakt, że stało się mozliwem położyć jej kres."

              • Gość: Palnick Inkwizycja - generowanie okrucieństwa i głupoty... IP: *.stenaline.com 13.04.04, 03:32

                Chciałbym jeszcze wspomnieć o takich drobiazgach jak wymordowanie,Katarów,
                Albigensów,Waldensów.
                Wspomnieć słynnego papieża Inocentego III czy Piusa V-tego na rozkaz których
                zakony te zostały wymordowane , a wraz z nimi ludność cywilną zamieszkująca te
                tereny. Gdy główno dowodzący wojskami papieskimi zwrócił siędo papieskiego
                legata Arnauda Amalrica z pytaniem,jak wśród pojmanych obrońców miasta odróżnić
                heretyków od prawowiernych chrześcijan - Odpowiedział :-
                "Zabijajcie ich wszystkich , Bóg swoich rozpozna". Zdyscyplinowani krzyżowcy
                wymordowali całą ludność miasta, z niemowlętami włącznie.Tylko w jednym koście-
                le gdzie schronili się mieszkańcy,zabito 7 tys. osób!!!.Przed śmiercią ofiarom
                wyłupiano oczy,okaleczno je i włóczono ulicami miasta,a łucznicy wykorzystywali
                je jako cele ćwiczebne.W swoim raporcie dla papieża legat napisał:"Bóg ,
                w swojej nieskończonej mądrości,okazał mieszkańcom tego miasta swój słuszny
                Gniew".
                A z innej beczki - Kapłani rozpuszczali pogłoski , że Żydzi kradli święte
                opłatki i miażdżyli je lub przebijali gwoździami , by w ten sposób raz jeszcze
                ukrzyżować Chrystusa. Na podstawie tego donosu , w 1243-roku w Niemieckim
                mieście Belitz spalono na stosie 87-żydów ,w 1298-roku , 628 żydowskich
                mieszkańców w tym słynnego uczonego Mordechaja Ben Hilella. A największa rzeź
                w historii kościoła chrześcijańskiego:Chiny w 1851r. śmierć poniosło 20-mln.
                ludzi.( powstanie Tajpingów, po objawieniu , w którym Bóg przemówił do neofity
                chrześcijańskiego imieniem Hong Xiuquan,informując go że jest bratem Jezusa, ma
                utworzyć armię i pozabijać wszystkie Demony i bezbożnych).
      • douglasmclloyd Re: W kwestii okrucieństwa okazanego Jezusowi.... 13.04.04, 05:46
        Gość portalu: Palnick napisał(a):

        > Rzymianie i Żydzi nie byli dziećmi miłosiernego boga.

        Palnik odpieprz się od Rzymain i Żydów. Rywin działał sam!
    • Gość: Palnick Geneza poświęcenia syna na krzyżu. IP: *.stenaline.com 13.04.04, 03:20
      ***
      1. Aniołowie zaczęli mrużyć oczy.
      2. Raz widzieli Jednego, raz trzech - miganie meczy wzrok.
      3. Wielu starych aniołów, zrażonych nowymi metodami szefa, przyłączyło się do
      szeregów Szatana.
      4. Bóg Ojciec przemówił do Syna Bożego i Duch Świętego. A gdy mówił, dwaj
      pozostali mówili również gdyż trzej tworzyli jedność. Kiedy jeden z trzech
      słuchał, pozostali dwaj również słuchali, z identycznych powodów.
      5. W tych warunkach po cóż w ogóle do siebie mówili ? - pytają zawsze
      niedowiarki i mądrale...
      6. Ci niebezpieczni ludzie dodają jeszcze, ze z dogmatem zawsze tak jest:
      wystarczy uznać jeden, maleńki i nie można się od tego uwolnić - dać palec, a
      wciągnie całą rękę - cala logika się gdzieś ulatnia i wszechświat pruje się jak
      stary sweter.
      7. Dlatego właśnie należy zmuszać do milczenia ogniem i mieczem lub na inne
      sposoby rożnych niedowiarków i wszelkich mądrali.
      8. A co do Boga i Jego Rodziny, lepiej nie stawiać pytań, bo inaczej nie
      ruszymy z miejsca.
      9. Wiec Bóg Ojciec rzekł: "Ludzie są zepsuci z natury, serca ich są
      zatwardziałe, myśli są jak sadza, a czyny haniebne, widok ich męczy me oczy".
      10. Aniołowie, słysząc to nadbiegli, wychylając wdzięczne główki z balkonów
      niebieskich, zaczęli ćwierkać i wybuchać radosnym śmiechem.
      11. Wiedzieli, że gdy Stwórca tak mówi, to zawsze zaraz potem jest coś
      śmiesznego do zobaczenia na dole: potop, deszcz z ognia i siarki, trzęsienie
      Ziemi.
      12. No, po prostu jakaś rozrywka. A oni mieli rzadko okazje do zabawy tam w
      górze.
      13. Oprócz, oczywiście, śpiewania hymnów pochwalnych na cześć Stwórcy.
      14. Tym razem przeliczyli się, bo Bóg zdecydował:
      15. "Wyślę im jednego z nas, by cierpiał, by go męczyli i by swą śmiercią
      odkupił ich grzechy.
      16. Czyż to nie dobry pomysł?"
      17. Aniołowie popatrzyli po sobie i burknęli: "Eeee!..."
      18. Ale Bóg powiedziawszy to powiedział: "Rzekłem".
      19. I dorzucił: "Musze ze sobą porozmawiać. Możecie odejść".
      20. Aniołowie odlecieli każdy w swoja stronę i Bóg zostali sami.
      * * *
      1. Bóg rzekł do siebie: "Jeden z nas zejdzie do ludzi, by cierpieć i zostać
      skazanym na śmierć, gdyż takie jest moje przeznaczenie.
      2. Teraz musimy zdecydować, który się poświęci.
      3. Co do mnie, nie narzucając Wam mego zdania, uważam, że powinien to być Bóg
      stworzony na podobieństwo człowieka, młody, piękny i podobający się
      kobietom. „Jaka jest wiara żon taka i wiara mężów".
      4. Duch Święty dodał: "Też tak uważam".
      5. Syn stwierdził: "Przecież kobiety lubią gołębie".
      6. Duch Święty odparł: "Gołębica przybita do wrót stodoły - to niepoważne!".
      7. Ojciec: "Będzie tak, jak jest napisane w Księdze A Księga mówi: „Bóg wyśle
      swego jedynego Syna, Mesjasza, by odkupił grzechy Świata".
      8. Syn: "Tak napisano w Księdze? Nigdy tego nie czytałem!".
      9. Ojciec: "Z chwila, gdy zaświtała mi idea, iż ma to być napisane w Księdze,
      słowa te były napisane od momentu powstania Księgi".
      10. Syn: "Ach, tak ...
      11. Ojciec: "Z chwila, gdy to postanowiłem wszyscy prorocy od zawsze mówili o
      tym, a ich przemowy były pełne zapowiedzi nadejścia mego Syna.
      12. Oczywiście, trzeba trochę czytać miedzy wierszami, ale gdzież byłyby ich
      zasługi, gdyby przygotowywać za nich całą robotę".
      13. I dodał: "A zresztą, wiesz to tak samo dobrze jak Ja. Bo jesteś Mną
      Przestań więc mendzić, bo dostaniesz w papę".
      14. Syn westchnął i przestał mendzić.
      ***

      • Gość: Palnick Re: Geneza poświęcenia syna na krzyżu 2 :) IP: *.stenaline.com 13.04.04, 03:22

        1. Syn: "Czy mogę wybrać mą mękę?".
        2. Ojciec: "Jest napisane, ze będziesz ukrzyżowany".
        3. Syn: "Wiedziałem o tym, ale nigdy nie zaszkodzi potargować się W końcu Twoja
        boska pamięć nie jest już taka, jak była".
        4. I dodał: "To bardzo boli być ukrzyżowanym?".
        5. Ojciec: "Eeee tam, przesada. Nie musisz o tym myśleć To i tak nie nastąpi
        zaraz, masz kilka dobrych lat przed sobą".
        6. Syn: "Nie omieszkam z nich skorzystać! Już widzę, jak to się stanie: schodzę
        na ziemię w glorii, na złotym tronie wysadzanym kosztownościami, ubrany w
        purpurę, z wisiorkami z diamentów i rubinów... Albo nie, włożę raczej tę szatę
        z naturalnego jedwabiu z okrągłym dekoltem ukazującą ramiona i przybraną w
        szmaragdy i w pióra z nienarodzonych aniołków. Co prawda jest z zeszłego roku,
        ale gdyby ją zebrać w pasie i nieco skróciæ, może robić
        wrażenie Jak sadzisz, Ojcze?".
        7. Ojciec: "No cóż, hmmm... Niezupełnie tak to sobie wyobrażałem".
        8. I dodał: "Myślałem, że będzie lepiej, gdy staniesz się człowiekiem i gdy to
        przejdzie normalną droga. Rozumiesz, co chce powiedzieć?".
        9. Syn: "Chcesz powiedzieć, ze mam się urodzić tak, jak rodzą się ludzie, we
        krwi, śluzie i moczu, w zapachu parujących wnętrzności i przy pomocy położnej z
        brudnymi paznokciami?"
        10. Ojciec: "Tak właśnie".
        11. Syn: "I będę musiał pozostać sam dziewięć miesięcy w ciemności?".
        12. Ojciec: "Otóż to takiego?".
        13. Syn: "I będę musiał być jednym z wielu plemników męskiego śmiertelnika
        chorującym na chorobę morska w kołyszących się jądrach, i będę wstrzyknięty do
        wnętrzności kobiety, i będę musiał płynąć z całych sił by dopłynąć pierwszy?".
        14. Ojciec: "Nie. Tu mam dla ciebie niespodziankę".
        15. Syn: "Jaką?".
        16. Ojciec: "Mit byłby nieco zbyt suchy bez szczypty cudu. Nie będziesz wiec
        poczęty".
        17. Syn: "No, proszę. Cóż wiec będę?".
        18. Ojciec: "Będziesz wcielony".
        19. Syn: "To znaczy wrośnięty jak paznokieć?".
        20. Ojciec: "Nie kpij sobie, to poważne To jest dogmat. Dogmat Wcielenia".
        21. Syn: "Jeden dogmat więcej, jeden dogmat mniej!" I dodał: "A kto go
        wypełni?"
        22. Ojciec wskazał na Ducha Świętego: "On" I dorzucił: "To on złoży ciebie w
        łonie dziewicy, którą
        właśnie zauważyłem i która dzięki temu została zauważona od samego początku
        wieczności".
        23. Syn: "Dziewicy? Jak będę mógł stamtąd wyjść?!"
        24. Ojciec: "To już twoja sprawa. Nie mogę wszystkiego robić za ciebie".
        25. I dodał: "Idź już! Już czas!".
        26. W tej samej chwili Syn skurczył się do wielkości nasienia ludzkiego, Duch
        Święty porwał go i
        poleciał w stronę Ziemi, a anioł Pański Gabriel torował mu drogę, dmąc w trąby
        anielskie!
        27. Ojciec zawołał jeszcze: "No idź, mój Mały! Staraj się jak możesz! I nie
        zapominaj, że to
        specjalna misja. Chce być jedynym Bogiem na całej ziemi - żeby tylko mnie znali
        i tylko mnie czcili".
        28. I w tym momencie Syn ujrzał błyszczący wśród nocy neon z napisem: "Bóg,
        Ojciec, Syn i S-ka, jedyny prawdziwy Bóg". I pomyślał: "Do licha! Cóż za
        trust!" i podniosło go to na duchu.

        • Gość: gaucho STOSY KŁAMSTW O INKWIZYCJI IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.04, 03:33
          www.datapolis.pl/grzes/inkw_rz.htm
          • Gość: Palnick O INKWIZYCJI IP: *.stenaline.com 13.04.04, 10:39
            „Dyrektywy dla inkwizytorów”
            są zaczerpnięte z Directorium Inquisitorum, opublikowane w Rzymie w
            październiku 1584 roku z polecenia Kardynałów Generalnej Inkwizycji; dedykowane
            papieżowi Grzegorzowi XIII; z wersji angielskiej tłumaczonej przez J.P.
            Callendera, ‘Illustrations of Popery, Nowy Jork 1838.
            Umieszczone jako Appendix 1, w książce „Rome and the Bible”, David W.Cloud,
            published by Way of Life Literature, Bethel Baptist Print Ministry, Canada.

            “Ze względu na konieczność zbawienia wszyscy wierzący w Chrystusa są poddanymi
            rzymskiego Pontifa, który nosi dwa miecze i sądzi wszystkich, nie będąc
            sądzonym przez kogokolwiek. Oznajmiamy, mówimy, definiujemy i ogłaszamy, że
            poddanie się rzymskiemu Pontifowi jest konieczne do zbawienia.”

            „Heretykiem jest ten, który nie wierzy w to, czego naucza hierarchia rzymska.
            Heretyk zasługuje na bóle ognia. Zgodnie z ewangelią, kanonami, prawem cywilnym
            i zwyczajami, heretyk musi zostać spalony.’

            „ Heretykiem jest ten, kto odstępuje od któregokolwiek artykułu wiary.”

            „Spowiednicy nie mogą udzielać rozgrzeszenia tym, którzy przechowują księgi
            uważane za potępione. Ten, kto pisze książki zawierające herezję zostanie
            uznany za heretyka. Ten, kto przechowuje zakazane książki, zostanie uznany za
            sprzymierzeńca heretyków.”

            „Ten, kto grzebie zwłoki ludzi, którzy byli ekskomunikowani, bądź tych, którzy
            ich przyjmowali, bronili albo byli ich zwolennikami, nie otrzyma rozgrzeszenia
            dopóki nie wykopie zwłok, a miejsce to zostanie pozbawione zwyczajowej
            nietykalności grobu.”

            „Heretyk może zostać oskarżony i potępiony po śmierci.”

            „Po śmierci heretyka jego majątek zostanie zajęty.”

            „Samo podejrzenie o herezję wystarczy, aby wymagano oczyszczenia się z
            podejrzeń”
            (Oczyszczenie z oskarżeń bądź podejrzeń polegało na złożeniu przysięgi”; uw.
            moja)
    • Gość: Palnick CZY PUSTY GRÓB JEST FAKTEM HISTORYCZNYM ? IP: *.stenaline.com 13.04.04, 03:36

      Rozważania nad pustym grobem Jezusa do tej pory snuło niewielu ludzi. Dla
      wierzących zastanawianie się nad „historycznością” pustego grobu czy
      anatomicznymi szczegółami zmartwychwstania byłoby profanacją i grzechem, dla
      niewierzących takie rozważania byłyby podobne do rozważań o tym w jaki sposób
      święty Mikołaj z workiem pełnym prezentów wchodzi do domu przez komin. Dlatego
      można powiedzieć, że jest to temat jeszcze dziewiczy.

      Kwestia pierwsza: Czy pusty grób Jezusa jest faktem historycznym, czy został
      wymyślony?

      Zwolennicy drugiego rozwiązania mają jeden ważny argument – o pustym grobie
      Jezusa nie wspomina się ani słowem we wczesnym nauczaniu apostolskim, w
      szczególności w listach Pawła i uczniów Jezusa (Jakuba, Piotra, Judy Tadeusza)
      oraz w relacjach z wczesnej katechezy zawartych w Dziejach Apostolskich. Pusty
      grób pojawia się dopiero w napisanych później ewangeliach. Zwolennicy tej tezy
      powołują się przede wszystkim na słynne wyznanie wiary z pierwszego listu Pawła
      do Koryntian:

      1 Kor 15, 3-7

      Przekazałem wam na początku to, co przejąłem: że Chrystus umarł - zgodnie z
      Pismem - za nasze grzechy, że został pogrzebany, że zmartwychwstał trzeciego
      dnia, zgodnie z Pismem: i że ukazał się Kefasowi, a potem Dwunastu, później
      zjawił się więcej niż pięciuset braciom równocześnie; większość z nich żyje
      dotąd, niektórzy zaś pomarli. Potem ukazał się Jakubowi, później wszystkim
      apostołom.

      Paweł nie wspomina tu ani słowem o pustym grobie Jezusa. Otóż śmiem twierdzić,
      że ten argument przemawia nie na rzecz wymyślenia pustego grobu „pod”
      zmartwychwstanie, ale wręcz przeciwnie – na rzecz wyprowadzenia rzekomego
      zmartwychwstania Jezusa z faktu pustego grobu. Proszę sobie wyobrazić taką
      sytuację: pan Y chce skłonić grono swoich słuchaczy do uwierzenia w pewien mało
      prawdopodobny fakt. Ten fakt jest taki – pan X, mieszkający na co dzień w
      Koziej Wólce, pewnego dnia był podejmowany z honorami w Warszawie. Jakich
      argumentów używa pan Y? Mówi tak: Pan X owego dnia spotkał się w Warszawie z
      prezydentem RP, spotkał się tam również z premierem, marszałkami sejmu i
      senatu, i jeszcze z prezesem NBP, ponadto pokazał się w Warszawie na przyjęciu
      z udziałem ponad 500 osób, później spotkał się z wszystkimi członkami rządu. Do
      tych argumentów dorzuca jeszcze jeden: Owego dnia pan X nie był obecny w Koziej
      Wólce. Argument żałosny. Słuchacze mogliby powiedzieć: To co, że owego dnia pan
      X nie był obecny w Koziej Wólce, to jeszcze nie świadczy o tym, że był w tym
      czasie podejmowany z honorami w Warszawie. Podobnie mogliby powiedzieć
      czytelnicy listu Pawła: To co, że w niedzielę rano grób Jezusa był pusty, to
      jeszcze nie świadczy o tym, że Jezus zmartwychwstał.

      Milczenie, powiem więcej: wstydliwe milczenie, na temat pustego grobu Jezusa w
      nauczaniu apostolskim (podkreślam: w nauczaniu) jest bardzo wymowne. Co innego
      szczegółowe relacje, jakimi (przynajmniej w odniesieniu do ostatnich dni życia
      Jezusa) są ewangelie. I tu mamy pełną zgodność – wszystkie ewangelie podają, że
      w niedzielę rano niewiasty pragnące namaścić ciało Jezusa zastają pusty grób.
      Dalej mamy do czynienia prawie wyłącznie ze sprzecznościami odnośnie rzekomych
      objawień zmartwychwstałego Jezusa. Ta zgodność ewangeliczna jest już drugim
      argumentem na rzecz „historyczności” pustego grobu.

      Argument trzeci – logika wydarzeń. Jezus zmarł w piątek ok. godziny 15. Zmrok
      zapadł ok. godz. 18. O zmroku rozpoczął się szabat. Nasz chrześcijański zakaz
      pracy w niedzielę w porównaniu z żydowskim zakazem pracy w sobotę to jest małe
      piwo. Żydzi w tym czasie prawie że nie mogli nawet palcem w bucie kiwnąć. A
      zatem w czasie tych 3 godzin trzeba było pójść do Piłata, poprosić go o wydanie
      ciała Jezusa, zdjąć je z krzyża, kupić płótna, owinąć w nie ciało i złożyć do
      grobu, wejście do grobu zagrodzić głazem. Na namaszczanie i balsamowanie ciała
      nie było już czasu. Szabat kończył się w sobotę o zmroku. Wtedy już można było
      pracować, ale skoro ciało Jezusa i tak musiało leżeć w grobie nie namaszczone
      od 24 godzin, to trudno spodziewać się by niewiasty zajęły się tą czynnością w
      nocy. Poczekały do świtu. Wniosek: Niewiasty musiały iść w niedzielę rano
      namaścić ciało Jezusa. Teraz proszę wyobrazić sobie taką sytuację – idą,
      balsamują ciało, wracają. Byłoby zmartwychwstanie? Nie!!!
      • douglasmclloyd Re: CZY PUSTY GRÓB JEST FAKTEM HISTORYCZNYM ? 13.04.04, 05:37
        Gość portalu: Palnick napisał(a):

        > Paweł nie wspomina tu ani słowem o pustym grobie Jezusa.

        Widocznie nie widział potrzeby.
        • Gość: Palnick Jezus umierał na krzyżu bo TatkoJehowa tak chciał IP: *.stenaline.com 13.04.04, 14:12
          To się nazywa dzieciobójstwo albo może w tym przypadku częściowe samobójstwo.
          Z pewnością zaś jest to okrutne i głupie a do tego grzeszne.
          Czyż dobry bóg zrobić coś takiego by mógł?
          Chyba, że był to spektakl pod publiczkę. Joszua został odpowiednio wcześnie
          zdjęty z krzyża i upozorował tzw. zmartwychwstanie.
          Nooo - wtedy tatko Jehowa i jego synalek to jajcarze co się zowie!



          To się nazywa dzieciobójstwo albo może w tym przypadku częściowe samobójstwo.
          Z pewnością zaś jest to okrutne i głupie a do tego grzeszne.
          Czyż dobry bóg zrobić coś takiego by mógł?
          Chyba, że był to spektakl pod publiczkę. Joszua został odpowiednio wcześnie
          zdjęty z krzyża i upozorował tzw. zmartwychwstanie.
          Nooo - wtedy tatko Jehowa i jego synalek to jajcarze co się zowie!

          • homosovieticus Czy wolno mi wierzyć w to co chcę nie czyniąc zła? 13.04.04, 14:15
            Co Cię opętało?
            • Gość: Palnick Re: Czy wolno mi wierzyć w to co chcę nie czyniąc IP: *.stenaline.com 13.04.04, 14:25
              homosovieticus napisał:

              > Co Cię opętało?
              ------------
              A nic - wróciłem z Pasji Gibsona :))))

              Oczywiście wierzyć można w co się chce!
              Zła czynić nie należy. Co jest złem to ty Maryjanku wiesz równie dobrze jak
              ja ;)
              Złem jest np. to co robi luter Jerzy z Bielska - wciska każdemu na chama swoje
              urojenia biblijno-religianckie.
              Złem jest powołanie misyjne KK, bo to jest to samo co robi Jerzy.
              To mnie drażni.
              Pozdr.
              P.
              • homosovieticus Re: Czy wolno mi wierzyć w to co chcę nie czyniąc 13.04.04, 14:45
                Gość portalu: Palnick napisał(a):

                > homosovieticus napisał:
                >
                > > Co Cię opętało?
                > ------------
                > A nic - wróciłem z Pasji Gibsona :))))
                >
                > Oczywiście wierzyć można w co się chce!
                > Zła czynić nie należy. Co jest złem to ty Maryjanku wiesz równie dobrze jak
                > ja ;)
                > Złem jest np. to co robi luter Jerzy z Bielska - wciska każdemu na chama
                swoje
                > urojenia biblijno-religianckie.
                > Złem jest powołanie misyjne KK, bo to jest to samo co robi Jerzy.
                > To mnie drażni.
                > Pozdr.
                > P.
                Pewnie z katarsis byłeś i gumę "winter" żułeś?
                • Gość: up Re: Czy wolno mi wierzyć w to co chcę nie czyniąc IP: *.stenaline.com 19.04.04, 17:23
    • _agnostyk Pasja Mela Gibsona jest filmem robiacym kase 13.04.04, 04:10
      I to sie liczy. Mel trafil w dziesiatke w zapotrzebowanie spoleczne pewnych
      kregow na doze sado-masochizmu. Jak napisalem ten film to cysta pornografia ale
      tego zboczonego gatunku. Ci co wysylaja dziatwe na ten pokaz okrucienstwa
      wpadaja w panike jak mlodzian zobaczy kawalek dorodnej pupy. Ale moze cos z
      rego wyjdzie dobrego. Bo ja sobie nie wyobrazam teraz by dewoci smieli sie
      uskarzac na erotyke. Wolnomysliciele beda teraz mogli tym sado-masochistom
      przypomniec "Pasje".
    • douglasmclloyd Re: Pasja Mela Gibsona jest filmem idiotycznym :) 13.04.04, 05:33
      Gość portalu: Palnick napisał(a):


      > Zastanówcie się jeszcze nad tym, czy on rzeczywiście musiał wskazywać
      > pocałunkiem Joszuę, który ponoć był tak znany jak Lepper w Polsce dzisiaj.

      Pokazywali go w dzienniku? A może Rzymianie mieli zdjęcie? ;))))
      • Gość: Palnick Re: Pasja Mela Gibsona jest filmem idiotycznym :) IP: *.stenaline.com 13.04.04, 08:31
        douglasmclloyd napisał:

        > Gość portalu: Palnick napisał(a):
        >
        >
        > > Zastanówcie się jeszcze nad tym, czy on rzeczywiście musiał wskazywać
        > > pocałunkiem Joszuę, który ponoć był tak znany jak Lepper w Polsce dzisiaj.
        >
        > Pokazywali go w dzienniku? A może Rzymianie mieli zdjęcie? ;))))
        -----------------
        Zaprzeczasz, że wszędzie gdzie się pojawił publicznie otaczały go tłumy?
        Zwłaszcza w schyłkowej fazie kariery.
        • douglasmclloyd Re: Pasja Mela Gibsona jest filmem idiotycznym :) 13.04.04, 15:45
          Gość portalu: Palnick napisał(a):

          > douglasmclloyd napisał:
          >
          > > Gość portalu: Palnick napisał(a):
          > >
          > >
          > > > Zastanówcie się jeszcze nad tym, czy on rzeczywiście musiał wskazywać
          >
          > > > pocałunkiem Joszuę, który ponoć był tak znany jak Lepper w Polsce dzi
          > siaj.

          > > Pokazywali go w dzienniku? A może Rzymianie mieli zdjęcie? ;))))

          > -----------------
          > Zaprzeczasz, że wszędzie gdzie się pojawił publicznie otaczały go tłumy?

          Te same tłumy przyszły go aresztować?

          > Zwłaszcza w schyłkowej fazie kariery.
    • lucyferja Re: Pasja Mela Gibsona jest filmem idiotycznym :) 13.04.04, 14:51
      Gość portalu: Palnick ta masza racje witam w klubie!!! napisał(a):

      > Jeżeli jej przesłaniem miałoby być obarczenie kogokolwiek (Judasza,
      > wszystkich Żydów, Piłata, Impreium Rzymskiego) winą za śmierć tej postaci.
      >
      > Poświęcenie Chrystusa było początkiem chrześcijaństwa. Judasz powinien być
      > świętym razem z Piłatem i wszystkimi Żydami, którzy uczestniczyli w tamtych
      > wydarzeniach. (Piłat jest świętym kościoła Koptyjskiego)
      >
      > Czgo chcą dziwacy czepiający się losu Jezusa?
      > Przecież sam zwyrodniały bóg biblijny postanowił zabić go aby przebłagać
      > samego siebie za grzech chęci poznania dobra i zła przez stworzone na swoje
      > podobieństwo istoty (Adam i Ewa). Na dokładkę Jezus stanowił 1/3 samego boga,
      > więc dla przebłagania siebie za własną nieudolność postanowił on zabić część
      > siebie samego? To jest całkowicie bez najmniejszego sensu!
      > Czy wy tego nie widzicie?
      > Co mają do tego Żydzi, Rzymianie, Judasz, rabi Joszua (zwany Jezusem - o ile
      > istniał taki jak przedstawia go św.Paweł)?
      >
      > Bez Judasza, Piłata, Żydów nic by nie wypełniło proroctw! Ten święty człowiek
      > (Judasz), tak skandalicznie opluwany przez chrześcijan jest ojcem ich
      > basniowego oczadzenia ;)
      > Zastanówcie się jeszcze nad tym, czy on rzeczywiście musiał wskazywać
      > pocałunkiem Joszuę, który ponoć był tak znany jak Lepper w Polsce dzisiaj.Kto
      > by za coś takiego chciał dawać srebrniki :)
      > Wszystko co zwiazane jest z chrześcijaństwem na kilometr trąciniewyobrażalnym
      > idiotyzmem.
      > Jedynym plusem (w porównaniu do pozostałych 2 monoteizmów pustynnych) jest
      > wplecenie w tę bajkę o rabi Joszua, paru elementów filozofii Greckiej i
      > otarcie się o Buddyzm. Trudno nie zgodzić się z Wolterem, który uważał, że:
      >
      > "Prawdziwe dzieje Jezusa to prawdopodobnie dzieje sprawiedliwego człowieka,
      > który potępił grzechy faryzeuszów i którego faryzeusze skazali na śmierć.
      > Potem zrobiono zeń proroka, a po trzech stuleciach - Boga: oto jak działa
      > ludzki rozum."
      >
      > Biblia to najsprytniej wykorzystany baśniowy bełkot w historii ludzkości dla
      > miliardowych korzyści autorów manipulacji.
      >
      > Co do epatowania okrucieństwem, Mel Gibson - zwolennik Lefebre'a, zanakomicie
      > wpisuje się w tradycję chrześcijańską. Nie wgłębiając się w szczegóły, czy
      > nie dziwi iż symbolem chrześcijaństwa są okrwawione zwłoki na krzyżu, które
      > podsuwa się pod nos dzieciom już w wieku przedszkolnym? Czy to nie okrutne?
      > Dlaczego nie wybrano na znak marketingowy KK, Miriam z dzieciątkiem u piersi?
      > Chyba dlatego, że dla chrześcijanina widok okrwawionych zwłok jest miły a
      > matka karmiąca dzieco odsłoniętą piersią to pornografia ;)))
      >
      > Pozdr.
      > P.
      >
      >
      • Gość: Palnick Re: Pasja Mela Gibsona jest filmem idiotycznym :) IP: *.stenaline.com 20.04.04, 19:31
        lucyferja napisała:

        > Ta masza racje witam w klubie!!!
        ----------------
        :)))))))))))))))))
        • Gość: homo Re: Pasja Mela Gibsona jest filmem idiotycznym :) IP: *.gdynia.mm.pl 20.04.04, 19:49
          Pewnie dlatego, że najwiecej sprzeciwu u idiotow forumowych budzi.
    • Gość: Jo Niezupełnie "Pasja"... IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 13.04.04, 16:33
      Masz rację, Palnick, ale to nie "Pasja" jest filmem idiotycznym, tylko
      założenia mitologii chrześcijańskiej są nielogiczne i pokręcone - co zresztą
      znakomicie swoim postem wykazałeś. Pozdrowienia :)
      • Gość: Palnick Re: Niezupełnie "Pasja"... IP: *.stenaline.com 14.04.04, 01:03
        Gość portalu: Jo napisał(a):

        > Masz rację, Palnick, ale to nie "Pasja" jest filmem idiotycznym, tylko
        > założenia mitologii chrześcijańskiej są nielogiczne i pokręcone - co zresztą
        > znakomicie swoim postem wykazałeś. Pozdrowienia :)
        ----------------
        Zgoda. To właśnie pokręcenie scenariusza ma taki zgubny wpływ na tę Gibsonową
        ramotę.
        Pozdr.
        P.
    • Gość: pierdzacyseriami Re: Palnick jest osobnikiem idiotycznym IP: *.utaonline.at 14.04.04, 18:35
      to chyba widac.
      • Gość: Palnick Re: Palnick jest osobnikiem. IP: *.stenaline.com 16.04.04, 19:35
        To nie jest Twój nick kreaturo z Austrii :)
        • Gość: f Re: Palnick jest osobnikiem. IP: *.tarnobrzeg.sdi.tpnet.pl 23.04.04, 17:16
          Który jest fanem Hitlera!Wiele <myśli> przepisał z kultowej książki Mein Kampf!
    • Gość: Palnick Re: Pasja Mela Gibsona jest filmem idiotycznym :) IP: *.stenaline.com 16.04.04, 19:34
      Nie to co Żywot Briana :)
    • basia.basia do douglasamclloyda:) 19.04.04, 17:52
      Sprawiłeś mi nie lada uciechę swoimi postami:)
      Dziekuję bardzo:)
      • douglasmclloyd Re: do douglasamclloyda:) 21.04.04, 03:57
        basia.basia napisała:

        > Sprawiłeś mi nie lada uciechę swoimi postami:)
        > Dziekuję bardzo:)

        Proszę bardzo.
    • l_zaraza_l Re: Pasja wg !_ZARAZY_! 20.04.04, 00:14
      Pasje zobaczylam dopiero kilka dni temu. Do tej pory tylko o tym filmie
      czytalam. Dziwilo mnie, ze Mel Gibson zrobil film o Zydach... antysemicki...

      Czlowiek, w towarzystwie ktorego ogladalam film, juz w jego polowie krzyczal,
      ze nie nawidzi Zydow:)))

      A moim zdaniem to wcale nie jest film o Zydach czy nawet o Jezusie.
      Sadze, ze Gibson wybral poprostu historie, ktora znaja prawie wszyscy.
      Historie o tym, ze ktos ze swymi pogladami moze byc niewygodny. O pasji
      niszeczenia "niewygodnych" ludzi i "nieslusznych" idei. I o tym, ze nie mozna
      ich zniszczyc, bo odrodza sie, z martwych wstana silniejsze, potezniejsze...
      dopoki pozostanie, choc jeden prawdziwie w nie wierzacy.

      To troszke tak, jakby mowic, ze Walczne Serce to film o Szkotach.

      * !_ZARAZA_!




      • Gość: Emily I PO CO TE AGONALNE PASJE WOKOL PASJI? IP: *.dc.dc.cox.net 20.04.04, 01:38
        Widze, ze dyskusja na ten temat nie ustaje i ciagle jest goraca. Uwazam ja za
        zbedna, a moze nawet szkodliwa. Ludzie maja tak skonstruowane mozgi, ze
        odczuwaja potrzebe jakiejs wiary, ktorej formy, barwy, wymiary sa jak wiadomo
        rozne. Dla wiekszosci POlakow religia katolicka jest ta wiara i skoro oni
        wierza, to znaczy ze jest im potrzebna, bowiem ci, ktorym ona nie pasowala do
        umyslo-duszy od niej odeszli. Mysle, ze nie ma dzis sensu wymyslanie na KK i
        wypominanie mu historycznych krzywd, bo cala ludzka historia i praktycznie
        wszystkie religie sa przesiakniete krwia. Mysle, lepszym rozwiazaniem jest
        podnoszenie poziomu wyksztalcenia i swiadomosci Polakow, zeby mogli osiagnac
        autonomie od narzuconej im tradycja religii i dokonywac wlasnych wyborow
        duchowych. To samo tyczy muzulmanow, zydow i wyznawcow innych religii.
        pozdrawiam dyskutantow ze spokojem
        • basia.basia Re: I PO CO TE AGONALNE PASJE WOKOL PASJI? 20.04.04, 01:53
          Gość portalu: Emily napisał(a):

          > Widze, ze dyskusja na ten temat nie ustaje i ciagle jest goraca. Uwazam ja za
          > zbedna, a moze nawet szkodliwa. Ludzie maja tak skonstruowane mozgi, ze
          > odczuwaja potrzebe jakiejs wiary, ktorej formy, barwy, wymiary sa jak wiadomo
          > rozne.

          Ani zbędna, ani szkodliwa. Jest bardzo pouczająca,
          zaświadcza o tym, że nie jesteśmy od jednej sztancy.
          Zaświadcza o tym, że się ludzie jeszcze potrafią do
          czegoś zapalić, czymś przejąć. Jeżeli nawet film
          ten nie jest arcydziełem (a nie jest) to mało kogo
          pozostawia obojętnym i prowokuje do wyrażenia jakiejś
          opinii. Rzadko się zdarza coś co aż tak porusza.
          Mogą to być również emocje negatywne. Ale są i chce
          się ludziom dyskutować!
          Nie przypominam sobie podobnie gorących sporów
          na temat jakiegokolwiek filmu.
          • Gość: Emily Re: I PO CO TE AGONALNE PASJE WOKOL PASJI? IP: *.proxy.aol.com 20.04.04, 02:08
            religie zawsze wzbudzaly i nadal zbudzaja wielkie pasje.
            • Gość: Palnick Wszak to Bóg jest największym antysemitą :) IP: *.stenaline.com 20.04.04, 11:50
              Lubuje się w bestialskim mordowaniu narodu wybranego jako grupy, że wspomnę
              tylko Sodomę i Gomorę oraz Potop. Jeżeli wszystko co dzieje się na Ziemi to
              jego scenariusz - odpowiada również za zburzenie Świątyni w Jerozolimie i jatki
              przeprowadzone przez Rzymian wśród Żydów, wieki pogromów żydowskich i holocauat
              w czasie II wojny.Uwielbia też dręczyć pojedyńczych Żydów jak Abrahama i Hioba.
              Jest niezrównanym sado-masochistą bo wcielił część siebie w ciało
              przedstawiciela znienawidzonego narodu a potem zdecydował o jego (Jezusa)
              śmierci na krzyżu.
              Mają rację Żydzi twierdząc, że są bożym narodem wybranym! Wybrał ich do
              katowania i zabijania ot co :)

      • Gość: Palnick Re: Pasja wg !_ZARAZY_! IP: *.stenaline.com 20.04.04, 08:36
        To jest znamienne:
        -------------------
        Arab dystrybutorem Pasji we Francji !

        KATOLICKA AGENCJA INFORMACYJNA 02-03-2004, ostatnia aktualizacja 02-03-2004
        16:55

        We Francji znalazł się wreszcie producent gotowy dystrybuować najnowszy film
        Mela Gibsona "Pasja". Jest nim tunezyjski producent filmowy, Tarak Ben Ammar.

        W rozmowie, nadanej 1 marca przez francuską telewizję TF1 poinformował, że
        dystrybucję "Pasji" zaproponował mu osobiście Gibson. Film wejdzie na ekrany
        kin francuskich prawdopodobnie w okresie Wielkanocy.

        Film nie jest ani rasistowski, ani antysemicki, powiedział Ben Ammar. Jego
        zdaniem, wokół filmu "zmontowano intrygę według scenariusza, który nie jest
        scenariuszem tego filmu". Dystrybucję "Pasji" tunezyjski producent uważa za
        swój obowiązek, ponieważ - jak oświadczył - wyrósł "w poszanowaniu trzech
        wielkich religii monoteistycznych".

        Zdaniem Ben Ammara, "Pasja" jest filmem o "ludzkim okrucieństwie",
        zrealizowanym "przeciwko wszelkim integryzmom i tłumom". W realistyczny
        sposób pokazuje barbarzyństwo Rzymian i cierpienie człowieka w tamtych
        czasach. Film tak mu się spodobał, że zapragnął "ten jeden raz" z producenta
        zamienić się w dystrybutora.

        • l_zaraza_l Re: Pasja wg !_ZARAZY_! 21.04.04, 12:06
          :)
          No wlasnie :)

          !_ZARAZA_!



          Gość portalu: Palnick napisał(a):

          > To jest znamienne:
          > -------------------
          > Arab dystrybutorem Pasji we Francji !
          >
          > KATOLICKA AGENCJA INFORMACYJNA 02-03-2004, ostatnia aktualizacja 02-03-2004
          > 16:55
          >
          > We Francji znalazł się wreszcie producent gotowy dystrybuować najnowszy film
          > Mela Gibsona "Pasja". Jest nim tunezyjski producent filmowy, Tarak Ben Ammar.
          >
          > W rozmowie, nadanej 1 marca przez francuską telewizję TF1 poinformował, że
          > dystrybucję "Pasji" zaproponował mu osobiście Gibson. Film wejdzie na ekrany
          > kin francuskich prawdopodobnie w okresie Wielkanocy.
          >
          > Film nie jest ani rasistowski, ani antysemicki, powiedział Ben Ammar. Jego
          > zdaniem, wokół filmu "zmontowano intrygę według scenariusza, który nie jest
          > scenariuszem tego filmu". Dystrybucję "Pasji" tunezyjski producent uważa za
          > swój obowiązek, ponieważ - jak oświadczył - wyrósł "w poszanowaniu trzech
          > wielkich religii monoteistycznych".
          >
          > Zdaniem Ben Ammara, "Pasja" jest filmem o "ludzkim okrucieństwie",
          > zrealizowanym "przeciwko wszelkim integryzmom i tłumom". W realistyczny
          > sposób pokazuje barbarzyństwo Rzymian i cierpienie człowieka w tamtych
          > czasach. Film tak mu się spodobał, że zapragnął "ten jeden raz" z producenta
          > zamienić się w dystrybutora.
          >
          • Gość: Palnick Co mówi trójca ??? :) IP: *.stenaline.com 23.04.04, 17:12
            James Joyce: Nie można być równocześnie dorosłym człowiekiem i chrześcijaninem.

            Józef Piłsudski: Religia jest dla ludzi bez rozumu.

            Ksiądz Józef Tischner: Jeszcze nie widziałem nikogo, kto stracił wiarę
            czytając Marksa, za to widzę wielu, którzy stracili ją przez kontakt z księżmi
    • Gość: Palnick Pasja Mela Gibsona - podstawowe nieporozumienie :) IP: *.stenaline.com 20.04.04, 08:27
      Polega ono moim zdaniem na tym, że w dyskusji nad tą produkcją adwersarze
      zapominają, że rozmawiają o wytworze wyobraźni Gibsona, z wszelkimi tego
      konsekwencjami. Nie jest to prawdziwa historia Jezusa - nikt takiej nie zna :)

      Film ten nie jest ewangeliczny - to osobista wizja Gibsona i swoista wariacja
      na temat.

      Film ten jest równie dobrze antyrzymski, antysemicki i antychrześcijański -
      zależy co widz chciałby w nim widzieć :)

      Film ten, odbierany przez widza na zasadzie: "ależ on cierpiał, to straszne że
      tak to wyglądało!" wystawia mu niską ocenę z inteligencji i wiedzy.
      Podobnie śmieszna byłaby reakcja po obejrzeniu "Czterech pancernych i psa" w
      rodzaju: "Ależ mieliśmy wspaniały, ogromny udział w wojnie - to niesamowite, że
      tak to wyglądało" :)

      Pozdr.
      P.
      • Gość: go Posłuchajmy jeszcze raz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.04, 13:35
        okiem.boo.pl/okiem/index2.html?bog/inkwizycja.htm&3
        • Gość: go Re: Posłuchajmy jeszcze raz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.04, 13:38
          sory pomyliłem link


          www.thepassionofthechrist.com/splash.htm
          • ja_aska Re: Posłuchajmy jeszcze raz 20.04.04, 14:49
            Zydzi zabijali przez ukamienowanie a rzymianie przez ukrzyżowanie. Wdg
            przekazów nie był to taki jak dzisiaj krzyż czylko coś bardziej
            przypominającego literę T.
            Ewangelie to takie bajki braci Grimm tylko bardziej tendencyjne.
            • Gość: Palnick Cztery opinie. IP: *.stenaline.com 21.04.04, 23:03

              1. O filmie:

              Ten film nie ma akcji a jego przesłanie można przekazać w jednym zdaniu:
              "Patrzcie, On tak cierpiał że musicie w niego uwierzyć"

              2. Jeszcze o filmie:

              " Film "Pasja" ma zapewniona kase. Obrazy niekonczacych tortur i meki na pewno
              podnieci zmysly szczegolnie tych o sado-masochistycznej naturze. Powinien
              znaleźć się na półce z innymi "utworami" SM "


              3. Żyd o Jezusie:

              “Bezrobotny włóczęga, wichrzyciel i kłamca udający proroka...
              Jezus, w moich oczach był zdrajcą mojego narodu a co gorsza także religii i
              przestępcą (złamał panujące wtedy w Izraelu prawo)”

              4. Papież o Jezusie:

              "Patrzcie, co bajka o Jezusie Chrystusie dla nas zrobiła". Papież Leon X

      • Gość: Emily Re: Pasja Mela Gibsona - podstawowe nieporozumien IP: *.dc.dc.cox.net 21.04.04, 02:15
        Bardzo sluszna uwaga, Palnicku. Problem z tym, ze religie i obrazy religijne
        jednak rozniecaja w ludziach wielkie pasje. Wolalabym, zeby ludzie uzywali
        pasji w lozku, a religie traktowali jako intymne, osobiste, duchowe przezycia.
        Inny problem w tym, ze religie patriarchalne tradycyjnie byly i sa przypisane
        do wladzy, wiec nic dziwnego, ze poslugiwaly sie ogniem, mieczem, krzyzem,
        batogiem. A z cytatem wielkiego Adasia (tego od Pani Zosi;)))) trudno
        dyskutowac, choc znam osobiscie kilku madrych i szlachetnych ksiezy. Nie
        wszyscy sa tacy, jak ich opisuje wielki Adas.
        pozdrowienia
        • Gość: Palnick Do Emily... IP: *.stenaline.com 22.04.04, 01:00
          Emily, jak sądzę zgodzisz się z tym co piszę niżej :)
          Wiara w baśniowe postaci i nieweryfikowalne obietnice " życia wiecznego" jest
          atrakcyjna dla większości ludzi - dlatego jej ulegają.
          Zapominają jednak o czymś tak oczywistym jak to, że wbrew pozorom człowiek jest
          jednak nieśmiertelny zarówno fizycznie jak i emocjonalnie. Jest tak bez udziału
          nadprzyrodzonych bóstw.
          Nasze ciała "gnijąc", stają się częścią ekosystemu, częścią Wszechświata
          przechodzą w stan nieożywionej materii, co jak wiesz jest stanem przejściowym.
          Nie wszystek jednak umierasz bo geny przekazane potomstwu stanowią o twojej
          nieśmiertelności wśród materii ożywionej.
          Co do twoich myśli, przekonań to również one pozostają po tobie wśród żywych.
          Kultywują je, nawet tylko częściowo, twoje dzieci. Pozostajesz w sercach i
          umysłach swoich bliskich. A przekazywanie swojej wiedzy innym jest sprawdzonym
          sposobem na nieśmiertelność.
          Świadomość trwałej jedności ze Wszechświatem może być źródłem spokoju i radości
          nie mniejszym niż wiara w dogmaty podsuwane wiernym przez systemy religijne. Co
          więcej człowiek który tak myśli jest bardziej wrażliwy na dbałość o Ziemię i
          naturalne środowisko.
          Pozdr.
          P.
          • Gość: Emily Do Palnicka IP: *.dc.dc.cox.net 22.04.04, 02:22
            Alez Palnicku, jak najbardziej z tym sie zgadzam, bo mysle podobnie. Nie mniej
            zdaje sobie sprawe z tego, ze wiedza genetyczno-memalno-ekologiczna nie byla
            dostepna ludziom, ktorzy zyli przed nami i nadal jest raczej abstrakcja dla
            wiekszosci wspolczesnych, bo jak wiesz, ludzi z wyzszym wyksztalceniem w PL
            jest tylko ok 10%. I ci pozostali wyobrazaja sobie wiecznosc w sposob
            tradycyjny, taki jaki proponowaly religie. Dlatego uwazam, ze walka z religia
            jest walka z wiatrakami, ona jest niepotrzebna i odnosi skutki odwrotne od
            zamierzonych. W umyslach ludzi wyksztalconych wyobrazenie swietosci-wiecznosci
            ewoluuje, natomiast ludzie niewyksztalceni trzymaja sie tradycji, bo ona
            zapewnia spokoj duszy. Mysle, ze przede wszystkim trzeba robic wszystko, zeby
            podniesc poziom wyksztalcenia Polakow (i nie tylko ich) - reszta (np.
            tolerancja) przyjdzie sama.
            Pozdrawiam serdecznie, calkiem memalnie zreszta;))
            E
    • Gość: Jerzy Jerzy: Jezus umarł z powodu moich grzechów IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 21.04.04, 23:49
      Palnicku, jeszcze to nie dotarło do ciebie, że Jezus umarł z powodu moich
      grzechów? Być może są współcześnie ludzie, którzy powiedzą to samo.
      Pan Jezus mógł wezwać na pomoc legiony aniołów, którzy zdmuchnęliby Rzymian jak
      kurz, jednak teo nie uczynił.
      Wiesz dlaczego?
      Bo chciał zbawić takiego grzesznika jak ja.

      Na tym proponuje zakończenie śledztwa, kto jest winien śmierci Jezusa.
      • Gość: Palnick Jezus umarł z powodu twoich grzechów? A dowody? IP: *.stenaline.com 22.04.04, 08:21

        Gość portalu: Jerzy napisał(a):

        > W związku ze śledztwem szukania winnych odnośnie smierci Jezusa oświadczam,
        > że Jezus umarł z powodu moich grzechów.
        > Jerzy
        -------------
        Jerzy samo przyznanie sie do winy nie wystarczy.
        Czasem do zbrodni przyznają się osobnicy niepoczytalni - karanie takich byłoby
        okrucieństwem podobnym do zwyrodnienia twojego Jehowy :)
        Proszę o twarde dowody!
        (Ciekawe czym tak strasznie nagrzeszyłeś ? ), że Jehowa musiał sam siebie
        ukrzyżować :)
        Palnick

    • Gość: Palnick Re: Pasja Mela Gibsona - recenzja forumowicza. IP: *.stenaline.com 22.04.04, 14:35


      www.forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=11253455

      • ja_aska Re: Pasja Mela Gibsona - recenzja forumowicza. 23.04.04, 19:03
        Ja byłam grzeczna i za moje na pewno nie. A jak za twoje jerzy to powinieneś
        mieć wyrzuty sumienia.
        • Gość: Palnick Re: Pasja Mela Gibsona - recenzja forumowicza. IP: *.stenaline.com 24.04.04, 00:41
          ja_aska napisała:

          > Ja byłam grzeczna i za moje na pewno nie. A jak za twoje jerzy to powinieneś
          > mieć wyrzuty sumienia.
          -------------
          Szkopuł w tym, że Jerzy nie ma sumienia.
          Cały aż kipi wiarą :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka