Dodaj do ulubionych

Za co mielibyśmy płacić u lekarza

IP: *.ny325.east.verizon.net 08.06.04, 04:40
Wyglada na to,ze wszystko bedzie po staremu.
Obserwuj wątek
    • Gość: mrek A co myslałeś? Przecież te jamniki z sejmu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.04, 06:56
      nic, literalnie nic, nie zrobią! Oni srają na to, czy ten system się zawali czy
      nie! Przepraszam, ze użyłem takiego słowa, ale jak widzę te podchody, a to
      belka, a to hausner, to nfz, tam orlen, to, qrwa, już lepiej było za prlu:
      wiadomo, że kadrowa donosiła, że 1 sekretarz jest kutas, że związki zqwodowe,
      to klaka, że dyrektor wyleciał z poprzedniego dyrektorowania za pożar
      (autentyczne). A teraz - tę hołote sami (podobno!) smy wybierali! No może
      trochę za poduszczeniem michnika.
      • Gość: Jaro Wypraszam sobie! IP: *.fnet.pl / *.fnet.pl 08.06.04, 08:00
        Wypraszam sobie przyrównywanie jamników do naszych posłów. Jest to dla tych
        wspaniałych piesków strasznie krzywdzące i obraźliwe!
        • Gość: open http://openmind.republika.pl ekstrema rodzinna !! IP: 193.19.140.* 08.06.04, 08:51
          popieram
    • Gość: sal Re: A była nadzieja na prawdziwe oszczędności IP: *.czerwinsk.sdi.tpnet.pl 08.06.04, 07:13
      Już myślałem, że po dwudziestu latach pracy będę mógł leczyć naprawdę chorych
      ludzi a większość hipochondryków nareszcie trafi do psychoterapeutów i weźmie
      się za siebie. Nieeee, nadal połowa kolejki to będą ludzie wymuszający kolejne
      badania, leki i zabierający czas innych chorych tym, którym przeciętny lekarz
      rodzinny może pomóc. Brawo Oleksy i jego miłość własna.Ale on przecież nie musi
      w takiej kolejce wystawać.
      • Gość: N/A Re: A była nadzieja na prawdziwe oszczędności IP: *.inter.tuniv.szczecin.pl 08.06.04, 10:11
        Czy uważasz, że tylko ty po 20 latach pracy jesteś prawdziwym chorym, a ci
        którzy przepracowali 20, 25, 30 lat to po prostu symulanci i należy ich leczyć
        lewatywą i obozem pracy?

        Jeżeli do lekarza idzie jakaś babcia, to czy ma ona obowiązek tłumaczyć ci się
        dlaczego i co jej dolega? Czy ty masz pojęcie na co ona choruje? Nie! Więc nie
        pieprz głupot.

        • Gość: sal Re: A była nadzieja na prawdziwe oszczędności IP: *.czerwinsk.sdi.tpnet.pl 08.06.04, 12:20
          To ja jestem lekarzem i to ja przyjmuję a nie ja jestem przyjmowany.Trochę
          rozwagi i spokoju w wypowiedzi by się przydało.
          • Gość: N/A Re: A była nadzieja na prawdziwe oszczędności IP: *.inter.tuniv.szczecin.pl 08.06.04, 14:21
            Jeżeli jesteś lekarzem, to odpowiedz szczerze na dwa proste pytania:

            1. Czy znasz przysięgę Hipokratesa?

            2. Czy hipochondria jest nerwicą i jako taka też wymaga leczenia?



            • Gość: sal Re: A była nadzieja na prawdziwe oszczędności IP: *.czerwinsk.sdi.tpnet.pl 08.06.04, 19:22
              Szanowny Panie, trudno dyskutować z człowiekiem który nie czyta lub nie rozumie
              tekstu który komentuje.Proszę nareszcie przeczytać mój pierwszy tekst zanim
              rzuci Pan na mnie kolejne oskarżenia. Przecież wyraźnie napisałem,że tacy
              ludzie wymagają pomocy psychoterapeuty.Proszę pokazać mi jednego człowieka
              którego wyleczono z hipochondrii lekami !!!! Przede wszystkim to Pan nie zna
              przysięgi Hipokratesa bo takie działania, doświadczonego lekarza, z niej
              wynikają. Czytając kątem oka Pańskie wypowiedzi na tym forum myślę, że Pan też
              wymaga specyficznej pomocy psychoterapeutycznej bo jad aż kapie z ust. Służę
              adresami.FINITO.
      • Gość: mariusz Re: A była nadzieja na prawdziwe oszczędności IP: *.ia.pw.edu.pl 08.06.04, 12:24
        A mnie szlag trafia jak w kolejce do lekarza czeka zdrowy pracownik firmy farmaceutycznej i siedzi co najmniej pół godziny w gabinecie, kiedy chorzy czekaja.

        A po wyjsciu z jednego idzie do kolejnego gabinetu
    • Gość: pacjent Re:My chcemy płacić za wizyty IP: *.aster.pl / *.aster.pl 08.06.04, 07:36
      Dlaczego nie jest brany głos pacjentów?. Od dłuższego czasu rozumni pacjenci
      domagają się wprowadzenia pewnego hamulca przed beztroskim blokowaniem lekarzy
      przez część pacjentów. Tacy pacjenci potrafią wymuszać badania, wizyty, bo to
      ich nic nie kosztuje. W dodatku część lekarzy wykorzystuje tą lukę prawną i za
      parę groszy, za jakiś mały upominek przyjmują dziesiątki razy tzw. "swoich
      pacjentów". To powoduje tworzenie kolejek do lekarzy, do specjalistów.
      Wprowadzenie częściowej odpłatności wyeliminuje, bądź zmniejszy nadużycia,
      zmniejszy obciążenia NFZ, a tym samym zwiększy się skuteczność leczenia,
      zostaną większe środki na modernizację przychodni, szpitali.
      Na początek proponuję wprowadzenie limitów bezpłatnych wizyt, np. 5 wizyt w
      roku u lekarza POZ, 2 wizyty u specjalisty, 3 badania diagnostyczne.
      Za tych których nie stać zapłacenie tych paru złotych , powinna płacić gmina.
      Docelowo powinno wprowadzić się limity bezpłatnych usług medycznych w
      zależności od wpłacanych składek na fundusz zdrowia. Dla przykładu, za każdą
      stówkę wpłacaną miesięcznie na fundusz zdrowia , pacjent otrzymuje dodatkowy
      limit na usługi medyczne.
      • Gość: bubin Re:My chcemy płacić za wizyty IP: *.piotrkow.net.pl / *.piotrkow.net.pl 08.06.04, 08:12
        Zgadzam się.Kiedy idzie się do jakiegokolwiek urzędu żeby złożyć podanie lub
        inny kwit naklejasz znaczek skarbowy 5,10,20 zł i to jest normalne i nikt nie
        protestuje.
        • Gość: grarza Re:My chcemy płacić za wizyty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.04, 11:57
          JA PROTESTUJE!!!
      • Gość: jurek Re:My chcemy płacić za wizyty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.04, 12:33
        Stawki na NFZ powinny też zależec od ilości wizyt , analogicznie
        jak w ubezpieczeniach OC samochodów. Nie chorujesz to masz ulgę
        w obowiązkowej stawce ubezpieczenia.
    • Gość: Jurek Re: Za co mielibyśmy płacić u lekarza IP: *.piotrkow.sdi.tpnet.pl 08.06.04, 08:42
      Że częściowa odpłatność będzie wprowadzona to na pewno nie ulega wątpliwości
      bez względu na to co politycy klepać i obiecywać zdezorientowanym pacjentom
      będą! Należy jednak się zastanowić na odpłatnością za leczenia powypadkowe z
      NFZ, a nie z polis OC! To samo dotyczy leczenia palaczy skoro robia to
      swiadomie na koszt pozostałych, itd.!
    • Gość: dodatkowy bałagan Re: Za co mielibyśmy płacić u lekarza IP: *.kolornet.pl / *.crowley.pl 08.06.04, 08:53
      Tak, to bedzie paranoja. Jezeli przejda opłaty za wizyty nawe 2-5 zł czesc osob
      zwłaszcza gdzie jest liczna rodzina zrezygnuje z wizyty, lub zrezygnuje z
      kolejnych kontrolnych wizyt. To napewno nie wpłynie korzystnie na zdrowie,
      zwłaszcza dzieci.
      Nastepnie, taka kwote trzeba zaksiegowac i wydac kwitek. Kto to ma robic?Lekarz
      czy recepcjonistka? To wydłuzy czas oczekiwania.
      No a najbiedniejsi? Bezrobotni? Beda musieli miec zaswiadczenie o dochodach. I
      co...przed wizyta do lekarza trzeba bedzie sie udac do urzedu
      skarbowego...Paranoja...
    • Gość: wredula Mit państwa opiekuńczego dawno minął... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.04, 08:55
      ...a my w niego dalej wierzymy. Nasze Państwo jest biedne a my tego nie
      rozumiemy. Jeżeli zostałyby wprowadzone opłaty za wizytę u lekarza nawet
      symboliczne to Ci wszyscy renciści i emeryci, którzy z NZOZ zrobili klub
      dyskusyjne przestaliby przychodziń z byle czym tylko w konkretnych
      dolegliwościach. Ja sama nie chdzę często do lekarza dlaczego moje pieniądze są
      marnowane na tych dziadków???
      • Gość: Enio Re: Mit państwa opiekuńczego dawno minął... IP: *.vline.pl / 213.25.96.* 08.06.04, 09:12
        Jak miałem 18 lat też tak myślałem.Teraz już nie i nie jestem hipochondrykiem.
      • Gość: N/A Re: Mit państwa opiekuńczego dawno minął... IP: *.inter.tuniv.szczecin.pl 08.06.04, 10:24
        Jeżeli się jest młodym i jurnym, to te wszystkie dziadki-pierniki i babcie się
        śliniące są czymś raczej obrzydliwym. Po kiego to żyje? Po co zajmuje miejsce?
        Zdechłoby by, jakąś eutanazję wymyślić czy w inny sposób...

        Tyle, że masz tylko dwie możliwości - umrzeć młodo - lub sama staniesz się
        taką pierdołą, bez zębów, przygiętą do ziemi, ledwo chodzącą, ze sklerozą. I
        jeżeli twoi rodzice nie nauczyli cię szacunku dla ludzi starszych - to sama
        logika nakazuje taki szacunek - bo ty słonko też będziesz kiedyś stara.
      • Gość: Krs Re: Mit państwa opiekuńczego dawno minął... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.04, 11:03
        Dla czego od razu brak szacunku?
        To ze szanuje sie starsze osoby nie znaczy, ze nie mozna dostrzegac pewnej paranoi. Na przyklad moja babcia odkad przeszla na emeryture i miala duzo czasu co chwile biegala do lekarzy, glownie specjalistow. I to do kazdego osobno. Przepisywali jej rozne leki, zaden nie wiedzial co ona bierze innego, sama sobie wybierala ktore leki bierze, ktore nie (na podstawie ulotek). Gdyby musiala za kazda wizyte zaplacic to by sie 10 razy zastanowila zanim by gdzies poszla.
        Oczywiscie nie sadze zeby wizyty u lekarza rodzinnego mialy byc platne. Wtedy taki lekarz by znal cala historie choroby pacjenta etc etc. - taki byl chyba zamysl wprowadzenia tej instytucji. Ale jesli kazdy sobie moze za darmo leciec do specjalisty... to mamy sytuacje taka jak teraz. To nei przyniesie panstwu duzych pieniedzy, ale moze by usprawnilo troche prace sluzby zdrowia?
        • Gość: grarza Re: Mit państwa opiekuńczego dawno minął... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.04, 12:01
          Gość portalu: Krs napisał(a):

          Ale jesli kazdy sobie moze za darmo leciec do
          > specjalisty...

          JAKIE, q..wa, ZA DARMO????
          jesli legalnie pracujesz musisz placic skladki! to to dla Ciebie jest ZA
          DARMO???? to ty lepiej POLICZ ILE kasy zabieraja ci co miesiac na to ZA
          DARMO!!!! a swoja babcia trzeba bylo sie lepiej zajac, moze z nudow nie latala
          by po lekarzach!
        • Gość: N/A Re: Mit państwa opiekuńczego dawno minął... IP: *.inter.tuniv.szczecin.pl 08.06.04, 14:44
          > Dla czego od razu brak szacunku?

          Bo to wynika z tego co piszesz.

          > Na przyklad moja babcia odkad przeszla na emeryture [...]

          Twoja babcia powinna do tych lekarzy chodzić ze swoją wnuczką, która powinna
          pomóc starszej osobie także swoim rozsądkiem. Tak naprawdę to twoja babcia jest
          po prostu człowiekiem i zachowuje się normalnie - na emeryturę ludzie
          przechodzą nie dlatego że znudziło się im pracować, ale dlatego, że wraz z
          wiekiem ich zdrowie pogarsza się aż do tego stopnia że do pracy są już w
          zasadzie niezdolni. To normalne. Równie normalne jest, że twoja babcia czując
          się gorzej niż powiedzmy 20 lat temu dużo częściej będzie potrzebowała pomocy
          lekarzy. Co najciekawsze - twoja babcia przez całe życie płaciła składki...
          teraz chce aby te składki pozwoliły pożyć jej nieco dłużej i do tego w miarę
          godnych warunkach.

          > a wizyte zaplacic to by sie 10 razy zastanowila zanim by gdzies poszla.
          > Oczywiscie nie sadze zeby wizyty u lekarza rodzinnego mialy byc platne.

          Czyli streszczając: babcia ma siedzieć w domu a nie biegać po lekarzach? A jak
          babci coś dolega to rodzinny lekarz ze specjalizacją "pediatria" będzie
          bardziej odpowiedni niż gerontolog? I pewnie lekarz rodzinny potrafi leczyć
          jaskrę/zaćmę (typowe u osób starszych), leczyć nowotwory, rzeszotowatość kości,
          choroby serca i co tam jeszcze?

          I jeszcze jeden drobiazg raz jeszcze - nie każdy i nie za darmo. Tylko
          ubezpieczony i za oddawane przez dziesiątki lat składki. Gdzie tu nieczysta
          gra? Płacę składki i wymagam.
      • Gość: Rosomak Re: Mit państwa opiekuńczego dawno minął... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.04, 15:25
        Nóżmi sie w kieszeni otwiera jak to czytam. To nikt z was nie ma matki, babci,
        znajomej w podeszłym wieku??? Moja matka cierpi na jaskrę, grozi jej ślepota.
        Co z tego kiedy numerki do okulisty na dany miesią są wydawane jednego dnia i
        kończą się w ciągu pół godziny ( nie mówiąc juz że trzeba po nie stanąć w
        kolejce o świcie) lekarz owszem ma obowiązek zbadac ciśnienie w gałce ocznej
        (badanie trwa parę sekund) ale po pierwsze każe jej odsiedzieć aż pójdą wszyscy
        zapisani pacjenci, aż wypije spokojnie kawę i pogada przez telefon. Mało tego,
        zbadać zbada , ale recepty już wypisac nie może bo się zmęczy- leki przewlekłe,
        trzeba stosowac parę razy dziennie do końca życia. Wypisać może tylko tym
        zapisanym szczęśliwcom. Mamie przysługują leki zniźkowe, ale ponieważ nie może
        dotrzeć do specjalisty- tylko jemu wolno je wypisać- to z konieczności kupuje
        pełnopłatne. Tu nie chodzi o żaden MIT PAŃSTWA OPIEKUŃCZEGO tylko o to że jak
        się za bezdurno płaciło składki całe życie, mało tego , jak my teraz oddajemy
        lwią część naszej pensji to chcemy za to mieć zagwarantowane ściśle określone
        rzeczy. A jak nie to w cholerę rozpirzyć ten system, niech się każdy
        ubezpiecza prywatnie jak w Stanach, i wtedy się okaże że stać nas i na
        skomplikowane operacje i na normalne leczenie a nie na utrzymywanie KOLESI
        NIEROBÓW I URZĘDASÓW!!!
        • grarza Re: Mit państwa opiekuńczego dawno minął... 08.06.04, 15:54
          AMEN!
        • Gość: N/A Re: Mit państwa opiekuńczego dawno minął... IP: *.inter.tuniv.szczecin.pl 08.06.04, 16:05
          Rosomak - masz 100% racji. I gnoja okulistę niestety.

          Dodam - leki stosować trzeba bez przerwy, jeżeli leku się nie zakropli do oka,
          to po prostu się ślepnie. Tak naprawdę to ma się jakiś może miesiąc-dwa, pół
          roku do oślepnięcia... tyle że na czas gdy działają leki proces utraty wzroku
          jest "zamrożony".
    • Gość: xyz Trzeba płacić IP: 195.117.141.* 08.06.04, 08:55
      Opieka zdrowotna MUSI być kosztowna, jeśli ma być skuteczna. Z jakiej racji
      pobyt w szpitalu ma być tańszy niż pobyt w domu ? Pełna obsługa przez 24
      godz/dobę, wyżywienie podane na tacy do łóżka - i to wszystko "za darmo" czyli
      za nasze wspólne pieniądze ?
      Opieka darmowa powinna być na poziomie ratowania życia dla osób bez środków do
      życia - ewentualna refundacja z opieki społecznej. Wszyscy pozostali muszą mieć
      udział w płaceniu za swoje leczenie. Jakoś nikt nie postuluje, żeby jedzenie w
      sklepach było za darmo albo żeby znieść czynsz za mieszkanie - nie widzę więc
      powodu, dla którego leczenie nie ma kosztować.
      • Gość: roy Re: Trzeba płacić IP: *.stacje.agora.pl 08.06.04, 09:50
        W weterynarii, chirurgii plastycznej i stomatologii problem rozwiązał się sam.
        Trzeba zapłacić. Jest konkurencja usługi na wysokim poziomie. Trzeba się
        ubezpieczać. Ale najważniejsze!! Ludzie powinni przestać oddawać daninę państwu
        polskiemu w postaci podatków składek zus i itp.
      • Gość: N/A Re: Trzeba płacić IP: *.inter.tuniv.szczecin.pl 08.06.04, 14:50
        Sorry, ale nie jest tak.
        :(

        NAWET NAJBARDZIEJ KOSZTOWNA OPIEKA, NAJLEPSZA MEDYCYNA MOŻE NIE BYĆ SKUTECZNA.
        :(

        Nie da się kupić życia i zdrowia. Nawet jeżeli bardzo bardzo tego chcielibyśmy.
        :(
        • Gość: roy Re: Trzeba płacić IP: *.stacje.agora.pl 08.06.04, 15:24
          Tu się zgadzam.
          Ale dostęp do profilaktyki powinien być na wysokim poziomie.
          A więc obawiam się, że w naszych warunkach, i za darmo, to niemożliwe.
          Ja chcę płacić za usługi. Z moich własnych ciężko zarobionych pieniędzy, sam
          wiem jak je najlepiej spożytkować. I wara od nich wszelkim instytucjom typu ZUS
          NFZ itp.
      • Gość: Rosomak Re: Trzeba płacić IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.04, 15:34
        SUPER !! zróbmy tak! TYLKO WTEDY ZNIEŚMY SKŁADKI NA NFZ czy jak to się tam
        nazywa. Albo płacimy za usługę , albo sie ubezpieczamy i płaci ubezpieczyciel.
        Pomyślcie logicznie: jaśli mam płacicić za leczenie to na co u cholery ma iść
        moja składka?????
    • Gość: N/A Re: Za co mielibyśmy płacić u lekarza IP: *.inter.tuniv.szczecin.pl 08.06.04, 10:02
      Nawet specjalnie mnie nie dziwi, że pozytronowa tomografia emisyjna jest na
      liście zakazanych do finansowania praktyk. Podobnie jak tomografia
      rentgenowska czy też tzw. "rezonans" nie jest dobrze traktowana przez
      środowisko konowałów-nieuków.

      Owszem, to nie są tanie badania i z pewnością kosztują. Jednak nasi kochani
      lekarze wolą leczyć "w ciemno" - niż zdać się na przyrządy. Ich zwykły miernik
      elektryczny przeraża... a co dopiero jakieś pozytrony! Cały ten PET podważałby
      ich autorytet - zamiast tuzina niezbyt sensownych wizyt (i tuzina kopert)
      wystarczyłoby jedno badanie. A to niedobrze... zwłaszcza iż terapia nowotworów
      to jedna wielka żyła złota - nikt nie chce umierać, choroba zwykle trwa dość
      długo aby pożywili się i lekarze i szarlatani.

      Tak więc nie raz widziałem jak drogie tomografy (w sensie ceny zakupu),
      których jednak użytkowanie kosztuje tyle co nic (prąd plus parę szt.
      personelu) stoją bezczynne - lekarze nienawidzą przyrządów, które stawiają
      diagnozę lepiej od nich. A jak w nazwie jest pozytron, to niedouczeni (bo
      fizykę wycofano z programu studiów medycznych) lekarze doznają uczucia
      podobnego do paniki.
      • Gość: luki Re: Za co mielibyśmy płacić u lekarza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.04, 10:47
        Niedobrze się robi od czytania Twoich wypocin. Doucz się troszkę, a potem
        wypowiadaj w sprawach merytorycznych.

        Jeszcze nikt nie wymyślił urządzeń, które postawią diagnozę za lekarza. ZAWSZE
        do oceny wyników badań potrzebny jest solidnie wykształcony człowiek.

        Nie masz pojęcia, jak działa PET, zamknij więc paszczę. To, co umieszczono w
        koszyku negatywnym, to są właśnie ogólnie przyjęte wskazania do PETu (nie wiem,
        czy doczytałeś do końca, ale jest tam napisane, że PETu nie stosujemy, z
        wyjątkiem...). Jest to słuszne podejście, bo nie jest to metoda uniwersalna, w
        większości przypadków da się ją zastąpić przez inne, tańsze (czytaj: nie
        gorsze, a nierzadko dużo lepsze).

        I ostatnia sprawa. Jeżeli według Ciebie używanie tomografu niewiele kosztuje,
        to kup sobie taki, wygraj konkurs NFZ i zacznij robić badania po 20zł za
        sztukę. Nie zarobisz na 1 ratę kredytu za tomograf.

        Prośba na koniec: nie pisz już nic więcej, sfrustrowany, niedouczony
        potencjalny pacjencie.
        • Gość: N/A Re: Za co mielibyśmy płacić u lekarza IP: *.inter.tuniv.szczecin.pl 08.06.04, 15:48
          > Jeszcze nikt nie wymyślił urządzeń, które postawią diagnozę za lekarza.

          Wymyślił. Komputer z odpowiednim programem. Oczywiście - jak na razie wolę
          trzeźwego lekarza... choć przy obfitości lekarzy pijany, naćpanych i zwyczajnie
          niedouczonych umiejętność czytania choćby ulotek dodawanych do leków znacznie
          zwiększa szanse przeżycia.

          > Nie masz pojęcia, jak działa PET, zamknij więc paszczę.

          Twoja wiedza na temat o czym ja mam, a o czym nie mam pojęcia jest zerowa.

          PET jest metodą obrazowania funkcjonalnego, podobnie jak SPECT i tym różni się
          od CT i MRI. Obraz jest autoriadiogramem. To że akurat beta plus nie jest aż
          tak istotne. Istotne że są to któtkożyciowe (ze 20 minut) izotopy
          pierwiastków "organicznych" - tlen, węgiel. Kolimator, PMT, trochę elektroniki,
          programik w komputerku. Kilku techników do obsługi, lekarz pamiętający jeszcze
          coś z anatomii.

          Acha... coby nie było wątpliwości - ja nie twierdzę, że PET jest dobre na
          wszystko. Ale że USG, RTG, CT, MRI, SPECT i PET są potrzebne według zaleceń
          lekarzy i potrzeb pacjentów - a nie według widzimisię urzędników.

          > I ostatnia sprawa. Jeżeli według Ciebie używanie tomografu niewiele kosztuje,
          > to kup sobie taki, wygraj konkurs NFZ i zacznij robić badania po 20zł za
          > sztukę. Nie zarobisz na 1 ratę kredytu za tomograf.

          Właśnie! Tomograf MRI to jakieś 10 milionów dolarów. Jedno badanie twa krócej
          niż godzinę. Przy 8-godzinnym dniu pracy personelu to jest 8 badań dziennie,
          przez 360 dni w roku (parę dni na ew. remonty), 10 lat. Czyli daje koszt na 1
          badanie rzędu 350 dolarów.

          No i gdzie tu problem? Ano jest!

          Bo skoro badanie kosztuje 350 USD, to trzeba "oszczędzać" - zamiast pacjenta
          wysłać na takie drogie badanie - to lepiej go nie wysyłać. Oszczędzi się tysiąc
          dolarów na każdych 3 pacjentach! No i tomograf stoi sobie i rdzewieje.

          Dalej - gdyby zamiast 8 godzin na dobę tomograf pracował na trzy zmiany 24
          godziny na dobę, to koszt badania spadłby do mniej niż 100 dolarów, a to mniej
          niż 400 zł. To owszem, dużo. Ale mniej niż kosztuje branie niepotrzebnych (i
          też drogich) leków, ponad pół tuzina wizyt u różnych specjalistów itd.

          A gdyby skrócić czas badania do 30 minut, to koszt spadłby do 200 złotych. W
          czym więc mamy problem? Ba! Gdybyśmy zostali przy CT to byłoby to pewnie nie
          200 zł - ale właśnie owe 20 zł - tyle że do kosztu amortyzacji sprzętu doszłyby
          koszty zmienne i pewnie poniżej 40 zł nie dałoby się zejść.

          > Prośba na koniec: nie pisz już nic więcej, sfrustrowany, niedouczony
          > potencjalny pacjencie.

          Twoja prośba jest awykonalna.

          Wzajem prośba do ciebie, lekarzu - nie kończ studiów na amfie, nie wynajmuj do
          zdawania egzaminów podstawionych osób, nie pij gdy przyjmujesz pacjentów i
          codziennie powtarzaj sobie pytanie: "czyje zdrowie uratuje dzisiaj?".

    • Gość: Jacek Sluzba zdrowia powinna byc platna! IP: *.acn.pl 08.06.04, 10:05
      Dlaczego w szpitalu mam lezec na korytazu, gdy jakis menel, ktory od nastu lat
      nie placi podatkow, zusow itp. zajmuje sale? Dlaczego dzisiaj nie moge
      oficjalnie doplacic by moc lezec w osobnym pokoju? W wielu cywilizowanych
      krajach - mimo ubezpieczenia - placi sie za wizyty u specjalistow. Skoncza sie
      wreszcie kolejki emerytow, ktorzy blokuja dostep do specjalistow, bo np. nie
      maja gdzie pojsc lub przed kims sie wygadac.
      • Gość: arek Re: Przepraszam, mała uwaga do Jacka IP: *.aster.pl / 212.76.33.* 08.06.04, 10:24
        Panie Jacku, zgadzam się w pełni z Panem, jestem za częścową odpłatnością za
        usługi medyczne. Jednak, aby sparwiedliwości stało się zadość, należy powiązać
        wysokość wpłaconych składek zdrowotnych z przyznanym limitem usług medycznych.
        Podobnie jest przecież z emeryturą, przecież zależy od wpłaconych składek.
        Wtedy emeryt który dużo pieniędzy wpłacił na składki zdrowotne, będzie mógł
        spokojnie się leczyć, on sobie na to zapracował.
        Natomiast wszelkie męty społeczne niech się martwią skąd wziąść kasę na
        leczenie.
      • Gość: grarza Re: Sluzba zdrowia powinna byc platna! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.04, 12:11
        Gość portalu: Jacek napisał(a):

        Dlaczego dzisiaj nie moge
        > oficjalnie doplacic by moc lezec w osobnym pokoju?

        MOZESZ!!! SA NA RYNKU UBEZPIECZENIA W PRYWATNYCH KLINIKACH MEDYCZNYCH TYPU
        LUXMED CZY MEDICOVER (WARSZAWA). MIESIECZNA OPLATA JEST NIZSZA NIZ PIEPSZONE
        SKLADKI NA ZUS I NFZ! ZA TO USLUGI BARDZIJ WYPASIONE. WIEM, BO KORZYSTAM.
        natomiast od 6 lat NIE KORZYSTAM z DARMOWEJ sluzby zdrowia i szlag mnie trafia,
        ze moje pieniadze sa marnotrawione. jak poszlam z dzieckiem do przychodni na
        obowiazkowe szczepienie to sie skonczylo awantura! I NIECH SOBIE WSZYSCY W
        KONCU USWIADOMIMA!!! MY ZA TO 'ZA DARMO' PLACIMY!!!!
        • Gość: Wacek Re: Sluzba zdrowia powinna byc platna! IP: 195.205.132.* 08.06.04, 17:01
          Też korzystam i sobie chwalę. Tyle tylko, że to nie jest żadne ubezpieczenie
          tylko abonament na usługi medyczne.

          Za to Medicover w swoim regulaminie określa, że jego klientami mogą być tylko
          osoby do 60 roku życia. I tym sposobem ma z głowy najbardziej kosztownych
          klientów.

          A jak klient Medicover kończy 60 lat, to musi wrócić na państwowy garnuszek
          Ubezpieczenie musi być droższe.

          PS Tak dla porównania:
          Moja miesięczna składka na NFZ 1000 zł.
          Abonament Medicover dla 1 osoby z nieograniczonym dostępem do wszystkich
          specjalistów i badań profilaktycznych (łącznie z tymi wysokospecjalistycznymi
          jak rezonans magnetyczny), zabiegów rehabilitacyjnych, z wyjątkiem pobytu w
          szpitalu: 120 zł. miesięcznie
    • Gość: grarza Re: Za co mielibyśmy płacić u lekarza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.04, 11:54
      zniesc obowiazkowe skladki i kazdy niech sobie wykupi ubezpiczenie medyczne
      prywatnie, co i tak wiekszosc z nas od paru lat robi!!! i wtedy bedziemy mieli
      jasnosc, bo na razie za 'bezplatna' sluzbe zdrowia obowiazkowo placimy
      kolosalne sumy a do tego dodatkowo za wszystko czego potrzebujemy! PARANOJA!!!
    • Gość: Pacjent Re: Za co mielibyśmy płacić u lekarza IP: *.stalowa-wol.sdi.tpnet.pl 08.06.04, 14:46
      A stomatologia ?.......Płatna w całości ?/??//
      • Gość: też Maciej Re: Za co mielibyśmy płacić u lekarza w NY, USA? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.04, 15:41
        To miło MACIEJU, że się tak przejmujesz sprawami Polski, gdzie lekarze
        zarabiają ok 500 $ miesięcznie, a pacjenci jeszcze mniej, zaś emeryci 1/4 tego.
        Napisz jak ten problem jest rozwiązywany w bogatych Stanach Zjednoczonych, w
        których mieszkasz? Czy tam jest bezpłatna służba zdrowia? Czy trzeba się
        ubezpieczać prywatnie albo płacić gotówką(ile to kosztuje)?. Czy tamtejsi
        lekarze zgodziliby się pracować, jak w Polsce, za 6 tys dolarów rocznie? Z tego
        co mi wiadomo, to zarabiają 10 x wiecej. Albo i lepiej.
    • Gość: Henryk Co mówi Konstytucja o bezpłatnym leczeniu IP: *.icpnet.pl 08.06.04, 16:07
      Na Narodowy Fundusz Zdrowia płacę 312,18 zł miesięcznie, czyli 3.746,16 rocznie
      Kwota taka wystarczałaby na opłacanie niezbędne wizyty lekarskie a nawet na
      pobyt w szpitalu. Nie korzystając z takich usług zgromadziłbym przez 10 lat aż
      37.461,60 Czyż nie wystarczyłoby to na moje potrzeby ?
      Niestety karmić muszę ze swoich składek całą armię biurokratów i dyrektorów NFZ
      a także ZUS-u
      Napewno taniej byłoby założyć każdemu odpowiednie książeczki chorobowe, z
      których każdy sam opłacałby za te wszystkie usługi lekarskie, niż żebrać po
      kilka złotych za każdą wizytę i utrzymywać całą biurokrację NFZ.
    • Gość: Sybirak Re: Za co mielibyśmy płacić u lekarza IP: *.big / 62.233.185.* 08.06.04, 18:28
      Prędzej czy później płacić trzeba będzie, ale bezwarunkowo należy lekarzom i
      szpitlom wprowadzić kasy fiskalne, a pacjentom bezwzględnie niech wydają
      faktury VAT, na krórych pacjenci lub ich opiekunowie będą poświadczać wykonane
      w pełni usługi. W przeciwnym razie będą nas okradaji, jak okradają teraz.
    • Gość: Sybirak Re: Za co mielibyśmy płacić u lekarza IP: *.big / 62.233.185.* 08.06.04, 18:28
      Prędzej czy później płacić trzeba będzie, ale bezwarunkowo należy lekarzom i
      szpitlom wprowadzić kasy fiskalne, a pacjentom bezwzględnie niech wydają
      faktury VAT, na krórych pacjenci lub ich opiekunowie będą poświadczać wykonane
      w pełni usługi. W przeciwnym razie będą nas okradaji, jak okradają teraz.
      • jacekm22 Re: Za co mielibyśmy płacić u lekarza 08.06.04, 18:45
        Przeciez tzw bezplatna sluzba zdrowia jest kompletna fikcja!!! O czym wszyscy
        doskonale wiedza !! Zeby byc dobrze leczonym trzeba dac lapowke i jednoczesnie
        placic haracz ZUSowi!! Na obecnym stanie rzeczy zeruja lekarze!! Wszystkim
        politykom wiadomo ze ten system w tak biednym kraju jak Polska jest nie do
        utrzymania! Bogate kraje zach Europy nie stac na jego finansowanie! Ale
        oczywiscie ze wzgledow wyborczych nikt nie odwazy sie tego powiedziec! Jedynym
        rozwiazaniem sie czesciowa prywatyzacja sluzby zdrowia i prywatne ubezpieczenia.
        • Gość: agulha kubeł zimnej wody IP: *.aster.pl / *.acn.pl 08.06.04, 21:59
          Cześć. W przerwach między jazgotaniem na temat "fikcji" zbierzcie trochę
          informacji. Ja się właśnie dowiedziałam, że muszę poddać się pewnemu zabiegowi.
          Mam do wyboru:
          1. zabieg w prywatnej przychodni. Ambulatoryjnie, czyli bez zaplecza
          chirurgicznego. Jak mi się coś stanie, karetką do państwowego szpitala (jako
          lekarka wiem o tym). Koszt: 1000 zł (jeden tysiąc złotych) plus kilka
          konsultacji przed zabiegiem, będzie ok. 200-300 zł.
          2. Ten sam zabieg w dowolnym szpitalu rejonowym. Za darmo. Z pełną obstawą
          ogromnej placówki medycznej z chmarą anestezjologów i chirurgów. Jednodniowy
          pobyt - prawda, że w mało komfortowych warunkach, sale od 4 do 8 osób, ale za
          to oddział świeżo po remoncie. 10 minut pieszo od domu.
          Jak sądzicie, co wybrałam? I jestem już do tego państwowego szpitala zapisana.
          Oczekiwanie wcale nie jest długie, "na upartego" mogłam się przyjąć od razu.
          Zapisałam się "z marszu", późnym popołudniem, bez skierowania (z wynikiem
          badania od prywatnego lekarza). Łapówki nie dałam i nie dam (miałam podobny
          zabieg 5 lat temu, być może kupiłam przy wypisie ciasto albo bombonierkę -
          nawet nie pamiętam).
          Ubezpieczenia (zdrowotne) płacę ponad 5 tysięcy złotych rocznie, czyli zużyję
          20%.
          Czy ktoś ostatnio raczył się może dowiedzieć, na ile prywatne przychodnie
          wyceniają większe operacje?
          A czy ktoś zauważył, że tych naprawdę poważnych żadna luksusowa lecznica nie
          wykonuje? Gdzie w prywatnym lecznictwie zakładają stenty? Gdzie robią
          przeszczepy nerek? Słucham?
          Pozdrawiam oszołomów. Przyjdzie choroba (nie życzę), otrzeźwieją.
    • Gość: barabara Re: niech mafia SLD płacići za swoje korupcje!!! IP: *.proxy.aol.com 08.06.04, 20:44
      Doczego doprowadzily rzady bandy Millera.Banda SLD-UPkow rozkradla kraj,a teraz
      chce narod zeby placil za ich bledy!!!Cala mafie SLD postawic przed Trybunalem
      Stanu!!!Niech oddaja co ukradli!!!!Kazdy komuch to oszust i zlodziej!!!
    • Gość: Henryk Bzdury z odpłatnością IP: *.icpnet.pl 08.06.04, 21:54
      Jeśli serduszko dokucza i jest po zawale to pewnym ratunkiem jest
      przeprowadzenie koronarografii. Przeprowadzić jej nie można wcześniej dopóki
      pacjent nie podda się obowiązkowym szczepieniom ochronnym przeciwko żółtaczce.
      Trzy takie szczepienia to wydatek, który trzeba było opłacić w 100% zł 135.-
      Oczywiście trzeba było mieć od lekarza rodzinnego receptę oraz skierowanie na
      zabieg.
      Jak widać to nasz Rząd dopiero dzisiaj się obudził wnioskując płatne
      świadczenia opieki zdrowotnej między innymi za szczepienia ochronne nie
      wchodzące w zakres obowiązkowych szczepień.
      Jeśli te szczepienia moje były obowiązkowe to kto zwróci mi za nie wydane
      pieniądze, zanim coś nowego ma być wprowadzone ?
      Zwrotu oczekuję od Rządu w terminie 7 dni.
      Henryk Kleinschmidt
      • jacekm22 Re: Bzdury z odpłatnością 09.06.04, 16:39
        Gość portalu: Henryk napisał(a):

        > Jeśli serduszko dokucza i jest po zawale to pewnym ratunkiem jest
        > przeprowadzenie koronarografii. Przeprowadzić jej nie można wcześniej dopóki
        > pacjent nie podda się obowiązkowym szczepieniom ochronnym przeciwko żółtaczce.
        > Trzy takie szczepienia to wydatek, który trzeba było opłacić w 100% zł 135.-
        > Oczywiście trzeba było mieć od lekarza rodzinnego receptę oraz skierowanie na
        > zabieg.
        > Jak widać to nasz Rząd dopiero dzisiaj się obudził wnioskując płatne
        > świadczenia opieki zdrowotnej między innymi za szczepienia ochronne nie
        > wchodzące w zakres obowiązkowych szczepień.
        > Jeśli te szczepienia moje były obowiązkowe to kto zwróci mi za nie wydane
        > pieniądze, zanim coś nowego ma być wprowadzone ?
        > Zwrotu oczekuję od Rządu w terminie 7 dni.
        > Henryk Kleinschmidt
        Powodzenia!!!
    • Gość: Ed Re: Za to, że jest lekarzem :)) IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 09.06.04, 22:21
      Krok następny, to płacenie policjantowi, że jest policjantem a konduktorowi PKP
      za to, że jedzie jeszcze pociągiem ;((

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka