Dodaj do ulubionych

ILE NAS KOSZTOWAŁY?

IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 26.02.02, 21:02
Proponuję abyśmy dokonali podsumowania strat powstałych wskutek różnego rodzaju
afer na przestrzeni ostatnich 10-ciu lat.Ostatecznie chodzi o Nasze pieniądze
płacone w formie podatków i Nasz kraj.Sztandarowym hasłem każdej kampanii jest
walka z korupcją i uzdrowienie gospodarki.Dlatego też proponuję uwzględnić
straty spowodowane zarzutem niewłaściwego zarządzania gdyż w tym przypadku
należy domniemywać przypadki obsadzania stanowisk znajomymi,krewnymi i osobami
korzystającymi z poparcia swoich partii.Oczywiście są też straty trudne do
ustalenia takie jak: ilość zamkniętych zakładów i zwolnionych pracowników
spowodowane złym zarządzaniem i polityką gospodarczą.W związku z tym, że jest
to dość długi okres czasu proponuję aby ograniczyć się tylko do podania Roku,
Miesiąca, Rodzaju sprawy i Sumy strat a nie od razu podsumowywać całości.Dobrze
byłoby uwzględnić również poszczególne województwa a nie zawężać spraw tylko
do urzędników organów centralnych i podstawowych spółek.Uwzględniając straty
proponowałbym przyjęcie dolnej granicy 100 tys.zł (może 500tys).Odrzucamy
pomówienia. Dlaczego składam taką propozycję? ponieważ to My jesteśmy
właścicielami tego kraju a nie elity i Mamy chyba prawo wiedzieć co dzieje się
z NASZYMI pieniędzmi a nie ciągle słuchać (od 12 lat), że to Nasza wina bo nie
możemy przystosować się do zmian a państwo za dużo wydaje na cele socjalne.
Takiego raportu jak dotychczas nikt nie sporządził i nie sporządzi. To co
zrobilibyśmy dałoby Nam odpowiedź na pytanie: jaka jest suma strat i czy zarzuty
stawiane politykom o pilnowanie tylko interesów własnych partii są uzasadnione?
Może nareszcie zaczniemy patrzeć politykom na ręce a nie tylko słuchać pięknych
deklaracji albo użalania się nad losem narodu kiedy wcześniej spokojnie
patrzyli jak majątek tego narodu służy nie jego interesom. Może nareszcie te
liczby przemówią do naszej wyobraźni i chociaż w sprawach naszych pieniędzy
osiągniemy jakieś porozumienie.Może w końcu zaczniemy myśleć kategoriami dobra
państwa i obywatela tego kraju.Nie wiem, na razie to same "może".A może nikogo
to nie obchodzi? Swoją drogą ciekawe z jakimi sumami mielibyśmy do czynienia.
O aferach się mówi a potem zapomina, pieniądze gdzieś się rozpływają.Pozostaje
pytanie: ile ich już tak się rozpłynęło?Zadanie nie jest łatwe biorąc pod uwagę
samorządy terytorialne i czas ale wydaje mi się, że do zrealizowania. Myślę
jednak,że ma sens,oto stworzono by coś niepowtarzalnego czego autorem mógłby
być praktycznie każdy z Nas.Zawsze mówi się Nam ile się wydaje na obywateli,
nigdy ile traci ich pieniędzy.Praktycznie w mediach nie mówi się o aferach
w poszczególnych województwach, chyba, że tylko w wiadomościach lokalnych.
A przecież tam też przepadają NASZE pieniądze.Ciekawe byłoby ile wyniosłyby
łącznie te straty? Dla pzrykładu dzisiejsze "Fakty" z Wrocławia(g.18) podały
nową wiadomość,oto ona w skrócie:
2002 - 02 - 26 - Zatrzymano we Wrocławiu pod zarzutem wyłudzenia 600tys.zł.
zarządcę komisarycznego firmy "Polwiert".Właściwie to nieistotne ale jego
miesięczne wynagrodzenie wynosiło 13tys.zł.,wcześniej już Wojewoda stawiał mu
zarzut niewłaściwego gospodarowania.A mówimy, że nie ma pieniędzy:-).
Pozdrawiam
Kir



Obserwuj wątek
    • Gość: Andy Re: ILE NAS KOSZTOWAŁY? IP: *.pl 26.02.02, 21:30
      Temat dobry i ciekawy.Proponowalbym aby nie bylo to 10 lat ostatnich, ale
      zaczac od znanych a nie rozliczonych np.FOZZ.Dwa czy trzy lata nie robi
      roznicy, ale dobrze komponuje sie do obrazu spraw ktorych nie chce sie
      dokonczyc.
      • Gość: Kir Re: ILE NAS KOSZTOWAŁY? IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 26.02.02, 23:12
        Gość portalu: Andy napisał(a):

        > Temat dobry i ciekawy.Proponowalbym aby nie bylo to 10 lat ostatnich, ale
        > zaczac od znanych a nie rozliczonych np.FOZZ.Dwa czy trzy lata nie robi
        > roznicy, ale dobrze komponuje sie do obrazu spraw ktorych nie chce sie
        > dokonczyc.
        Witam.Raczej nie,bo będą to w dalszym ciągu tylko domniemania i interpretacje
        polityczne członków poszczególnych orientacji politycznych. Chodzi mi
        o przedstawienie skali zjawiska chociaż w przybliżeniu,w oparciu o fakty(bez
        politykierstwa)i uzmysłowienie ludziom ile pieniędzy wycieka z państwowej
        kasy "tylnymi drzwiami".Ograniczenie się tylko do okresu rządów jednej z
        orientacji będzie zawsze sprawiało wrażenie jej kompromitacji, a nie o to
        chodzi.Chodzi o to abyśmy naprawdę zaczęli mieć świadomość,że chodzi o Nasze i to
        wcale niemałe pieniądze.Wystarczy porównać te straty z wydatkami budżetowymi
        rządów na poszczególne cele.Później na podstawie tych danych można byłoby się
        pokusić o ocenę spraw o których wspomniałeś.
        Pozdrawiam
        Kir
    • Gość: Kir Czyżby nikogo nie obchodził ten temat? IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 27.02.02, 20:27
      Czyżby naprawdę nikogo nie obchodziło ile naszych pieniędzy poszło "na lewo"
      tylko dlatego bo trzeba się trochę wysilić?Po co więc dyskutować o korupcji
      jeżeli to praktycznie tylko problem etyczny niektórych urzędników urzędów
      centralnych i pewnych grup zawodowych? Straty kilku milionów złotych o których
      nas czasami informują media to rzeczywiście żaden problem, ot trochę szumu
      i spokój do następnego razu.Zawsze można wyrazić swoje oburzenie takim stanem
      rzeczy i żyć w amoku politycznych dyskusji, dziwiąc się dlaczego coraz więcej
      bezrobotnych i biedy.Cały czas tylko puste deklaracje i krokodyle łzy nad losem
      kraju.Gdzie czyny? Myślałem, że może te cyfry przemówią do naszej wyobraźni.
      Naiwnie sądziłem,że uda mi się zainteresować część uczestników forum sprawami
      ich regionów i kraju w bardziej praktyczny sposób a przy okazji pokazać,że
      problem który poruszam nie jest wcale błachy i obojętny dla stanu gospodarki.
      Okazuje się jednak,że Nas to nie obchodzi, wolimy opierać się na ogólnym
      stwierdzeniu:"jest źle" i "niszczy nas korupcja", ale już nie jest ważne dla
      Nas jak jest jej skala, jaka jest skala przestępczości gospodarczej gdzie
      pokrzywdzonym jest skarb państwa czyli My.Przecież skutkiem tych zjawisk jest
      to,że mamy coraz mniej pieniędzy w budżecie domowym, płacimy większe podatki,
      mamy więcej bezrobotnych.Jednak Nas to nie obchodzi.Jesteśmy jak nakręcane
      zabawki,zaczynamy reagować kiedy media poinformują Nas o kolejnej aferze
      i zapominamy kiedy one zaczynają inny temat.Już nie potrafimy myśleć
      samodzielnie chociaż usilnie w to staramy się wierzyć.Chociażby to,że nie
      będziemy płacić podatków,gospodarkę dźwigniemy w ciągu miesiąca,dostaniemy od
      UE pieniądze i to za darmo bo jesteśmy takim mocarstwem.Nie potrafimy jednak
      rozwiązać problemu,który jak pasożyt dręczy nasz kraj od lat, mało tego,nikt
      nie odważył się jeszcze na podsumowanie strat.Zawsze jest to ucieczka
      w przeszłość i zawsze te same ogólniki a pieniądze dalej znikają.Jeżeli
      rzeczywiście jest to tak nieistotne to po co to mówienie o biedzie i
      bezrobociu.Jesteśmy jak właściciel firmy, który nie pilnuje swojego
      majątku,pozwala kraść a potem dziwi się dlaczego nie stać go na prowadzenie
      dalszej działalności i wypłaty dla pracowników.Śmialibyśmy się z niego?
      Pomyślmy więc o Sobie.
      Pozdrawiam
      Kir

      • Gość: Dzik Re: Czyżby nikogo nie obchodził temat ? - do Kir IP: *.pse.pl 28.02.02, 12:31
        Gość portalu: Kir napisał(a):
        ) Czyżby naprawdę nikogo nie obchodziło ile naszych
        ) pieniędzy poszło "na lewo" tylko dlatego bo trzeba
        ) się trochę wysilić?
        ) Po co więc dyskutować o korupcji jeżeli to
        ) praktycznie
        ) tylko problem etyczny niektórych urzędników urzędów
        ) centralnych i pewnych grup zawodowych? Straty kilku
        ) milionów złotych o których nas czasami informują
        ) media to rzeczywiście żaden problem, ot trochę
        szumu
        ) i spokój do następnego razu.Zawsze można wyrazić
        ) swoje oburzenie takim stanem rzeczy i żyć w amoku
        ) politycznych dyskusji, dziwiąc się dlaczego coraz
        ) więcej bezrobotnych i biedy.Cały czas tylko puste
        ) deklaracje i krokodyle łzy nad losem
        kraju.
        ) Gdzie czyny? Myślałem, że może te cyfry
        przemówią
        ) do naszej
        wyobraźni.
        ) Naiwnie sądziłem, że uda mi się zainteresować
        część
        ) uczestników forum sprawami ich regionów i kraju
        w
        ) bardziej praktyczny sposób a przy okazji
        pokazać,że
        ) problem który poruszam nie jest wcale błachy i
        ) obojętny dla stanu
        gospodarki.
        ) Okazuje się jednak,że Nas to nie obchodzi, wolimy
        ) opierać się na ogólnym stwierdzeniu:"jest źle"
        i
        ) "niszczy nas korupcja", ale już nie jest ważne
        dla
        ) Nas jak jest jej skala, jaka jest skala
        ) przestępczości gospodarczej
        gdzie
        ) pokrzywdzonym jest skarb państwa czyli My.
        Przecież
        ) skutkiem tych zjawisk jest
        ) to,że mamy coraz mniej pieniędzy w budżecie
        domowym,
        ) płacimy większe podatki,
        ) mamy więcej bezrobotnych.Jednak Nas to
        nie
        ) obchodzi.Jesteśmy jak
        nakręcane
        ) zabawki,zaczynamy reagować kiedy media poinformują
        ) Nas o kolejnej
        aferze
        ) i zapominamy kiedy one zaczynają inny temat.Już
        nie
        ) potrafimy myśleć
        ) samodzielnie chociaż usilnie w to staramy
        się
        ) wierzyć.Chociażby to,że nie
        ) będziemy płacić podatków,gospodarkę dźwigniemy w
        ) ciągu miesiąca,dostaniemy
        od
        ) UE pieniądze i to za darmo bo jesteśmy
        takim
        ) mocarstwem.Nie potrafimy
        jednak
        ) rozwiązać problemu,który jak pasożyt dręczy nasz
        kraj
        ) od lat, mało tego,nikt nie odważył się jeszcze na
        ) podsumowanie strat.Zawsze jest to
        ucieczka
        ) w przeszłość i zawsze te same ogólniki a
        pieniądze
        ) dalej
        znikają.Jeżeli
        ) rzeczywiście jest to tak nieistotne to po co
        to
        ) mówienie o biedzie i
        ) bezrobociu.Jesteśmy jak właściciel firmy, który
        nie
        ) pilnuje
        swojego
        ) majątku,pozwala kraść a potem dziwi się dlaczego
        nie
        ) stać go na prowadzenie
        ) dalszej działalności i wypłaty
        dla
        ) pracowników.Śmialibyśmy się z
        niego?
        ) Pomyślmy więc o
        Sobie.
        )
        Pozdrawiam
        )
        Kir
        )

        Drogi Kir
        Jak łatwo zauważyć na tym FORUM dominują aktualnie
        wątki głupie.
        Na topie jest pedalstwo wśród księży - wiadomo
        dlaczego. Jak prawie zawsze i wszędzie -
        antysemityzm.
        Dziwne dyskusje na temat katolicyzmu i
        papieża.
        Wątki zboczone, bo trafiają się też zboczęncy.
        Wątki
        głupie,
        bo każdy głupi czuje się na siłach wtrącić
        swoje.



        Masz rację.

        Temat, który wywołałeś jest z pewnością jednym z
        najważniejszych problemów kraju.
        Ale jest bardzo trudny.
        Słyszeliśmy, niektórzy nawet czytali, wielokrotnie
        o aferach gospodarczych, przekrętach itd itp.
        Z tym związany temat korupcji który zasługuje na
        odrębny proces.

        Problem w tym, że wszystkie drogi wyjaśnienia afer
        prowadzą do władzy, która niezależnie od koloru
        i pochodzenia czerpie z tych afer korzyści.
        W mętnej wodzie ... itd.


        To smutne, ale jedynie może Transparency
        International próbuje z tym walczyć ale choć mają
        struktury, możliwości i wsparcie z zewnątrz, też
        są bezsilni wobec
        bezczelności popleczników różnych Kaczmarków,
        Gudzowatych, Krauzych, Kulczyków,
        wcześniej Wąsaczy, Podkańskich, Buchaczy.

        Próbowałem zainteresować tym problemem Walendziaka
        gdy był Szefem Kancelarii Premiera (w 1998 roku ?);
        przesłał mój list do Biura Skarg i Wniosków czyli
        do kosza.
        Pamiętasz nieśmiałe zapowiedzi wprowadzenia
        kodeksu etyki ?? Nawet na to się nie zdobyli.

        Kolejne ekipy dużo mówią o aferach, korupcji
        powiązaniach świata polityki i gospodarki ale
        zwykle tylko do wyborów,
        po przejęciu władzy temat ginie.
        Czasem jeszcze może coś wyjdzie w związku
        z ekipą która przegrała i tyle.
        Dobrze byłoby policzyć, ile nas, podatników, taka
        zabawa polityków w policjantów i złodziei kosztuje
        ale nie mamy danych. To co wiemy to jedynie
        wierzchołek góry jaki przebije się przez strony gazet.

        Nie widać oceanu marnotrawstwa i niekompetencji.
        Najnowszy przykład to umowa z HP na IACS.
        Tylko na tej jednej umowie można było zaoszczędzić
        ponad 100 mln złotych
        A ile jest takich umów na większą skalę.
        Pracuję w spółce skarbu państwa.
        Ręce opadają.

        Minister finansów wie dobrze, że aby reperować
        budżet państwa trzeba strzyc jak najwięcej owieczek
        Zabierają ulgi, dopłaty, zasiłki najbiedniejszym
        bo szybciej rośnie liczba biednych niż bogatych.
        I tak grosz do grosza.
        Zanim gruby schudnie chudego szlag trafi.
        Zaoszczędzimy na rentach i emeryturach.
        Pamietsz jak Miller wdzięczył się do partii emerytów
        i pochylał nad biednymi, którzy szukaja pożywienia
        w pojemnikach na odpadki po tych bogatszych.

        Gdyby podsumować wszystkie pieniądze które wypłynęły
        z budżetu na prywatne konta w zwązku z drobnymi, dużo
        trudniejszymi do wykrycia przekrętami, nazbierałoby
        się pewnie wielokrotnie więcej niż to o czym pisze
        prasa.


        Moim zdaniem najważniejsza dla nas
        w tej chwili jest walka o niezależność mediów od
        układów politycznych i związanych z nimi
        układów gospodarczych oraz wzmocnienie wymiaru
        sprawiedliwości w zakresie przestępstw gospodarczych.
        Ale jak ma walczyć zwykły obywatel taki jak my na
        tym FORUM. Głosując na wybrane partie.
        Cóż kiedy nawet one po wyborach okazują się zbyt
        słabe albo żeby walczyć z układami albo z pokusą
        wykorzystania systemu.
        Szanse widzę w zdrowej konkurencji
        i prywatyzacji nawet jeśli majątek państwa do końca
        wpadnie w ręce nomenklatury.
        I jednka w tej części prasy, która nie leci wyłącznie
        na kasę i nie kłania się władzy.

        Oczywiście gdyby k
        • Gość: Dzik Re: Czyżby nikogo ...... ? - do Kir (c.d.) IP: *.pse.pl 28.02.02, 12:41
          Moim zdaniem najważniejsza dla nas
          w tej chwili jest walka
          o niezależność mediów od układów politycznych i
          związanych z nimi układów gospodarczych oraz
          wzmocnienie wymiaru sprawiedliwości w zakresie
          przestępstw gospodarczych.
          Ale jak ma walczyć zwykły obywatel taki jak my na
          tym FORUM.
          Głosując na wybrane partie ?
          Cóż kiedy nawet one po wyborach okazują się zbyt
          słabe, albo żeby walczyć z układami, albo z pokusą
          wykorzystania systemu.
          Szanse widzę w zdrowej konkurencji
          i prywatyzacji nawet jeśli majątek państwa do końca
          wpadnie w ręce nomenklatury.


          Oczywiście gdyby komuś udało się podsumować
          >> ile naszych pieniędzy poszło "na lewo" <<
          do tej pory, byłoby dobrze,
          dla zwiększenia presji społecznej na
          polityków.
          Ale nie podejmuję sie takiego podsumowania
          nawet w moje firmie, cóż dopiero w skali kraju.
          Wiem z własnego doświadczenia, jak ludzi
          'niewygodnych', 'niedyspozycyjnych'
          odsuwa się od informacji.
          Dane o przekrętach są objęte tajemnicą
          handlowa a na straży tej tajemnicy stoją zarządy
          firm.


          • Gość: Kir Odpowiedź cd. IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 28.02.02, 22:53
            Gość portalu: Dzik napisał(a):

            > Moim zdaniem najważniejsza dla nas
            > w tej chwili jest walka
            > o niezależność mediów od układów politycznych i
            > związanych z nimi układów gospodarczych oraz
            > wzmocnienie wymiaru sprawiedliwości w zakresie
            > przestępstw gospodarczych.
            Jestem innego zdania, gdyż twierdzę, że media uprawiają własną politykę za którą
            nie ponoszą żadnej odpowiedzialności.To one kreują polityków, ingerują w sprawy
            kadrowe, ingerują w politykę państwa wykorzystując Nas jako narzędzie. Muszę
            przyznać że są mistrzami stosowania socjotechniki.Jeżeli chodzi o telewizję
            publiczną zawsze będzie traktowana jako zależna od układów politycznych, ale to
            bardziej za sprawą dziennikarzy niż rzeczywistej zależności.Przecież każdy z nich
            ma określone poglądy i to one determinują w pewnym sensie jego pracę: jak nie
            w wyborze tematu to w komentarzu do niego.Praktycznie dotyczy to wszystkich
            mediów. Za bardzo wszyscy uwikłani są w przeszłość i trudno nagle stać się
            obiektywnym, szczególnie jeżeli stosuje się podział: wróg-przyjaciel.Komercyjne
            muszą dodatkowo uwzględniać zapotrzebowanie takich osób jak chociażby na Forum
            Gazety.Przecież liczba postów jest niebagatelna, po co sondaże?Patrzę na to
            trochę inaczej, staram się nie poddawać temu "owczemu pędowi" do "globalizacji"
            myślenia.Czasami można usłyszeć ciekawe rzeczy, tak jak w jednej z ostatnich "Lóż
            prasowych" na TVN24 pani Paradowska z "Polityki" sugerowała aby nie nagłaśniać w
            mediach takich spraw jak "łódzkie skóry" czy "arcybiskup z Poznania" gdyż szkodzi
            to tym środowiskom.Tak to byłby ciekawy temat do dyskusji o mediach uwzględniając
            sprawy związane z krajem.Ale po co, każdy usłyszał to co chciał usłyszeć i dobrze.
            Jeżeli chodzi o wymiar sprawiedliwości to nie jest on wcale taki słaby. Tylko
            więcej w nim zachowawczości niż "prężności" działania.Można ukarać drobnego
            złodziejaszka ale co by się mogło stać gdyby ruszyć taką "szychę"? Chciałoby się
            powiedzieć: nic panowie prokuratorzy i sędziowie, bo każdy umyłby ręce od
            znajomości (oczywiście przy dobrze zrobionej sprawie).Z drugiej strony ilu takich
            prokuratorów Kauczów funkcjonujących tylko dzięki paniom Labudom, które nagle
            przypomną ich okropną przeszłość.

            > Ale jak ma walczyć zwykły obywatel taki jak my na
            > tym FORUM.
            > Głosując na wybrane partie ?
            Zacznijmy mówić, nie żyjemy w próżni.Są związki zawodowe, które mogą zająć się
            niektórymi sprawami, są spotkania z politykami zacznijmy ich pytać o te sprawy.
            Korzystajmy z tego co niszczy Polskę a więc wzajemnych animozji partii
            politycznych.Cel jest szlachetny a metoda stara jak świat.Z pewnością pomogą ci o
            czystych rękach ale prawdopodobnie tylko w sprawach dotyczących członków innego
            ugrupowania.Potem głosujmy na partie albo na ludzi,przecież w sprawach głosowania
            zawsze zachowujemy suwerenność.Trudno wymagać od kogoś aby zgłaszał takie sprawy
            organom ścigania przy takim przecieku informacji.Może w międzyczasie pojawią się
            nowe pomysły. Grupa zawsze ma większe możliwości nie tylko działania ale
            i intelektualne.
            > Cóż kiedy nawet one po wyborach okazują się zbyt
            > słabe, albo żeby walczyć z układami, albo z pokusą
            > wykorzystania systemu.
            > Szanse widzę w zdrowej konkurencji
            > i prywatyzacji nawet jeśli majątek państwa do końca
            > wpadnie w ręce nomenklatury.
            Tylko nie nomenklatury, bo wówczas naprawdęzostałaby nam tylko "goła" ziemia
            usiana gdzieniegdzie kikutami resztek fabrycznych kominów, bo nie można ich było
            sprzedać nawet jako złomu.Zresztą kto i z czego spłcałby wyłudzone kredyty,
            przecież niektórzy zachodni "inwestorzy" pokazali jak robić pieniądze na naszych
            zakładach:-).Są przecież ludzie,którzy mogliby tym majątkiem się zająć.Chociażby
            sami pracownicy.
            Pozdrawiam
            Kir

        • Gość: Kir Re: Odpowiedź IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 28.02.02, 22:34
          Gość portalu: Dzik napisał(a):
          > Problem w tym, że wszystkie drogi wyjaśnienia afer
          > prowadzą do władzy, która niezależnie od koloru
          > i pochodzenia czerpie z tych afer korzyści.
          > W mętnej wodzie ... itd.
          Witam:-)
          Sprawa wyjaśnienia sprawia wrażenie trudnej, gdyż wielu podejrzewanych o nie
          powołuje się na tzw."układy", które później okazują się nieprawdziwe a osoba po
          prostu na tym żeruje.Zapominamy też o jednej cesze charakteru: z reguły nikt nie
          będzie nadstawiał głowy za osobę, która traci stanowisko albo przestaje być
          dochodowa.Ostatecznie zawsze można zwalić oskarżenia na rozgrywki polityczne albo
          porachunki partyjne.Dotychczas w większości przypadków było to skuteczne.Trzeba
          tylko zacząć.Reszta to sprawa fachowego postępowania, szczególnie w zakresie
          kontroli dokumentacji (nie wszystko daje się zniszczyć ani sfałszować skutecznie,
          zawsze pozostają ślady).Prawdopodobnie dowody znalazłby każdy księgowy z
          odpowiednim doświadczeniem. Przepisy procesowe dają wiele możliwości dojścia do
          prawdy.W prawie funkcjonuje przecież też pojęcie "poszlaki" i "domniemania".Druga
          sprawa,to okazałoby się, że mechanizm powstawania wielu afer jest taki sam,
          wiadomo więc gdzie ustawić "punkty kontrolne".

          > Dobrze byłoby policzyć, ile nas, podatników, taka
          > zabawa polityków w policjantów i złodziei kosztuje
          > ale nie mamy danych. To co wiemy to jedynie
          > wierzchołek góry jaki przebije się przez strony gazet.
          Dlatego trzeba od czegoś zacząć najlepiej od wykazania strat,przecież nic tak nie
          przemawia do człowieka jak to ile jego pieniędzy trafiło do cudzej
          kieszeni.Zacznijmy liczyć to co każdy pamięta z regionów i kraju, przypuszczam,
          że nawet te dane będą dla Nas szokujące.Nie chcę żeby to było "polowanie na
          czarownice" ale normalne ustalenie faktów, może znalazłyby się osoby, które
          wiedziałyby czy chociaż część z tych pieniędzy odzyskano, przecież żyjemy w
          różnych rejonach Polski i mamy różny zasób wiedzy.Czemu chociaż nie spróbować
          wykorzystać tego praktycznie? Dla jednego człowieka to mordercza praca,
          szczególnie jeżeli chodzi o poszczególne rejony,wystarczy zajrzeć do archiwum
          "Rzeczpospolitej" i pozostaje to pytanie:kogo to będzie interesowało?
          cd. w odpowiedzi do drugiego postu
          Kir
        • Gość: Kir Kir do Dzika - uwaga dot.odpowiedzi IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 01.03.02, 00:25
          Najmocniej przepraszam ale Admin coś pokręcił z odpowiedziami na Twoje posty,
          najpierw nie chciał ich zapisać, a później zrobił ten bałagan.Męczyłem się chyba
          z godzinę.Początkowo uwzględniał je jedynie przy "pokaż wszystkie" ale nie w
          wątku.Chyba nie lubi tego tematu:-))
          Pozdrawiam
          Kir
    • Gość: ar Re: ILE NAS KOSZTOWAŁY? IP: *.wlop.ppp.polbox.pl 28.02.02, 13:44
      Kir. Żeby móc dokonywać wpisów należy chyba uściślić o jaki typ "kosztów"
      chodzi. Są różne kategorie:
      zgodne z prawem a kłucące się z ogólnie pojętą moralnością np.zatrudnienie na
      2 miesiące posła, żeby mógł uzyskać odprawę 165.000 zł, podpisywanie umów ze
      znajomkami ( 5 osób)gwarantujących im w razie zwolnienia wypłatę odszkodowań w
      wysokości 24 miesięcznych wynagrodzeń na 1 milion 400 tys. zł. Darowizny np:
      Zabrze majątek 4 209 000 za kwotę równą 100 zł? itp.
      • Gość: Kir Re: ILE NAS KOSZTOWAŁY? IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 28.02.02, 23:15
        Gość portalu: ar napisał(a):

        > Kir. Żeby móc dokonywać wpisów należy chyba uściślić o jaki typ "kosztów"
        > chodzi. Są różne kategorie:
        > zgodne z prawem a kłucące się z ogólnie pojętą moralnością np.zatrudnienie na
        > 2 miesiące posła, żeby mógł uzyskać odprawę 165.000 zł, podpisywanie umów ze
        > znajomkami ( 5 osób)gwarantujących im w razie zwolnienia wypłatę odszkodowań w
        > wysokości 24 miesięcznych wynagrodzeń na 1 milion 400 tys. zł. Darowizny np:
        > Zabrze majątek 4 209 000 za kwotę równą 100 zł? itp.
        Witam
        Oczywiście chodzi o sprawy gdzie zostało naruszone prawo.Najczęściej będzie to
        wyłudzenie, oszustwo, łapówkarstwo, zarzut niegospodarności.Chciałem też aby nie
        ograniczać się jedynie do spraw urzędów centralnych i głównych spółek ale aby
        poszerzyć te dane o poszczególne województwa, ponieważ tam też znikają
        niebagatelne sumy.Przykład z Wrocławia, który podałem,zarzutu wyłudzenia
        600tys.zł. przez zarządcę komisarycznego "Polwiertu".Chodzi tylko o fakty,a nie
        pomówienia.Ostatecznie nie bawimy się w elity polityczne.Chciałem jedynie abyśmy
        spróbowali chociaż w przybliżeniu ustalić ile naszych pieniędzy trafiło do
        prywatnych kieszeni.Jak dotychczas nikt tego nie próbował ustalić.Zawsze temat
        ten wybucha przed kampaniami wyborczymi.Uprzedźmy go,zobaczymy co nam zaproponują
        politycy.
        Pozdrawiam
        Kir
    • Gość: Nowy Lepiej liczyć co się teraz dzieje IP: *.torun.dialup.inetia.pl 01.03.02, 00:11
      W tej chwili wprowadzono dwa przepisy importowe:
      1) możliwość sprowadzania używanych samochodoów
      2) zakaz sprowadzania odzieży używanej
      Oba przepisy są przykładem niespójnej polityki
      importowej, podejrzewałbym tutaj jakiś gruby przekręt.
      Jeżeli chodzi o pkt 2), to kiedyś na forum
      stwierdziłem, że przepis ten został wprowadzony zgodnie
      z sugestią żony naszego marszałka Sejmu RP Marka
      Borowskiego, która posiada zakłady odzieżowe na terenie
      naszego kraju (akurat to wpłynie na rozwój naszego
      przemysłu odzieżowego)
      Jednak jeżeli chodzi o przepis zezwalający sprowadzanie
      używanych samochodów, to nie jestem w stanie w czyim
      interesie został on wprowadzony i jakie straty dla
      gospodarki Polski z tego wynikną. W każdym razie na
      pewno na wiele lat możemy wykreślić przemysł
      motoryzacyjny w Polsce. To są straty nie do oszacowania.
      Tego rodzaju spraw, których się wręcz nie zauważa, jest
      bardzo zbyt dużo.
      Nawet ta historia z aresztowaniem prezesa Orlenu przez
      UOP. W przeddzień aresztowania, któryś banków
      kontrolowany w większości przez udziałowców SLD
      sprzedał prawie wszystkie swoje udziały tej spółki
      zarabiając duże pieniądze na tej transakcji (chyba nie
      ulega wątpliwości, że sprawa została nagrana). Prezes
      GWP obiecał w telewizji przeprowadzić śledztwo i do tej
      pory nie znalazłem najmniejszej wzmianki o jego wyniku.
      Te trzy przykłady pokazują, że choćby nawet chciało się
      obliczać straty w wyniku aferalnych działań są
      niezwykle trudne do oszacowania.
      Wobec powyższego wydaje mi się, że każde liczenie tego
      co było wcześniej jest prawie niemożliwe, również ze
      względu na sposób liczenia. Bo nie chodzi tylko o
      przeliczanie wartości ze względu na inflację, lecz na
      przykład wartość zysków oczekiwanych, a przede
      wszystkim koszty społeczne - każda afera wywołuje
      niewiarę w normalne funkcjonowanie państwa, apatię i
      zachowania patogenne pozostałych obywateli.
      Nowy
      • Gość: Kir Re: Lepiej liczyć co się teraz dzieje IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 01.03.02, 00:43
        Nie, ponieważ robimy to cały czas, jest to tylko przyczynek do kłótni
        politycznych.Najpierw ustalmy fakty, jeżeli jest to możliwe i można obliczyć
        straty,ale nie sprowadzajmy tego do domniemań.Dlatego nawet teraz możemy liczyć,
        tylko żeby nie byly to liczby wyssane z palca.W tym wątku chodzi o straty
        powstałe poprzez naruszenie prawa, jakim jest także zarzut
        niegospodarności.Pisałem o tym w poście wyżej. Zacznijmy myśleć i postępować
        inaczej niż dotychczas.Inaczej to nie ma sensu.Jeżeli jesteś w stanie wykaż
        straty lub możliwe straty, ale w cyfrach.Ostatecznie rozmawiamy o
        pieniądzach.Jeżeli pyatamy o wynagrodzenie to nie satysfakcjonuje nas
        określenie:średnie czy duże, ale pytamy:ile?
        Pozdrawiam
        Kir
    • Gość: Kir Początek: 7,5mln dolarów, 194 mld zł.(chyba staryc IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 01.03.02, 18:16
      Oto sprawy spełniające kryteria, które udało mi się znaleźć (szukałem:"afery
      gospodarcze") na razie w archiwach "Rzeczpospolitej".Tylko tyle, ze względu na
      konieczność oszczędzania.Ale mam zamiar tam wrócić.

      Z.Dobosiewicz Rzeczpospolita/Ekonomia 1994.12.29
      "Za przykład można podać (za "Gazetą Wyborczą" z 8. 07. 1994 r. ) sprawę
      Krzysztofa P.,który w czasie ostatnich wyborów parlamentarnych ubiegał się
      o fotel senatora RP. Przedsiębiorca ten zaczął od warszawskiej centrali PBK,
      w której
      • Gość: Andy Re: Początek: 7,5mln dolarów, 194 mld zł.(chyba staryc IP: *.pl 01.03.02, 22:04
        - Jak widac nie jest to taka prosta sprawa.W prasie codziennej roi sie od afer,
        ale jesli trzeba by sumiennie spisac kazda z nich przed podsumowaniem kwoty, to
        watpie aby znalazl sie ktos kto prowadzi rejestr ostatnich lat.Wszyscy mamy
        tego dosc i uciekamy jakos chowajac glowe w piasek.Przeciez prawdziwa jest niby
        plotka mowiaca o tym jak pan obecny posel wynosil Bagsikowi walizke do
        samolotu, poza kontrola celna.To kto zgadnie ile tam forsy bylo?A spolka
        Telegraf osdzona w samej kancelarii prezydenta?A zatrzymana budowa osiedla
        domkow jednorodzinnych/celnikow z Kolbaskowa/ po przesunieciu odpraw laweciarzy
        na inne przejscia? ect,ect.Nie da sie tego wyliczyc, udowodnic,
        podsumowac.Mysle ze to powod malej aktywnosci forumowiczow w tym temacie.
        Podtrzymuje nadal ze temat ciekawy ale trudny-jesli mialby sumiennoscia
        eksponowac swoje walory.
        Pozdrawiam
        • Gość: Kir Re: Problem jest poważniejszy - do Andy IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 02.03.02, 20:05
          Gość portalu: Andy napisał(a):

          > - Jak widac nie jest to taka prosta sprawa.W prasie codziennej roi sie od afer,
          > ale jesli trzeba by sumiennie spisac kazda z nich przed podsumowaniem kwoty, to
          > watpie aby znalazl sie ktos kto prowadzi rejestr ostatnich lat.Wszyscy mamy
          > tego dosc i uciekamy jakos chowajac glowe w piasek.

          Wprost przeciwnie, nie mamy dość tylko lubimy dyskutować o wszystkim i niczym.
          Dlatego najczęściej dyskusja zamienia się w kłótnie i agresję.Wszyscy posługują
          się tylko ogólnikami i półprawdami.Potrafimy kłócić się w sklepie o parę groszy
          reszty tylko dlatego,że to "nasze pieniądze" ale nie interesują nas przepuszczone
          czy skradzione miliardy bo to "państwowe" czyli "niczyje".Wystarczy,że nazwiemy
          takie straty "aferami" i w mediach będzie trochę szumu.My powiemy co myślimy,
          politycy się pooskarżają, i dalej to samo.Czy ktoś pomyśli,że to właśnie z tego
          powodu zamknięto zakład a ludzie stracili pracę albo że w budżecie mniej
          pieniędzy na nasze cele.Nie,bo mówimy ogólnie o aferach i rozpatrujemy je tylko
          w odniesieniu do jednostki, osoby która "napchała" sobie kieszeń.Bierzemy pod
          uwagę jej przynależność partyjną, znajomości lub pokrewieństwo.To wszystko co
          nas interesuje.Nie rozpatrujemy już tych strat kompleksowo, w odniesieniu do
          całego kraju.Nie jest to więc chowanie głowy w piasek, tylko brak wyobraźni.Czy
          żądamy podania strat?, informacji o zakończeniu spraw?, wyjaśnień?NIE! Bo nikogo
          już to nie obchodzi,każdy osiągnął swój cel: My zwyzywaliśmy polityków, politycy
          zyskali wyborców, media zwiększyły sprzedaż i oglądalność.

          > A spolka Telegraf osdzona w samej kancelarii prezydenta?A zatrzymana budowa
          osiedla
          > domkow jednorodzinnych/celnikow z Kolbaskowa/ po przesunieciu odpraw laweciarzy
          > na inne przejscia? ect,ect.Nie da sie tego wyliczyc, udowodnic,
          > podsumowac.Mysle ze to powod malej aktywnosci forumowiczow w tym temacie.

          Dlatego zacznijmy od tego co da się ustalić i co pamiętamy.Zobaczymy ile tego
          będzie, może się okazać, że są inne sprawy które im nie ustępują.Nigdy nie mówię,
          że coś jest niemożliwe dokąd nie spróbuję.Naszym celem nie jest udawadniać tylko
          zebrać dane i dokonać ich interpretacji.Sam temat nie jest trudny, wymaga tylko
          innego podejścia.Przyzwyczailiśmy się do pewnej łatwizny,coś dostajemy i wyrażamy
          swój pogląd.Tylko,że w tym co dostajemy jest już tak wiele sugestii,że nasze
          rozumowanie ogranicza się do ich odnajdywania i podążania ich torem w przekonaniu
          iż są to nasze własne myśli i wnioski.Nie wszystkie sprawy to "Telegraf"
          czy "zatrzymana budowa",jest przecież wiele innych które można wyjaśnić czy też
          podsumować straty ,dlaczego więc od razu zniechęcać się do wszystkich z powodu
          kilku?Dlatego uważam,że warto spróbować.Druga sprawa to ciekawe dlaczego nie
          wiemy, przecież powinniśmy wiedzieć.To tak jakbym powierzył pieniądze maklerowi
          a on co jakiś czas informował mnie tylko,że znowu straciłem ale nie podawał
          kwoty.Może to prowadzić do bardzo niebezpiecznych wniosków: że albo pewne afery
          są sztucznie generowane, albo że suma strat jest rzeczywiście tak duża, że
          mogłoby to doprowadzić do poważnych protestów społecznych.Dlatego też lepiej
          prowadzić taką politykę "ograniczonej wiedzy" jaka jest prowadzona i na jaką
          praktycznie wszystkie opcje polityczne wyrażają zgodę.Społeczeństwo daje na to
          przyzwolenie swoim ograniczaniem się jedynie do wyrażenia oburzenia.Rzeczywiście
          nikt nie liczy ani nie żąda podawania strat.Wówczas przecież należałoby znaleźć
          również i winnych.Nie wierzę żeby ktoś to zapomniał i spokojnie przeszedł nad tym
          do porządku dziennego.Jeżeli toczyły się sprawy to gdzie ich finały?, czyż to nie
          rola mediów aby o nich informować? Jedyna odpowiedź to: nie udowodniono winy albo
          kary były śmiesznie małe, niegodne przekazu.Dlatego warto spróbować zainteresować
          ludzi innym podejściem do problemów kraju, bardziej praktycznym.Może wówczas
          przestaniemy traktować kraj w sposób czysto abstrakcyjny.Nieraz zastanawiałem się
          jak mogło dojść do rozbiorów, do przegranych wojen i powstań, kiedy przecież byli
          Polacy, którzy zwracali uwagę na zagrożnia,dlaczego nikt ich nie słuchał? Nigdy
          nie przypuszczałem,że przyjdzie poznać mi odpowiedź na to pytanie.Oczywiście nie
          chodzi tylko o afery:-)) ale o to jak się zachowujemy i jaki jest nasz tok
          myślenia, jak zachowują się elity.Później znowu będziemy szukać winnych i użalać
          się nad własnym losem? Szkoda,że tak mało osób szuka odpowiedzi na te pytania.
          Pozdrawiam
          Kir

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka