buldog2
27.07.11, 23:41
Istnieją, moim zdaniem, trzy podstawowe czynniki przesądzające o wynikach wyborczych PiS:
- rozczarowanie rządem i jego zaniechania
- zdolność do ekscytowania smoleńską katastrofą i wskazywania nowych obszarów krytyki rządu
- wyczerpanie możliwości obecnego stylu i wpadki propagandy PiS
W dłuższym (powyborczym) okresie należałoby poszerzyć o zdolność do pozyskiwania nowych kadr. Ta będzie w sporym stopniu zależeć i od wyników pracy rządu, i wyniku w obecnych wyborach parlamentarnych.
Nie będę wchodził w szczegóły wymienionych punktów. Powiem tylko, że w drugim wiele zależy od pomysłowości sztabu PiS, a na okoliczność trzeciego – wydaje się, że ogólny potencjał stylu został (zresztą, b. skutecznie) wydobyty, wykorzystany i zużyty. Że tą drogą dalej się nie pójdzie, szerszego elektoratu nie poruszy. Krzyż i namiot się znudziły i podjęcie tych haseł wywoła obojętność i odruch odrzucenia. Przekonamy się, nie sądzę, byśmy nie mieli okazji się przekonać.
Proszę zauważyć, nie wymieniłem tu zdolności Pis do przedstawienia kompleksowego programu pozytywnego działań rządu. Po pierwsze dlatego, że go brak i nie ma o czym mówić, po drugie zaś, ponieważ enuncjacji PiS na ten temat prawie nikt już nie bierze poważnie (z czego sztab PiS-u zdaje sobie sprawę).
Chodzi mi o to, czy przedstawione widzenie tematu jest słuszne.
Pozdrowienia,
buldog.