Dodaj do ulubionych

UŚMIECHNIJ SIĘ!!!

    • homosovieticus Punkt widzenia 05.08.04, 09:43
      Wchodzi Babcia do autobusu i widzi, że jakiś młody mężczyzna siedzi i nie
      chce jej ustąpić miejsca. Podchodzi do niego i zaczyna stukać laską. Mężczyzna
      na to:
      - Może by babcia gumkę założyła, to by tak nie stukało.
      - Jakby twój ojciec gumkę założył, to by tu było wolne miejsce!

    • leszek.sopot rybka i świeczka 05.08.04, 09:53
      Spotyka sie dwóch wędkarzy, jeden mówi:
      -wiesz złapałem 1,5 metrową rybe
      -a ja wyłowiłem zapaloną świeczkę-odpowiada drugi
      -co to niemożliwe-stwierdził ten pierwszy
      -jak ty skrócisz rybe to ja zgasze świeczke
    • homosovieticus Owsiak i dziatwa 05.08.04, 09:58
      Owsiak rozpoczął pracę jako szkolny pedagog-psycholog. Zaraz pierwszego dnia
      zauważył chłopca, który nie biegał po boisku razem z innymi chłopcami tylko
      stał samotnie. Podszedł do niego i pyta:
      - Dobrze się czujesz?
      - Dobrze.
      - To dlaczego nie biegasz razem z innymi chłopcami?
      - Bo jestem bramkarzem.


    • homosovieticus Janikowi ku rozwadze 05.08.04, 10:08
      Idzie przez las Czerwony Kapturek w niebieskim kapturku. Napada go wilk i woła:
      - Zjem cię, Czerwony Kapturku!
      A Czerwony Kapturek w niebieskim kapturku odpowiada wilkowi:
      - Wilku, nie zjesz mnie, bo ja nie jestem Czerwony Kapturek, tylko ja jestem
      Niebieski Kapturek!
      Wilk, speszony, umknął w krzaki, a Czerwony Kapturek w niebieskim kapturku bez
      przeszkód dotarł do domku babci.
      Następnego dnia idzie przez las Czerwony Kapturek w żółtym kapturku... i cała
      historia powtarza się dzień w dzień przez dwa tygodnie. Czerwony Kapturek
      codziennie zmienia kapturek, ale ani razu nie wkłada czerwonego. Do czasu
      jednak...
      Idzie przez las Czerwony Kapturek w fioletowym kapturku. Napada go wilk i woła:
      - Zjem cię, Czerwony Kapturku!
      A Czerwony Kapturek w fioletowym kapturku odpowiada wilkowi:
      - Wilku, nie zjesz mnie, bo ja nie jestem Czerwony Kapturek, tylko ja jestem
      Fioletowy Kapturek!
      A wilk na to:
      - Wszystko jedno! Od dwóch tygodni nie miałem nic w pysku! A więc zjem cię,
      Fioletowy Kapturku!
      I zjadł wilk Czerwonego Kapturka w fioletowym kapturku...
      Jaki z tego morał?
      Żaden kapturek nie daje stuprocentowego zabezpieczenia!
      • warka_strong Lekcja historii: lata 80-te. 05.08.04, 11:08
        ***
        Lekcja historii. Pani przepytuje ucznia.
        - Jaką mamy teraz Polskę?
        - Demokratyczną.
        - Bardzo dobrze. Jaką jeszcze?
        - Ludową.
        - Świetnie. I jaką jeszcze?
        - Socjalistyczną.
        - Doskonale! A jaka była przed wojną?
        - Niepodległa...
        • warka_strong Re: Lekcja historii: lata 80-te. 06.08.04, 20:41
          Blondynka nabrała ochoty na obejrzenie jakiegoś dobrego pornograficznego filmu.
          Poszła do wypożyczalni i wybrała tytuł, który podobał się jej najbardziej. Wraca
          do domu, włącza wideo, wygodnie rozsiada się na kanapie i… nic. Zdenerwowana
          dzwoni do wypożyczalni.
          – Przed chwilą wzięłam od was kasetę i jest zepsuta.
          – Proszę mi opisać, co się dzieje.
          – Obraz cały czas śnieży i słychać tylko jakieś szumy.
          – Proszę podać tytuł filmu.
          – „Czyszczenie głowic”.
          • Gość: Henryk Re: Lekcja historii: lata 80-te. IP: 82.160.16.* 06.08.04, 21:06
            :-), podnoszę - podniesiony na duchu - Henryk.
    • warka_strong Klasyka fraszki polskiej. 05.08.04, 12:00
      ***
      Tadeusz Fangrat "Niewygodnie"

      To chyba bardzo niewygodnie:
      wychodzić z siebie, by wypaść godnie.
    • homosovieticus Co kto ma na myśli 05.08.04, 12:46
      Jasio kopie dół w ogródku. Zaciekawiony sąsiad pyta:
      - Co robisz?
      - Kopie grób dla mojej złotej rybki.
      - Ale czemu taki duży?
      - Bo jest w twoim pierdolonym kocie!


    • maly_czarny Re: UŚMIECHNIJ SIĘ!!! 05.08.04, 13:05
      ONZ opracowało ankietę na temat "Proszę szczerze odpowiedzieć na pytanie: jak
      pani/pana zdaniem należy rozwiązać problem niedostatku żywności w wielu krajach
      na świecie."

      Ankieta okazała się totalną porażką, ponieważ:

      1. W Afryce nikt nie wiedział co to jest żywność.

      2. We Europie Wschodniej nikt nie wiedział co to jest szczerość.

      3. W Europie Zachodniej nikt nie wiedział co to jest niedostatek.

      4. W Chinach nikt nie wiedział co to jest własne zdanie.

      5. Na Bliskim Wschodzie nikt nie wiedział co to jest rozwiązanie problemu.

      6. W Ameryce Południowej nikt nie wiedział co to znaczy "proszę".

      7. W Ameryce Północnej nikt nie wiedział, że są jeszcze jakieś inne kraje na
      świecie.
      • homosovieticus Nasza dziatwa 05.08.04, 13:14
        W szkole na lekcji historii pani zadała dzieciom pytanie:
        - Dzieci kto wie coś o Napoleonie?
        Parę dzieci zgłosiło się, a wśród nich Jasiu. Pani nie dowierzała bo Jasiu
        zawsze taki spokojny, nigdy nie zgłaszający się - a teraz wręcz wyrywał się do
        odpowiedzi. Więc pani mówi :
        - No proszę Jasiu powiedz co wiesz o Napoleonie.
        A Jasiu jednym tchem:
        - Najtańszy Napoleon jest w Czechach.


    • homosovieticus prezesi z elity gospodarczej 05.08.04, 13:32
      Dwóch wariatów kupiło sobie kotki. Bawili się nimi fajnie, dopóki nie natrafili
      na problem, który kotek jest czyj. Pierwszy wymyślił, ze swojemu kotu utnie
      ogonek.
      Bawią się dalej, ale drugiemu spodobał się kotek bez ogonka. Uciął wiec swojemu
      ogonek i zaczęli myśleć, co zrobić, żeby je znowu móc rozpoznać. Więc pierwszy
      uciął swojemu przednia nóżkę.
      Bawili się jakiś czas, ale drugiemu spodobał się kotek bez nóżki, wiec swojemu
      także uciął. Cały problem zaczął się wiec od nowa. Po pewnym czasie pierwszy
      wariat wymyślił, ze utnie swojemu kotu drugą z przednich nóżek.
      Drugiemu wariatowi spodobało się jednak, jak fajnie czołga się kotek tego
      pierwszego, więc swojemu tez uciął druga z przednich nóżek. Po pewnym czasie
      pierwszy wariat, chcąc wyróżnić swojego kotka, uciął mu dwie tylnie nóżki.
      Kadłubek jego kotka tak się fajnie poruszał, że drugiemu wariatowi oczywiście
      się to spodobało, i ze swojego kotka też zrobił kadłubka. I teraz zaczął się
      już poważny problem, jak rozpoznać, który kotek jest czyj. Myślą, myślą, myślą,
      i w końcu jeden mówi:
      - Wiesz, to ja wezmę białego, a ty czarnego...
    • homosovieticus Złota wieża 05.08.04, 14:57
      panidalloway :


      W tej wieży pewnie car Aleksander zamknął małżonkę. Tak przecież czynią wielcy
      władcy, jak połowica ich rozczaruje i nie spełni pokładanych w niej nadziei.
      Ten komentarz, jest głownie w celu up, bo i co sensownego można powiedzieć.
      Dowartościowywanie się majonezem jest żałosne i niszczy Polskę gospodarczo i
      moralnie.:(


    • leszek.sopot Kobiecy słownik dla panów 05.08.04, 15:18
      Kobiecy słownik dla panów

      Tak = Nie
      Nie = Tak
      Być może = Nie
      Żałuję. = Pożałujesz.
      Potrzebujemy. = Chcę mieć.
      Rób, jak chcesz. = Kiedyś mi za to zapłacisz.
      Musimy porozmawiać. = Mam kilka uwag co do twojego zachowania.
      Wszystko mi jedno. = Oczywiście, że mi to przeszkadza, idioto.
      Jaki ty jesteś męski. = Lepiej, żebyś się ogolił, umył i popsikał dezodorantem.
      Chcę mieć nowe zasłony = .....i dywany, i meble, i tapety.
      Ach, jakie piękne kwiaty. = Czy ty myślisz wyłącznie o seksie?
      Bądź romantyczny i wyłącz światło. = Oczko mi poszło w pończosze.
      Kochasz mnie? = Zaraz cię poproszę o coś drogiego.
      Naprawdę mnie kochasz? = To, co dziś zrobiłam, na pewno ci się nie spodoba.
      Za minutkę będę gotowa. = Możesz założyć kapcie, napić się piwa i obejrzeć film
      w TV.
      Naucz się w końcu rozmawiać = Poprostu zgadzaj się ze mną!
    • leszek.sopot Męski słownik dla pań 05.08.04, 15:19
      Męski słownik dla pań

      Jestem głodny. = Jestem głodny.
      Chce mi się spać. = Chce mi się spać.
      Jestem zmęczony. = Jestem zmęczony.
      Może byś do mnie wpadła? = Kiedy pójdziemy do łóżka?
      Może byśmy poszli razem do knajpki? = Kiedy pójdziemy do łóżka?
      Mogę do ciebie zadzwonić? = Kiedy pójdziemy do łóżka?
      Zatańczymy? = Kiedy pójdziemy do łóżka?
      Nudzi mi się. = A może poszlibyśmy do łóżka?
      Kocham cię. = A może poszlibyśmy do łóżka już teraz?
      Ja też cię kocham. = No, skoro już to powiedziałem, to może wreszcie
      poszlibyśmy do łóżka?
      Porozmawiajmy = Chcę wywrzeć na tobie wrażenie, że jestem osobą o głębokiej
      osobowości, a może wtedy zechcesz się ze mną przespać.
      Taak, niezła fryzura. = Przedtem było lepiej.
      Taak, niezła fryzura. = I za to zapłaciłaś 150PLN?!?
      (W czasie zakupów) Ta jest niezła. = Weź wreszcie którąś z tych kiecek i
      chodźmy z tego sklepu.
    • lupus.lupus Re: UŚMIECHNIJ SIĘ!!! 05.08.04, 15:22
      Dr Wart Boorg zbliża się do przystanku autobusowego. Siada na ławce i czeka.
      Czeka dość długo więc siedzący obok mężczyzna pyta:
      -Czeka Pan na ten o 17.48?
      - Tak odpowiada Dr Wart Boorg.
      - On kursuje tylko w dni świąteczne
      - No właśnie, a ja mam dziś urodziny.

      • homosovieticus Chamstwo nie popłaca :)) a na forum? 05.08.04, 15:44
        Do pałacu z zagranicznych wojaży wraca hrabia.
        Kamerdyner, otwierając drzwi, kłania się nisko i mówi:
        - Jesteś nareszcie, stary capie. Znów się szlajałeś w Paryżu po knajpach.
        Pewnie cały majątek przepuściłeś, łajdaku!
        - Nie, Janie. Byłem w Berlinie i kupiłem sobie nowy aparat słuchowy. Jesteś
        zwolniony.
        • leszek.sopot gra w kości 05.08.04, 15:50
          Apostołowie grali w kości. Piotr cały czas wygrywa. Dosiadł się do nich Jezus.
          Rzucił Piotr i wypadły same szóstki i rzucił Jezus i wypadły same siódemki.
          Rzekł Piotr:
          - Panie tylko bez cudów, albowiem gramy na pieniądze.
          • homosovieticus Prztszła kryska na .... cwaniaczka! 05.08.04, 15:57
            Na pastwisku przy lesie pasą się krowy.
            Zza drzew wychodzi zając i się pyta:
            - Czy jest wśród was jakiś cwaniaczek?
            - Nie ma - odpowiadają zdziwione krowy.
            - To w takim razie każda daje 5 zł.
            Sytuacja powtarza się przez kilka następnych dni.
            W końcu krowy nie wytrzymują i proszą o pomoc lisa.
            Następnego dnia sytuacja się powtarza. Zając zadaje pytanie krowom.
            Nagle spośród krów wychyla się lis i mówi:
            - Ja jestem cwaniaczek, a bo co?
            Wtem z lasu wychodzi niedzwiedź mówiąc:
            - To zajączku jak zwykle, od krów weź po 5 złotych, a od cwaniaczka 15.
            • leszek.sopot krzyżówka 05.08.04, 15:59
              Do przedziału wagonu kolejowego wchodzą trzy osoby: kobieta, młody mężczyzna i
              ksiądz. Zaczyna się długa podroż, więc aby skrócić czas wszyscy wyjmują gazety,
              traf chciał, że takie same i zaczynają rozwiązywać krzyżówkę. W pewnej chwili
              odzywa się kobieta:
              - Czy któryś z panów może wie, co to może być: 7 pionowo, część ciała kobiety,
              na pięc liter, pierwsza "p", ostatnia "a".
              - Pięta - odpowiada chłopak.
              - Eeee... czy ktoś z państwa ma gumkę? - pyta ksiądz.
      • leszek.sopot Re: UŚMIECHNIJ SIĘ!!! 05.08.04, 15:48
        Po jeziorze Genezaret Jezus chodzi po falach. Piotr widząc to, chciał pobiec na
        spotkanie Mistrza i wyskoczył z łodzi. Oczywiście zaczął tonąć.
        - Mistrzu, ratuj! - woła zrozpaczony.
        - Mistrz na to - Po palikach głupku, po palikach!
        • homosovieticus Zapobiegliwy zawsze zabezpieczony 05.08.04, 15:53
          Dr War Boorg w tramwaju kasuje dwa bilety. Osoba która stoi obok niego, ze
          zdziwieniem pyta się:
          - Po co kasuje Pan dwa bilety, jak jedzie Pan sam?
          - To proste. Jak jeden zgubię, zawsze mam drugi.
          - A jak zgubią się oba?
          - To mam jeszcze miesięczny
          • leszek.sopot alternatywa programowa 05.08.04, 15:57
            Polska, rok 2004

            Siedzi homo przed TV i strasznie zdenerwowany przełącza programy:
            Pierwszy kanał: msza święta...
            Drugi kanał: transmisja na żywo pasterki z Watykanu...
            Trzeci kanał: transmisja z chrztu 35 dziecka Wałęsy...
            Homo denerwuje się coraz bardziej bo chciałby obejrzeć cos normalnego.
            Czwarty kanał: film pt. "Jak to Maryja została dziewicą"
            Piąty kanał: siedzi ksiądz i mówi: "I czego palancie przełączasz kanały?!"
            • homosovieticus o bystrość pewnego Premiera 05.08.04, 16:02
              Lew zwołał wszystkie zwierzeta w dżungli i zarządził:
              - Każdy po kolei ma opowiedzieć dowcip. Jeżeli choć jedno z was nie będzie się
              śmiać, zabiję opowiadającego.
              Na pierwszy ogień poszła małpa.
              Gdy skończyła opowiadać, roześmiały się wszystkie zwierzęta oprócz żółwia.
              - Żółw się nie śmieje! - ryknął lew i rozszarpał małpę.
              Potem zabił słonia i żyrafę, bo ich dowcipy również nie rozśmieszyły żółwia.
              Gdy tygrys zaczął mówić, żółw zaczął się śmiać.
              - Żółw, co ty? Tygrys jeszcze nie skończył! - zawył lew.
              - Tak, wiem, ale kawał małpy był po prostu super...
              • leszek.sopot Boży dar 05.08.04, 16:04
                Idzie homo-misjonarz przez pustynię i spotyka lwa. Przerażony modli się "Boże
                spraw aby to zwierze miało chrześcijańskie uczucia". Na to lew: "Boże
                pobłogosław ten dar, który zaraz będę spożywał".
            • homosovieticus dziennikarz oskarżony niesłusznie zeznaje prawdę 05.08.04, 16:06
              Oskarżony proszę powiedzieć jak to się stało?
              - Siedziałem w kuchni, jadłem pomarańczę. Skórka spadła na podłogę, nóż też.
              Teściowa poślizgnęła się na skórce i nadziała się na nóż. I tak siedem razy z
              rzędu...
              • leszek.sopot skryba się myli? 05.08.04, 16:09
                Rozmawia dwóch mnichów, młody z homo-opatem na temat zbiorów znajdujących się
                w bibliotece.
                - Homoopacie, wybacz, że pytam, ale co by się stało gdyby mnich przepisujący
                księgi się pomylił i jakieś zdanie przepisał błędnie?
                - Nie, to niemożliwe, nikt się nie myli.
                - No, ale jakby się ktoś pomylił, to co by się stało?
                - Mówię ci, że nikt się nie myli, znasz tekst biblii na pamięć? Przyniosę ci
                jedna z pierwszych kopii i zobaczysz, że nic, a nic nie odbiega od tej z której
                i ty się uczyłeś...
                - Homoopat poszedł po ów tekst i nie ma go godzinę, dwie, trzy... w końcu młody
                mnich zniecierpliwił się i poszedł szukać homciaopata. Znalazl go w bibliotece
                siedzącego nad dwoma tekstami biblii (jeden z którego się wszyscy uczyli, a
                drugi ten jeden z pierwszych kopii najbliższych oryginałowi) i płacze...
                - Mistrzu co się stało?!?
                - W pierwszym tekście jest napisane "będziesz żył w celi bracie", a w kolejnych
                kopiach "będziesz żył w celibacie"...
    • homosovieticus zarozumiały sknera rogaczem :)) 05.08.04, 15:49
      Mąż nie w porę wraca do domu. Żona musi szybko ukryć kochanka.
      - Stań na środku, tak jak jesteś goły, a ja ciebie posypię talkiem.
      - A to co? - pyta mąż.
      - Posąg - odpowiada żona.
      Mąż machnął ręką i poszedł spać.
      W środku nocy wstaje, bierze szklankę wody i wręcza ją posągowi.
      - Masz, pij. U Dr War Boorga stałem trzy dni, nawet mi szklanki wody nie podał.
      • leszek.sopot antysemita? 05.08.04, 15:53
        HomoIcek sprzedaje lody. Na wózku z lodami widnieje napis: "Żydom lodów się nie
        sprzedaje". Podchodzi do niego rabin i zgorszony pyta:
        - HomoIcek, a co ty, antysemita jesteś?
        - Rabi, a ty próbowałeś tych lodów?
    • homosovieticus rozpieszczony 05.08.04, 16:14
      Przed kościołem siedzi żebrak. Po mszy jeden z wiernych daje mu 10 zł. W
      następnym tygodniu tak samo. I tak co tydzień. Aż którejś niedzieli facet
      podchodzi do żebraka i daje mu tylko 5 zł.
      - Dlaczego tylko 5? Zawsze było 10 zł - skarży się żebrak.
      - Ale wie pan, mam wydatki, posłałem syna na studia...
      - To bardzo pięknie. Ale dlaczego na mój koszt?!
    • homosovieticus bogactwa strzec należy 05.08.04, 16:20
      Dr War Boorg przychodzi do dentysty. Dentysta zagląda mu do ust i widzi same
      złote zęby, diamentowe koronki... Nie wytrzymał i się pyta:
      - I co ja tu mam panu zrobić?
      - Chciałbym założyć alarm!
      • leszek.sopot prysznic 05.08.04, 16:27
        Dlaczego homo powinien zawsze brać prysznic w szortach?
        - By nie spoglądać z góry na bezrobotnego!
    • homosovieticus CHAMFORT .................i to by było na tyle :)) 05.08.04, 16:26
      Najbardziej dla człowieka straconym jest dzień, w którym się nie śmiał.
      • rolotomasi o.idiotto ~ incogóóto 05.08.04, 16:33
        SOPOT << Ty na prawdę nie wiesz kto pisze pod nickiem Mały_czarty ?

        A co dasz, jak powiem ?
        • leszek.sopot z dziurką 05.08.04, 16:38
          Stasiek spotyka kolegę i mówi:
          - Słyszałeś, Franek? Kościół zezwolił na używanie prezerwatyw!
          - Coś ty!
          - Serio, ale muszą mieć dziurawe końce.
        • maly_czarny Re: o.idiotto ~ incogóóto 05.08.04, 23:24
          Rolotomasi, powiedz. Jestem bardzo ciekaw, kim jestem... Bardzo Cię proszę...
          • rolotomasi Re: o.idiotto ~ incogóóto 10.08.04, 12:30
            Ależ pro. >>
            - jesteś Czarny, ściślej - pokrewny.
            • maly_czarny Re: o.idiotto ~ incogóóto 13.08.04, 20:27
              Eee... Można jaśniej? Nie rozumiem, o co chodzi...
    • warka_strong O kamieniu 05.08.04, 16:53
      ***
      - Czym się rózni węgiel kamienny od kamienia węgielnego?
      - Tym, czym picie w Szczawnicy od szczania w piwnicy.
    • warka_strong O krasnalu. 05.08.04, 16:55
      ***
      - Krasnoludku ile ważysz?
      - 25 deko.
      - Krasnalu, bez jaj!
      - Bez jaj to 20 deko.
    • Gość: Henryk Re: UŚMIECHNIJ SIĘ!!! IP: 82.160.16.* 05.08.04, 17:52
      Zajrzałem ponownie na wątek i się nie zawiodłem. Panowie po nocnej przerwie (krótkiej?) dali koncert humoru.
      Panom: "warka_strong", "maly_czarny", "homosovieticus","leszek.sopot", "rolotomasi", "lupus.lupus", "Emeryt" za bóle brzucha i szczęk oraz po pachy ubaw serdeczne dzięki.
      Nie zapomnę Wam(Was) tego Panowie :-). Henryk.
    • warka_strong Bioterapia 05.08.04, 18:36
      ***
      Po seansie u bioenergoterapeuty pacjent głośno krzyczy:
      - O Jezu będę chodził!
      - Wyleczył pana?
      - Nie, w tym czasie ukradli mi samochód...
    • leszek.sopot Matka Lenina 05.08.04, 18:45
      Spotykają się dwaj Rosjanie.
      - Mam dla ciebie dwie wiadomości: jedną dobrą, drugą złą. Od której mam zacząć?
      - Od dobrej.
      - Odnaleziono matkę Lenina.
      - A zła?
      - Znów jest w ciąży!
    • maly_czarny Re: UŚMIECHNIJ SIĘ!!! 05.08.04, 23:16
      USA. Pierwszy dzień nauki. Nauczycielka przedstawia nowego ucznia.
      - To jest Sakiro Suzuki z Japonii.
      Lekcja się zaczyna. Nauczycielka mówi:
      - Dobrze, zobaczymy, jak sobie radzicie z historią. Kto mi powie, czyje to są
      słowa: ,,Dajcie mi wolność albo śmierć''?
      W klasie cisza. Suzuki podnosi rękę:
      - Patrick Henry, 1775, Filadelfia.
      - Bardzo dobrze Suzuki. A kto powiedział: ,,Państwo to ludzie, ludzie nie
      powinni więc ginąć''?
      Znowu Suzuki:
      - Abraham Lincoln, 1863, Waszyngton.
      Nauczycielka do uczniów z wyrzutem:
      - Wstydęcie się. Suzuki to Japończyk, a zna amerykańską historię lepiej niż wy!
      W klasie zapada cisza i nagle słychać głośny szept:
      - Pocałuj mnie w dupę, pieprzony Japończyku...
      - Kto to powiedział? - krzyczy nauczycielka, na co Suzuki podnosi rękę i mówi:
      - Generał McArthur w 1942 roku na Guadalcanal i Lee Iacocca w 1982 roku na
      walnym zgromadzeniu Chryslera.
      W klasie jeszcze ciszej... Ktoś szepce:
      - Rzygać mi się chcę...
      - Kto to!? - wrzeszczy nauczycielka, na co Suzuki szybko odpowiada:
      - George Bush senior do premiera
      Tanaki w 1991 roku podczas obiadu.
      Jeden z naprawdę już wkurzonych uczniów wstaje i mówi głośno:
      - Obciągnij mi druta!
      Na to nauczycielka zrezygnowanym tonem:
      - To już koniec. Kto tym razem?
      - Bill Clinton do Moniki Lewinsky w 1997 roku w Gabinecie Owalnym w Białym Domu
      - odpowiada Suzuki.
      Na to inny uczeń:
      - Suzuki to kupa gówna! - a Suzuki:
      - Valentino Rossi w Rio na Grand Prix Brazylii w 2002 roku!
      Klasa popada w histerię, nauczycielka mdleje, do klasy wchodzi dyrektor:
      - Cholera, takiego burdelu to ja jeszcze nie widziałem.
      Suzuki:
      - Leszek Miller do wicepremiera Hausnera na posiedzeniu komisji budżetowej w
      Warszawie w 2003 roku.
      • rolotomasi Re: UŚMIECHNIJ SIĘ ! 06.08.04, 01:50
        Normalna katolicka rodzina przy niedzielnym obiedzie.

        Pewnej niedzieli ciszę przy obiedzie przerywa 10-letnia córka oświadczając
        poważnie:
        - "Nie jestem już dziewicą".
        Po tych słowach zapada całkowita cisza. Pozbierawszy się ojciec mówi do matki:
        - "Marta, ty tu jesteś winna! Jesteś dziwką! Ubierasz sie tak frywolnie, że
        faceci oglądają się za tobą i gwizdają ! Mało tego, zachowujesz się obscenicznie
        przy naszej córce!"
        Do starszej 20-letniej córki krzyczy:
        - "I ty, ty też tu jesteś winna! Tak samo jesteś dziwką! Pieprzysz się z
        pierwszym lepszym kolesiem na naszej sofie kiedy tylko wyjdziemy z domu!
        I to na oczach naszej córki! Kilka dni temu znalazłem na poduszce ślady spermy!
        I nie myśl sobie, że nie wiem o tym, że masz w szafce nocnej wibrator! Brudna
        szmato!"
        Na to wściekła matka wrzeszczy na ojca:
        "Zamknij się, do licha! To właśnie ty powinieneś uważać na to co mówisz. To
        właśnie ty wydajesz pół wypłaty na prostytutki! To ty spacerujesz po dzielnicy
        czerwonych latarni z naszą małą córeczką! A odkąd mamy telewizję kablową cały
        czas oglądasz pornole, nawet przy małej! Żeby już nie wspominać o twojej
        szmatławej sekretarce, która systematycznie robi ci loda i której nie wystarcza
        nawet to, że ją normalnie stukniesz, a ty dzwonisz potem do domu i tym swoim
        anielskim głosikiem rozmawiasz nawet z naszą córką!"
        Zaszokowana i pełna zwątpienia matka zwraca się do córeczki:
        - "Ale jak to się stało, skarbie? Zostałaś zgwałcona, czy dziabnął cię kolega z
        klasy?"
        Mała patrzy dużymi oczyma na matkę i mówi:
        - "Ale nie, mamo, pani zmieniła mi rolę w jasełkach. Nie jestem już dziewicą,
        tylko pastereczką. "
        • warka_strong Re: UŚMIECHNIJ SIĘ ! 06.08.04, 16:04
          Niedźwiedź otworzył najlepiej zaopatrzony w lesie sklep. Przychodzi do sklepu
          zając i pyta:
          - Podobno twój sklep jest najlepiej zaopatrzony i można w nim kupić wszystko?
          - To prawda.
          - Ale wszystko?
          - Tak, wszystko.
          - Chyba coś tu ściemniasz?
          - Nic nie ściemniam, mam w sklepie wszystko. Możemy się założyć. Jak nie będę
          czegoś miał, co będziesz chciał kupić, to oddam ci ten sklep razem z całym towarem.
          - Dobra, to ja chcę kupić nic.
          Niedźwiedź w pierwszym momencie przeraził się trochę, ale pomyślał chwilę i mówi:
          - OK, to chodę za mną.
          Zeszli do piwnicy, a niedźwiedź zgasił światło i pyta:
          - Widzisz coś?
          - Nic.
          - To bierz dwa kilo i spadaj.
      • rolotomasi Re: UŚMIECHNIJ SIĘ < gdzieś już to widziałem 06.08.04, 01:54
        " USA. Pierwszy dzień nauki. Nauczycielka przedstawia nowego ucznia.
        - To jest Sakiro Suzuki z Japonii." << gdzieś już to widziałem, hłe hłe
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=9346918&a=9357001
        Data listopadowa '3 FORUM Kraj forum
        • maly_czarny Re: UŚMIECHNIJ SIĘ < gdzieś już to widziałem 06.08.04, 09:03
          No powiedz, kim ja jestem?
    • Gość: Emeryt Re: UŚMIECHNIJ SIĘ!!! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.08.04, 23:21
      Oglądałem dziś w TVP1 program o IV RP. I przypomniałem dowcip z czasów II RP.
      Poseł do posła:
      -Maroko trzeba dać Francji, Chinom - Koreę, Austrii powszechne i bezpośrednie
      głosowanie...
      -A nam?
      Nam, kelner, jeszce dwa piwa!

      I wyciągnąłem z tego wniosek, że dawniej posłowie sami pili piwo, a dzisiaj
      warzą piwo dla całego społeczeństwa. Pozdrawiam wieczorowa porą.
    • maly_czarny Re: UŚMIECHNIJ SIĘ!!! 05.08.04, 23:31
      warka, coś dla Ciebie...;-)

      Solidarność
      W Londynie odbywa się Wielki Festiwal Piwa. Czterej prezydenci największych
      browarów chcą się zrelaksować. Umawiają się więc na wieczór w pubie. Podchodzi
      kelner i pyta, co podać. Jeden z nich, z hiszpańskim akcentem, zamawia pierwszy.
      — Senior, najlepsze na świecie piwo, proszę podać Coronę.
      Drugi z nich, z jowialnym uśmiechem i niemal nie otwierając ust mówi:
      — Podaj mi chłopcze The King of Beer, Budweisera.
      Następny z ciężkim akcentem wykrzykuje:
      — Podaj mi jedyne piwo, do którego wyrobu używana jest prawdziwa ˇródlana woda z
      górskiego ˇródła Rocky Mountain. Coors poproszę!
      Ostatni z nich, szef Guinness’a, zamawia coca—colę. Przez chwilę panowie piją w
      milczeniu, ale w końcu nie wytrzymują i pytają czwartego, o co chodzi.
      — Szanowni panowie, uznałem, że skoro żaden z was nie pije piwa, to ja nie będę
      się wyłamywał.
      • warka_strong Re: UŚMIECHNIJ SIĘ!!! 06.08.04, 02:18
        Z podziękowaniem:)


        Międzynarodowy kongres feministek. Na podium wchodzi jedna z delegatek i rzuca
        hasło.
        — Siostry, dość wyzysku. Nie będziemy im prać i gotować.
        Uchwałę przyjęto jednogłośnie. Na kolejnym spotkaniu wojowniczych pań, delegatki
        dzielą się swymi spostrzeżeniami. Zaczyna Angielka.
        — Wróciłam do domu i mówię: John, od dzisiaj nie piorę i nie gotuję. Pierwszego
        dnia — nic nie widzę, drugiego dnia — nic nie widzę, trzeciego dnia — widzę —
        gotuje jajko.
        Sala zatrzęsła się od oklasków. Na mównicę wchodzi Francuzka.
        — Wróciłam do domu i mówię: Pierre, od dzisiaj nie piorę i nie gotuję.
        Pierwszego dnia — nic nie widzę, drugiego dnia — nic nie widzę, trzeciego dnia
        widzę — pierze majtki.
        Owacje na stojąco. Na podium wchodzi Rosjanka.
        — Wróciłam do domu i mówię: Iwan, od dzisiaj nie piorę i nie gotuję. Pierwszego
        dnia — nic nie widzę, drugiego dnia — nic nie widzę, trzeciego dnia nadal nic
        nie widzę. Czwartego dnia – zaczynam widzieć na prawe oko.
    • lupus.lupus wartburg i winda 06.08.04, 09:39
      Dr Wart Boorg ma do załatwienia bardzo ważną sprawę w nowoczesnym biurowcu.
      Wchodzi do windy. Siedzący tam windziarz pyta:
      - Na drugie?
      - Kurt- odpowiada dr Wart

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka