Gość: tom
IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl
04.03.02, 17:55
Jeżeli kler w Polsce jest tak
zepsuty, że tolerował na jednej
z najwyżscych funkcji ohydnego zboczeńca (musiała zareagwoać
prasa żeby coś drgnęło)...
... jeżeli jest więcej tego typu przypadków, które mimo
że dotyczą jednostek odzwierciedlają
poziom całych środowisk (ludzie ci nie działają
przecież w próżni).... jeżeli w ubogim
wciąż państwie budowane są nieustannie nowe
światynie ...
to skąd taka frekwencja na lekcjach religii
prowadzonych przez kler, na niedzielnych mszach, etc ... ???
Czy to oznacza, że jesteśmy społeczeństwem legitymizującym
zboczeńców, a więc społeczeństwem zboczonym ?