Dodaj do ulubionych

Pan jest łobuzem, śląskim łobuzem! - Kaczyński ma

29.12.10, 12:05
chyba przechlapane wybory na Sląsku

Wszystko zaczęło od Zbigniewa Girzyńskiego (PiS), który z trybuny sejmowej wytknął Platformie Obywatelskiej, że na Śląsku utworzyła koalicję z Ruchem Autonomii Śląska. Girzyński nie omieszkał dodać, że RAŚ chce poluźnienia związków tego regionu z władzą centralną. (...) Tomczykiewicz wypalił: Nic nie rozumiesz, baranie!Jarosław Kaczyński (...) - Co to za słownictwo? Kto jest baranem? - wypytywał Kaczyński.
Tomczykiewicz wskazał wtedy na Girzyńskiego powtarzając: - Ten kolega jest baranem!
Na to prezes PiS rzucił do szefa klubu PO: Pan jest łobuzem, śląskim łobuzem!- Przekażę to na Śląsku - uciął Tomczykiewicz.
Obserwuj wątek
    • marta.von.zpalacu Re: Pan jest łobuzem, śląskim łobuzem! - Kaczyńsk 29.12.10, 12:25
      Kaczor jeste raz potwierdzil, ze jest specjalistom od niszczenia. Tom jedna wypowiedziom pozbawil PiC ladny kawalek tortu.
    • para-lela Re: Pan jest łobuzem, śląskim łobuzem! - Kaczyńsk 29.12.10, 12:35
      za toTomczykiewicz wyzywajacy innego posła od baranów to kulturka wasza i PO, a zresztą o czym gadać z takimi zaślepionymi .......
      • venus99 Re: Pan jest łobuzem, śląskim łobuzem! - Kaczyńsk 29.12.10, 12:43
        to nie ma nic wspólnego z kulturą,to przecież stwierdzenie faktu z dziedziny zoologii.
        • wujaszek_joe Re: Pan jest łobuzem, śląskim łobuzem! - Kaczyńsk 29.12.10, 13:02
          popierasz wyzywanie się w sejmie od baranów?
          Tomczykiewicz powinien za to przeprosić.
          Jakiś link by się przydał
          • venus99 Re: Pan jest łobuzem, śląskim łobuzem! - Kaczyńsk 29.12.10, 13:19
            traktuję to jako stwierdzenie faktu a nie epitet.Tomczykiewicz dostosował swoją wypowiedź do języka wolskiego uzywanego powszechnie przez członków i sympatyków PiS.
            • wujaszek_joe Re: Pan jest łobuzem, śląskim łobuzem! - Kaczyńsk 29.12.10, 13:50
              A gdyby Kaczyński tak się wyraził?
              • nieslusznie.zabanowany.kon Re: Pan jest łobuzem, śląskim łobuzem! - Kaczyńsk 29.12.10, 16:15
                Nie znoszę pis z całego serca, ale tu się zgadzam. Tomczykiewicz powinien przeprosić.
              • venus99 Re: Pan jest łobuzem, śląskim łobuzem! - Kaczyńsk 30.12.10, 15:05
                to powinien to udowodnić.ja osobiście uważam,że w kontekście licznych dokonań słowo baran nie oddaje całości jego sukcesów.nie należy umniejszać osiągnięć prezia.
    • marek.zegarek Re: Pan jest łobuzem, śląskim łobuzem! - Kaczyńsk 29.12.10, 12:37
      I bardzo dobrze powiedział temu Tomczykiewiczowi, cudakowi o plastusiowatowej gębieI.
    • haen2010 Na Śląsku tylko? 29.12.10, 12:41
      PiS po rozwałce jest partyjką parafialną. I to pod warunkiem, że parafią rządzi katabas od papieża Tadeusza I.
    • pamdirac Jakoś mi się nie widzi ten RAŚ. 29.12.10, 12:50
      Wciąż obawiam się, że pod spodem kryje się jednak "Deutschland, Deutschland über alles".
      • lumpior Rydzyk i mohery kochaja Kaczora. 29.12.10, 13:01
        Ale czy to wystarczy do wladzy,IVRP?
        • pamdirac Wystarczy albo i nie. 29.12.10, 13:05
          Wyborcy zdecydują. Ale to nie grozi secesją.
      • ta Re: Jakoś mi się nie widzi ten RAŚ. 29.12.10, 13:22
        pamdirac napisał:

        > Wciąż obawiam się, że pod spodem kryje się jednak "Deutschland, Deutschland übe
        > r alles".

        Folgujesz bardzo prymitywnym stereotypom.
        Baranem cię nie nazwę, ale aż kusi odesłać do historii, której nie znasz, niestety, powtarzasz głupstwa i obrażasz Ślązaków.
        • pamdirac Re: Jakoś mi się nie widzi ten RAŚ. 29.12.10, 13:25
          Odeślij. Ale wskaż ten kawałek, który powie mi jednoznacznie, że tak nie jest. Szanuję odrębność Ślązaków i ich kulturę, ale obawiam się takich ruchów.
          • ta Re: Jakoś mi się nie widzi ten RAŚ. 29.12.10, 13:35
            Śmieszny jesteś :) NIC na Śląsku nie może być JEDNOZNACZNE :)
            Nie znasz Śląska, ale rzucać takie oszczercze, brudne pomówienia łatwo.
            Masz kłopoty z sięgnięciem do podręczników? Poproś dobrego bibliotekarza, wspomoże cię.

            Znam Ślązaków b. długo, wychowywałam się wśród nich, w sercu czarnego Śląska, choć rodowitą Ślązaczką nie jestem. Tutaj, gdzie łupiono ludzi i ziemię bez litości i profity wywożono do stolicy, gdzie oddychało się sadzą i patrzyło na zjadane krzywicą pokolenia dzieci chowanych pod zadymionym niebem.
            Pokochałam tę ziemię i tych ludzi, szanuję głęboko i wzdrygam się z obrzydzeniem na takie, jak twoje insynuacje.
            Przeczytaj książkę Kutza "Piąta strona świata", poszerzysz horyzonty i zaliczysz kawałek b. dobrej literatury.
            Pozdrawiam z żalem, ale bez zawziętości. Wiem ile złego zrobiła propaganda...
            • pamdirac Re: Jakoś mi się nie widzi ten RAŚ. 29.12.10, 13:53
              Krzyczysz, a ja przez to nabieram jeszcze większych wątpliwości. Komusza polityka była taka a nie inna, wobec wszystkich i nie ma powodu byśmy za nią winili siebie nawzajem. Lepiej zachować te energię na pozbycie się farbowanych lisów tej proweniencji. Niestety, podejście Kutza vel. Kuca mi nie odpowiada i mu nie ufam. Dlatego pytam, czym jest ta niejednoznaczność i czy, jako Polak, nie powinienem się obawiać cichego "Deutschland, Deutschland über alles" na Śląsku.
          • trevik A mi sie cos innego nie widzi 29.12.10, 17:50
            Gdy widze takie komentarze jak Twoj, to tym bardziej mam ochotę poprzeć Gorzelika. Nikt nie będzie ludziom na Śląsku kajdan zakładał, bo cierpii na jakieś fobie, że sam przez ich wolność coś straci. Wystarczy, że robili to komuniści. I jeszcze jedno: nie w każdym miejscu w Polsce działanie komunistów wyglądało to tak samo.

            Na Śląsk została sprowadzona z zewnątrz po wojnie ogromna ilość ludzi, tylko po to, aby "rozmiękczyć" śląskość. Tylko w Bieszczadach była taka akcja, tyle, że dziś już każdy dzieciak w szkole wie, co to były przesiedlenia związane z akcją Wisła a o programowym rozcieńczaniu Śląska się nie mówi ciągle nic.
            Gwara podhalańska przetrwała w pięknym stanie, za użycie gwary Śląskiej np. w szkole trzeba było się liczyć z wzywaniem rodziców.
            I tak dalej...

            T.

            PS: Kutz mówi do Ślązaków i tych, którzy Śląsk rozumieją. Jeśli Śląska nie rozumiesz, to Kutza nie słuchaj.
            • pamdirac Re: A mi sie cos innego nie widzi 30.12.10, 10:47
              To dziwne, bo ja z dzieciństwa pamiętam świętowaną w całej Polsce Barbórkę, piosenkę o Karliku z "pyrlikiem stalowym", której uczono mnie w przedszkolu, na początku lat 80-tych i opowieści o tym, że na Śląsku mówi się inaczej i mieszka w familokach. W tym samym czasie gdy, jako dzieciak zainteresowany historią, wspomniałem o 17 września i Lwowie, naraziłem rodziców na nieprzyjemności.
              • trevik Re: A mi sie cos innego nie widzi 30.12.10, 11:17
                > familokach. W tym samym czasie gdy, jako dzieciak zainteresowany historią, wsp
                > omniałem o 17 września i Lwowie

                No tak.. najlepiej przypomniec o 17 Wrzesnia. Jasne kolego, ze 17 Wrzesnia byl tematem zabronionym, ale nie o tym pisze.

                Napisalem o postrzeganiu przez komunistow Slaska jako V kolumny, ty jednak nie "czaisz bazy", bo sie z tym utozsamiasz i sam go tak postrzegasz, wiec i w takim rozumowaniu nie dostrzegasz niczego niestosownego.

                Twoje wypowiedzi w tym watku sa skandaliczne - na Slasku taka postawa jak twoja wnerwia i nie dziw sie, jak takiego jak ty Slazacy nazwą tępym gorolem,

                T.
                • pamdirac Re: A mi sie cos innego nie widzi 30.12.10, 11:29
                  Chwileczkę, chwileczkę. Najpierw opowiedziałeś historię o tępieniu śląskiego dialektu, o którego istnieniu mówiono mi już w przedszkolu. Teraz nagle opowiadasz mi o bliżej nieokreślonym traktowaniu Śląska jako V kolumny. Nie dziw się, że nie czaję i racz wytłumaczyć mi dlaczego nie muszę się bać niemieckich zakusów na te tereny, zamiast się niepotrzebnie pienić.

                  O 17 września wspomniałem jedynie po to by pokazać, że nie był to jeszcze czas, w którym podobne wyskoki ignorowano.

                  Ziejąc słusznym gniewem nie przekonasz mnie na pewno, a chyba na tym ci zależy jeśli jakakolwiek autonomia miałaby się stać faktem. No chyba, że liczysz na inne metody "uniezależnienia".
                  • trevik Re: A mi sie cos innego nie widzi 30.12.10, 12:17
                    > Chwileczkę, chwileczkę. Najpierw opowiedziałeś historię o tępieniu śląskiego di
                    > alektu, o którego istnieniu mówiono mi już w przedszkolu.

                    Fakt ujednolicania społeczeństwa i tępienia "niewłaściwej" kultury w tym lokalnych języków był w komunizmie na porządku dziennym - chcesz z tym dyskutować? Śląską gwarę tępiono zajadle, bo to tyczyło dużej grupy obywateli, mniejsze gwary zostawiono bo liczono, że same padną.
                    Myślałem, że tym faktom przeczą na tym forum tylko jakieś tornsony a tu taka niespodzianka.

                    > z mi o bliżej nieokreślonym traktowaniu Śląska jako V kolumny.

                    Sam posuwasz tu głupoty o secescji Śląska albo innych Anschlussach używając do tego niemieckich zwrotów, aby zachować "właściwą" dramaturgię ( antagonizującą a chamską ) a potem gadasz "nieokreślone traktowanie Śląska jako V kolumny". Czy jesteś ślepy nawet na własne słowa?

                    > racz wytłumaczyć mi dlaczego nie muszę się bać niemieckich zakusów
                    > na te tereny, zamiast się niepotrzebnie pienić.

                    Bo nie ma niemieckich zakusów na ten teren ani woli odłączenia Śląska od Polski na Śląsku. Oba postulaty są nierealne i posługiwanie się nimi aby ograniczyć działanie człowieka, który dąży do kasowej i samorządowej autonomii regionalnej jest zwykłym chamstwem.

                    Gdy ja napisałbym, żeby uważać na Kaczyńskiego, bo to grozi wprowadzeniem w Polsce nazizmu byłbym takim samym oszołomem jak Ty ze Śląskiem i swoimi obawami - elementy wspólne retoryki Kaczyńskiego i Hitlera ( zresztą Hitlera z prawie każdym doktrynalnym politykiem) można przecież bez większego problemu znaleźć,

                    T.
                    • pamdirac Re: A mi sie cos innego nie widzi 30.12.10, 12:32
                      > Fakt ujednolicania społeczeństwa i tępienia "niewłaściwej" kultury w tym lokaln
                      > ych języków był w komunizmie na porządku dziennym - chcesz z tym dyskutować? Śl
                      > ąską gwarę tępiono zajadle, bo to tyczyło dużej grupy obywateli, mniejsze gwary
                      > zostawiono bo liczono, że same padną.
                      > Myślałem, że tym faktom przeczą na tym forum tylko jakieś tornsony a tu taka ni
                      > espodzianka.

                      Komunizm tępił każde nieprawomyślnie, a śląskie nie było w tej mierze wyjątkiem. Jednakowoż dialekt (bo to znacznie więcej niż gwara) Śląski był mi w ograniczonym zakresie znany własnie ze szkoły. Innych w szkole nie poznałem.

                      > Sam posuwasz tu głupoty o secescji Śląska albo innych Anschlussach używając do
                      > tego niemieckich zwrotów, aby zachować "właściwą" dramaturgię ( antagonizującą
                      > a chamską ) a potem gadasz "nieokreślone traktowanie Śląska jako V kolumny". Cz
                      > y jesteś ślepy nawet na własne słowa?

                      I co, będziemy się przepychać kto większe głupoty gada? Ja naprawdę mam nadzieję, że "Drang nach Osten" to już teraz tylko głupota. Ale znam historię i znam Niemców i to każe mi jednak się tego obawiać. A ty mnie nie przekonałeś, że postawa Ślązaków nie powinna tego strachu powiększać.

                      > Bo nie ma niemieckich zakusów na ten teren ani woli odłączenia Śląska od Polski
                      > na Śląsku. Oba postulaty są nierealne i posługiwanie się nimi aby ograniczyć d
                      > ziałanie człowieka, który dąży do kasowej i samorządowej autonomii regionalnej
                      > jest zwykłym chamstwem.

                      Samo stwierdzenie, że ich nie ma, to niestety dla mnie za mało. Potrzebuję dowodów, że to faktycznie już równie zamierzchła przeszłość jak choćby Dymitriady.

                      > Gdy ja napisałbym, żeby uważać na Kaczyńskiego, bo to grozi wprowadzeniem w Pol
                      > sce nazizmu byłbym takim samym oszołomem jak Ty ze Śląskiem i swoimi obawami -
                      > elementy wspólne retoryki Kaczyńskiego i Hitlera ( zresztą Hitlera z prawie każ
                      > dym doktrynalnym politykiem) można przecież bez większego problemu znaleźć,

                      Napisz, a ja z pewnością spróbuję cię argumentami przekonać, że nie masz racji i nie musisz się obawiać takich analogii. O ile będziesz chciał słuchać. Bo ja ciebie chcę.
                      • ta Re: A mi sie cos innego nie widzi 30.12.10, 12:46
                        pamdirac napisał

                        > Samo stwierdzenie, że ich nie ma, to niestety dla mnie za mało. Potrzebuję dowo
                        > dów

                        Paradne ! :) Daj dowody na to, że Ślązacy chcą tego, co im iputujesz.
                        Fanzolisz i tyla.
                        • pamdirac Proszę 30.12.10, 13:05
                          1. Coraz częściej widzimy takie obrazki:

                          katowice.gazeta.pl/katowice/51,35027,7036057.html?i=1
                          2. Publikowane są artykuły o takich tytułach:

                          "Czy warto było łączyć się z Polską" - Nie szukaj treści. Zniknęła jak kamień w wodę.

                          2. Bardzo częste niemieckie flagi na samochodach ze śląskimi rejestracjami podczas MŚ w piłce.

                          Ty pewnie to zbagatelizujesz, ale ja jakoś za dobrze pamiętam jak to żywioł niemczyzny rozszalał się od jednego nawiedzonego malarza z piwiarni. Znam też niemieckie podsycanie lokalnych nacjonalizmów.
                          • trevik Re: Proszę 30.12.10, 13:19
                            > 1. Coraz częściej widzimy takie obrazki:
                            > rel="nofollow">katowice.gazeta.pl/katowice/51,35027,7036057.html?i=1

                            Co cię wzburzyło? Oberschlesien, huliganeria, czy łyse pały?
                            BTW mnie też huligani denerwują.

                            > 2. Bardzo częste niemieckie flagi na samochodach ze śląskimi rejestracjami podc
                            > zas MŚ w piłce.

                            Na Śląsku mieszkają też Niemcy.

                            > Ty pewnie to zbagatelizujesz, ale ja jakoś za dobrze pamiętam jak to żywioł nie
                            > mczyzny rozszalał się od jednego nawiedzonego malarza z piwiarni

                            Ten facet o ile wiem był Austriakiem.

                            T.
                            • pamdirac Re: Proszę 30.12.10, 13:45
                              Być może masz rację. Chciałbym w to wierzyć. Ale od takich łobuzerskich wyczynów już się raz zaczęło. No i był Austriakiem, ale to Niemców za sobą pociągnął.

                              Aż tak wielu Niemców mieszka na Śląsku?
                              • trevik Re: Proszę 30.12.10, 14:21
                                > Aż tak wielu Niemców mieszka na Śląsku?

                                Około 150tys. Jest się czego bać w 38 mln. kraju, nie?
                                Strach się bać, gdyby jakiś Austriak ich pociągnął za sobą. Obróciliby kraj w perzynę najdalej w 3 min.

                                Tym bardziej obawiam się Kaczyńskiego - ten ma więcej niż 150 tyś oszołomów za sobą gotowych oczywiście wprowadzić od razu nazizm,

                                T.
                                • pamdirac Re: Proszę 30.12.10, 14:37
                                  > Około 150tys. Jest się czego bać w 38 mln. kraju, nie?

                                  Ich samych nie, ale jako pretekst wystarczy.

                                  > Tym bardziej obawiam się Kaczyńskiego - ten ma więcej niż 150 tyś oszołomów za
                                  > sobą gotowych oczywiście wprowadzić od razu nazizm,

                                  Na czym właściwie miałby polegać ten "nazizm" Kaczyńskiego?
                                  • trevik Re: Proszę 30.12.10, 14:54
                                    > Ich samych nie, ale jako pretekst wystarczy.

                                    Komu?

                                    > Na czym właściwie miałby polegać ten "nazizm" Kaczyńskiego?

                                    Tępieniu elementów wystarczająco nie-polskich, aby nie mieścić się w definicji prawdziwego polaka. Zręszta taki jeden, który coś nagłaśniał o uważaniu na ludzi, którzy mieli dziadka w Wehrmachcie jest jego ciągle dobrym partyjnym kolegą - idąc tym rozumowaniem Ślązacy mają konkretne podstawy uważać, że Kaczyński wprowadziłby "Prawdziwie-polski" nazizm i prześladował grupy etniczne z obcym wpływem kulturowym o odmiennej historii,

                                    T.
                                    • ta Re: Proszę 30.12.10, 15:02
                                      Trevik :),
                                      twojego oponenta należałoby przegonić po śląskich hałdach, pokazać zniszczoną, sponiewieraną ziemię, familoki, w których do dzisiaj gnieżdżą się ludzie, umierający Bytom, komórki z gołębiami w Rudzie, Godulę... Posadzić przy gościnnym stole kajś tam i dać posłuchać opowieści ludzi stamtąd, historii ich rodzin. Tylko wtedy zrozumiałby, jakie baje tutaj pociska. A tak, to daremne... ( mimo wszystko gratuluję ci cierpliwości)
                                      • trevik No właśnie... 30.12.10, 15:09
                                        piszę, bo mam trochę czasu, albo robotę, która mnie tak drażni, że nie chce mi się jej robić. ;-)

                                        Staram się pisać w tonie lekko-satyczno-sarkastycznym ale trudno jakkolwiek trafić. Ale przynajmniej inni to czytaja i nie jest to jak widzę całkiem psu na budę.

                                        Mało kto spoza Śląska rozumie Śląsk. Na razie trzeba zmieniać świadomość i ratować Śląsk, póki jest jeszcze co. Na razie są pieniądze, ale te pieniądze muszą być inwestowane w rozwój i usuwanie tego, co zostało "w prezencie" po wcześniejszej dewastacji,

                                        T.
                                        • ta Re: No właśnie... 30.12.10, 15:39
                                          Wiesz, czasem tracę nadzieję, że uratować sie uda :(

                                          Wydaje się, że Śląsk jest dla reszty Polski "czarną dziurą" z której wywożono węgiel, a poza tym miejscem tajemniczym, nieznanym, dziwnym i strasznym z ludźmi mówiącymi dziwnym językiem. Jeśli ktoś jeszcze potrafi z pełną powagą, jak pamdirac, głosić takie, jak on "prawdy" o Śląsku, to pomyśl jakie spustoszenie w głowach poczyniła kilkudziedzięcioletnia propaganda.

                                          Napuszczanie reszty Polski na Śląsk przez np głoszenie jakoby wyjątkowo uprzywilejowanych warunków płacowych, jakoby wyjatkowo bogatego zaopatrzenia w siermiężnych czasach przeszłych powodowało ogromną niechęć rodaków i konfliktowało ludzi.
                                          Pamiętam, jak moja rodzina odwiedzając nas ze zdziwieniem zapoznawała się z sytuacją na Śląsku, bowiem sądziła, że przyjeżdża do ziemi mlekiem i miodem płynącej, a zastawała duszące powietrze, czarne tynki i taką samą bidę, jak wszędzie.
                                          Owszem, górnik dołowy mógł łatwiej i szybciej kupić malucha, czy telewizor, tylko do tej dziury w ziemi na kilka godzin dziennie bez gwarancji wyjazdu mało kto z Polski się kwapił...

                                          Ech, dużo by opowiadać... O wiecznie kaszlących zmizerowanych ludziach, którzy kalekami zostawali ok 50 roku życia z powodu rozedmy i pylicy płuc, o gruźlicy, która panoszyła się bez litości, o zmizerowanych dzieciach z krzywicą chowanych pod wiecznie zasnutym niebem, o smrodzie, który czuć było już koło Zawiercia, gdy wracało się znad morza.

                                          Na Śląsk się nie przyjeżdżało, bo i po co? Żeby wyjechać z depresją ? Nikogo nie obchodziło, w jakich warunkach żyją ludzie, którzy raz w roku pokazywani byli Polsce z piórkami na czapkach.

                                          Widział ktoś w Polsce ogromną hutę w pełni produkcji w CENTRUM miasta?
                                          Spust surówki można było obserwować w Chorzowie z ulicy.
                                          Ech...
                                          • trevik Re: No właśnie... 30.12.10, 15:58
                                            No niestety. Wielu sądzi, że komuna cały Śląsk pieściła i karmiła a to nie całkiem tak było.

                                            Najgorsze, że póki co choć region ciągnie jeszcze nieźle to słyszę o potrzebie "zrównoważonego rozwoju" i stuka mi po głowie, że znowu ktoś kombinuje komu pieniądze zabrać i wpakować swoim wyborcom w skansen i emerytury - Janosikowe udało się póki zażegnać śląskim miastom, sam nie wiem, jakim cudem, ale nic dane na wieki. Szansa i pieniądze na rozwój regionów były ogromne w latach '90 i ten czas stracono, nie ma co go dłużej tracić,

                                            T.

                                            PS: I tak się cieszę, że choć infrastrukturę drogową na Śląsku się dość przyzwoicie buduje.
                                    • pamdirac Re: Proszę 30.12.10, 16:11
                                      > Komu?

                                      Temu, który od dawna się pretekstami posługuje.

                                      upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/2/22/Mk_Stettin_Berliner_Tor.jpg
                                      pl.wikipedia.org/wiki/Niemcy_sudeccy
                                      pl.wikipedia.org/wiki/Prowokacja_gliwicka
                                      > Tępieniu elementów wystarczająco nie-polskich, aby nie mieścić się w definicji
                                      > prawdziwego polaka.

                                      Jakie tępienie? Jakieś obozy koncentracyjne? Gdy mówię o "Drang nach Osten" domagacie się bojówek, a teraz takie słowa?
                                      • trevik Re: Proszę 30.12.10, 16:46
                                        > Temu, który od dawna się pretekstami posługuje.

                                        Na takie dictum mam tylko jedna rade: idz lepiej do piwnicy zrobić zapasy, załóż chełm i czekaj Niemcow z Ruskimi i skończ pisać głupoty po forach.

                                        > Jakie tępienie? Jakieś obozy koncentracyjne? Gdy mówię o "Drang nach Osten" do
                                        > magacie się bojówek, a teraz takie słowa?

                                        Teraz się możesz poczuć jak mniej-wiecej ja gdy czytam to, co Ty piszesz,

                                        T.
                                        • pamdirac Re: Proszę 30.12.10, 18:22
                                          Jeśli sąsiad dał ci rok temu po mordzie, to nie uważasz na niego, bo twój dziadek też kiedyś komuś dał po mordzie?
                                          • trevik A dał ci ktoś po mordzie na Śląsku? 30.12.10, 18:41
                                            Bo tak się zachowujesz, jakby ci ktoś dał...
                                            A może ktoś chce ci dać w mordę na Śląsku? Też nie? Ani Niemiec, ani żaden hanys? To dopiero....

                                            To skąd tak cały czas piszesz o dawaniu po mordzie, Drangach nach Osten, Anschlussach, zagrożeniu niemieckim i ze strony ziomkostw i innych takich? Wytłumacz mi to może.

                                            Ale tłumacz nie jak bolszewikowi który rozumie jednostki tylko jako składową kolektywu, czy narodu z "polityką historyczną" tylko jak indywidualiście który może patrzeć na grupy społeczne i narody pod kątem zagrożeń, ale nie będzie ich traktował historycznie, jeśli na to nie zasługują. Jeśli oczywiście tak potrafisz...

                                            T.
                          • scoutek Re: Proszę 30.12.10, 13:41
                            pamdirac napisał:

                            > 1. Coraz częściej widzimy takie obrazki:

                            tak tak

                            pamiętam straszenie UE, że przyjdą Niemcy i wykupią do dna wszystkie ziemie
                            oraz durne pytania kierowców taksówek w stolycy czy piszemy nazwy ulic w dwóch językach
                      • trevik Re: A mi sie cos innego nie widzi 30.12.10, 12:59
                        > I co, będziemy się przepychać kto większe głupoty gada? Ja naprawdę mam nadziej
                        > ę, że "Drang nach Osten" to już teraz tylko głupota.

                        Jako komentarz wystarczą Twoje fobie. Nie zamierzam nikogo przekonywać. Nikomu na Śląsku Twoje zdanie nie jest do niczego potrzebne, Twoje fobie też nikogo nie interesują.

                        Ważne aby do idei samorządności i autonomii przekonać nieprzekonanych na Śląsku - oni nie tyle obawiają się secesji a tego, że mogą zostać wykluczeni z kierowania swoim życiem w przypadku większej autonomii w regionie. Trzeba tych ludzi przekonać, że gardłowanie antagonizujące na Śląsku to margines bez możliwości uzyskania władzy - coś jak w Polsce Skinheadzi ( bo tak jest w rzeczywistości ).

                        Mam świadomośc, że na Śląsku ciągle jest wielu którzy za przyjezdnymi nie przepadają, ale to tyczy się pokolenia mającego styk z powojennym represjonowaniem Śląska - wtedy na Śląsk odbywał się masowy import do kierownictwa i administracji z innych regionów Polski ( Ślązaków trzymało się z dala od steru ).

                        > Samo stwierdzenie, że ich nie ma, to niestety dla mnie za mało.

                        Trudno kolego czasem udowodnić, że coś nie istnieje, znacznie łatwiej, że coś jednak ma miejsce. W związku z tym gdyby tak to Ciebie interesowało i chciałbyś podyskutować to łaskawie uzasadnij swoje fobie czymś racjonalnym. Jakieś bojówki, badania opinii... nie wiem - cokolwiek.

                        > Napisz, a ja z pewnością spróbuję cię argumentami przekonać, że nie masz racji

                        To masz na "dzień dobry": Kaczyński podobnie jak Hitler uważa, że jego naród jest gnojony a gnojącymi są czynniki narodowo obce. Jak chcesz referencji bo masz trudno to przełknąć to mogę zapodać w osobnym poscie. A ja mam fobię, że Kaczyński chce zaprowadzić w Polsce nazizm. Zaczynaj mnie przekonywać, że nie ma to miejsca,

                        T.
                        • pamdirac Re: A mi sie cos innego nie widzi 30.12.10, 13:40
                          Krótko mówiąc, nie dogadamy się, a szkoda. Pozostaje nam przepychanka.

                          > Mam świadomośc, że na Śląsku ciągle jest wielu którzy za przyjezdnymi nie przep
                          > adają, ale to tyczy się pokolenia mającego styk z powojennym represjonowaniem Ś
                          > ląska - wtedy na Śląsk odbywał się masowy import do kierownictwa i administracj
                          > i z innych regionów Polski ( Ślązaków trzymało się z dala od steru ).

                          A Jezus Chrystus to aby nie był ukrzyżowanym przez wstrętnych Polaków Ślązakiem? Bo tezy rzucasz zaiste kuriozalne. Śląsk nie był w komuszym planie wyjątkiem. Mało tego, sam fakt zgody na nakręcenie chociażby "Tryptyku Śląskiego" Kutza pokazuje, że Śląsk miał jednak w komunie miejsce szczególne.

                          > Trudno kolego czasem udowodnić, że coś nie istnieje, znacznie łatwiej, że coś j
                          > ednak ma miejsce. W związku z tym gdyby tak to Ciebie interesowało i chciałbyś
                          > podyskutować to łaskawie uzasadnij swoje fobie czymś racjonalnym. Jakieś bojówk
                          > i, badania opinii... nie wiem - cokolwiek.

                          Zgadza się, ale jednak polityka to szczególna dziedzina rządząca się prawem „si vis pacem, para bellum”. Trzeba dowodu, że ktoś już nie chce ci zrobić krzywdy jeśli ją zrobił, a nie dowodu że wciąż chce. Jednak jeśli istotnie chcesz o tym porozmawiać, to zgoda. W pierwszej połowie XX w. były tylko dwa krótkie momenty w których Niemcy nie myśleli o odzyskaniu „swoich terenów w Polsce”. Pierwszym z nich był bardzo krótki czas po „Wersalu”, w którym Republika Weimarska była zwyczajnie za słaba, po wstrząsie jakim była wojna, by takie choćby teoretyczne próby podjąć. Politykę tę jednak szybko zakończył Traktat z Locarno. Drugim był czas gdy Hitler próbował dogadać się z Polską by najpierw uderzyć na zachód. Sprawę wtedy zawalił Józef Beck, ale to już inna historia. Krótko mówiąc, Niemcy wyciszają "Drang nach Osten" tylko gdy nie mają dość sił lub gdy Polski potrzebują. A jak było w drugiej połowie wieku? Druga Wojna była już znacznie większym wstrząsem, a i Niemcy sporo za nią zapłacili (choć z pewnością za mało). Mimo to jednak Konrad Adenauer konsekwentnie nie uznawał nowych granic z Polską. Sytuację tę, na chwilę, poprawił Willy Brandt. Jednak jego polityka względem Polski jest dziś przez Niemców mocno krytykowana. Krótko mówiąc już skończył się czas słabości, powoli kończy się czas potrzeby współpracy, a nieśmiało przebąkują już o powrocie. Znam wielu Niemców. Z niektórymi się nawet przyjaźnię. I przez wiele lat do głowy by mi nie przyszło, że chcą tu wracać. Tyle, że ostatnio coraz częściej dostrzegam takie drobiazgi jak książki o wypędzeniach, kopie przedwojennych map itp. Być może to tylko moja fobia (daj Boże. Amen). A jeśli nie?

                          Trochę się rozpisałem, więc o Kaczyńskim w osobnym wątku. :)
                          • trevik Re: A mi sie cos innego nie widzi 30.12.10, 14:44
                            > Mało tego, sam fakt zgody na nakręcenie chociażby "Tryptyku Śląskiego" Kutza p
                            > okazuje, że Śląsk miał jednak w komunie miejsce szczególne.

                            A Laskowik mógł w Opolu wystawić kabaret, więc wyśmiewanie sytuacji i władzy miało w Polsce szczególne miejsce. Wznosisz się kolego na wyżyny sofistyki.

                            > Trzeba dowodu, że ktoś już nie chce ci zr
                            > obić krzywdy jeśli ją zrobił, a nie dowodu że wciąż chce.

                            I zgodnie z tym Ślązacy mieliby konkretne prawo domagać się uzasadnienia z Warszawy, że już nie będzie ich krzywdzić a nigdy na odwrót.

                            Jeśli uważasz, że Ślązacy zrobili komuś w Polsce krzywdę to ją przedstaw.
                            Ja mogę bez problemu przedstawić wiele sytuacji gdzie ludności Śląska zrobiono krzywdę.
                            Podpowiem ci kolego, że Ślązacy w Reichu hitlerowskim dostali solidnie po tyłku - za odmowę podpisania Volkslisty można było trafić do KL. Jak wcielano ich do Wehrmachtu do ladowano na front wschodni (dziś jak wiemy trafiają się sk*rwiele, którzy dokładają w tym wypadku od siebie "na ochotnika").

                            Potem przyszli "wyzwoliciele" z pepeszami i trzeba było się modlić, aby nie znaleźli nazwiska w jakimś przejętym niemieckim archiwum - wtedy dla odmiany można było trafić do łagra jeśli udało się przeżyć pierwszą falę "wyzwolenia".

                            Słowo "przepraszam" można było usłyszeć jeśli tyczyło Śląska (i bardziej między wierszami w ogólnym potępieniu Hitleryzmu) od rządów niemieckich. Za politykę na Śląsku zaraz po II wojnie ze strony polskiej jeszcze nikt nie przepraszał a tacy jak ty pewnie jeszcze uważają, że to Ślązacy mają kogoś przekonywać, że już krzywdy nie zrobią....

                            > Mimo to jednak Konrad Adenauer konsekwentni
                            > e nie uznawał nowych granic z Polską

                            I dziś nie brakuje ludzi w Polsce, którzy gdy tylko pomyślą jak Polskę odkrojono od wschodu to szlag ich trafia.

                            Jestem pewien, że gdyby repatrianci ze wschodu nie zostali uciszeni przez komunistów to i w Polsce miałbyś gardłujące ziomkostwa i polityków prawicy, którzy z jednej strony nie chcieliby tracić elektoratu i uznać głośno granicy a z drugiej nie robili żadnego ruchu aby sąsiadów na wschodzie drażnić. Zwróć uwagę, że problemu ziomkostw irytującego sąsiadów nie ma we wschodnich niemieckich landach a w zachodnic politycy gadają z ziomkostwami i kompletnie nic nie robią...

                            > Tyle, że ostatnio coraz częściej dostrzegam takie drobiazgi
                            > jak książki o wypędzeniach, kopie przedwojennych map itp. Być
                            > może to tylko mo
                            > ja fobia (daj Boże. Amen). A jeśli nie?

                            Z wypędzeniami i skonfiskowanymi bezprawnie majątkami (czyli nie ustalonymi w Jałcie i Poczdamie) trzeba się będzie kiedyś rozliczyć. Ze wszystkiego trzeba się rozliczyć po każdej stronie, bo ta historia tyczy ludzi, którzy żyją,

                            T.
                            • pamdirac Re: A mi sie cos innego nie widzi 30.12.10, 16:02
                              > A Laskowik mógł w Opolu wystawić kabaret, więc wyśmiewanie sytuacji i władzy mi
                              > ało w Polsce szczególne miejsce. Wznosisz się kolego na wyżyny sofistyki.

                              Mało fortunne porównanie. A ile znasz powstałych w PRL-u filmów np. o Kaszubach?

                              > I zgodnie z tym Ślązacy mieliby konkretne prawo domagać się uzasadnienia z Wars
                              > zawy, że już nie będzie ich krzywdzić a nigdy na odwrót.

                              Kolego, czytaj ze zrozumieniem. Anie przez chwilę nie winiłem Ślązaków. Mówiąc o krzywdzie mam na myśli Niemców. Temu chyba nie zaprzeczysz?

                              > I dziś nie brakuje ludzi w Polsce, którzy gdy tylko pomyślą jak Polskę odkrojon
                              > o od wschodu to szlag ich trafia.

                              Oszołomów nie brak nigdzie. Gorzej jeśli państwo wpuszcza tych oszołomów na salony. W Polsce nawet Kaczor tego nie zrobił. W Niemczech, sam wiesz.

                              > Jestem pewien, że gdyby repatrianci ze wschodu nie zostali uciszeni przez komun
                              > istów to i w Polsce miałbyś gardłujące ziomkostwa i polityków prawicy, którzy z
                              > jednej strony nie chcieliby tracić elektoratu i uznać głośno granicy a z drugi
                              > ej nie robili żadnego ruchu aby sąsiadów na wschodzie drażnić.

                              Gdyby babcia miała wąsy... Na razie mam coraz głośniej gardłujące ziomkostwa po zachodniej stronie. I długo będę żałował, że się kiedyś w spotkania z Niemcami z terenów zachodnich angażowałem wierząc, że to coś zmieni.

                              > Z wypędzeniami i skonfiskowanymi bezprawnie majątkami (czyli nie ustalonymi w J
                              > ałcie i Poczdamie) trzeba się będzie kiedyś rozliczyć. Ze wszystkiego trzeba si
                              > ę rozliczyć po każdej stronie, bo ta historia tyczy ludzi, którzy żyją,

                              Wątpię by się to kiedyś wydarzyło na sprawiedliwych warunkach. Za to powoli zaczyna być kartą przetargową Niemców.
                              • trevik Re: A mi sie cos innego nie widzi 30.12.10, 17:02
                                > Mało fortunne porównanie.

                                Dlaczego? W końcu odosobniony przypadek człowieka, który miał lepsze plecy i który nakręcił filmy o Śląsku.
                                Dorzuć jeszcze przykład paru słów Ziętka w gwarze na przemówieniach i tym samym "obalisz" argument, że gwara była tępiona.

                                O Kaszubach nie kręcono głośnych filmów, bo nie trafił się kaszubski Kutz - gdyby się trafił może byłyby i filmy.

                                > Kolego, czytaj ze zrozumieniem. Anie przez chwilę nie winiłem Ślązaków. Mówiąc
                                > o krzywdzie mam na myśli Niemców. Temu chyba nie zaprzeczysz?

                                Czytam, ale obawiasz się ciągle Ślązaków a nie Niemców. Już napisałem, że Niemców jest ca. 150 tys. (dane spisowe) i o Śląsku nie decydują ani tonu nie narzucają a Ty ciągle o tych Niemcach i Niemcach....

                                Z drugiej strony jako Ślązacy w ostatnim spisie zdeklarowało się więcej ludzi i to pomimo wielkiego oporu - rachmistrzów szkolono, aby odrzucać taką narodowość - podawałeś, że jesteś Niemcem i rachmistrz grzecznie pisał, podawałeś, że Ślązakiem i słuchałeś "kazania".
                                Odnoszę wrażenie, że ci Niemcy śląscy to taki wytrych, aby sobie pokrzyczeć. Bo nie o to chodzi...

                                > Oszołomów nie brak nigdzie.

                                Zaiste dziwne, że w ten sposób nie komentujesz sytuacji z ziomkostwami. Żalisz się za to, że nie chcą popuścic....

                                > Wątpię by się to kiedyś wydarzyło na sprawiedliwych warunkach. > Za to powoli zaczyna być kartą przetargową Niemców.

                                Gdzie? Tylko daruj sobie podawanie mi przykładów gardłujących oszołomów,

                                T.
                                • pamdirac Re: A mi sie cos innego nie widzi 30.12.10, 18:37
                                  > O Kaszubach nie kręcono głośnych filmów, bo nie trafił się kaszubski Kutz - gdy
                                  > by się trafił może byłyby i filmy.

                                  Ale to jednak śląskiemu Kutzowi nie zamknięto gęby.

                                  > Odnoszę wrażenie, że ci Niemcy śląscy to taki wytrych, aby sobie pokrzyczeć. Bo
                                  > nie o to chodzi...

                                  Wciąż mam nadzieję, że masz rację. Ale zbyt wiele wiem o "wrześniowych Niemcach".

                                  > Zaiste dziwne, że w ten sposób nie komentujesz sytuacji z ziomkostwami. Żalisz
                                  > się za to, że nie chcą popuścic....

                                  Z dwóch powodów. Po pierwsze w Niemczech te oszołomy są przyjmowane na rządowych salonach. A po drugie nie mam ochoty po raz kolejny myśleć, że "ten austriacki kapral to kabotyn".
                                  • trevik Re: A mi sie cos innego nie widzi 30.12.10, 19:39
                                    > Ale to jednak śląskiemu Kutzowi nie zamknięto gęby.

                                    Bo nie politykował (tym sobie pomagał) i miał wysoko postawionych kolegów (tym jemu pomagali). Nie wyglądało to jednak całkiem tak, że wychodził gość i kręcił o Śląsku co mu pasowało.

                                    > Po pierwsze w Niemczech te oszołomy są przyjmowane na
                                    > rządowych salonach.

                                    Na zasadzie: wysłuchać, wypić wspólnie herbatę i po ramieniu poklepać ze słowami "zrobimy co będzie możliwe".

                                    T.
                  • ta Re: A mi sie cos innego nie widzi 30.12.10, 12:27
                    pamdirac napisał:

                    > Chwileczkę, chwileczkę. Najpierw opowiedziałeś historię o tępieniu śląskiego di
                    > alektu, o którego istnieniu mówiono mi już w przedszkolu.

                    Na podstawie tego, że w przedszkolu dowiedziałeś się o istnieniu gwary śląskiej wysnuwasz wniosek, że gwara nie była tępiona ?
                    Zaiste, wiedzę o Śląsku masz szeroką ;) a i wnioski wysnuwasz na poziomie przdszkolaka.

                    Wspaniały , mądry chłopak z mojej klasy, tęga głowa, mało matury nie oblał z powodu wyjątkowo silnego akcentu śląskiego wyniesionego z rodzinnego domu. Wszyscy przyjaciele z klasy pomagali mu "wyczyścić" te "dziwne" tony, by się chłopakowi udało nie rozdrażnić na egzaminie polonistki :(

                    Presja była tak silna, że Ślązacy wstydzili się używania swojej mowy w urzędach, szpitalach i przy innych oficjalnych okazjach. Mnie biegła znajomość śląskiego pozwoliła wielokrotnie pomóc tym ludziom, ośmielić i pośredniczyć w komunikacji.
                    Ile razy rzucono mi "Niemrą" w twarz, gdy dowiadywano się, że jestem ze Śląska, nie wspomnę.

                    Śląsk jest ziemią obolałą, z ludźmi krzywdzonymi, ograbianymi i wykorzystywanymi do pracy w piekielnych warunkach. Śląsk był niszczony, eksploatowany bez litości przez Niemców i przez Polaków, ziemia to święta i ziemia to przeklęta, zniszczona, zryta, z tysiącami ton wdeptanej w nią sadzy i innych odpadów przemysłowych. Z zatruwanym wyziewami powietrzem, którym nie potrafili oddychać przyjezdni. Śląsk czarny, śmierdzący, okradany...
                    Pięknie pisze o tym Kutz, ale czytać trzeba ze zrozumieniem.

                    Pozdrawiam Trevika :)
                    • pamdirac Re: A mi sie cos innego nie widzi 30.12.10, 12:42
                      > Na podstawie tego, że w przedszkolu dowiedziałeś się o istnieniu gwary śląskiej
                      > wysnuwasz wniosek, że gwara nie była tępiona ?
                      > Zaiste, wiedzę o Śląsku masz szeroką ;) a i wnioski wysnuwasz na poziomie przds
                      > zkolaka.

                      A gdyby istotnie była, poznałbym ją w takiej instytucji?

                      > Wspaniały , mądry chłopak z mojej klasy, tęga głowa, mało matury nie oblał z po
                      > wodu wyjątkowo silnego akcentu śląskiego wyniesionego z rodzinnego domu. Wszysc
                      > y przyjaciele z klasy pomagali mu "wyczyścić" te "dziwne" tony, by się chłopako
                      > wi udało nie rozdrażnić na egzaminie polonistki :(

                      Czyli mieliście durną komuszą polonistkę. Skoro moje przedszkole to nie dowód na brak systemowego niszczenia śląskiego dialektu, to i twoja szkoła to słaby dowód na jego istnienie.

                      > Presja była tak silna, że Ślązacy wstydzili się używania swojej mowy w urzędach
                      > , szpitalach i przy innych oficjalnych okazjach. Mnie biegła znajomość śląskieg
                      > o pozwoliła wielokrotnie pomóc tym ludziom, ośmielić i pośredniczyć w komunikac
                      > ji.

                      Jak to wstydzili? Jeszcze wstydem nikt nikogo do rezygnacji z własnej tożsamości nie przekonał.

                      > Śląsk jest ziemią obolałą, z ludźmi krzywdzonymi, ograbianymi i wykorzystywanym
                      > i do pracy w piekielnych warunkach. Śląsk był niszczony, eksploatowany bez lito
                      > ści przez Niemców i przez Polaków, ziemia to święta i ziemia to przeklęta, znis
                      > zczona, zryta, z tysiącami ton wdeptanej w nią sadzy i innych odpadów przemysło
                      > wych. Z zatruwanym wyziewami powietrzem, którym nie potrafili oddychać przyjezd
                      > ni. Śląsk czarny, śmierdzący, okradany...
                      > Pięknie pisze o tym Kutz, ale czytać trzeba ze zrozumieniem.

                      A mnie wkurzała natarczywa polska martyrologia... Cieszy mnie jednak to, że przynajmniej stawiasz Niemców jako ciemiężycieli na równi z Polakami. Ja naprawdę szanuję waszą odrębność. Po prostu chcę by to była odrębność w ramach naszej wspólnej ojczyzny. A co do Kutza to niestety zdania zmienić nie potrafię.
                      • felinecaline Re: A mi sie cos innego nie widzi 30.12.10, 13:40
                        Bardzo mozliwe, ze bys ja poznal i to bolesnie.
                        Ja np do 4 klasy szkoly podstawowej mialam "Pania", ktora za powiedzenie slowa w klasie na lekcji, w szkole na przerwie a nawet ...jak od kogos uslyszala na ulicy , ze "napisze cos filokiem (wiecznym piorem) czy dokads pojedzie banka (tramwajem) walila bez opamietania drewniana linia po lapach, tzn po palcach, bo tam jest to najbolesniejsze.
                        I nie bylo to jedno symboliczne uderzenie "dla opamietania", ale cala seria, ekspediowana w prawdziwym amoku. Innym "lekiem" przeciwko uzywaniu gwary bylo wykrecanie ucha albo wyskubywanie kosmykow wlosow.
                        Ta dzielna 82 letnia wtedy kobieta nauczyla mnie kochac gware, mnie, ktora w szkole i w domu mowilam po polsku (rodzice byli naplywowymi "gorolami z malopolski i Mazowsza).
                        Gwara mowilam wylacznie z dzieciakami na podwworku (nie szkolnym, oczywista) i z ukochana Niania - Slazaczka.
                        Teraz z przyjemnoscia odnajduje w pamieci te mowe i czasami nawet uzywam na forum.
                        Nawoasem mowiac: przez 3 klasy podstawowki nie mialam przyjaciol - bo nie bita przez Pania bylam z Nia utozsamiana.
                  • scoutek Re: A mi sie cos innego nie widzi 30.12.10, 12:37
                    pamdirac napisał:
                    > Teraz nagle opowiadas
                    > z mi o bliżej nieokreślonym traktowaniu Śląska jako V kolumny.

                    a wiesz, że na Śląsku NIE WOLNO było uczyć się niemieckiego od wojny? widać władza komunistyczna bała się - jak Ty - Ślązaków
        • kum.z.antalowki Dla PiS: Kaszubi źli, Ślązacy źli. Mazurzy źli. 29.12.10, 13:31
          Ciekawe, kiedy się wezmą za obrażanie Górali
          • pamdirac Obrażaniu Goralenvolku sam przyklasnę. 29.12.10, 13:37
            • kum.z.antalowki Ty to możesz.. chodzi o tych, których głos znaczy 29.12.10, 15:15
              w PiS-owskim programie dzielenia Polaków i napuszczania ich na siebie.
              • pamdirac Jasne. To ten wstrętny PiS jest odpowiedzialny za 29.12.10, 15:22
                podziały. Ależ ten Michnik ma propagandową siłę.
                • kum.z.antalowki Re: Jasne.To ten wstrętny PiS jest odpowiedzialny 29.12.10, 16:08
                  Gratuluję. Trafnie to ująłeś. Ale jest pewien szczegół....

                  W sejmowej burlesce wystapiły trzy osoby:

                  pan poseł Zbigniew Girzyński
                  pan poseł Jarosław Kaczyński
                  pan poseł Tomasz Tomczykiewicz

                  A, przypominam, teksty leciały takie:

                  > Wszystko zaczęło od Zbigniewa Girzyńskiego (PiS), który z trybuny sejmowej
                  > wytknął Platformie Obywatelskiej, że na Śląsku utworzyła koalicję z Ruchem
                  > Autonomii Śląska. Girzyński nie omieszkał dodać, że RAŚ chce poluźnienia
                  > związków tego regionu z władzą centralną. (...)
                  > Tomczykiewicz wypalił: Nic nie rozumiesz, baranie!
                  > Jarosław Kaczyński (...) - Co to za słownictwo? Kto jest baranem?
                  > - wypytywał Kaczyński.
                  > Tomczykiewicz wskazał wtedy na Girzyńskiego powtarzając: - Ten kolega jest bara
                  > nem!
                  > Na to prezes PiS rzucił do szefa klubu PO: Pan jest łobuzem, śląskim
                  > łobuzem!

                  > - Przekażę to na Śląsku - uciął Tomczykiewicz.


                  Nie wiem co z tego zrozumiał pamdirac, ale wiem co napisał.


                  A pamdirac napisał:

                  > Ależ ten Michnik ma propagandową siłę.

                  Co - tak ogólnie zapewne jest prawdą, tak jak to, że w zimie jest zimno. Tylko, ze tu akurat ni priczom.


                  Gdzie ty w powyższym tekście, opisującym przebieg sejmowej pyskówki między trzema panami posłami zobaczyłeś pana redaktora Adama Michnika?
                  • pamdirac Re: Jasne.To ten wstrętny PiS jest odpowiedzialny 29.12.10, 16:14
                    Choćby taką, że gdyby tuskowy coś podobnego palnął, nawet byś się o tym nie dowiedział.
                    • sclavus Re: Jasne.To ten wstrętny PiS jest odpowiedzialny 29.12.10, 17:18
                      jaki ty szybki!... w wysnuwaniu...
                • skok Michnik ma propagandową siłę 29.12.10, 22:57
                  bo mlodzi sa masowo wieczorowo wyksztalceni. I jada na dopalaczach. Odrobina znajomosci historii wlasnego kraju wyklucza wiare w slowa Michnika.
      • wilk_z_wolfow Re: Jakoś mi się nie widzi ten RAŚ. 29.12.10, 13:27
        mi tez nie specjalnie , ale :
        RAS nie ma nic wspolnego z Deutschlanderami , chca autonomi , maja dosc dobre
        kontakty z innymi organizacjami autonomicznymi lub walczacych o nia m.in. z Baskami .
        Wydaje mi sie , ze tej autonomi chca , poniewaz w czasach miedzywojennych i
        powojennych Slazacy zostali wydutkani a Slask jako taki ograbiony , zniszczony i zatruty
        i przez Reich i RP .
        Wystarczy popatrzec na rzeki na Slasku Rawe , Klodnice czy Przemsze .
        Tuz po wojnie mozna bylo ryby lowic w tych rzekach a juz od lat piedziesiatych byly
        i pozostaly , tylko jako kanaly sciekowe .
        • pamdirac Re: Jakoś mi się nie widzi ten RAŚ. 29.12.10, 13:43
          Pytanie tylko, czy na autonomii się skończy i jaka będzie polityka "przyjaciela z zachodu" jeśli ją uzyskają?
          • wilk_z_wolfow Re: Jakoś mi się nie widzi ten RAŚ. 29.12.10, 14:00
            pamdirac napisał:

            > Pytanie tylko, czy na autonomii się skończy i jaka będzie polityka "przyjaciela
            > z zachodu" jeśli ją uzyskają?

            Sam fakt wspolpracy z Baskami , wyklucza jakakolwiek pomoc z Zachodu .
            • pamdirac Re: Jakoś mi się nie widzi ten RAŚ. 29.12.10, 14:11
              Tyle, że ja nie pomoc naszego niemieckiego przyjaciela mam na myśli.
        • mariner4 Miałem niedawno okazję rozmawiać ze zwolennikiem 29.12.10, 15:09
          RAŚ.
          Facet mieszka na śląsku, ale nie jest rodowitym Ślązakiem. I takich jest wielu. Kieruje nimi raczej niechęć do płacenia na rzecz biedniejszych regionów kraju niż śląski patriotyzm.
          Ciekawy jestem jaki odsetek populacji na Śląsku stanowią rdzenni Ślązacy?
          M.
          • pamdirac Re: Miałem niedawno okazję rozmawiać ze zwolennik 29.12.10, 15:32
            A od tego już tylko krok do "Zurück zum Reich".
          • trevik Re: Miałem niedawno okazję rozmawiać ze zwolennik 29.12.10, 18:16
            > Ciekawy jestem jaki odsetek populacji na Śląsku stanowią rdzenni Ślązacy?

            Nie znam dokładnych danych, ale prawdopodobnie jesteśmy u siebie mniejszością.

            Dobrze wskazałeś powód sympatii dla RAŚ na Śląsku u nie-Ślązaków. Widać, że Gorzelik poprawił sobie znacznie notowania akcentując w kampanii przy omawianiu Autonomii Śląskiej zamiast słowa "śląska" słowo "autonomia".

            W ten sposób wywołał tym w Warszawie furię nawet u części członków PO - o ile autonomia śląska z akcentem na "śląska" wielu ludzi niepokoi nawet na Śląsku, to w Warszawie nie powoduje dreszczy (właśnie dlatego, że słabo się sprzedaje) - Gorzelik startował w poprzednich wyborach zblokowany z PO i mało komu jego hasła przeszkadzały... ot, taki Śląski folklor.

            Teraz, gdy Gorzelik nawołuje w gruncie rzeczy do zmiany charakteru Polski na państwo federacyjne w samorządzie i kasie i nawet nie-Ślązakom zaczyna się to podobać w Warszawie narasta nerwówka - gdyby tak się złożyło, że zachodnia Polska podchwyciłaby postulat Gorzelika to po podliczeniu ile który region wydaje, ile produkuje, itd. z oficjalnymi danymi dostępnymi szeroko dla ludności i używanymi w kampaniach wyborczych zapanowałoby takie napięcie na linii Wisły, że w III RP niczego takiego jeszcze nie widziano,

            T.
      • pollack5 Re: Jakoś mi się nie widzi ten RAŚ. 29.12.10, 16:01
        To sobie, głupi, PiSdzielczy kutasie przeczytaj ustawę z dnia 15 lipca 1920 "Traktat organiczny województwa śląskiego"
        • pamdirac Re: Jakoś mi się nie widzi ten RAŚ. 29.12.10, 16:12
          Przeczytałem, z ciekawości. Tylko co ma z tego wyniknąć? Ponoć historia jest już niemodna?
          • sclavus Re: Jakoś mi się nie widzi ten RAŚ. 29.12.10, 17:24
            Zgodnie z pisim podejściem, najważniejsza jest... polityka historyczna...
            Widać jednak, że pisięta bardzo wybiórczo do historii podchodzą: powstanie warszawski potem długo, długo nic a potem nic...
            No, może jeszcze gdzieś w tej ich polityce historycznej, Piłsudski im się pałęta, ale dlaczego - tego już nie wiedzą...
            • pamdirac Re: Jakoś mi się nie widzi ten RAŚ. 30.12.10, 10:50
              No własnie chyba nie pisięta. Bo gdy się wspomni od "Drang nach Osten" następuje szydzenie, a niemal na tym samym oddechu przytacza się historyczne statuty. Dlatego pytam, co to oznacza? Czy skoro traktuje poważnie ten statut, to mam równie poważnie traktować zagrożenie niemieckie?
              • sclavus Re: Jakoś mi się nie widzi ten RAŚ. 30.12.10, 13:27
                Przepraszam, że zapytam: o jakich statutach ty tutaj??
                PeeS - Polska, w swoim czasie, też miała parcie na wschód... owocne!!
                • pamdirac Re: Jakoś mi się nie widzi ten RAŚ. 30.12.10, 13:48
                  O Statucie Organicznym Województwa Śląskiego.

                  Miała i bardzo chciałbym się przekonać, że niemiecki "Drang nach Osten" to taka sama przeszłość jak polskie Dymitriady.
                  • sclavus Re: Jakoś mi się nie widzi ten RAŚ. 30.12.10, 16:10
                    ... a Popiela myszy zjadły - jeśli chcemy daleko w przeszłość sięgać...
                    Widzisz, mądrzy ludzie wymyślili tak: jak się Europa zjednoczy, zintegruje... to nie będzie wojen w Europie...
                    Jak pomyśleli, tak zaczęli robić...
                    Znasz jakiś okres w historii europejskiej, w którym przez 65 lat nie byłoby jakiejś wojny??
                    A po drugie, po co jakoweś Drang nach Osten, skoro w tej chwili nawet paszport niepotrzebny, żeby się przemieszczać?
          • chateau Re: Jakoś mi się nie widzi ten RAŚ. 29.12.10, 19:01
            Niemodna to jest polityka historyczna. Historia modom się opiera. A ci, co jej nie znają to wiesz co.
        • kum.z.antalowki Re: Jakoś mi się nie widzi ten RAŚ. 29.12.10, 16:17
          Pod adresem autora pisującego pod nickiem pamdirac

          pollack5 napisał:
          > To sobie, głupi, PiSdzielczy kutasie przeczytaj ustawę z dnia 15 lipca 1920 "Tr
          > aktat organiczny województwa śląskiego"--
          > pis szczeka, karawana idzie dalej

          Nic ująć, dodałbym jedynie zachętę, żeby przeczytał ze zrozumieniem
      • smutas13 Re: Jakoś mi się nie widzi ten RAŚ. 30.12.10, 17:31
        pamdirac napisał:

        > Wciąż obawiam się, że pod spodem kryje się jednak "Deutschland, Deutschland übe
        > r alles".
        Gdybyś znał Ślązaków, nigdy nie powiedziałbyś takiego zdania.
    • mariner4 Kaczynski zwoła zjazd i postawi 29.12.10, 16:27
      na Ślązaków.
      Już tak robił obrażając internautów, młodych itp.
      Ale coś mi na to wygląda, że jego czas się kończy.
      M.
    • czart_polski Re: Pan jest łobuzem, śląskim łobuzem! - link 29.12.10, 17:02
      sorki, że spoźniony
      - ale co ma Michnik wg pamdiraca do tego info?

      pamdirac napisał:

      > podziały. Ależ ten Michnik ma propagandową siłę.


      fakt.pl
    • fiu-bzdziu2010 Re: Pan jest łobuzem, śląskim łobuzem! - Kaczyńsk 29.12.10, 17:40
      a mnie zastanawia co jest bardziej obraźliwe: baran czy łobuz śląski
      • x2468 Re: Pan jest łobuzem, śląskim łobuzem! - Kaczyńsk 29.12.10, 17:48
        Ja tam wole slaskiego lobuza od pajaca.
      • chateau Re: Pan jest łobuzem, śląskim łobuzem! - Kaczyńsk 29.12.10, 18:36
        Dylemat dla wyborców na Śląsku - głosować na swoich łobuzów czy na obcych baranów :-)

        Nie od dziś wiadomo, że nikt tak celnie nie strzela sobie w stopę jak Jaro.
        • x2468 Re: Pan jest łobuzem, śląskim łobuzem! - Kaczyńsk 29.12.10, 19:03
          Pisiaki lubia byc strzyzonymi.
          • skok brawo Kaczynski , popieram! 29.12.10, 22:53
            • pollack5 Re: brawo Kaczynski , popieram! 29.12.10, 23:13
              Łobuzy są na Żoliborzu!
              Na Śląsku są huncwoty,jancykrysty,poćciepy i chachary.
              • mestizo Re: brawo Kaczynski , popieram! 30.12.10, 11:33
                No to już wiemy że na Górnym Śląsku PIS dostanie w wyborach śladową ilość głosów.PIS sam sobie strzelił w stope.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka