sowietolog
28.02.12, 18:12
Z prezydentem Wałęsą na czele, a nie szantażowanym/kierowanym przez WSIarzy i eSBeków Bolkiem:
www.fakt.pl/Migalski-Klamstwo-Walesy-nas-zlamalo,artykuly,147028,1.html
Przez kłamstwo Wałęsy "straciliśmy szansę na to, by zbudować sprawiedliwą Republikę, opartą na prawdzie, solidarności i wolności. Szkoda Wałęsy i szkoda nas" - napisał Marek Migalski na swoim blogu...
Dziś Marek Migalski pisze na swoim blogu: "Tak sobie myślę - co by było, gdyby w 1990 roku, w czasie kampanii prezydenckiej, Lech Wałęsa stanął przed kamerami i powiedział: "Moi Drodzy, muszę się Wam do czegoś przyznać. Zostałem złamany przez SB-ecję w 1970 roku. Donosiłem, denuncjowałem, brałem za to pieniądze. Miałem wtedy trójkę dzieci i się po prostu bałem. Ale przez cały ten czas próbowałem się podnieść. I tylko dlatego, że komuniści myśleli, że jestem ich człowiekiem (tak, jak myśleli o Jurczyku czy Sienkiewiczu), pozwolili nam zarejestrować "Solidarność". I potem już nie zdradziłem, nie dałem się złamać."
Migalski dodaje: "Wałęsa po czymś takim dostałby 110 % głosów! Cały naród by przy nim stanął."
Europoseł kończy tak: "Tak sobie myślę, że kłamstwo Wałęsy było aktem założycielskim III RP, że całkowicie zmieniło nasze życie i zdeterminowało nasze dzieje po 1989 roku, że wiele wydarzeń nie miałoby miejsca, gdyby Lech miał odwagę powiedzieć prawdę, a wiele innych - zazwyczaj dobrych - zdarzyłoby się na pewno. Inaczej potoczyłaby się po prostu nasza historia i wiem, że byłoby to lepsze toczenie się. Wałęsa stracił szansę na to, żebyśmy zachowali go w naszej pamięci jako kogoś innego, niż krętacza i więźnia swojej przeszłości. A my straciliśmy szansę na to, by zbudować sprawiedliwą Republikę, opartą na prawdzie, solidarności i wolności. Szkoda Wałęsy i szkoda nas."
Konkludując...
Mogło być inaczej?
Mogło...
Ale nie było.
Jest za to 1 bln zł długu i państwo w stanie upadku...
Cheers!