Gość: Michal. IP: *.TAMP.splitrock.net 07.07.01, 01:05 Opinie. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: zyx Re: DOLARY w GRUDNIU 2001 - PO ILE ?? IP: *.rdu.bellsouth.net 07.07.01, 01:47 Jak ktos chce znac odpowiedz na to pytanie, to ja mam slabo uzywana szklana kule do sprzedania dla niego za 1 milion PLN, platne w dolarach wg sredniego grudniowego kursu. Gość portalu: Michal. napisał(a): > Opinie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Alek Re: DOLARY w GRUDNIU 2001 - PO ILE ?? IP: 192.168.0.* / *.osowa.gda.osk.pl 07.07.01, 18:44 Sam jestem ciekawy. Jesli gospodraka nie poprawi wynikow, to dolar bedzie kosztowal 6 (szesc) pln. Nie wiem po co sld pcha sie do rzadzenia, przeciez strajki i polska bieda zmiecie kazdy rzad na wet ten najlepszy. Uczmy sie niemieckiego. Z polskim nic nie wskoramy. Jakie z tego wyjscie? uwazam, ze musimy stworzyc mechanizmy ekonomiczne, ktore zacheca do inwestowania w Polske, w polskie produkty, w Polakow. to nieslychane aby Polacy mieli gorsze warunki gospodarowania niz obcy! Mechanizm - ulgi za inwestowanie po polsku. Poki nie jestesmy w Unii to jest mozliwe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: oset Re: DOLARY w GRUDNIU 2001 - PO ILE ?? IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 07.07.01, 21:30 Pytanie zawarte w tytule wątku jak sądzę, nie jest tylko pytaniem o kurs. Krachu wprawdzie - na szczęście nie było, jednak nadal aktualne jest przesłanie do ludzi myślących, jakie z zaistniałej sytuacji wynika. Oto możesz ciężko i uczciwie pracować w nadziei, że po latach wyrzeczeń do czegoś dojdziesz, dzieciom zapewnisz start w uczciwe i pracowite życie. Jest jednak parę osób zorganizowanych w celu pozbawienia Cię tej prostej nadziei. Mogą oni w jedno popołudnie pozbawić Cię dorobku. Ci ludzie to politycy, a ich organizacje to partie. Wracając do pytania tytułowego, spodziewam się pod koniec roku relacji 1 dolar = 4.90 do 5.0 PLN. Faktycznie dopiero z wejściem do UE może nastąpić tzw. urealnienie kursu do EURO, co w moim przekonaniu oznaczać będzie znaczny spadek wartości złotówki. Nie sądzę by po wyborach nowi panowie życia zdążyli do końca roku znacząco wpłynąć na kondycję gospodarki a tym samym, złotego. Zbyt będą zajęci zajmowaniem miejsc w pociągu do stacji "KLASA ŚREDNIA". Ale to już zupełnie inna opowieść. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zyx Re: DOLARY w GRUDNIU 2001 - PO ILE ?? IP: *.rdu.bellsouth.net 07.07.01, 22:08 Nie chce byc posadzony o zlosliwosc, ale zadam pytanie: kiedy zylo ostatnie pokoleniew Polsce, ktorego nadzieje na przyszlosc nie zostaly zaprzepaszczone czy to przez zla gospodarke, wojny,zabory, lub nie-humanitarne systemy spoleczno-ekonomiczne? Czyzby byly objawy , ze teraz sprawy ida wyraznie inaczej? Czyzby patriotyzm ala polonaise, to bol i tragiczna strata zycia, zdrowia, czy nadziei? Gość portalu: oset napisał(a): > Pytanie zawarte w tytule wątku jak sądzę, nie jest tylko pytaniem o kurs. > Krachu wprawdzie - na szczęście nie było, jednak nadal aktualne jest przesłanie > > do ludzi myślących, jakie z zaistniałej sytuacji wynika. Oto możesz ciężko i > uczciwie pracować w nadziei, że po latach wyrzeczeń do czegoś dojdziesz, > dzieciom zapewnisz start w uczciwe i pracowite życie. Jest jednak parę osób > zorganizowanych w celu pozbawienia Cię tej prostej nadziei. Mogą oni w jedno > popołudnie pozbawić Cię dorobku. Ci ludzie to politycy, a ich organizacje to > partie. Wracając do pytania tytułowego, spodziewam się pod koniec roku relacji > 1 dolar = 4.90 do 5.0 PLN. Faktycznie dopiero z wejściem do UE może nastąpić > tzw. urealnienie kursu do EURO, co w moim przekonaniu oznaczać będzie znaczny > spadek wartości złotówki. Nie sądzę by po wyborach nowi panowie życia zdążyli > do końca roku znacząco wpłynąć na kondycję gospodarki a tym samym, złotego. > Zbyt będą zajęci zajmowaniem miejsc w pociągu do stacji "KLASA ŚREDNIA". Ale to > > już zupełnie inna opowieść. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: oset Re: DOLARY w GRUDNIU 2001 - PO ILE ?? IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 07.07.01, 22:52 Nie złośliwością kierowany ustawiłem ten licznik na 1970. Podobnie nie chodziło mi o wyodrębnienie szczęśliwego pokolenia. W moim przekonaniu dopiero po '80tym ruch społeczny stał się alternatywą dla partii politycznej jako ośrodka władzy. Oczywiście, tak nie mogło zostać. Jednak żałuję, że ewolucja okazała się leniwa i poszła utartymi, tak przecież znienawidzonymi ścieżkami. Stąd moje zdanie, że jesteśmy dziećmi może nie komunizmu ale szczególnej wersji socjalizmu. 20 lat dla urodzonych po '70tym to szansa rozpoczynania samodzielnego życia w atmosferze gospodarczego entuzjazmu początków lat 90tych gdy nawet mnie, wówczas już dobrze po czterdziestce wydawało się, że wszystko co dobre przede mną. Ostatniej dekady nie oceniam źle z własnej perspektywy, lecz z tego co widzę wokół, nadal głównego zła upatrując w systemie dającym garstce uzurpatorów określających się elitami politycznymi, pełnię władzy i decydowania o wszystkich aspektach funkcjonowania państwa. Bez kontroli, bez odpowiedzialności. Co zaś do historycznie ujętej doli pokoleń, to nie jesteśmy sami w owym czyścu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Michal. Ten 'oset' to lunatyk czy co ?! IP: *.TAMP.splitrock.net 09.07.01, 01:53 To co prawi moze i sluszne ale ni cholere nie na temat. Odpowiedz Link Zgłoś