haen2010
13.03.11, 13:33
Zapowiadał się wręcz dobrze, naprawdę taki, co może dać Europie i Unii nowy impuls. Wszyscy go przyjeli na salony z nadzieją. Rosjanie również. Szczyt popularności miał, gdy postawił się łupieniu państw przez koncerny farmaceutyczne.
Kiedy jednak zaczął sobie rozgrywać własną wojenkę z Kaczorem po Smoleńsku, kiedy wypiął sie na zasady i Putina, przegrał. Oferowano mu uczciwą politykę, godną męża stanu. Rozmienił ją na drobne. Putin go wykreslił z notesu.
Zapamiętajcie sobie moją opinię. Bo polityka to ludzie decyzji i naczynia połączone.
Dzisiaj Tusk jest w Europie pretensjonalnym petentem, klientem, olewają go Rosjanie i elita Europy. Może prezydencja przedłuży jego zywot, ale mężem stanu ten facet już nie będzie. Bo słuchał cienkich doradców.