haen2010
12.12.10, 06:24
Nie ulega dla mnie wątpliwości, że embargo komisji Tuska-Millera na udokumentowane fakty z katastrofy smoleńskiej (zapisy czarnych skrzynek, nagrania z telefonu satelitarnego, etc) ma jeden, podstawowy cel - utrzymać słabnący PiS aż do wyborow. Żeby potem zdechlaka łatwo znokautować.
Ale PiS się jednak posypał. Ten PJN, skazany na klęskę, jednak rośnie w siłę i zaczyna przejmować struktury regionalne. W katolickiej części Polski robi się niemożliwy tłok. Aż cztery partie aspirują do poparcia przez kościelne ambony. Jednoczesnie rośnie rozczarowanie makiawelizmem rządów Tuska i jego ekipy, traktują społeczeństwo jak zbiór pospolitych przygłupów, którym każdy bajer można wcisnąć. Ostatni popis demagogii ws zniesienia subwencji dla partii był wprost bezczelny. Również samorządowe wybory pokazały słabnącą siłę oddziaływania platformy Tuska, Schetyny, Gowina, Pitery, Halickiego i im podobnych, zawodowych ściemniaczy. Zestaw się przegadał, znudził ludzi nicniemówieniem.
Reasumując: Należy się spodziewać wcześniejszych wyborów wiosennych. Jak do tego doprowadzą, to całkiem inna historia. I czy Bronek się zgodzi rozwiązać sejm przed terminem?