witek.bis
14.12.10, 21:47
"Te osoby przeżyły ogromną traumę i aż trudno sobie wyobrazić, jak z taką traumą można dalej żyć".
Widać można, pani poseł, skoro pani Kochanowska nie dokonała samospalenia na grobie swojego męża. Widać można, jak wskazuje przykład miliardów ludzi, którzy tracą swoich bliskich. Trauma pani Kochanowskiej nie jest ani trochę większa od traumy żony malarza, który spadł z drabiny. Ogromna większość wdów i sierot po ofiarach katastrofy smoleńskiej zachowuje się najzupełniej normalnie i nie żąda jakichś dożywotnich przywilejów i jakiegoś specjalnego traktowania. A polityczna akcja, którą prowadzą niektóre smoleńskie wdowy, jest po prostu obrzydliwa.