me-n.190
19.01.11, 01:10
A propos sprawy smolenskiej. Musze przyznac, ze Bolus bardzo sie odkryl. Widac bylo wyraznie jak ta kukielka pociagaja za sznureczki.
Po pierwsze caly czas od poczatku sprawy powtarzal brednie o mitycznej rozmowie przez telefon satelitarny, ktora miala pograzyc J. Kaczynskiego. Kaczynski mial wymoc na bracie ladowanie.
Tydzien temu stwierdzil - po konferencji MAK - ze ten raport jest rzetelny.
L. Miller z kolei tez zostal uruchomiony. Widac za moskiewska pozyczke musi juz okazywac dozgonna wdziecznosc dzielnemu narodowi radzieckiemu.
Fajnie bylo poobserwowac tych dwoch skompromitowanych pajacow w akcji.