purchawkapuknieta
08.01.13, 10:03
"Świadek L.K., 82 lata. To "człowiek przedwojenny" - jak sam siebie nazwał, inżynier, akowiec, uczestnik Powstania Warszawskiego. Na salę sądową nie był w stanie wejść o własnych siłach. Wnosiła go wnuczka i straż sądowa. Nie pamięta, gdzie był przesłuchiwany, wozili go w różne miejsca, stracił orientację we własnym mieście. Agenci pokazywali mu nagrania w laptopie, ale on nic nie widział, bo ma uszkodzony po udarze nerw wzrokowy. Rozpłakał się w sądzie. Jak zeznał, w CBA grozili mu, że jak się nie przyzna, to zostanie zatrzymany na 48 godzin. "Straszyli mnie aresztem wydobywczym". Obiecali, że jak podpisze, że dał łapówkę, to go wypuszczą. "Nie wiedziałem, czy ja jeszcze wrócę do domu" - cytował protokół z zeznań świadka Kuźniar ("nie zabijajcie nas") na antenie TVN24. (za mietowymi loczkami)
a w ramach komentarza: czy kiedykolwiek zastanawialiście się, dlaczego ani JarKacz, ani Zbynio, ani Kamiński nie noszą krótkich spodni albo nawet sandałów? Ja już chyba wiem: mają koźle nóżki, racice i ogony! Rogów nie maja, bo to piekielny przeżytek.
Weźcie się, kochane histeryki, palnijcie w łebki, oki?
P.S. Z całym szacunkiem do świadka L.K., 82 lata.