kataryna.kataryna 24.07.04, 21:06 Na internetowej stronie Latkowskiego znalazłam dziwny list otwarty do Eichelbergera napisany przez jego byłego przyjaciela, również buddystę, jest też odpowiedź Eichelbergera. www.latkowski.com/?page=149 Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: wartburg sekta IP: *.pool.mediaWays.net 25.07.04, 13:31 Sprawa jest smrodliwa. Jestem przekonany, że Dobrowolski opisal wszystko zgodnie z prawdą. Takich rzeczy się nie wymyśla. Takie rzeczy po prostu się dzieją. Też interesowałaby mnie reakcja Eichelbergera, ale jego list jest skierowany do jakiegoś Urbanowicza, a poza tym jakby nie na temat. Nie wynika z niego, że zapoznał sie z zarzutami przedstawionymi przez Dobrowolskiego. Zawsze czyłem nieufność do sekt. Pojęcia nie miałem, że takiemu praniu mózgów poddawani są luminarze polskiej psychoterapii. Świat sekty z Rochester, jaki ukazuje Dobrowolski w swoim liście, jest chory. Obrzydzenie bierze, kiedy to się czyta. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: chilum Re: sekta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.04, 17:20 >Też interesowałaby mnie reakcja Eichelbergera, ale jego list jest > skierowany do jakiegoś Urbanowicza, a poza tym jakby nie na temat. Nie wynika Jak nie wiesz nic nt. zen-u to nie pisz nic. Zen to nie sekta,a A.Urbanowicz to nie "jakiś". Zainteresuj się moze głębiej,a wyjdzie Ci to na dobre,może. Rownie dobrze mógłbyś o Kościele Katolickim napisac -sekta- na podstawie historii o podobnym podłożu i podobnej treści. Zresztą-co jest sektą ,a co nie jest ,określa właśnie KK. To ich pomysł,ich kryteria i interpretacje. -- " Talk is cheap " Odpowiedz Link Zgłoś
kataryna.kataryna Re: sekta 25.07.04, 18:37 Gość portalu: chilum napisał(a): > >Też interesowałaby mnie reakcja Eichelbergera, ale jego list jest > > skierowany do jakiegoś Urbanowicza, a poza tym jakby nie na temat. Nie wy > nika > > Jak nie wiesz nic nt. zen-u to nie pisz nic. > Zen to nie sekta,a A.Urbanowicz to nie "jakiś". > Zainteresuj się moze głębiej,a wyjdzie Ci to na dobre,może. Zamiast się tak unosić mógłbyś naświetlić sprawę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: chilum Re: sekta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.04, 10:59 > Zamiast się tak unosić mógłbyś naświetlić sprawę Nie ja jestem od wyjaśniania czym jest,a czym nie jest zen. Jeśli kogoś interesuje naprawdę ten temat,czy to pytanie-znajdzie odpowiedź. W Sieci,w bibliotece. Andrzej Urbanowicz- www.google.com Tak prawde mówiąc nie widzę sensu,zebym pisał długie(bo takie by pewnie były)posty z info.,które można znaleźć w Sieci. -- "Stop War on Drugs" Odpowiedz Link Zgłoś
kataryna.kataryna Re: sekta 26.07.04, 11:10 Gość portalu: chilum napisał(a): > > Zamiast się tak unosić mógłbyś naświetlić sprawę > > Nie ja jestem od wyjaśniania czym jest,a czym nie jest zen. > Jeśli kogoś interesuje naprawdę ten temat,czy to pytanie-znajdzie odpowiedź. > W Sieci,w bibliotece. > Andrzej Urbanowicz- www.google.com > > Tak prawde mówiąc nie widzę sensu,zebym pisał długie(bo takie by pewnie były) po > sty z info.,które można znaleźć w Sieci. Rzeczywiście jeśli Twoje informacje sprowadzają się do tego co można znaleźć w internecie to każdy może sobie poszukać sam. Myślałam, że wiesz coś co pomoże zrozumieć tę korespondencję, właśnie po to, żeby nikt sobie na jej podstawie nie wyrabiał błędnego przekonania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Palnick Re: sekta - a co to takiego ? IP: *.stenaline.com 25.07.04, 22:49 Wszedłem na dominikańską stronę www.sekty.net i oto jaka definicję znalazłem: Sekta często budzi wiele kontrowersji, a nawet poczucia zagrożenia i nie zawsze wynika to z braku tolerancji w społeczeństwie, ale często spowodowane jest kontestacją wartości leżących u podstaw ładu zbiorowego czynionej przez sektę. Uzależnienie Jedną z cech odróżniających sekty od innych negatywnie postrzeganych zbiorowości jest uzależnienie jednostki od reszty grupy. Osoby zaangażowane gotowe są zrobić wszystko, co nakazuje im grupa, z którą się identyfikują, lub jej przywódca, nie zważając na irracjonalność i szkodliwość takich czynów. W obrębie sekty każde stanowisko odmienne od tego, które prezentuje grupa lub lider, jest odrzucane nie dlatego, że jest ono racjonalnie uzasadnione, ale tylko dlatego, że jest inne. W przeciwieństwie do narkotyków, papierosów czy alkoholu czynnik uzależniający w sekcie nie jest materialny,konkretny, łatwy do zidentyfikowania i zlikwidowania. Wyznawcy, zniewoleni wzajemnymi relacjami, ugruntowanymi w ideowym przesłaniu grupy, nie zdają sobie sprawy ze swego uzależnienia i jego szkodliwości. Stopień tego uzależnienia może być różny i dochodzi do niego czasem w wyniku bardzo subtelnych zabiegów psychomanipulacyjnych. Chcąc pojąć, dlaczego ludzie tak dają się uzależniać, trzeba zrozumieć, na czym polega religijny charakter sekty. =========================== A teraz w miejscach, gdzie użyto słowa "sekta wpisz słowo: Kościół katolicki, grupa z Rochester, chrześcijanie reformowani wszelkiej maści, kościół wschodni, islamiści, judaiści, członkowie partii politycznych, Amway i inne systemy sprzedaży bezpośredniej, wszelkie zhierarchizowane systemy społeczne, grupy korporacyjne..... ;)))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 44 Re: sekta - a co to takiego ? IP: 66.53.71.* 26.07.04, 08:30 Gość portalu: Palnick napisał(a): A teraz w miejscach, gdzie użyto słowa "sekta wpisz słowo: Kościół katolicki, grupa z Rochester, chrześcijanie reformowani wszelkiej maści, kościół wschodni, islamiści, judaiści, członkowie partii politycznych, Amway i inne systemy sprzedaży bezpośredniej, wszelkie zhierarchizowane systemy społeczne, grupy korporacyjne..... ;)))))) Wielkie religie jak chrzescijanstwo,buddyzm,hinduizm,taoizm itp. nie sa sektami! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Palnick Re: sekta - a co to takiego ? IP: *.stenaline.com 26.07.04, 10:34 Chrześcijaństwo to sekta żydowska. Poza tym chodzi o sposób funkcjonowania wszelkich zamknietych grup ludzi owładniętych ideą, wiarą, poczuciem misji itp. Odpowiedz Link Zgłoś
leszek.sopot Re: List do Eichelbergera 25.07.04, 15:29 To jakaś wewnętrzna sprawa buddystów, zapewne ważna dla tego środowiska. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tete Re: List do Eichelbergera IP: w3cache.* / *.2-0.pl 25.07.04, 22:29 No super. Latkowski publikuje list D do E z 2003 r i odpowiedź E do U z 1986r . Pomija 9 innych załączników i załatwia jakies swoje porachunki z Eichelbergiem. Miałem nadzieję, że jakiś mądrzejszy ten Latkowski ale no dobra niech ta będzie. Jeśłi Eichelberg w zeszłym roku został nauczycielem to faktycznie bardzo podejrzane. Odpowiedz Link Zgłoś