Gość: Dzik
IP: *.pse.pl
18.03.02, 14:51
Wątek ten chciałbym poświęcić tematyce ekumenizmu.
Mile w nim widziane są wszystkie listy, służące
zbliżeniu między chrześcijanami lub innymi religiami.
Napaści na którykolwiek z kościołów, nawet te z
zewnątrz, z pozycji ludzi niewierzących, choć też mogą
zbliżać chrześcijan niech będą, przynajmniej przez
mnie, ignorowane.
Mottem wątku powinna być prośba Chrystusa do Ojca:
"Nie tylko za nimi proszę, ale i za tymi, którzy dzięki
ich słowu będą wierzyć we mnie;
ABY WSZYSCY STANOWILI JEDNO,
jak Ty, Ojcze, we Mnie, a Ja w Tobie, aby i oni
stanowili w Nas jedno, by świat uwierzył, że Ty mnie
posłałeś". (J 17,20)
oraz Jego słowa, gdy przemówił Jan:
"'Mistrzu, widziliśmy, jak ktoś w imię Twoje wypędzał
złe duchy, i zaczęliśmy mu zabraniać, bo nie chodzi z
nami'. Lecz Jezus mu odpowiedział: 'Przestańcie
zabraniać;
KTO BOWIEM NIE JEST PRZECIWKO WAM, TEN JEST Z WAMI'.
(Łk 9,49)
Abyśmy byli jedno, musimy przestać być przeciwko sobie.
Musimy porzucić ton pouczania i potępiania.
Poczucie wyższości zastąpić ciekawością.
Podstawą moich wpisów będzie książka, wywiad z księdzem
Wacławem Hryniewiczem OMI - "Nad przepaściami wiary".
Cytaty z tej książki będę oznaczał *WH*.
Na początek jego definicja Ekumenizmu.
" Pytacie o 'ekumenizm'. Wszystkie '-izmy' to raczej
kierunki ideowe, dlatego wolę mówić o ekumenii.
Ekumenia to wola obalania murów, obniżania ich, by
ludzie mogli się do siebie przybliżać i wzajemnie
uznawać swoją inność. A nieco prościej: to wspólne
dążenie do przezwyciężania narosłych w ciągu wieków
opozycji, antagonizmów i podziałów.
To jest wielki dar Pana ludzkich dziejów, wielka szansa
i wielka lekcja uczenia się, jak być dzisiaj
chrześcijaninem. Lekcja uczenia się większej mądrości
chrześcijańskiej - uczenia się od innych, z zachowaniem
tego, co najlepsze w moim własnym Kościele. W sumie
można powiedzieć, że ekumenia jest dążeniem do
nieznanej nam, piękniejszej całości przyszłego
chrześcijaństwa. W szerszym znaczeniu obejmuje ona
również dialog z innymi religiami.
Ekumenizm uczy uznawania inności drugich, pogłębiania
swojej tożsamości chrześcijańskiej. Tożsamość
chrześcijańska jest czymś o wiele ważniejszym aniżeli
tylko tożsamość ściśle wyznaniowa, w której zostaliśmy
w jakiejś mierze uwięzieni.
Jak kiedyś uczyliśmy się odgradzać, różnić,
polemizować, narzucać swój punkt widzenia i dowodzić,
że nasz Kościół jest jedynie prawdziwy - tak teraz
uczymy się wzajemnie od siebie, jak mądrzej żyć jako
chrześcijanie w tym świecie, który coraz mniej
interesuje się religią i Bogiem. Dlatego cieszę sie
ekumenią. Ona przynagla do tego, żeby razem dawać
świadectwo wobec tych ludzi, którzy z podejrzliwością
patrzą na Kościół i wszelką religię."
*HW*
pozdrawiam.