Dodaj do ulubionych

Potrącony kibic w Z. Górze był

05.10.11, 18:39
w d..... pijany. Wlazł pod policyjne auto po pijaku. Wątpię czy w tamtych warunkach, kiedy tłumy widzów wychodzących ze stadionu idą ulicami, da się przekroczyć 50km/h. Radiowóz nie jechał na sygnale.
Chłopak zginął i szkoda, ale obwinianie policji jest niedorzecznością.
A zadymiarze? Do wiezienia!
Obserwuj wątek
    • mariner4 Miał 2.7 promila 05.10.11, 18:40
      www.tvn24.pl/0,1719808,0,1,potracony-kibic-byl-pod-wplywem-alkoholu,wiadomosc.htmlM.
    • jon_ze_wsi Oczywiście, 2,7 to mozna już po takim 05.10.11, 18:50
      jeździć, nawet tam i z powrotem.
      • mariner4 To był wypadek 05.10.11, 19:11
        przygłupie. A to mało pijaczków wpadało pod samochody, pociągi i inne pojazdy?
        M.
      • ave.duce Oczywiście, 2,7 to może taki robić, co 05.10.11, 20:38
        mu się podoba.

        Jesteś kierowcą? Gdybym była złośliwa, to życzyłabym Ci spotkania z takim "2,7". Ale nie jestem.
    • zoil44elwer Re: Potrącony kibic w Z. Górze był 05.10.11, 19:13
      Radiowóz nieoznakowany w/g prokuratora okręgowego w Zielonej Góry:Policyjny kogut na dachu,napisy dużymi literami: POLICJA! To jak wygląda oznakowany radiowóz?
    • krystin9 Re: Potrącony kibic w Z. Górze był 05.10.11, 20:28
      > w d..... pijany. Wlazł pod policyjne auto po pijaku. Wątpię czy w tamtych warun
      > kach, kiedy tłumy widzów wychodzących ze stadionu idą ulicami, da się przekrocz
      > yć 50km/h. Radiowóz nie jechał na sygnale.

      Szanowny pan sugeruje, że policjant ma prawo pędzić bez ostrzeżenia przez tłum kibiców, bo to tylko pijaki?
      • mariner4 Jeszcze raz przeczytaj mój post 05.10.11, 20:30
        M.
      • wkkr Jeschał ok 40km/h 05.10.11, 20:37
        Co? za szybko?
        To może chciałbyś wprowadzić w Polsce Red Flag Act (zgooglaj sobie pajacu bo pewnie nie wiesz cóż to takiego)
        ================
        Kibole to nie są święte krowy! Kodeks drogowi też ich obowiązuje!
        Po qrwę wlazł pod samochód!?


      • wkkr Oby tobie kiedyś pod koła wlazł najebany 05.10.11, 20:39
        kretyn. A jego kumple niech spróbują ciebie zlinczować!
        Zobaczysz jaka to "przyjemność" pajacu!
    • jedenzkiboli kłamstwa w temacie kibica w Z. Góry! 05.10.11, 20:41
      W radiowozie, który jako pierwszy przyjechał na miejsce, gdzie zginął kibic z Zielonej Góry, policjanci odczepili tylne tablice rejestracyjne. Obok trwały próby reanimowania chłopaka. Widziało to wielu świadków – mówi Kajetan Hozakowski, szef stowarzyszenia „Tylko Falubaz”.

      23-letni Krzysztof, kibic Falubazu, został uderzony przez nieoznakowany policyjny radiowóz, gdy świętował zdobycie żużlowego mistrzostwa Polski. Osierocił 5-letnie dziecko. Na miejscu tragedii mieszkańcy zapalili znicze.


      Do zdarzenia doszło w nocy, po zakończeniu oficjalnej mistrzowskiej fety. Do tego czasu kibice Falubazu wesoło i bez awantur świętowali sukces swojego klubu i całej Zielonej Góry. Święto ochraniała policja. – Ta ulica była wcześniej zamknięta, jechali nią zawodnicy na mistrzowską fetę. Szło nią bardzo wielu ludzi, bo właśnie skończyła się impreza – opowiada Hozakowski.

      „Oni go po prostu zabili”

      Marek, kibic Promienia Żary, który przyjechał na mecz Falubazu, był świadkiem śmierci Krzysztofa. – Wiele samochodów pojawiało się na tej ulicy, ale wszyscy zatrzymywali się albo zwalniali. Jedynie ten radiowóz zap…ł dalej. Oni go po prostu zabili – mówi wstrząśnięty nocnymi przeżyciami.

      – Ze wstępnych ustaleń wynika, że pieszy z nieustalonej w tej chwili przyczyny znalazł się na środku ulicy. Przebiegając przez pas zieleni, prawdopodobnie chciał się przedostać na drugą stronę jezdni – tak o wydarzeniu mówił dziennikarzom rzecznik lubuskiej policji Sławomir Konieczny.

      Marcin, kibic Falubazu, stanowczo temu zaprzecza. – Ten chłopak szedł razem ze swoją dziewczyną, zachowywał się spokojnie. A nieoznakowany radiowóz, który go potrącił, pędził z prędkością około 80 km/h, czego w żadnym razie nie powinien robić. Dziewczynie udało się odskoczyć, natomiast chłopak uderzony lusterkiem radiowozu zmarł – opowiada.

      Odczepione tablice

      Kibica potrącił nieoznakowany fiat ducato, którym jechało dziewięciu policjantów. – Zgadzam się ze stwierdzeniem, że to był nieszczęśliwy wypadek, ale z winy policjanta. Niestety, później na temat przebiegu zdarzenia kibice usłyszeli totalne brednie i kłamstwa. To prowokowanie wydarzeń, nad którymi trudno zapanować – mówi „Gazecie Polskiej” Kajetan Hozakowski.

      – W radiowozie, który jako pierwszy przyjechał na miejsce, policjanci odczepili tylne tablice rejestracyjne. Obok trwały próby reanimowania chłopaka. Widziało to wielu świadków – stwierdza Mariusz Sokołowski, rzecznik komendanta głównego policji, plotki o odczepianiu tablic uznał w wypowiedzi dla Polskiego Radia za nieprawdziwe.

      Odczepienie tablic należało do przyczyn, które sprowokowały kibiców do zamieszek. Protestują oni także przeciwko upowszechnianiu nieprawdziwych informacji na temat prób reanimacji zabitego. – Próbował go reanimować kibic, który miał uprawnienia ratownika medycznego. Potem przybył na miejsce lekarz i stwierdził zgon. Dopiero po tym, jak pojawiła się informacja, że kibic nie żyje, doszło do starć.

      Ślad długi, ale niepewny

      Kibice nie rozumieją, po co nieoznakowany fiat ducato znalazł się w tym miejscu. – Po co on się tam pakował? To wyglądało jak szukanie konfrontacji. Przecież do momentu tego zdarzenia wszyscy spokojnie świętowali – opowiadają. W relacjach w mediach pojawiły się od razu informacje, że świętujący kibice byli pod wpływem alkoholu. – To oczywiste, że takie osoby były. Przecież to było święto – mówią.

      Prokurator okręgowy Alfred Staszak tłumaczył mediom, że mężczyzna został potrącony, gdy przebiegał w niedozwolonym miejscu przez ulicę. Radiowozem kierował policjant z sześcioletnim stażem w prewencji. Zdaniem prokuratora radiowóz jechał nie szybciej niż 50 km/h. – Ślad hamowania jest stosunkowo długi, ale nie ma pewności, że jest to ślad hamowania tego pojazdu – wyjaśniał niezbyt jasno „Rzeczpospolitej”.

      Andrzej, kibic Falubazu, dziwi się, że policja szybko ogłosiła, że ślady wypadku zostały zatarte przez kibiców. – Czyli nie należy spodziewać się, że ktokolwiek zostanie ukarany. Wkurza mnie, że telewizje mówią tylko o zadymie, a ja w nocy przez ponad godzinę patrzyłem na zakrwawione zwłoki leżące na ulicy. Nie znałem tego Krzyśka, ale to o nim powinniśmy rozmawiać, a nie o rannych policjantach. Bo to policja spowodowała całe zajście.
      • wkkr kibole są niewiarygodni 05.10.11, 20:44
        w ogóle nie ma o czym z nimi rozmawiać rozmawiać.
        ====
        Facet był pijany i przechodził jezdnię w niedozwolonym miejscu.
        Wina jego jest ewidentna.
        Koniec kropka.
        PS
        A Policjant jechał prędkością 40km/h a nie 80.
      • mariner4 To Wy, kibole spowodowaliście, że 05.10.11, 20:54
        nie umiem współczuć takiej śmierci. 2.78 promila mówi samo za siebie. Nie wmówisz tutaj nam, że radiowóz jechał z dużą prędkością pośród tłumu.
        Nie potraficie wyeliminować spośród siebie bandytów, to nie oczekujcie sympatii. Jesteście z tej samej bandy.
        M.

    • jedenzkiboli kłamstwa w temacie kibica z Zielonej Góry - cz. II 05.10.11, 20:41
      Do kogo strzelali policjanci?

      Po śmierci kibica niektórzy jego koledzy zaatakowali policjantów. Doszło do zamieszek. Według policji dwie funkcjonariuszki zostały ranne. Zniszczono też radiowozy na policyjnym parkingu i wybito szyby na komisariacie.

      Kibice protestują przeciw kuriozalnej wypowiedzi prokuratora Alfreda Staszaka dla TVN 24. Na portalu tym czytamy: „6 policjantów oddało 155 strzałów z broni gładkolufowej – poinformował Staszak. Podkreślił, że strzały oddano w powietrze. – Nie mamy informacji, by ktokolwiek (z kibiców) został pokrzywdzony w wyniku strzałów – dodał”.

      – Nasi koledzy mają ślady po strzałach m.in. w brzuch i w ucho – stwierdza Hozakowski. Potwierdzają to zgodnie inni kibice wracający z mistrzowskiej fety.

      – Kłamstwem jest, że policja z broni gładkolufowej strzelała tylko w powietrze, bo wiele moich koleżanek i kolegów ma siniaki od kul – potwierdza Andrzej, inny kibic Falubazu.

      – Najważniejsze to wyrazić solidarność z rodziną zmarłego. Składam wyrazy współczucia od siebie i od rządu. Równocześnie chcę wyrazić pełną solidarność z policjantką, która została ciężko ranna – powiedział o wydarzeniach w Zielonej Górze premier Donald Tusk.

      Kibice z Zielonej Góry – spokojni i patriotyczni

      Wydarzenia w Zielonej Górze były zupełnie zaskakujące, bo kibice z tego miasta mają opinię bardzo spokojnych. Nawet sztandarowy wróg kiboli, zielonogórzanin Tomasz Lis, stawiał ich niedawno za przykład, że na żużlu z kibicowaniem nie ma problemu. To samo mówił „Gazecie Polskiej” Robert Dowhan, prezes Falubazu, radny PO.

      Mimo to na ich stadionie doszło do represji. Ochroniarze z firmy Zubrzycki skonfiskowali przyjezdnym kibicom Unii Leszno transparent „Tola ma Donalda, Donald MA TOLE” oraz podarli płótno z napisem „Żaden hiPOkryta głosu kibiców nie zdusi. Nie damy zrobić z Polski drugiej Białorusi!”.

      W rozmowie z „GP” firma Zubrzycki nie potrafiła wskazać podstawy prawnej swoich działań. Bo jej nie było. Ryszard Kowalski, prezes Speedway Ekstraligi, nie chciał w rozmowie z nami ustosunkować się do sytuacji w Zielonej Górze. – Nie znam szczegółów. Jedyne przepisy, jakie dotyczą treści transparentów w czasie rozgrywek, zawarte są w regulaminie dyscyplinarnym Polskiego Związku Motorowego. Dotyczą one treści, których wyrażania zabrania prawo – stwierdził.

      Jak sprawdziliśmy w regulaminie PZM, nie zabrania on kibicom wyrażania opinii o życiu społecznym czy politycznym. Zakazuje wyłącznie okrzyków i napisów „o treści rasistowskiej, faszystowskiej, antysemickiej, nacjonalistycznej, satanistycznej, obraźliwej, wulgarnej, rażąco nieetycznej, pochwalającej terroryzm, nawołujących do waśni i nienawiści”.

      Po raz kolejny zielonogórscy fani narazili się wyśmiewaniem tamtejszego Festiwalu Piosenki Rosyjskiej. „Prezes naszego stowarzyszenia Kajetan Hozakowski otrzymał telefon z komendy miejskiej policji. Okazało się, że chcą się z nim spotkać panowie z CBŚ. Poszedł na to spotkanie z prawnikiem, co zdziwiło policjantów. Powiedzieli, że przecież to nie przesłuchanie, lecz zwykła rozmowa. Poinformowaliśmy ich jednak, że formuła spotkania z udziałem prawnika bardziej nam odpowiada. Policjanci mówili, że obawiają się skandalu dyplomatycznego. Myślę, że miał to być pokaz siły i demonstracja, że kontrolują to, co robimy” – opowiadał o podjętych wobec nich działaniach na naszych łamach Piotr Toporek, rzecznik stowarzyszenia „Tylko Falubaz”.

      Wcześniej kibice doprowadzili do odejścia z klubu trenera Piotra Żyto, gdy okazało się, że był on funkcjonariuszem Służby Bezpieczeństwa. Gdy w październiku 2010 r. fakt ten wyszedł na jaw, kibice Falubazu wydali oświadczenie, w którym napisali: „Wstrząśnięci informacjami sprzed kilku dni, mówiącymi o dobrowolnej pracy trenera Falubazu w komunistycznym aparacie przemocy, chcemy się odnieść do zaistniałej sytuacji. W latach 80., również w Zielonej Górze, stadion był jednym z miejsc wolności i wyrażania sprzeciwu, we wspólnocie kibiców, razem. Okazją do spotkań ludzi niepokornych i dzielnych, chcących coś zmienić na lepsze, a prześladowanych przez ówczesnych bossów Piotra Żyto”.

      Swoje postulaty sformułowali następująco: „Zażenowani samym faktem zaistnienia takiej sytuacji zwracamy się z prośbą o jego rezygnację z funkcji trenera naszej drużyny i zakończenie farsy, która może wpłynąć niekorzystnie na wizerunek Falubazu oraz spadek jego atrakcyjności dla wszystkich uczestników zabawy, która jest dla wielu z nich pasją”.

      Wyrazili też nadzieję: „Nie chcąc być świadkami smutnej kompromitacji tego, co dla nas radosne i ważne, wierzymy, że żenujący sam w sobie fakt kandydowania na radnego naszego miasta oraz związane z tym nieprzyjemności rozwiązane zostaną przez szybkie usunięcie się Piotra Żyto z życia naszego Falubazu i naszego miasta”. Ich postulat został spełniony w grudniu 2010 r., gdy klub zwolnił trenera Żyto.

      Piotr Lisiewicz, Grzegorz Broński
      • wkkr Powinni do awanturników walić na wprost! 05.10.11, 20:47
        Jak można tolerować takie awantury!?
        Pała, gaz, gumowa kula!
        A rozmowy w sądzie!
      • mariner4 Na kibola najlepszy jest 05.10.11, 20:56
        ostrzegawczy strzał w tył głowy.
        M.
    • wariant_b A jaki mógł być? 05.10.11, 20:48
      Czy kibole świętują Cisowianką?
      • wkkr I to ma go usprawiedliwiać!? 05.10.11, 20:50
        żenada..... :(
        • pisowinie66 Re: I to ma go usprawiedliwiać!? 05.10.11, 21:04
          To PIS rozzuchwalił kiboli
    • lionold Re: W Polsce każdy w d... pijany 05.10.11, 21:09
      to "świenty" byk.
    • jedenzkiboli usystematyzujmy : jesteście wściekli na "kiboli".. 05.10.11, 21:10
      ...bo naprawdę sa zakała w Polsce czy też dlatego , że ośmielili się publicznie wytknąć Tuskowi matolstwo?
      • boblebowsky Re: usystematyzujmy : jesteście wściekli na "kibo 05.10.11, 21:13
        masz rację co tam ciężko ranne policjantki pokładane po głowie płytami chodnikowymi, najważniejszy jest Tusk.
      • mariner4 Nie, dlatego, że nie mogę iść na mecz 05.10.11, 21:15
        z wnukami. Takie bydło jak Ty pozbawiło mnie przyjemności chodzenia na mecze.
        Pamiętam czasy, kiedy kibice rywalizujących drużyn siedzieli wymieszani na stadionie i nikt nikogo nie bił.
        Mam nadzieję, że kiedyś to bydło zostanie usunięte ze stadionów.
        A wogóle dlaczego ja dyskutuję ze śmieciem.
        M.
      • wariant_b Re: usystematyzujmy : jesteście wściekli na "kibo 05.10.11, 21:17
        jedenzkiboli napisała:
        > ...bo naprawdę sa zakała w Polsce czy też dlatego ...

        Dlatego, że za rok Euro, a świat nie będzie się bawił w odróżnianie kiboli od Polaków.
    • jorge.martinez A co z Jarosławem Wałęsą? 05.10.11, 21:32
      Wiadomo już w jakim był stanie?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka