bryt.bryt
26.05.12, 16:25
"(...)Prokuratura wojskowa, która prowadzi śledztwo w sprawie katastrofy TU 154 zaprasza na spotkanie prof. Wiesława Biniendę. Tego, który twierdzi, że na pokładzie prezydenckiego tupolewa doszło do wybuchu. Ekspert Macierewicza stawia warunki: spotkanie tak, ale albo w Sejmie w obecności przedstawiciela amerykańskiej ambasady albo w ambasadzie USA.(...)"
W jakiej roli mialby wystepowac ambasador USA? Mialby chronic swojego obywatela? Przed czym?
Podobno Pospieszalski zapraszal ekspertow komisji Millera na spotkanie z Binienda. Czy na takie spotkanie tez bylby zaproszony ambasador?
Zakladam, ze pan Bienienda odbywa swoje Tour de Prawicowa Pologne bez specjalnej ochrony. A przeciez latwie o wypadek (moze porwanie?) w drodze na zjazd paranoikow niz w panstwowym urzedzie bedac tam na oficjalne zaproszenie. Z pewnoscia pod czujnym okiem kamer. Takze tych patriotycznych.
wyborcza.pl/1,75248,11796913,Sledztwo_smolenskie__ekspert_Macierewicza_stawia_warunki.html