Dodaj do ulubionych

platfuśna mafia zastraszała żonę prof. Rybińskiego

22.08.11, 23:08
W tytule tegoż wątku nie ma znaku zapytania, ponieważ AKURAT TAKIEJ osobie można zaufać, natomiast tutejsza leminża masa nie może mu przykleić łatki "PiS-owca".

Krytyka prof. Rybińskiego - tak jak i tożsama prof. Gomułki - względem rządu PO i ministra wielu imion-Rostowskiego, jest rzetelna. Merytoryczna i skrupulatna. Nie można jej zarzucić politycznego zaślepienia czy braku merytoryki. Nie możne jej skanalizować jako "pisiactwo".

Od dawna dostrzegam i piszę o tym, że postępuje białorusinizacja Polski. Oczywiście, nie tak ordynarna i przaśna jak na łukaszenkowej Białorusi, a bardziej wysublimowana, medialnie opakowana w skrojony na miarę włoski garnitur i chłopięcą zabawę w piłkę kopaną. Pod pozorami "europejskości", "obywatelskości" i "liberalizmu" made in PO. Taka wizerunkowa różnica, choć trzon, rdzeń - tożsamy. Ponieważ tożsamo zero-jedynkuje się scenę polityczną na "rozsądnych i odpowiedzialnych" oraz "pisiaki i mohery", tożsamo korumpuje się prywatne media i/lub korzysta z usług świadczonych przez ich właścicieli z PRL-owską, agenturalną przeszłością, tożsamo odbiera się prawo do krytyki i dezawuuje opozycję, tożsamo prześladuje rodziny i znajomych krytyków, tożsamo "hoduje" pełną agresji i arogancji "młodzieżówkę" (vide zjawisko określane mianem "lemingów") i tożsamo... kreuje serię podejrzanych "samobójstw" różnych osób...

Podobny także jest silny, naprawdę silny lęk t(ł)uszczy przed oddaniem władzy. Przed przejęciem państwa przez osoby z opozycji. Przed spodziewanym audytem ministerstw, urzędów, agencji. To jest znamienne dla ekipy PO zarządzanej przez Tuska, Schetynę, Grzabarczyka et consortes (ich tzw. "spółdzielnie"). PiS kierowany przez Jarosława Kaczńskiego tak widocznej obawy nie miał. Wiedzieli, że są correct, zachowają wysokie poparcie społeczne i mogą wrócić do władzy. Konkludując - nie upadną politycznie. Natomiast PO aż się trzęsie... Czego się boją...?!

Kolejną osobą "na celowniku" jest prof. Rybiński i jego żona:
wpolityce.pl/wydarzenia/13455-polska-demokracja-jest-powaznie-chora-prof-rybinski-ujawnia-mojej-zonie-grozono-ze-ja-zwolnia-jesli-bede-krytykowal-po
Obserwuj wątek
    • hawranekslonko Re: platfuśna mafia zastraszała żonę prof. Rybińs 22.08.11, 23:11
      To na pewno prawda.Pozdrawiam.
      • dirloff Re: platfuśna mafia zastraszała żonę prof. Rybińs 22.08.11, 23:27
        Na to wygląda, że prawda...

        Jeżeli można było jeszcze mieć jakieś wątpliwości, podejrzenia, odnośnie żony Kurskiego, to w tym przypadku - ŻADNYCH.
        • hawranekslonko Re: platfuśna mafia zastraszała żonę prof. Rybińs 22.08.11, 23:38
          A moze by tak Policje lub Prokurature albo Transparensy international.
          • dirloff Re: platfuśna mafia zastraszała żonę prof. Rybińs 22.08.11, 23:44
            > A moze by tak Policje lub Prokurature albo Transparensy international.

            Popieram. I czekam na dalsze informacje. Mam nadzieję, że media podejmą temat.
            • alistair-p Re: platfuśna mafia zastraszała żonę prof. Rybińs 23.08.11, 11:06
              Takiego kretyńskiego tematu nawet chyba Sakiewicz nie podejmie.
              • rzewuski1 Re: platfuśna mafia zastraszała żonę prof. Rybińs 24.08.11, 17:22
                alistair-p napisał:

                > Takiego kretyńskiego tematu nawet chyba Sakiewicz nie podejmie.

                może podejmie
                poziom zbliżony do Dirdolfa
    • honeyr Koń by sie uśmiał 22.08.11, 23:40
      > Krytyka prof. Rybińskiego - tak jak i tożsama prof. Gomułki - względem rządu PO
      > i ministra wielu imion-Rostowskiego, jest rzetelna. Merytoryczna i skrupulatna
      > . Nie można jej zarzucić politycznego zaślepienia czy braku merytoryki.

      grunt to poczucie humoru :D D
      Rybiński to zdziczały neoliberał z parciem na władzę, przyklejał sie już wszędzie, gdzie mógł, byle wypłynąć. Balcerowicz to przy nim światły, otwarty i sympatyczny socjaldemokrata.
      Ale widać tacy sa teraz idolami prezesa.
      • dirloff Re: Koń by sie uśmiał 22.08.11, 23:53
        Po pierwsze, to wartościowsze byłoby odniesienie się do clou wątku, czyli zastraszania krytyków rządu Tuska, a nie zastanawianie się nad poglądami ekonomicznymi Rybińskiego i polemika na ten temat.

        Po drugie, to pokaż mi znanego powszechnie ekonomistę, produkujacego się w mainstreamowych mediach, który nie miał parcia na władzę;-) Chyba jedynym takim obecnie jest prof. Modzelewski, regularnie występujący jako gość i komentator w Polsat News i innych mediach Solorza.

        Po trzecie, to możnaby się spierać co do ekonomicznego światopogladu Rybińskiego. Czy tak dalece posunięta fiskalizacja, jak propozycja wprowadzenia podatku katastralnego, jest przykładem neoliberalizmu, czy socjalizmu? ;-) Oczywiście, wszystko zależy od systemu i budowy podatku, jak będzie róznicował zwykłych ludzi, a jak właścicieli wielu nieruchomości i firmy prowadzące działalność komercyjną na danych nieruchomościach, jednak obłożenie nowym podatkiem burżuazję, kamieniczników i fabrykantów trudno określić mianem neoliberalizmu... ;-)

        www.fronda.pl/news/czytaj/tytul/adamski:_ten_podatek_nas_zabije_14997
        • yarozero Re: Koń by sie uśmiał 23.08.11, 01:23
          Kaddafi tez uwazal, ze wygra z nami. maly brat nie wygra , bo mu nie wolno. i o o tym wie, ale udaje za wasza kase.
          • dirloff Re: Koń by sie uśmiał 23.08.11, 01:45
            "Z nami", tzn. ...? Z kim?

            Z Marsjanami, z syjonistami, z iluminatami, z lumpen-liberałami, z lemingami?
        • wariant_b Re: Koń by sie uśmiał 23.08.11, 10:34
          dirloff napisał:
          > Po drugie, to pokaż mi znanego powszechnie ekonomistę, produkujacego się
          > w mainstreamowych mediach, który nie miał parcia na władzę;-)

          Większość bazuje na przekonaniu, że do władzy nie dojdzie i nie będzie musiała
          odszczekiwać swoich pomysłów. Dlatego mogą głosić bez ryzyka swoje poglądy,
          poniekąd często słuszne, ale nie stanowiące novum dla tych, którzy już wcześniej,
          będąc przy władzy, je odrzucili jako nierealne, zbyt niebezpieczne lub kosztowne.

          A wracając do zastraszanej żony - Rybiński był wiceprezesem NBP, więc nepotyzm
          nikogo tu nie zdziwi. Podobnie zastraszano żony posłów Kurskiego czy Hofmana.
          • dirloff Re: Koń by sie uśmiał 23.08.11, 17:01
            Akurat publiczne postulowanie wprowadzenia w Polsce podatku katastralnego raczej oddala Rybińskiego od władzy. O ile się nie mylę, to jest obecnie kandydatem do senatu z ramienia wyborczej inicjatywy Dutkiewicza. Taka propozycja, w domyśle, uderza we wszystkich. I w zwykłych ludzi, będących właścicielami prozaicznego M-ileś tam w bloku i jakiejś komórki, garażu czy ogródka działkowego. I w tzw. klasę średnią, posiadającą małe biznesy i własność w postaci kamienic, lokalów czy podmiejskich domów. I w wielki biznes, oligarchiczny czy korporacyjny, zarządzający całą masą nieruchomości.

            Nawet jeżeli propozycja Rybińskiego zostałaby ZREDUKOWANA do stricte działalności komercyjenj, tzn. takich nieruchomości, i nawet jakby również wypchnięto z tego rolników, a raczej ich gosp. rolne (choćby do tych 100, 200 czy 500 hektarów), to i tak kataster uderza w wielu ludzi, ich rodziny i pracowników. Setki tysięcy ludzi, jeżeli nie miliony. Taką propozycją Rybiński strzela sobie nie w stopę, lecz już w kolano...

            > A wracając do zastraszanej żony - Rybiński był wiceprezesem NBP, więc nepotyzm
            > nikogo tu nie zdziwi. Podobnie zastraszano żony posłów Kurskiego czy Hofmana.

            Napisałem o tym wyzej. Prof. Rybiński to postać z zupełnie innej bajki, niż Kurski czy Hofman. I nie można go z nimi utożsamiać. Robiąc tak skrajnie spłaszczasz sprawę. Tym dwóm można jeszcze - ze względu na partyjną przynależność - zarzucić fałsz czy manipulację, temu pierwszemu jednak nie.

            Skoro platfuśni uderzają już w tak znane i niezależne osoby jak Rybiński, to a) czują się bezkarnie, c) bardzo obawiają się utraty władzy, a w konsekwencji głębokiego audytu ich poczynań. Tych jawnych i tych ukrytych przed opinią publiczną, przed mediami.
            • obraza.uczuc.religijnych Re: Koń by sie uśmiał 23.08.11, 17:08
              No ale na pewno uderzyły platfusy w Rybińskiego tak jak pobiły Cugier Kotkę zxa poglądy
              • dirloff Re: Koń by sie uśmiał 23.08.11, 19:23
                Dalej porównujesz Rybińskiego do aktoreczki, takiej medialnej najemniczki, pokroju Cugier-Kotki?
                • obraza.uczuc.religijnych Re: Koń by sie uśmiał 23.08.11, 20:09
                  Tak, oboje to osoby występujące publicznie i oboje sugerowali że spotkały ich nieprzyjemności z powodu ich poglądów
                  • dirloff Re: Koń by sie uśmiał 23.08.11, 23:44
                    Ciągle udajesz, że nie wiesz o co chodzi, hehe... Rybiński, w przeciwieństwie do Kurskiego i Hofmana, nie jest członkiem ani sympatykiem PiS-u. Tyle na temat.
                    • obraza.uczuc.religijnych Re: Koń by sie uśmiał 24.08.11, 07:47
                      Cugier-Kotka też nie była członkiem PiSu a z Rybińskim łącza ją antyplatfuśne poglądy
            • wariant_b Re: Koń by sie uśmiał 23.08.11, 18:36
              dirloff napisał:
              > Akurat publiczne postulowanie wprowadzenia w Polsce podatku katastralnego

              Jak najbardziej jestem za. Z radością zagłosuję na każdego, kto zamierza
              wprowadzić podatek katastralny, a jeśli jeszcze połączy to z systemami
              ubezpieczeń i podatkami od sprzedaży nieruchomości...

              Niestety, kataster ma kilka wad, z których najpoważniejszą jest to, że dochody
              do budżetu przynosi po jakimś czasie, natomiast nakłady i bałagan natychmiast.
              Technicznie jest również trudny, ponieważ zwykle konieczne jest obłożenie
              go systemem ulg i zwolnień, jak to mawiają "ze względów społecznych".

              biurose.sejm.gov.pl/teksty_pdf_03/ps6.pdf
              > Napisałem o tym wyzej. Prof. Rybiński to postać z zupełnie innej bajki...

              Ale nie mówimy o Rybińskim, a o jego żonie. Być może jest z innej bajki również,
              ale wtedy nie byłoby przecież żadnego problemu, a już na pewno tematu
              na donosy prasowe.

              > Skoro platfuśni uderzają już w tak znane i niezależne osoby jak Rybiński, to...

              Na razie Rybiński uderza w rząd i raczej bez większych reakcji.
              Jeszcze nie zaproponowano mu funkcji ministerialnych, zresztą Rostowski
              sobie radzi całkiem nieźle i kryzys jakoś szczęśliwie nas ominął,
              właśnie przez brak pochopnych i nie do końca przemyślanych decyzji.
              Jak sądzę, ze strony PiS Rybiński również nie dostanie żadnych propozycji.

              ---
              PS. Profesorem Belwederskim to on jeszcze nie jest, tak gwoli ścisłości.
              • dirloff Re: Koń by sie uśmiał 23.08.11, 19:52
                Wreszcie jakiś sensowny post, warty odniesienia się.

                > Jak najbardziej jestem za. Z radością zagłosuję na każdego, kto zamierza
                > wprowadzić podatek katastralny, a jeśli jeszcze połączy to z systemami
                > ubezpieczeń i podatkami od sprzedaży nieruchomości...

                Zatem wiesz już, na kogo głosować podczas wyborów do senatu. Rybiński rzekomo startuje z listy Dutkiewicza. Oczywiście, jeżeli będzie startował z twojego okręgu.

                Ok, jednak - nie wiem czy zdajesz sobie z tego sprawę - jesteś w mniejszości. Znacznej mniejszości. Większość ludzi i środowisk sprzeciwia się temu. Osobiście uważam, że jest jeszcze za wcześnie na kataster u nas. Ciągle zbyt ubogie społeczeństwo, zwłaszcza na prowincji. W Polsce powiatowo-gminnej. Chyba, że wprowadzilibyśmy kataster ograniczony do pewnych typów nieruchomości, np. w których/na których wprowadzona jest działalność komercyjna. Możnaby też wprowadzić ograniczenie powierzchniowe. Takie, aby z katastru wypchnąc małe zakładziki rzemieślnicze i sklepiki.

                > Niestety, kataster ma kilka wad, z których najpoważniejszą jest to, że dochody
                > do budżetu przynosi po jakimś czasie, natomiast nakłady i bałagan natychmiast.
                > Technicznie jest również trudny, ponieważ zwykle konieczne jest obłożenie
                > go systemem ulg i zwolnień, jak to mawiają "ze względów społecznych".

                Oczywiście. Wpr. tego podatku wymagałoby sporych inwestycji i kwerendy. Stworzenie centralnej, krajowej bazy nieruchomości i ich właścicieli. Kwerenda i dublowanie - ksiąg wieczystych, urzędów gminnych, miejskich, skarbówki. Zamawianie operatów u rzeczoznawców. Chyba, że stworzono by departament w skarbówce. Możnaby to zrzucic na samorzady - aby potworzyły struktury wojewódzkie czy powiatowo-gminne. I co z podatkiem od nieruchomości? Likwidacja czy narzucenie podobnego? Pewnie skarżono by to do TK.

                > Ale nie mówimy o Rybińskim, a o jego żonie. Być może jest z innej bajki również
                > ,
                > ale wtedy nie byłoby przecież żadnego problemu, a już na pewno tematu
                > na donosy prasowe.

                Nie wiem, czy zauważyłeś, ale mówimy, mówimy. Polemiści próbują zdezawuować słów Rybińskiego poprzez zdezawuowanie jego osoby. I żałosne utożsamienie z Kurskim czy Hofman i żonami obu tych panów. Taki leminży wykręt retoryczny.

                > Na razie Rybiński uderza w rząd i raczej bez większych reakcji.
                > Jeszcze nie zaproponowano mu funkcji ministerialnych, zresztą Rostowski
                > sobie radzi całkiem nieźle i kryzys jakoś szczęśliwie nas ominął,
                > właśnie przez brak pochopnych i nie do końca przemyślanych decyzji.
                > Jak sądzę, ze strony PiS Rybiński również nie dostanie żadnych propozycji.

                Jak wyżej. Kojarzony jest ze środowiskiem Balcerowicza, a startuje z ruchu Dutkiewicza.


                > PS. Profesorem Belwederskim to on jeszcze nie jest, tak gwoli ścisłości.

                Ok.
                • wariant_b Re: Koń by sie uśmiał 23.08.11, 20:18
                  dirloff napisał:
                  > Zatem wiesz już, na kogo głosować ...

                  Nie u mnie i trochę za krótki, by warto było.
                  Zwróć uwagę, że nikt poważniejszy nie wyskoczył z katastrem,
                  bo to wymaga lat przygotowań. Które zresztą pewnie się już robi.

                  > Ok, jednak - nie wiem czy zdajesz sobie z tego sprawę - jesteś w mniejszości.
                  > Znacznej mniejszości. Większość ludzi i środowisk sprzeciwia się temu.

                  Bo mają powody. Mnie nie boli, że byłaby inwentaryzacja i wycena nieruchomości.
                  Część zyska na likwidacji dotychczasowych podatków, część przekona połączenie
                  katastru z ubezpieczeniem od klęsk żywiołowych. Najbardziej boli tych, którzy
                  nie chcieliby porównywać katastru z podatkiem PIT, a byłoby to na dzień dobry
                  koniecznością, podobnie jak deklaracje majątkowe.

                  > Wpr. tego podatku wymagałoby sporych inwestycji i kwerendy.

                  Na początek można by zacząć od tabel z wyceną orientacyjną i deklaracji,
                  zwłaszcza po połączeniu z systemem ubezpieczeniowym. Błędy rzędu 10-20%
                  są naturalne, za większe byłoby ryzyko wyrównywania zaległości podatkowych
                  lub niedoubezpieczenia lub ewidentnej straty np. przy wywłaszczeniach pod
                  budowę dróg czy podobnych nieszczęściach. I powiedzmy dwu-trzy letniego
                  memorandum na wycenę i korektę deklaracji.

                  > Nie wiem, czy zauważyłeś, ale mówimy, mówimy. Polemiści próbują zdezawuować
                  > słów Rybińskiego

                  Już sam zmienił ton, jak zauważyłem w innych postach, i nie robi z żony
                  ofiary prześladowań.

                  > Ok.

                  Więc dyskusja prof. Rostowskiego, prof. Balcerowicza i prof. Rybińskiego
                  mogłaby być ciekawa. Byle tylko nie dołożyli im prof. Zyty, bo zagada bzdurami.
                  • dirloff Re: Koń by sie uśmiał 23.08.11, 23:39
                    > Nie u mnie i trochę za krótki, by warto było.
                    > Zwróć uwagę, że nikt poważniejszy nie wyskoczył z katastrem,
                    > bo to wymaga lat przygotowań. Które zresztą pewnie się już robi.
                    >

                    Cóż, zatem Rybińskie nie dostanie twojego głosu. Wedle doniesień, prace nad katastrem trwają od lat (zwłaszcza po akcesji unijnej), lecz wszyscy boją się o tym wspominać. Podobno Rostowski et consortes również przy tym dłubią.

                    > Bo mają powody. Mnie nie boli, że byłaby inwentaryzacja i wycena nieruchomości.
                    > Część zyska na likwidacji dotychczasowych podatków, część przekona połączenie
                    > katastru z ubezpieczeniem od klęsk żywiołowych. Najbardziej boli tych, którzy
                    > nie chcieliby porównywać katastru z podatkiem PIT, a byłoby to na dzień dobry
                    > koniecznością, podobnie jak deklaracje majątkowe.

                    Ok. Tylko czy tak by było, czy ustawodawca byłby na tyle mądry. Podejrzewam, że wpr. kataster nie znieśliby inny podobnych podatków, lecz tylko dodali go jako nowy. To pewnie spotkałoby się z odp. w postaci wniosków do TK. Mam po prostu wątpliwości odnośnie profesjonalizmu państwa polskiego.

                    > Na początek można by zacząć od tabel z wyceną orientacyjną i deklaracji,
                    > zwłaszcza po połączeniu z systemem ubezpieczeniowym. Błędy rzędu 10-20%
                    > są naturalne, za większe byłoby ryzyko wyrównywania zaległości podatkowych
                    > lub niedoubezpieczenia lub ewidentnej straty np. przy wywłaszczeniach pod
                    > budowę dróg czy podobnych nieszczęściach. I powiedzmy dwu-trzy letniego
                    > memorandum na wycenę i korektę deklaracji.

                    Zatem proponujesz całkiem rozsądną, kilkuletnią drogę dojścia do w pełni działającego podatku. Drogę nadzorowaną i zależnie od potrzeby, modyfikowaną. Ja dodałbym - przynajmniej czasowe, kilkuletnie - wykluczenie pewnych grup nieruchomości/właścicieli z płatności, choć również i z inwentaryzacją ich "dóbr".

                    > Już sam zmienił ton, jak zauważyłem w innych postach, i nie robi z żony
                    > ofiary prześladowań.

                    Tak? Gdzie?

                    > Więc dyskusja prof. Rostowskiego, prof. Balcerowicza i prof. Rybińskiego
                    > mogłaby być ciekawa. Byle tylko nie dołożyli im prof. Zyty, bo zagada bzdurami.

                    Zatem jesteś za wykluczeniem Gilowskiej, co jest nie fair. Tu kompletnie się nie zgadzam. Komu oceniać "bzdury", skoro dla mnie PR-owskimi bzdurami są ostatnie wypowiedzi Rostowskiego. Skrajnie upolitycznione.

                    • wariant_b Re: Koń by sie uśmiał 24.08.11, 00:21
                      dirloff napisał:
                      > Cóż, zatem Rybińskie nie dostanie twojego głosu.

                      A twój? Może drogą eliminacji ustalimy, z którego okręgu będzie kandydował.

                      > Podejrzewam, że wpr. kataster nie znieśliby inny podobnych podatków...
                      > Mam po prostu wątpliwości odnośnie profesjonalizmu państwa polskiego.

                      Ja również, choć ostatnio jest pewien postęp - Prezydent reaguje w sposób
                      profesjonalny i racjonalny, więc błędna ustawa raczej nie przejdzie.

                      Inne podatki oczywiście znieśliby, bo nie ma takiej możliwości, by przeszło
                      podwójne opodatkowanie z tego samego tytułu. Nawet w Polsce.

                      > Ja dodałbym - przynajmniej czasowe, kilkuletnie - wykluczenie...

                      Dołączałem pdf z analizami podatków w innych krajach - oczywiście.

                      Problem dotyczy jedynie tzw. "ważnych względów społecznych", czyli wyłączenia
                      jedynego posiadanego mieszkania, w którym jest się zameldowanym
                      jeśli powierzchnia mieszkalna [powierzchnia na osobę] nie przekracza [...] itd.
                      Podatki, których nie ma możliwości ściągnąć są bowiem bez sensu.

                      > Tak? Gdzie?

                      Czytaj uważniej również cudze posty, to znajdziesz.

                      > Zatem jesteś za wykluczeniem Gilowskiej, co jest nie fair.

                      Nie lubię baby, bo gada bez sensu. Mogę zaproponować inne nazwiska: Kołodko?, Gomułka?
                      Gdyby chodziło o Piterę, również byłbym za wyłączeniem jej z debaty fachowców.
                      Jak będzie debata polityków, niech sobie pieprzą bez sensu i Zyta, i wielep Kaczyński
                      i Tusk i duch śp. Prezesa Skrzypka, a nawet Napieralski osobiście.
                      • dirloff Re: Koń by sie uśmiał 24.08.11, 01:11
                        > A twój? Może drogą eliminacji ustalimy, z którego okręgu będzie kandydował.
                        >

                        Nie, również nie ten okręg.

                        > Ja również, choć ostatnio jest pewien postęp - Prezydent reaguje w sposób
                        > profesjonalny i racjonalny, więc błędna ustawa raczej nie przejdzie.

                        Jak dotąd chyba tylko o unifikacji wyższego szkolnictwa wojskowego, oficerskiego. Większość ustaw rządu PO-PSL przyklepuje bez oporów. Być może teraz zawetuje o GMO, za co sam bym go pochwalił.

                        Poza tym, pamiętaj o potworku wyborczym, które PO wraz z "żyrandolem" próbowało przepchnąć. Dopiero przeciek z TK, przed wyrokiem trybunału, spowodował zmianę decyzji Komorowskiego o 2-dniowych wyborach.

                        Zatem nie wygląda to tak idealnie, jak opisujesz.

                        > Dołączałem pdf z analizami podatków w innych krajach - oczywiście.

                        Hmm?

                        > Problem dotyczy jedynie tzw. "ważnych względów społecznych", czyli wyłączenia
                        > jedynego posiadanego mieszkania, w którym jest się zameldowanym
                        > jeśli powierzchnia mieszkalna [powierzchnia na osobę] nie przekracza [...] itd.
                        > Podatki, których nie ma możliwości ściągnąć są bowiem bez sensu.

                        Ok. My moglibyśmy to skroić pod własne potrzeby, polskie uwarunkowania. Ja wolałbym - dla przejrzystości systemu i łatwości biurokratycznej - jakąś taksację różnicująca, z natychmiastowymi zwolnianiami - czasowymi czy totalnymi - niektórych nieruchomości i/lub właścicieli. Tych posiadających niewiele i nie prowadzących działalności komercyjnej na danej nieruchomości. W ten sposób, aby wykluczyć wymóg pisania próśb o zwolenie z płatności i decyzje podejmowane przez jakieś ciała kolegialne, komisje czy pojedyńczych urzędników. Ukrócenie korupcji.

                        > Czytaj uważniej również cudze posty, to znajdziesz.

                        Czytam, czytam, chociaż czasem coś umyka. Ok, dziś już póżno, ale jutro przejrzę dokładnie cały wątek i poszukam tegoż. Jeżeli nie znajdę, to wrócę po link.


                        > Nie lubię baby, bo gada bez sensu.

                        A ja lubię, bo gada i z sensem (merytorycznie) i ciekawie. Choć rozumiem, że kogoś może razić barwa jej głosu. Ma specyficzną.
                        Do debaty dodałbym Modzelewskiego. Tego od podatków, zwłaszcza VAT-u.
                        • wariant_b Re: Koń by sie uśmiał 24.08.11, 01:43
                          dirloff napisał:
                          > Większość ustaw rządu PO-PSL przyklepuje bez oporów.

                          Po to się ma doradców, by wyszukiwali błędy prawne w ustawach sejmowych.
                          Po to ma ich Rząd, by ich w projektach nie było. To tylko posłowie zamiast
                          doradców mają własny interesy i mogą uchwalić dowolnie bzdurną poprawkę.

                          > Być może teraz zawetuje o GMO, za co sam bym go pochwalił.

                          Być może, bo projekt zdaje się mieć błędy prawne. A GMO i tak kiedyś wejdzie
                          do Europy, bo na razie nie ma alternatywnych rozwiązań. Ale niekoniecznie teraz.

                          > spowodował zmianę decyzji Komorowskiego o 2-dniowych wyborach.

                          Komorowski ogłosił jednodniowe wybory.

                          > A ja lubię, bo gada i z sensem (merytorycznie) i ciekawie.

                          Dla mnie skompromitowała się zupełnie jeszcze będąc w PO w dyskusjach z Belką
                          (też chętnie bym go zaprosił) i potem jako minister wyciągający bez żadnej potrzeby
                          30 miliardów rocznie, po to tylko, żeby pan prezes mógł powiedzieć, że nie ma pieniędzy,
                          które ze składki rentowej obiecywał w programie wyborczym PiS na 2005 przeznaczyć
                          na dofinansowanie ochrony zdrowia. . Fakt - gada barwnie, ale do dyskusji fachowców
                          nadaje się niczym minister Fotyga do rozmów o polityce zagranicznej.
      • 4.marouder.eu [...] 23.08.11, 11:25
        Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
    • hordol reka podniesiona na władze... 23.08.11, 07:23

      • obraza.uczuc.religijnych Re: reka podniesiona na władze... 23.08.11, 11:02
        Cugier-Kotka swego czasu podniosła rękę na władzę i od razu pobito ją za poglądy.
    • obraza.uczuc.religijnych Re: platfuśna mafia zastraszała żonę prof. Rybińs 23.08.11, 07:47
      Tak tak, a Petelicki widział smsa do platfusów.
    • ayran Re: platfuśna mafia zastraszała żonę prof. Rybińs 23.08.11, 08:53
      I jak się skończyła ta mrożąca krew w żylakach historia? Przestał krytykować rząd? Nie zaprzestał i zwolnili mu żonę? Nie zaprzestał i nie zwolnili? Zaprzestał i zwolnili? Inne propozycje?
      • obraza.uczuc.religijnych Re: platfuśna mafia zastraszała żonę prof. Rybińs 23.08.11, 09:15
        Zaczął chwalić PO choć nie wiadomo skąd to wiadomo ponieważ zamknięto mu usta.
      • ayran Re: platfuśna mafia zastraszała żonę prof. Rybińs 23.08.11, 09:23
        Na razie jej chyba nie zwolnili:

        www.web.gov.pl/konkursy/kapitula/166_266.html
        (chyba że nie aktualizują na bieżąco swojej strony internetowej)

        Należy chyba uznać, że pan Rybiński mąż zaprzestał krytyki PO.
        • obraza.uczuc.religijnych Re: platfuśna mafia zastraszała żonę prof. Rybińs 23.08.11, 09:33
          Cóż za zamordyzm i totalitaryzm.
          • ayran Re: platfuśna mafia zastraszała żonę prof. Rybińs 23.08.11, 09:48
            Do bani z taką mafią. Postraszą, postraszą a nawet końskiego łba nie podrzucą.
            • obraza.uczuc.religijnych Re: platfuśna mafia zastraszała żonę prof. Rybińs 23.08.11, 09:54
              No ale Cugier-Kotkę pobili za poglądy.
            • ploniekocica Re: platfuśna mafia zastraszała żonę prof. Rybińs 23.08.11, 10:59
              ayran napisał:

              > Do bani z taką mafią. Postraszą, postraszą a nawet końskiego łba nie podrzucą.

              Ale wiewiórkę podrzucili!
              Chciałoby się napisać - jaka mafia, takie środki. :)
              • ayran Re: platfuśna mafia zastraszała żonę prof. Rybińs 23.08.11, 11:16
                Mam nadzieję, że wiewiórce zrobiono sekcję, dzięki czemu wiadomo, że zginęła w sposób nienaturalny.
                • dirloff Re: platfuśna mafia zastraszała żonę prof. Rybińs 23.08.11, 17:10
                  > Mam nadzieję, że wiewiórce zrobiono sekcję, dzięki czemu wiadomo, że zginęła w
                  > sposób nienaturalny.

                  Są podejrzenia, iż ją "uduszono helem". Taka wasza gadka-szmatka. Nic więcej.
                  • obraza.uczuc.religijnych Re: platfuśna mafia zastraszała żonę prof. Rybińs 23.08.11, 20:12
                    No bo pzecież zastraszano kpt. Bączka. Skoro Gazeta Polska tak twierdzi..
        • dirloff Re: platfuśna mafia zastraszała żonę prof. Rybińs 23.08.11, 17:07
          > Na razie jej chyba nie zwolnili:

          Ani Rybiński, ani ja, nie wspominaliśmy, iż jego żona ZOSTAŁA ZWOLNIONA, lecz, że wedle jego słów, straszono ją. Kłania się zdolność czytania ze zrozumieniem?

          > Należy chyba uznać, że pan Rybiński mąż zaprzestał krytyki PO.
          >

          Być może, tak po prostu, zwrócił się z tym do swojego pryncypała, czyli Balcerowicza - a ten "zainterweniował" u KLD-owców.
          • ayran Re: platfuśna mafia zastraszała żonę prof. Rybińs 23.08.11, 18:38
            Oczywiście. Być może zwrócił się do kardynała Dziwisza, który za pośrednictwem posła Rasia przekazał co trzeba komu trzeba.
            • dirloff Re: platfuśna mafia zastraszała żonę prof. Rybińs 23.08.11, 19:36
              > Oczywiście. Być może zwrócił się do kardynała Dziwisza, który za pośrednictwem
              > posła Rasia przekazał co trzeba komu trzeba.

              Od kiedy to Rybiński jest czy kiedyś tam był bliskim współpracownikiem Dziwisza? ;-)
              • ayran Re: platfuśna mafia zastraszała żonę prof. Rybińs 23.08.11, 19:40
                Jest tak samo bliskim współpracownikiem Dziwisza jak Balcerowicza, który swego czasu powiedział o nim (o Rybi ńskim, nie Dziwiszu), że był jego największą pomyłką kadrową w NBP. Tak że oba zdarzenia sa równie prawdopodobne.
                • dirloff Re: platfuśna mafia zastraszała żonę prof. Rybińs 23.08.11, 23:25
                  > Jest tak samo bliskim współpracownikiem Dziwisza jak Balcerowicza, który swego
                  > czasu powiedział o nim (o Rybi ńskim, nie Dziwiszu), że był jego największą pom
                  > yłką kadrową w NBP. Tak że oba zdarzenia sa równie prawdopodobne.

                  Oj naciągasz, naciągasz. Byleby stanęło na twoim, hehe...

                  Powrarzam. Czy Rybiński był współpracownikiem Balcerowicza? Był! Czy pracowali razem w MinFin? Pracowali! Czy tożsamo zachodziło lub zachodzi między Rybińskim i Dziwiszem? Nie! Dlaczego zatem kręcisz, hehe?

                  PS. Masz jakiś link na potwierdzenie tych rzekomych słów Balcerowicza rozczarowanego Rybińskim?
                  • ayran Re: platfuśna mafia zastraszała żonę prof. Rybińs 24.08.11, 01:31
                    dirloff napisał:

                    > Powrarzam. Czy Rybiński był współpracownikiem Balcerowicza? Był! Czy pracowali
                    > razem w MinFin? Pracowali!

                    Bynajmniej. Rybiński nigdy nie pracował w Ministerstwie Finansów.

                    > PS. Masz jakiś link na potwierdzenie tych rzekomych słów Balcerowicza rozczarow
                    > anego Rybińskim?

                    Oczywiście, że mam. Nie jest to jednak "Uwarzam Rze", czy przynajmniej "Nasz Dziennik", tak że z pewnością nie przyjmiesz tego do woadomości:

                    archiwum.polityka.pl/art/ryba-odplynal,431379.html
    • zzarda32 Re: platfuśna mafia zastraszała żonę prof. Rybińs 23.08.11, 09:16
      Mam pytanie : kiedy to się stało?
    • humbak Re: platfuśna mafia zastraszała żonę prof. Rybińs 23.08.11, 09:27
      > Krytyka prof. Rybińskiego - tak jak i tożsama prof. Gomułki - względem rządu PO
      > i ministra wielu imion-Rostowskiego, jest rzetelna. Merytoryczna i skrupulatna
      > . Nie można jej zarzucić politycznego zaślepienia czy braku merytoryki. Nie moż
      > ne jej skanalizować jako "pisiactwo".

      W przypadku Rybińskiego zalatuje mocno demagogią.
    • sunnylight PZPO wkrótce bedzie zakladac obozy koncentracyjne, 23.08.11, 10:59
      a nawet zaglady dla wrogow ludu, czyli wszystkich krytykujacych ich rezim? Na to sie zanosi.
      • obraza.uczuc.religijnych Re: PZPO wkrótce bedzie zakladac obozy koncentrac 23.08.11, 11:01
        To już wiadomo od czasu gdy pobito Cugier-Kotkę za poglądy.
    • tw_wielgus Re: O mój Boże! 23.08.11, 17:23
      Żonę znanego profesora.... Nieprawdopodobne i to już jest przykłąd na to że mamy do czynienia z najgorszą odmianą totalitaryzmu.
      No dobrze Lech Kaczyński kiedy został prezydentem W-wy oskarżył podległych mu urzędników o korupcję i wywalił wszystkich z klucza ( kto został zatrudniony w urzędzie przed ... rokiem -won). Nie wymienię Ci ich wszystkich z nazwiska bo szczupłość miejsca nie pozwala i co pisałeś wtedy? Równie paszkwilanckie posty? Możesz któryś zlinkować?
      • fury11 Re: O mój Boże! 23.08.11, 17:35
        A może parę faktów - nie "grożono", tylko kto konkretnie - nazwisko, data, świadkowie, kto to był z tej PO, okoliczności. W takich sytuacjach żąda się w pracy pisma - chcecie mnie wylać za poglądy męża, to na piśmie poproszę! Wtedy można robić aferę. I to brzemienną w skutkach, a nie mętne picu-glancu: "grożono", "straszono" itd na łamach jakże obiektywnego periodyku.
        • dirloff Re: O mój Boże! 23.08.11, 19:32
          I ja czekam na dalsze informacji. Już o tym wczoraj napisałem. Mam nadzieję, że ktoś to podejmie.

          Co nie zmienia faktu, że mamy kolejny kamyczek do platfuśnej białorusinizacji RP.
          • obraza.uczuc.religijnych Re: O mój Boże! 23.08.11, 20:11
            Nie, to kolejny kamyczek do budowania mitologii o białorusizacji Polski
      • dirloff Re: O mój Boże! 23.08.11, 19:31
        Po pierwsze, Lech Kaczyński ani nie straszył, ani nie wyrzucił żony Rybińskiego z pracy.

        Po drugie, Lech Kaczyński przejął warszawski ratusz po (nie)sławnym "układzie warszawskim" (UW-SLD), po tzw. piskorszczyżnie. Urzędniczo-samorządowej mafii. Wygrał między innymi dzięki obietnicy radykalnego rozprawienia się z tym środowiskiem. Zresztą, i dorszowa Julka również miała w tym udział.

        Po trzecie, to jaki ma związek śp. Kaczyński z Rybińskim i PO?

        Po czwarte, to nie, nie pisałem. Ponieważ wtedy tutaj nie bywałem. Gdybym jednak bywał, to bym to pochwalił, ponieważ była to realizacja wyborczej obietnicy Kaczyńskiego.
        • mike.recz Re: O mój Boże! 23.08.11, 19:38
          dirloff napisał:
          Po drugie, Lech Kaczyński przejął warszawski ratusz po (nie)sławnym "układzie warszawskim" (UW-SLD), po tzw. piskorszczyżnie. Urzędniczo-samorządowej mafii.


          Tak, kartofel złożył ponad sto donosów do prokuratury. Ile z nich się potwierdziło?
          • dirloff Re: O mój Boże! 23.08.11, 23:22
            > Tak, kartofel złożył ponad sto donosów do prokuratury. Ile z nich się potwierdz
            > iło?

            I cóż z tego? Sawicka, Miro, Zbycho i Rycho także nie siedzą. Co nie zmienia postaci rzeczy, to to paramafijny przekręciarze. Taką mamy rzeczywistość, że nie wszystko da się udowodnić czy ująć przez fatalnych sędziów w dane paragrafy.

            Powyższe jednak nie zmienia tego, że Lech Kaczyński spełnił własne obietnice wyborcze, rozrywając układ warszawski. Przy pomocy Pitery, hehe...
            • obraza.uczuc.religijnych Re: O mój Boże! 24.08.11, 07:53
              Mariusz Kamińśki też nie siedzi co nie oznacza że szefował grupie korumpującej ludzi.
        • tw_wielgus Re: O mój Boże! 24.08.11, 17:18
          dirloff napisał:

          > Po pierwsze, Lech Kaczyński ani nie straszył, ani nie wyrzucił żony Rybińskiego
          > z pracy.

          Lech Kaczyński nie straszył, Lech Kaczyński obiecał i dotrzymał słowa. Skosił wszystkich do posady sprzątaczki. Wszyscy byli z układu a ręce mieli po łokcie umoczone w korupcji.
          >
          > Po drugie, Lech Kaczyński przejął warszawski ratusz po (nie)sławnym "układzie w
          > arszawskim" (UW-SLD), po tzw. piskorszczyżnie. Urzędniczo-samorządowej mafii. W
          > ygrał między innymi dzięki obietnicy radykalnego rozprawienia się z tym środowi
          > skiem. Zresztą, i dorszowa Julka również miała w tym udział.

          Wiem, było tak jak mówisz. Mafia urzednicza którą trzeba było rozpędzić, radykalne środki były niezbędne. Tylko w trakcie swojego urzędowania nie udało mu się udowodnić, że diagnoza, jaką postawił, będąca podstawą tych działań zawiera choćby okruszek prawdy. Brak było podstaw do przeprowadzenia takich działań jak masowe zwolnienia "cywilnych" pracowników urzedów. Często fachowców z wieloletnim doświadczeniem.
          >
          > Po trzecie, to jaki ma związek śp. Kaczyński z Rybińskim i PO?

          Żaden, tak sobie dla sportu wspominam nieboszczyka.
          >
          > Po czwarte, to nie, nie pisałem. Ponieważ wtedy tutaj nie bywałem. Gdybym jedna
          > k bywał, to bym to pochwalił, ponieważ była to realizacja wyborczej obietnicy K
          > aczyńskiego.
          No to jesteś pelikanem, którego łatwo nakarmić taną propagandą.
    • mike.recz Pewnie, że można zaufać! 23.08.11, 17:51
      2010-06-05 21:53:01 by rybinski:
      Dziękuję za zainteresowanie moją skromną osobą, ale chętnie wyjaśnię. Uczelnia to hobby (i zawsze było bo zarobić można najwyżej na waciki), a praca jest w sektorze prywatnym, gdzie prowadzę szereg innowacyjnych projektów. Żona właśnie złożyła rezygnację z posady rządowej, bo zmiany które mają miejsce na jej odcinku i są inicjowane z góry idą w złym kierunku. Od 1990 roku pracuję konsekwentnie dla sektora prywatnego i NGO w kilku krajach. Zatem konsekwencja jest 100-procentowa.
      www.rybinski.eu/?lang=all&page_id=101
      To o tę samą żonę chodzi?
      • obraza.uczuc.religijnych Re: Pewnie, że można zaufać! 23.08.11, 20:13
        Co za białorusiazacja!!!! Patrząc na nich patrzycie na Łukaszenke!
        • dirloff Re: Pewnie, że można zaufać! 23.08.11, 23:46
          > Co za białorusiazacja!!!! Patrząc na nich patrzycie na Łukaszenke!

          Na Tuskaszenkę, na Tuskaszenkę! Jak śmiecie towarzyszu uczuciowo-religijny zapominać o nazwie własnego wodza?! Wstyd! Odmaszerować! Do łózia, bo już póżno! Spocznij, i odpocznij!
          • obraza.uczuc.religijnych Re: Pewnie, że można zaufać! 24.08.11, 07:49
            Tak zmusić biedną kobietę do odejścia!!
      • tw_wielgus Re: Pewnie, że można zaufać! 24.08.11, 17:11
        mike.recz napisał:

        > 2010-06-05 21:53:01 by rybinski:
        > Dziękuję za zainteresowanie moją skromną osobą, ale chętnie wyjaśnię. Uczelnia
        > to hobby (i zawsze było bo zarobić można najwyżej na waciki), a praca jest w se
        > ktorze prywatnym, gdzie prowadzę szereg innowacyjnych projektów. Żona wła
        > śnie złożyła rezygnację z posady rządowej, bo zmiany które mają miejsce na jej
        > odcinku i są inicjowane z góry idą w złym kierunku.
        Od 1990 roku pracuj
        > ę konsekwentnie dla sektora prywatnego i NGO w kilku krajach. Zatem konsekwencj
        > a jest 100-procentowa.
        > rel="nofollow">www.rybinski.eu/?lang=all&page_id=101


        Dzięki Mike za link, wątpliwości rozwiane a już zacząłem się martwić o Polską demokrację.
        Jeszcze tylko drilloff przeprosi za swoje bezczelne insynuacje, wyrazi skruchę oraz obieca poprawę i będzie pozamiatane.
        Teraz już wszystko jasne i jeszcze tylko d
        • mike.recz Re: Pewnie, że można zaufać! 25.08.11, 16:29
          Dirloff za nic nie przeprosi ponieważ tylko cytował;), a po drugie nikt przecież nie wykluczył
          ponad wszelką wątpliwość iż "zmiany które mają miejsce na jej odcinku i są inicjowane z góry idą w złym kierunku" nie były powodowane krytyką rządu! :-)
          • piotr7777 Rybiński to nie Kurski 25.08.11, 16:47
            ...więc jeśli coś takiego mówi, to nie dla efektu a raczej, że dlatego tak było.
            I co ważniejsze, wcale go to nie szokuje ani nie dziwi.
            Po prostu on widzi, że PO wprowadza miękki totalitaryzm (bo na twardy w polskich warunkach nie ma szans. To jednak wyższy poziom cywilizacyjny niż Rosja czy Białoruś).
            • mike.recz Rybiński to nie Kurski. Zgadzam się. 25.08.11, 17:00
              Kurski w tych wyborach parlamentarnych nie startuje o ile się nie mylę, a Rybiński tak.


              Potrzebuje więc aby się o nim mówiło, a różnego rodzaju Dirloffy bardzo chętnie będą jego
              rewelacje kolportować. Tanio i dość skutecznie.
            • ayran Re: Rybiński to nie Kurski 25.08.11, 17:10
              Przecież choćby pobieżne przejrzenie tego watku wystarczy do stwierdzenia, że:

              1. żona Rybińskiego nie została zwolniona
              2. Przy innej okazji tenże Rybiński twierdził, że żona odchodzi, ale podawał całkiem inny powód tegoż odejścia.

              Poza tym, Rybiński ostatnio pojawił się w mediach kilka razy przy okazji swojego kandydowania w wyborach i już tej wersji nie kolportuje. Rozumie najwyraźniej, co to tryb wyborczy.
            • wariant_b Re: Rybiński to nie Kurski 25.08.11, 19:06
              piotr7777 napisał:
              > Po prostu on widzi, że PO wprowadza miękki totalitaryzm

              Nie ma sensu powtarzać bzdur po prezesie, który znalazł kolejne "złe słowo"
              i dopasował je do Tuska. Miękki totalitaryzm zaczyna się, kiedy demokratycznie
              wybieramy prezesów Skrzypków, panny Krukówne i sędziny Bagińskie.
              Twardy - kiedy sala bije na to brawo.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka