Dodaj do ulubionych

Misje wojskowe - polityka, kasa, a życie człowieka

17.02.12, 19:27
czy wysyłając polskich żołnierzy na misje bojowe, to politycy, prócz postępowania w zgodzie z zawartymi paktami, układami, porozumieniami i przynależną, niestety, większości mężczyzn wojną we krwi, to myślą o wszystkich kosztach ?
bo się o finansowych mówiło, o śmierci też.
lecz nawet Ci, którzy przeżyją mogą trwale się do życia nie nadawać.
pobyty, rehabilitacja, w specjalnych ośrodkach leczenia stresu bojowego
albo w szpitalach psychiatrycznych, niekoniecznie, niestety pomogą.
przykład odnalezionego w Tatrach żołnierza zawodowego spektakularnym dowodem, co się stać może.
ale poznawałam ja innych wysyłanych na różne misje.
dziwne rzeczy działy z nimi się.
żadne szpitale nie pomagały - reszta życia zrujnowana i tyle.
ich rodzin też.
Obserwuj wątek
    • 8macek Re: Misje wojskowe - polityka, kasa, a życie czło 17.02.12, 19:44
      bardzo przykre jest to, że dopiero jak już jest za późno to się otwierają umysły i stawiane są pytania: po co to wszystko i komu to służy?
      słuchałem wczoraj i dzisiaj wypowiedzi różnych specjalistów na temat tego jak MON potraktował tego jednego żołnierza i taka myśl mnie naszła, że to przecież jest oczywiste, że to tylko wierzchołek góry lodowej i takich żołnierzy jest więcej niż jeden...
      wysyłanie naszych żołnieży na nie naszą wojnę jest nie tylko głupotą ale sku...syństwem i nie przekonują mnie argumenty tych, którzy uważają, że ci żołnierze nie są do tego zmuszani, że robią to dla kasy i na własną odpowiedzialność.
      może trzeba znów się skrzyknąć przez internet i wymusić na nieudolnym tuskowym rządzie aby w trybie natychmiastowym wycofano naszych żołnierzy z tych bezsensownych wojenek, służących tylko i wyłącznie amerykańskiemu tyranowi, który to amerykański tyran nadal traktuje nas polaków jak mięso armatnie?
      • etta2 Re: Misje wojskowe - polityka, kasa, a życie czło 17.02.12, 20:18
        A ty, chłoptasiu, z choinki się urwałeś? Nie mieści ci się w ciasnym rozumku, że jesteśmy członkami NATO i mamy zobowiązania? Że nie mozna powiedzieć: dalej juz się nie bawię, zabieram zabawki....Życie to nie jarkowa piaskownica i wymaga trochę więcej równowagi psychicznej.
        Żołnierzy poszkodowanych żal, tylko że oni dobrowolnie i za niemałą kasę godzą się na te warunki. Chyba nie można narzekać na sposób opieki nad tym nieszczęśnikiem z Tatr?
        • ewa9717 Re: Misje wojskowe - polityka, kasa, a życie czło 17.02.12, 20:27
          etta2 napisała:
          Chyba nie można narzekać na sposób opieki nad tym nieszczęśn
          > ikiem z Tatr?
          Jasne, facetowi po kilku misjach, który ma problemy psychiczne mówi się, że już wojsko go nie chce, daje mu się rentę, a kiedy nie stawia się w terminie na badania (przypominam: człowiek z jakimiś problemami psychicznymi po misjach, może i psychicznie chory) po prostu rentę mu się odbiera i pies z kulawą nogą się nim nie interesuje. Podobnie jak wieloma innymi, którzy czasem na pozór funkcjonują normalnie, ale są zupełnie rozwaleni.
          A kiedy o człowieku zrobiło się głosno w mediach, to i helikopter, i warszawski szpital, i deklaracje terapii psychologicznej...

        • 8macek Re: Misje wojskowe - polityka, kasa, a życie czło 17.02.12, 20:31
          ty etta jesteś zbyt głupia aby w swoim małym rozumku pomieścić to na czym polegają zobowiązania kraju "NATOwskiego", ale na odchodne ci podpowiem, że wysyłanie polskich żołnierzy na wojny toczące się w państwach, z którymi państwo polskie nie jest w stanie wojny, nie jest obowiązkowe.
          i rozumienie rzeczywistości dla takich głupiutkich dziewczątek jak ty też nie jest obowiązkowe. umyj ząbki, zrób siusiu i idź spać!
          żegnam.
    • manddia Misje wojskowe - polityka, kasa czy wyższy cel 18.02.12, 04:25
      Na wojnie nie ma zwycięzców, poza zakładami produkującymi sprzęt wojskowy. Na pewno wygranymi nie są żołnierze, którzy odwalają czarną robotę za dyktatorów polujących na nowe zdobycze lub demokratów walczących o wyzwolenie części świata z rąk terrorystów lub despotów. Inną kwestią jest to, czy amerykańskie wojny - nazwijmy je profilaktyczne - wywoływane w strategicznych miejscach (surowce lub położenie geograficzne) powinny być jedynie słusznymi. Małe kraje na uboczu nie mają raczej co liczyć na pomoc międzynarodową gdy idzie o obalanie tyranów, gdy nie przełoży się to później na kontrakty handlowe równoważące po części koszty batalii, które to są ogromne, co najlepiej widać po budżecie USA ery podabljubuszowej. Politycy są bezwzględni, cyniczni i trudno doszukiwać się u nich jakichś wyższych pobudek w przystępowaniu do wojny, o ile nie jest to obrona terytorialna swojego kraju, bądź tzw. strefy wpływów w przypadku supermocarstw światowych.

      Polscy żołnierze wysyłani są na misje pokojowe a nie bojowe, jak piszesz. W związku z tym, że my - naród polski, bardzo sobie cenimy sojusz/poddaństwo* (* - niepotrzebne skreślić) ze Stanami Zjednoczonymi, udzielamy się i dla nich, i dla wyzwolicieli, i być może dla większości cywilizowanego świata zaprowadzając pokój. Czy warto próbować zaprowadzać demokrację tam gdzie nie ma takiej tradycji i utrzymanie jej po wyprowadzeniu wojsk jest bardzo wątpliwe? Tego się nie wie, dopóki się nie spróbuje. Lewacka, antyamerykańska Europa Zachodnia mocno protestuje i wzywa do zaprzestania wojen "o ropę", gdy USA rozprawia się z mordercą Kurdów - Saddamem, tudzież innymi biochemicznymi Ali eliminującymi sporą część populacji swojego kraju. Szkoda tylko, że gdy Rosja atakuje demokratyczną (!!!) Gruzję ta sama Europa klepie się po brzuchu, lub zanim się zwoła na szczyt w Brukseli już jest faktycznie i po wojnie i po faktach, niczym zajazd na Litwie.

      Żołnierze wiedzą na co się piszą, takie ryzyko zawodowe. Ktoś jednak to musi robić, albo będzie coraz większe zagrożenie dla demokracji światowej.
    • douglasmclloyd Ameryka potrzebuje polskich chopców 18.02.12, 05:40
      Oczywiście nie u siebie.
    • zabieocko Re: Misje wojskowe - polityka, kasa, a życie czło 18.02.12, 07:09
      patrzeć na zło od dzieciństwa

      stan wojenny
      okrągły stół
      rozkradanie Polski

      nawet amerykański żołnierz piechoty morskiej by tego nie zniósł
      • olga_w_ogrodzie Re: Misje wojskowe - polityka, kasa, a życie czło 18.02.12, 12:57
        zabieocko napisała:

        > patrzeć na zło od dzieciństwa
        >
        > stan wojenny
        > okrągły stół
        > rozkradanie Polski
        >
        > nawet amerykański żołnierz piechoty morskiej by tego nie zniósł

        jak widać, niektórym nie sprawia żadnego problemu połączenie w jedną swą mękę ogromną własnego żywota plus rzucenia hasłem o rozkradaniu Polski i porównania twej swojej męki z okrucieństwem każdej wojny.
        • olga_w_ogrodzie Re: Misje wojskowe - polityka, kasa, a życie czło 18.02.12, 12:59
          może i nieźle zrobiłoby ludziom wydającym tak żenujące oceny, wysłanie ich na 1 dzień na front.
    • mariner4 W końcu jesteśmy Chrystusem narodów 18.02.12, 13:15
      i NATO ma zas.... obowiązek nas bronić, no nie? Jesteśmy przedmurzem, czy nie?
      Należy się nam to jako rekompensata za liczne zdrady jakie Zachód dopuścił się wobec nas, Królewskiego Szczepu Piastowego!
      M.
      • 2berber Re: W końcu jesteśmy Chrystusem narodów 18.02.12, 13:32
        mariner4 napisał:
        > i NATO ma zas.... obowiązek nas bronić, no nie?
        > Jesteśmy przedmurzem, czy nie?
        > Należy się nam to jako rekompensata za liczne zdrady

        Jestem przekonany że gdy nadarzy się okazja to dotknie
        nas następna zdrada :-(.
        Wszystko zaczyna wskazywać że nakłady na ochronę kraju
        będą niedługo o wiele niższe niż nakłady na misje wojskowe
        (i ich skutki) poza granicami naszego kraju.
        Dodatkowy dylemat. Skłonny jestem traktować żołnierzy
        wyjeżdżających na misje jako najemników. Z drugiej strony
        oburza mnie traktowanie weteranów tych niechcianych przez
        społeczeństwo misji jako zbędne obciążenie budżetu MON.
        • mariner4 Gdyby nie NATO, to nie wiem 18.02.12, 13:36
          czy nie żylibyśmy nadal w PRL.
          M.
          • 8macek Re: Gdyby nie NATO, to nie wiem 18.02.12, 14:25
            mariner! ja zawsze wiedziałem, że ty głupi jesteś, ale nie wiedziałem, że aż tak bardzo.
    • qqazz Małe pytanko 18.02.12, 14:05
      Ktoś z was był w wojsku? Na misji? Albo przynajmniej ma stały kontakt ze znajomymi którzy regularnie na nie jeżdżą?


      pozdrawiam
      • olga_w_ogrodzie Re: Małe pytanko 18.02.12, 16:20
        jak najbardziej.
    • zgred-zisko Re: Misje wojskowe - polityka, kasa, a życie czło 18.02.12, 17:28
      Dawno temu byłem na dużym cmentarzu amerykańskich żołnierzy poległych w czasie II wojny światowej w Normandii. Co oni tam właściwie robili? Przecież to nie była "ich" wojna. Oni byli w stanie wojny z Japonią.
      • olga_w_ogrodzie Re: Misje wojskowe - polityka, kasa, a życie czło 18.02.12, 18:27
        w sumie, to ja nie założyłam tego wątku, by zająć stanowisko w sprawie wysyłania żołnierzy na wojny własne czy cudze.
        akurat tych z misji, to nikt na siłę nie wypycha.
        ten wątek jest pacyfistyczny.
        ja w ogóle żadnych wojen, zabijania nie toleruję.
        tylko, zawsze się mówi najpierw o ofiarach cywilnych, potem o ilości żołnierzy, którzy zginęli.
        no to ja jeszcze chciałam przypomnieć tych, którzy nawet po wygranej będąc stronie, wracając fizycznie zdrowi niby, mogą być tak psychicznie okaleczeni, że odwrotu nie ma.
        terapia srapia niby, jakaś kasa na specjalistyczne ośrodki leczenia, a potem i tak rencinka i albo ciągłe deprechy, albo alkoholizm, albo przemoc w rodzinie czy pójście w totalne psychozy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka