Gość: Warszawiak
IP: *.aster.pl / *.acn.pl
12.06.04, 19:41
Wysłuchałem w PR1 audycji z angielskim historykiem, Normanem Daviesem, od lat
mieszkającym w Polsce i piszącym o naszej historii. Podziwiam tego faceta, że
tak dużo robi dla Polski, chociaż nie jest Polakiem. Okazuje się, że film o
Powstaniu Warszawskim wyświetlany ostatnio w USA powstał na podstawie jego
książki o tym powstaniu. Książka ukazała się w Anglii i ma się chyba ukazać w
USA i Niemczech, w Polsce po polsku pierwszego sierpnia, w rocznicę wybuchu
powstania. Davies powiedział, że na zachodzie Powstanie Warszawskie kojarzone
jest z powstaniem w Gettcie i jak do tej pory, nikt specjalnie z tym nie
walczył i tego nie wyjaśniał. Wspomniał, że komunistom na tym nie zależało.
Ale dlaczego nasze obecne władze też nic nie robią, aby uświadomić światu
prawdę o powstaniu, tego nie rozumiem. A może jestem naiwny, bo czego można
oczekiwać od komunistów. W każdym razie powinnismy być wdzięczni N.
Daviesowi, że robi to za naszych historyków, może mu łatwiej, bo pisze po
angielsku. Nasi historycy musieliby szukać tłumacza i prawdopodobnie płacić
mu prywatnie. Ciekaw jestem, czy nasze "kochane" władze jakoś uhonorują N.
Daviesa.