Dodaj do ulubionych

"Anatomia słabości" wg Doornowatego

23.03.13, 11:08
... "Polityczne aspiracje Lecha Kaczyńskiego jako lidera sprowadzały się do przekonania, że partia istnieje po to, aby osoby wskazane przez niego miały się dobrze" ...

Czyżby "trzeciemu bliźniakowi" brakowało kasy? Kolejny polityk-plotkarz.
Obserwuj wątek
    • ploniekocica Re: "Anatomia słabości" wg Doornowatego 23.03.13, 11:37
      Kurczę, plotkarstwo plotkarstwem, ale po raz kolejny czytam gdzieś o Kaczusiu jako o "wielkim publicyście" albo "wielkim intelektualiście". O ile czyjś "intelektualizm" to rzecz względna i może on dla kogoś wielkim intelektualistą jest, ale na bogów wszelakich gdzie są te wielkie publikacje wielkiego publicysty?
      • ave.duce Re: "Anatomia słabości" wg Doornowatego 23.03.13, 11:51
        :))) Na to samo zwróciłam uwagę - wielki publicysta, śmiechu warte.
        Chociaż... może o to chodzi? >

        wiadomosci.wp.pl/kat,,statp,UG9sZWNhbXk%3D,wid,8963367,wiadomosc.html?ticaid=11047c&_ticrsn=5
        i o to:

        Publikacje naukowe

        Jarosław Kaczyński wydał również serię publikacji naukowych. Do najważniejszych z nich należą:

        Fenomenologia polityki, czyli walka z odwracaniem kota ogonem, 2003
        Fenomenologia polityki, czyli odkrywanie oczywistej oczywistości, 2005
        Fenomenologia polityki, czyli odrzucanie faktów zaprzeczających słusznej tezie, 2006
        Fenomenologia polityki, czyli kto jest prawdziwym Polakiem, 2007
        Fenomenologia polityki – jak Rosjanie dokonali zamachu w Smoleńsku, 2010
        Fenomenologia polityki, czyli być albo nie być w polityce: propozycja różnych rozwiązań, 2012
        • ploniekocica Re: "Anatomia słabości" wg Doornowatego 23.03.13, 12:00
          Fenomenologia informatyki, czyli jak wnieść (i wynieść) premiera w teczce. Obsługa tabletu nie tylko dla orłów (po angielsku: for dummies), 2013
          • ave.duce Re: "Anatomia słabości" wg Doornowatego 23.03.13, 12:06
            Nie ma to jak letkie pióro... kacze ;)
            • ploniekocica Re: "Anatomia słabości" wg Doornowatego 23.03.13, 12:11
              To się nazywa kaczy puch.
              A ja zawsze myślałam, że żeby być publicystą, jakimkolwiek, to trzeba przede wszystkim publikować, a tu masz, aby być wielkim publicystą wystarczy być... Kaczyńskim Jarosławem.
              Zoszczenki potrzeba, żeby opisać wielkość tej osoby także w innych dziedzinach.
              Anwad do pióra!
              • ploniekocica Jestem na troopie! 23.03.13, 12:16
                O_o!
                Jarosław Kaczyński jest wielkim publicystą publikującym we własnej szufladzie.
                forum.gazeta.pl/forum/w,28,114824825,,Jaroslaw_Kaczynski_pisze_dzienniki_.html?s=0
                Wądziu, gdzie te dawno zapowiadane dzienniki?
                • ave.duce Re: Jestem na troopie! 23.03.13, 13:16
                  No i nie zapomnijmy o tym, że blAguje.
              • dystans4 Re: "Anatomia słabości" wg Doornowatego 23.03.13, 12:26
                Nie. Trzeba twardo chodzić po ziemi. Żadne tam uniesienia, "gołębi puch" i różne takie.
                Podaję za Wikipedią:

                We wsi Zapiecek na świat przychodzą bliźniacy – Jacek i Placek. Okazują się być niesamowicie żarłoczni, okrutni i leniwi. Wiadomo, że nic z nich nie wyrośnie. Ponieważ nie chcą pracować – teraz ani w przyszłości, postanawiają ukraść złoty księżyc i go sprzedać. Na drogę wykradają matce ostatni bochenek chleba (który później zamienia się w kamień).
                --
                Miłego weekendu
                j.
                • ave.duce Re: "Anatomia słabości" wg Doornowatego 23.03.13, 13:17
                  Księżyca też nie udało się ukraść tym nieudacznikom ;)

                  Wzajemnie.
        • czart_polski A za co ten "publicysta" dostał w 2007 medal 23.03.13, 18:00
          im. Samuela Bogumiła Lindego?
          Jest to jedyna polsko-niemiecka nagroda literacka przyznawana autorom, których słowo tworzy ideały i wartości, łącząc ludzi, społeczeństwa i narody we wspólnej rozmowie.
          gdzie te ideały i wartości łączące Kaczynskiego z Niemcami we wspólnej rozmowie?
          Przecież nikt tak jak pan prezes nie jest chorobliwym przypadkiem
          tych kulturowych nawyków i stereotypyów
          • ploniekocica Re: A za co ten "publicysta" dostał w 2007 medal 23.03.13, 18:48
            Wikipedia kłamie!
            Tu są laureaci
            www.torun.pl/pl/node/1509
            Swoją drogą, gdyby wśród takich nazwisk znalazł się nasz ulubiony wybitny publicysta to byłby to gruby skandal.
            • czart_polski No i dzieki bożyczku, że nie dostał 23.03.13, 19:46
              że wikipedia kłamie
              może ktos sobie zażartował z pana prezesa
              • ave.duce Re: No i dzieki bożyczku, że nie dostał 23.03.13, 20:17
                To nie żaden żart, to kolejny brutalny i bezprzykładny atak.
                • ploniekocica Re: No i dzieki bożyczku, że nie dostał 23.03.13, 20:32
                  Poczytajcie te nazwiska ze strony polskiej _ Szymborska, Huelle, Lipska, Różewicz, Herbert, Zagajewski, Kapuściński, Krall, Tokarczuk, Mrożek, Stasiuk itd. Podejrzewam, że Dorn na tej podstawie doszedł do tej wielkiej publicystyki. Się niedługo okaże, że prezespan wielkim poetą jest także. Zoszczenki!!!!
                  • ave.duce Re: No i dzieki bożyczku, że nie dostał 24.03.13, 07:41
                    Jeżeli Dorn za swoje rymowanki został wyróżniony ("Wielcy poeci piszcie dla dzieci"), to co będzie Kaczyńskiemu żałował ;)
          • wiosnaludzikow Re: A za co ten "publicysta" dostał w 2007 medal 24.03.13, 07:52
            czart_polski napisała:

            > im. Samuela Bogumiła Lindego?
            > Jest to jedyna polsko-niemiecka nagroda literac
            > ka przyznawana autorom, których słowo tworzy ideały i wartości, łącząc ludzi, s
            > połeczeństwa i narody we wspólnej rozmowie.

            > gdzie te ideały i wartości łączące Kaczynskiego z Niemcami we wspólnej rozmowie
            > ?
            > Przecież nikt tak jak pan prezes nie jest chorobliwym przypadkiem
            > tych kulturowych nawyków i stereotypyów
            Kto za tym stoi ? :)
            Neofaszyści ?
          • jot-es49 Kolejny szwindel z nagrodą? 25.03.13, 12:45
            czart_polski napisała:
            > A za co ten "publicysta" dostał w 2007 medal im. Samuela Bogumiła Lindego?
            > Jest to jedyna polsko-niemiecka nagroda literac
            > ka przyznawana autorom, których słowo tworzy ideały i wartości, łącząc ludzi, s
            > połeczeństwa i narody we wspólnej rozmowie.

            > gdzie te ideały i wartości łączące Kaczynskiego z Niemcami we wspólnej rozmowie

            To chyba tak jak z tym internowaniem i działalnością opozycyjną w stanie wojennym.
            Dostał medal jakiś pamiątkowy z okazji Roku Lindego!
            No chyba, że działał pod przykryciem Ewy Lipskiej???

            No ale on przecież wygrywa nawet jak przegrywa! Taki charakter!
    • remez2 Re: "Anatomia słabości" wg Doornowatego 23.03.13, 11:58
      ave.duce napisała:
      > Czyżby "trzeciemu bliźniakowi" brakowało kasy? Kolejny polityk-plotkarz.
      Pewnie nie zna zasady - "alkohol wypity w miarę, nawet w największych ilościach nie szkodzi".
      • ave.duce Re: "Anatomia słabości" wg Doornowatego 23.03.13, 12:04
        Ale o Leszku Millerze pozytywnie - to dobrze czy źle (dla Millera)?
        • remez2 Re: "Anatomia słabości" wg Doornowatego 23.03.13, 12:08
          ave.duce napisała:

          > Ale o Leszku Millerze pozytywnie - to dobrze czy źle (dla Millera)?
          To raczej pocałunek śmierci.
          • ave.duce Re: "Anatomia słabości" wg Doornowatego 23.03.13, 13:19
            Brrr, fuj, pocałunek Doornowatego :(

            cdn22.se.smcloud.net/t/pics/thumbnails/2008/10/15/EN_00167086_005_640x0_rozmiar-niestandardowy.jpg
    • mariner4 Nie lubię braci Kaczynskich, ale Dorn to 23.03.13, 11:58
      świnia.
      M.
      • ave.duce Wart Pac pałaca. 23.03.13, 12:04
    • radeko89n Re: "Anatomia słabości" wg Doornowatego 23.03.13, 13:22
      Nie ma się co dziwić. Typowy "obrażony".
      • ave.duce Re: "Anatomia słabości" wg Doornowatego 23.03.13, 15:02
        Jednak wolę jego prozę od liryki, która jest wprost dramatycznie częstochowska.
    • cookies9 Re: "Anatomia słabości" wg Doornowatego 23.03.13, 14:07
      Ostre słowa Dorna o Kaczyńskim: gardził własną partią

      Po raz pierwszy zgadzam się z Dornem i kupię jego książke,jako 'ślad' po IV RP...
      • ave.duce Re: "Anatomia słabości" wg Doornowatego 23.03.13, 15:09
        Trzeba takie "ślady" kolekcjonować i cytować kaczystom&co. ;)

        Nerwusek Kamiński się zdenerwuje chyba:

        "To był dworak doskonały, cała jego działalność sprowadzała się do warowania pod drzwiami, aby w chwili gdy Lech Kaczyński będzie wychodził do samochodu, podbiec do niego na schodach i naszeptać mu czegoś
        do ucha, najczęściej przeciwko komuś innemu"
    • sawa.com Anatomia nienawiści zwanej milością 23.03.13, 22:08
      ave.duce napisała:

      > ... "Polityczne aspiracje Lecha Kaczyńskiego jako lidera sprowadzał
      > y się do przekonania, że partia istnieje po to, aby osoby wskazane przez niego
      > miały się dobrze"
      ...


      W stosunku do prezydenta Lecha Kaczyńskiego Tusk realizował program, który Janusz Palikot nazwał "odbieraniem godnościowych podstaw prezydentury". Jako premier Donald Tusk, w opinii Dorna, przekroczył wszystkie czerwone linie. "Lech Kaczyński sobie nie poradził, bo okrucieństwo i sadyzm społeczny, który w gruncie rzeczy skupiał się na nim, po prostu przerastały jego wyobraźnię. Zwłaszcza że chodziło o Donalda Tuska. Przecież to był jego kolega z Trójmiasta. I Lech Kaczyński nie mógł zrozumieć, że kolega mu robi coś takiego. Nie mógł odróżnić Donalda Tuska jako przywódcy obozu nienawiści od Donalda Tuska, kolegi z trójmiejskiej opozycji" - uważa Dorn.

      Chyba kupie te ksiązke.
      • ave.duce Re: Anatomia nienawiści zwanej milością 24.03.13, 07:42
        Kup, wesprzyj Dorna.
        • sawa.com Re: Anatomia nienawiści zwanej milością 24.03.13, 18:24
          Kupie czy nie kupię jest malo wazne. Ciekawi mnie twoje samopoczucie po przeczytaniu tej opinii:

          W stosunku do prezydenta Lecha Kaczyńskiego Tusk realizował program, który Janusz Palikot nazwał "odbieraniem godnościowych podstaw prezydentury". Jako premier Donald Tusk, w opinii Dorna, przekroczył wszystkie czerwone linie. "Lech Kaczyński sobie nie poradził, bo okrucieństwo i sadyzm społeczny, który w gruncie rzeczy skupiał się na nim, po prostu przerastały jego wyobraźnię. Zwłaszcza że chodziło o Donalda Tuska. Przecież to był jego kolega z Trójmiasta. I Lech Kaczyński nie mógł zrozumieć, że kolega mu robi coś takiego. Nie mógł odróżnić Donalda Tuska jako przywódcy obozu nienawiści od Donalda Tuska, kolegi z trójmiejskiej opozycji" - uważa Dorn.

          Mialo to znamiona linczu.

          Nigdy nie uczestniczylabym w czyms takim... i nie uczestniczyłam tu na forum dlatego bylam wyzywana od kaczystek... PiSsaw , pisuarów i różnej wulgarnej nowomowy jak sie tylko da utworzyć od PiS. Specjalnie mnie to nie dotykało i nie dotyka. Motłoch zawsze tak ma.
          • ave.duce Re: Anatomia nienawiści zwanej milością 25.03.13, 09:10
            sawa.com napisała:

            >
            > Mialo to znamiona linczu.

            "Mieć znamiona jakieś czynu to znaczy być tym czynem" - Jarosław Kaczyński

            Lincz: wymierzenie lub wykonanie kary przez osobę nieuprawnioną.
            Czyli wina była, tylko "karzący" nie ten?

            (jestem przeciwko linczom na kimkolwiek, ale nie przeciwko stawianiem zarzutów politykom - w formie prześmiewczej zwłaszcza).

            > Nigdy nie uczestniczylabym w czyms takim... i nie uczestniczyłam tu na forum d
            > latego bylam wyzywana od kaczystek...

            "Kaczystka" to wyzwisko? Wg mnie - nie.

            > PiSsaw , pisuarów i różnej wulgarnej nowo
            > mowy jak sie tylko da utworzyć od PiS. Specjalnie mnie to nie dotykało i nie d
            > otyka. Motłoch zawsze tak ma.

            Nie nazwałabym Cię nigdy, przenigdy "motłochem"!
            • ploniekocica Re: Anatomia nienawiści zwanej milością 25.03.13, 09:26
              Sawo, w tym "motłochu" jest pi(E)s pogrzebany. Już Ci to parokrotnie pisałam, ale powtórzę. Jeżeli wyzywasz kogokolwiek od motłochu i w tym samym zdaniu skarżysz się na to, że Cię ktoś wyzywa to jesteś po prostu potworną hipokrytką. Jak większość kaczystów zresztą.
              "Motłoch", "plebs" itd., którymi z taką łatwością szafujesz/szafujecie to jest fundament tej mowy nienawiści, na którą się tak skarżysz, co chwila.
              To po prostu straszne słowa są. Gorsze niż wszystkie nawet wulgarne inwektywy, bo one bywają rzucane w afekcie. To jest mowa nienawiści w najczystszej postaci, bo używana z pełna premedytacją.
              • ave.duce Re: Anatomia nienawiści zwanej milością 25.03.13, 09:32
                Sawa sama siebie nazwała "motłochem" w swoim poście, niestetyż. Ubolewam nad tym wielce.
    • starysyn Kolejny znajacy sprawe atakowany 23.03.13, 22:41
      kopia panprezesa, bo to polityczny trup. Nie kopie sie tego, kto jutro moze miec waadze? Nieprawda? hehehe coraz wiecej bylych pisiorkow olewa panprezesa grozby, wiedzac, ze one nie maja szans na realizacje.
      • ave.duce Re: Kolejny znajacy sprawe atakowany 24.03.13, 13:42
        Nie ma szans? Trzeba koniecznie wreszcie wymienić to "przypadkowe społeczeństwo".
    • lackzadek Re: "Anatomia słabości" wg Doornowatego 25.03.13, 00:16
      Nie czepiając się szczegółów ostał się tylko półksiężyc (pół kartofel?)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka