Gość: Prof.Jacek Hołówka
IP: 5.5R* / 163.28.80.*
11.07.04, 15:19
Media nie są od tego, żeby szkalować i żeby zaszczuć jakąkolwiek osobę. Każda
osoba ma prawo do tego, żeby w odniesieniu do poważnych zarzutów mogła się
bronić przed sądem. Natomiast na mediach spoczywa zupełnie inny obowiązek, to
znaczy bronienia społeczeństwa przed pewnymi stereotypami. Społeczeństwo ma
pewien rodzaj hipokryzji, pruderyjności, który zabrania mówić o pewnych
zachowaniach, dlatego, że ludzie się peszą i nie chcą słyszeć o tym, że
ktokolwiek mógłby zaatakować ich dziecko. Wobec tego zadaniem mediów jest w
sposób poważny i możliwie pogłębiony przedstawić trudne problemy
psychologiczne czy społeczne. Natomiast oczywiście nie jest zadaniem mediów
koncentrować swoją uwagę na jakiejkolwiek jednostce. Ale jeśli jest to
konieczne dla przekazania jakiejś sprawy, to uważam, że jest to konieczne i
nic na to nie można poradzić. Jeśli ta osoba jest osobą publiczną, to sama
wzięła na siebie ryzyko ujawnienia rozmaitych aspektów swojego życia i wtedy
nie można zarzucać mediom, że niepotrzebnie skupiają uwagę na jakiejś
konkretnej osobie, bo nie robią tego celowo. I to nie jest głównym celem ich
działania.Natomiast to, co mi się wydawało zupełnie niewłaściwe w samym
dokumencie ("Niech o winie decydują sądy, a nie media" taki apel - list
otwarty do mediów wystosowany został przez przedstawicieli różnych środowisk.
Podpisali go m.in. psycholog prof. Janusz Czapiński, Jacek Santorski, etyk
prof. Maria Szyszkowska, językoznawca prof. Jerzy Bralczyk) to była sugestia,
że jeśli jeden psychoterapeuta zrobił coś niewłaściwego, to wtedy cierpi całe
środowisko, a zatem milczmy na ten temat. Ten schemat myślenia powtarzaliśmy
już w Polsce wielokrotnie - ponieważ jeden z sanitariuszy w pogotowiu
ratunkowym mógł zrobić coś niewłaściwego, zachowajmy milczenie na ten temat,
żeby ludzie nie bali się wzywać karetek pogotowia. Podobnie, ponieważ jeden z
hierarchów kościelnych być może dopuścił się jakichś skandalicznych zachowań,
nie mówmy nic na ten temat, żeby ludzi nie odwodzić od kościoła. Trzeba
wyraźnie powiedzieć - w każdym środowisku zdarzają się czarne owce i z tego
powodu, że są tam czarne owce to nie zmienia koloru białych owiec, one
pozostają białe. Powinniśmy mieć zaufanie do psychoterapeutów, do kościoła,
do rozmaitych innych instytucji, z którymi byliśmy dotąd związani. Pojedyncze
przypadki, pojedyncze błędy i grzechy poszczególnych osób nie rzucają się
cieniem na działalność instytucji. Natomiast jest naszym obowiązkiem i to
mediów przede wszystkim, ujawniać wszystkie patologie, ujawniać sprawy
trudne. Nie w aspekcie indywidualnym, żeby komuś zaszkodzić, bo tego rodzaju
działalność należy do sądu, ale żeby zwrócić uwagę społeczeństwa na trudne
problemy, o których inaczej ludzie mieliby tylko zupełnie fikcyjne,
spekulatywne wyobrażenia.
Prof. Jacek Hołówka - filozof, etyk