chateau
29.05.13, 20:33
No dobra, nie cała tylko jej opolski kawałek.
Streszczam. Sprawa polega na tym, że pani oficer, nota bene żona pewnego innego pana oficera robiła loda na wyraźne zapotrzebowanie szefa obojga w/w. Na tę chwilę rzeczony szef odchodzi na emeryturę, pani oficer ma z lekka pod górkę (zawieszenie, obcięcie pensji i takie tam) zaś o koledze małżonku media milczą. Fajnie, nie?
Najlepsze jest to, że wszystko wydało się dzięki ordynarnemu podsłuchowi czyli tzw. pluskwie, którą jakiś ktoś założył w gabinecie lokalnego szefa. Procedury są takie, że pomieszczenie szefa powinno być regularnie "odpluskwiane", co rzekomo czyniono, ale jak widać - nieskutecznie. Tym wątkiem oficjalnie nikt się nie zajął, choć mam podejrzenie graniczące z pewnością, że dużo się w tej kwestii dzieje.
Dlaczego na FK? Ktoś chyba do czorta rządzi tą policją i nie jest to nikt z żadnej partii opozycyjnej. Fakt, że podwładna w hierarchicznej strukturze robi dobrze szefowi jest czubkiem góry par excellence lodowej, bo łatwo sobie wyobrazić jakie tam panowały relacje, że do wymienionego robienia loda doszło.
opole.gazeta.pl/opole/1,35114,14001717,Seksafera_w_policji__Obrywa_tylko_policjantka__generala.html