Dodaj do ulubionych

W poszukiwaniu polskiego Breivika

24.07.11, 13:03
przytomny internauta zrobił ciekawe zestawienie cytatów z psychiatryka:

"Co jest akurat w miarę pewne? Ano w miarę pewne jest to, że Oni, Jarosława, MUSZĄ zabić. Jarosława niczym nie przekupią, niczym nie omamią, niczego nie są mu w stanie obiecać. On po prostu teraz nie spocznie, zanim nie postawi stopy na ich gardłach. Więc go zabiją."

- "W tej sytuacji pozwolić Jarosławowi żyć, to dla zdrajców Polski, złodziei, kurew, ruskich pachołków, berlińskich jurgieltników i brukselskich pedałów, oznacza koniec całkowity. Zabić Jarosława, to zderzyć się z mknącym żubrem, który ugryziony w dupę zasuwa rozpędzając swoje masywne cielsko."

- "Ktoś, kto rzuci Polakom pod nogi urżnięte łby zdrajców i wrogów Najjaśniejszej Biało Czerwonej."

- "Zróbmy sobie na początek takie robocze założenie, że Donald Tusk nie jest zdrajcą, szubrawcem i sku...synem. Nie, żebyśmy się mieli zaraz do tego założenia jakoś specjalnie przyzwyczajać, bo wiadomo jak jest- my katole mamy nakaz życia w prawdzie, więc robienie takich założeń inaczej niż tylko po to, by sobie posnuć jakieś teoretyczne rozważania, byłoby zwyczajnie grzeszne."

- "Tyle, że ja mam nadzieję i o to się modlę zwyczajnie, żeby Polacy, jak już przyjdzie co do czego, nie stawali naprzeciw swoich oprawców z gołymi rękoma. Tak, żeby każda łapa, która podniesiona na Polaka zostanie, została natychmiast odrąbana razem z łbem sku...syna."

- "Bo gestapo właśnie dlatego jest gestapo, że się takimi okrzykami nie przejmuje wcale. Gestapo krzyczących lekceważy i ma za frajerów. Gestapo boi się jednak przemocy. Boi się, że stojący naprzeciw człowiek nie będzie rozgorączkowany krzyczał, tylko zacznie bić na zimno. Rozpalony zimną jak lód wściekłością. Będzie bił. Rozbijał łby, wyrywał kończyny, strzelał, włóczył gestapo przywiązane do tylnego zderzaka auta."

- "No ale on młokos jeszcze, to jest szansa spora, że zrobię z niego z czasem prawaka dyszącego żądzą wieszania zdrajców i wrogów Polski. A materiał jest OK."

lchlip.salon24.pl/326932,utoya-a-sprawa-polska
Obserwuj wątek
    • halfinteligentzpis Re: W poszukiwaniu polskiego Breivika 24.07.11, 13:09
      sebj.1 napisał:

      > przytomny internauta zrobił ciekawe zestawienie cytatów z psychiatryka:

      Galopujący Major pokazał mentalność psychiatrykowego Artura Nicponia:

      galopujacymajor.wordpress.com/
    • mike.recz To moim zdaniem zły adres. 24.07.11, 13:29
      Te cytaty pochodzą od znanego onanisty i krzykacza Artura M. Nicponia, moim zdaniem tchórza, który mocny jest jedynie w gębie.

      www.nicek.info/2011/02/25/janek-wisniewski-padl/
      • zoil44elwer Re: To moim zdaniem zły adres. 24.07.11, 13:57
        Ale nacjonalistyczny bełkot niceka,rodem z przedwojennego ONR.
      • mariner4 [...] 24.07.11, 14:00
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • czat_elnik Już byli! Rysio C. i Palikot. 24.07.11, 13:55
      www.fakt.pl/Palikot-Zastrzelimy-Kaczynskiego-,artykuly,75610,1.html
      • mike.recz A jakiej racji łączysz Rycha z Palikotem? 24.07.11, 13:57
        Masz jakikolwiek dowód na korelację wypowiedzi ze śmiercią?

        Czy tylko bredzisz sobie co się w głowie uroiło.
      • zoil44elwer Re: Już byli! Rysio C. i Palikot. 24.07.11, 13:59
        Albo B Komorowskiego:Co to za zamach,z kilkudziesięciu metrów nawet ślepy snajper by trafił!!
        • pies_na_czarnych Re: Już byli! Rysio C. i Palikot. 24.07.11, 14:03
          zoil44elwer napisał:

          > Albo B Komorowskiego:Co to za zamach,z kilkudziesięciu metrów nawet ślepy snajp
          > er by trafił!!

          Mial przeciez racje.
          • mike.recz A to dokładnie co powiedział Komorowski. 24.07.11, 14:20
            www.polskieradio.pl/jedynka/sygnalydnia/?id=16893
            Grzegorz Ślubowski: W studiu we Wrocławiu Marszałek Sejmu Bronisław Komorowski. Dzień dobry, panie marszałku.

            Bronisław Komorowski: Dzień dobry, witam państwa.

            G.S.: Panie marszałku, rozpocznijmy od wczorajszego incydentu w Gruzji – strzały podczas przejazdu prezydentów Kaczyńskiego i prezydenta Saakaszwilego. Co to było, pana zdaniem? Zamach, prowokacja czy zbieg okoliczności po prostu?

            B.K.: Wie pan, jeżeli zamach, to powiedziałbym: jaka wizyta, taki zamach, no bo z 30 metrów nie trafić w samochód, to trzeba ślepego snajpera. Więc raczej wygląda to na coś bardzo niepoważnego, a przykrego, bo stawiającego polskiego prezydenta w dosyć niezręcznej sytuacji i prowokująca sytuacja do niedobrych wypowiedzi, no bo takie szybkie oskarżenie strony rosyjskiej, nie wiadomo na podstawie jakich przesłanek, niewątpliwie ma, będzie miało swój wpływ na sytuację polityczną w relacjach między Polską a Rosją. Na razie są same właściwie znaki zapytania, dziwne zjawiska w postaci wysyłania – przez Gruzinów podkreślam – samochodu z dziennikarzami na początek kolumny w trakcie przejazdu, który nie był planowany, brak oficera BOR–u przy polskim prezydencie, brak liczącej się ochrony w momencie oddanych strzałów.

            No, wie pan, sam byłem trochę ćwiczony na okoliczność ewentualnego zamachu jako minister obrony narodowej, wiem, że w sytuacji jakiegokolwiek zagrożenia to osoba chroniona jest po prostu albo wciskana do samochodu i samochód natychmiast odjeżdża, albo jest rzucana na ziemię i na niej się kładą oficerowie ochrony. A tutaj widać zdjęcia, gdzie obaj prezydenci stoją, rozmawiają, zdaje się, że jeden się uśmiecha. No, tysiąc znaków zapytania.

            G.S.: A czy polskie władze pana zdaniem powinny się domagać jakichś wyjaśnień od strony gruzińskiej, od strony rosyjskiej tego, co się stało?

            B.K.: No, po pierwsze trzeba zacząć zadawać pytania, idąc od siebie samych, to znaczy najpierw muszą paść pytania do polskiego prezydenta, do jego ochrony, do osób, które organizowały wizytę, odpowiadały za przebieg tej wizyty. Potem, oczywiście, także do Gruzinów, bo ja nie rozumiem, jak mogło dojść do takiej zasadniczej zmiany planu wizyty, wyjazdu w kierunku granicy bez uzgodnień ze stroną polską. Wszystko jest...

            G.S.: Ale może były uzgodnienia ze stroną polską, może były uzgodnienia z prezydentem.

            B.K.: No to tym bardziej, to pytanie jest: kto wydał zgodę bez zabezpieczenia w stopniu wystarczającym jakby ochrony. To wszystko są pytania pod adresem polskim, a potem pod adresem gruzińskim.

            G.S.: A jaki wniosek z tego wczorajszego incydentu? No bo na pewno taki, że terytorium Gruzji nie jest w całości kontrolowane przez władze w Tbilisi, tak się przynajmniej wydaje. No ale to już wiemy.

            B.K.: No wie pan, to żadne odkrycie...

            G.S.: No tak.
    • donosikyara zacznij szukanie od zrodla radyjnego 24.07.11, 15:32
      te same parametry co u Breivika: chrzescijanski prawicowy rasizm.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka