Gość: DŻADŻ
IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl
15.07.04, 08:23
W LUBLINIE SIĘ NIE ZAMYKAJĄ - ALE OTWORZYLI SIĘ NA SWOICH.
Wystarczy porównać listę szczęśliwców, którzy dostali się na aplikację
adwokacką z listą adwokatów (zadziwiająca zbieżność nazwisk...). Konkursy w
tym roku to kpina w żywe oczy, organizowana właśnie po to, by kandydaci
obciążeni genetycznie (tj. uzdolnieni) jeszcze się załapali, bo później nie
wiadomo jak będzie.