olga_w_ogrodzie
01.10.12, 22:56
mój Ś.P. Tato bardzo interesował się polityką.
Dziennika Telewizyjnego nie odpuszczał.
gazety czytał i czytał różne, się mi zdawało, iż bardzo poważne.
i że w ogóle cała ta polityka też poważną bardzo sprawą jest, dla mnie najpewniej nigdy nie dostępną, w sensie, tak trudną i dla prawdziwych mędrców męskich, że swym rozumkiem nie ogarnę.
ale, gdy słyszę jak z całą powagą pan P. Gliński - kandydat PiS na kandydata na premiera mówi, że podjął się był misji zaproponowanej przez PiS, to widzę dokładne politykę tę => wielką banię nadmuchaną manipulacją, pychą, gierkami głupszymi, niż gra w Chińczyka, prostackim udawaniem, że jest się orłem, gdy w rzeczywistości można co najwyżej krótkimi łapkami pomachać jako nielot.
a lud roboczy wytrzeszcza oczy i robi to, czego nieloty oczekują : komentuje głupoty ulegając manipulacji.
trzeba jednak przyznać, iż w kategorii " największe głupoty polityczne lat ostatnich", to propozycja PiS i przyjęcie misji przez pana Glińskiego, jawi się mi jako zwycięzca.